Gość: Serek
IP: *.*
10.07.02, 10:41
Hej!A ja tzn. my obie jesteśmy za.Moja córcia to mały wiercipieta, ale wsadzona do nosidełka była jak zaczarowana. Dodam może,że było to bardzo wygodne w obsłudze i noszeniu nosidełko firmy Babybjorn, nie wiem czy u nas dostępne bo dostałam z Niemiec. Jego niewątpliwą zaletą była bożliwość noszenia dziecka przodem do mamy/taty i tyłe kiedy to maleństwo obserwowało sobie świat bezpiecznie oparte pleckami o niosącego.Nosidełka tego urzywaliśmy już od trzeciego miesiąca (głownie na zakupach, bo wtedy mała była niespokojna w wózku), dopóki się dało (patrz na ile pozwolił kręgosłup). Obecnie "maleństwo" jest za duże do noszenia z przodu myślimy więc o nabyciu stelaża do noszenia na plecach.Syla&Zosia