Gość: guest
IP: *.*
11.04.02, 10:35
CzescNo coz problem z dwoma jezykami dotyczy rowniez mnie i moich dzieci. Mieszkam w Niemczech 12 lat i moje dzieci juz tu sie urodzily. Pierwsze trzy lata mowilismy z Vanessa tylko po polsku i mowila sliczna polszczyzna. Niestety zmienilo sie to gdy poszla do przedszkola. Pierwsze 2 lata jeszcze jakos to szlo jakkolwieg dominujacym jezykiem zaczal byc niemiecki, wlasciwie nie mialam z tym problemow, bo w koncu mieszka w Niemczech i tu bedzie najblizsze lata zyla.Niestety zaczelam zauwazac ze brakowalo jej slow polskich i z wygody zaczela mowic do nas po niemiecku. Toczylismy dosc dlugie walki z nia bez wiekszych rezultatow: my do niej po polsku a ona do nas po niemiecku.Bylismy troche rozczarowani, bo inaczej sobie to wyobrazalismy. Jednak zauwazylam, ze gdy bylismy w Polsce lub mielismy odwiedziny z kraju ona potrafila sie przestawic i uzywac jezyka polskiego, jakkolwieg napewno nie byla to zawsze poprawna gramatyka i czasami brakowalo jej slow, ale to co chciala powiedziec zawsze potrafila.Przestalam sie zamartwiac. W tej chwili Vanessa chodzi do pierwszej klasy i staram sie z nia uczyc po polsku czytac, nawet niezle jej to wychodzi.Niestety bardzo slychac akcent niemiecki i ma rowniez problemy z pewnymi gloskami: polskiego "r" nauczyla sie dopiero kilka miesiecy temu.Mysle ze bardzo wazne sa wyjazdy do Polski, bo tam jest latwiej i dziecko widzi tez sens nauki jezyka gdy wie ze jest to potrzebne, bo inaczej nie porozumie sie z dziecmi na podworku.Moj poltoraroczny syn jest w tej chwili dwujezycznym dzieckiem, gdyz nauka tylko polskiego nie zdala egzaminu, bo poprzez kontakty z dziecmi i Vanessa uczy sie duzo slow niemieckich.Caly czas mam nadzieje, ze moje dzieci mimo problemow beda mowic po polsku, a czy w przyszlosci bedzie to plynna bezbledna polszczyzna to nie wiem, mysle ze czas pokaze.Ale pomimo trudnosci nie zniechecam sie i dalej probuje.Elka