Gość: lionka IP: *.* 25.02.02, 08:50 Kochani!!!! Moja 10,5 miesięczna dziewczynka od wczoraj chodzi, a nawet biega!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 09:11 Cześć!Noooo. Graaaaaaaaaaatulacje dla córci i wyrazy współczucia dla mamy. Teraz dopiero się nabiegasz.PozdrawiamIza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 09:14 Dzięki !!!! Mam nadzieję że nie będzie tak źle jak piszesz! Ale spodziewam się że teraz trochę więcej będę w ruchu niż dotychczas. Oby nie za dużo!!! Jeszcze raz pozdrawiam Lionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 10:32 Znam to wspaniłe uczucie! Wielkie gratulacje dla dzidzi.A Tobie życzę duuuuuuużo siły i cierpliwości. A tak swoją drogą: pośpieszyła się ta Twoja dzidzia!10,5 miesiąca... no no... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 17:45 Hurra, teraz będzie sobie rozbijać łepetynkę. Mnie to dopiero czeka. Gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnetaLelonek Re: Muszę się pochwalić!!!!!-- JA TEŻ IP: *.* 25.02.02, 17:49 Mój synek też chodzi od dwóch tygodni - ma 11 m-cy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnetaLelonek Re: Muszę się pochwalić!!!!!-- JA TEŻ IP: *.* 25.02.02, 17:50 Mój synek też chodzi od dwóch tygodni - ma 11 m-cy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaP Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 19:25 Mój Filip z kolei (skończone 9 m-cy) od tygodnia coraz sprawniej "sprężynuje". Wiadomo, co za tym idzie - "nieuchronne" chodzenie. Już teraz przeżywam koszmar, gdy "lata" w chodziku, a co będzie, jak zaczne bez ...Pozdrawiam Justyna mama Filipa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Muszę się pochwalić!!!!! IP: *.* 25.02.02, 20:51 Moja córcia też chodziła na 10,5 miesiąca ale ja paradoksalnie odczułam szczerą ulgę. Więcej szkód robiłam raczkując - to znaczy namiętnie zjadała wszelkie paproszki i mikroskopijne śmieci na jakie natrafiła, a gdy sie spionizowała i oddaliła od podłogi przestała się tym zajmować. No i przede wszystkim mój kręgosłup - wcześniej godzinami musiałam prowadzać ją za rączki pochylona wte i wewte choć w plecach strzykało, jak sie usamodzielniła w chodzeniu to mogłam rozprostować kości. Także nie zawsze początek chodzenia na dwóch nóżkach pogarsza sytuacje życiową mamy . Odpowiedz Link Zgłoś