Dodaj do ulubionych

choroba lokomocyjna

IP: *.* 29.07.02, 02:17
Mamusie! Czy ktos ma ten problem? Mojemu dziecku robi sie niedobrze w samochodzie. Ostatnio wybralismy sie samochodem na wycieczke, no i jazda byla niezapomniana...:-(.Mialam to samo, gdy bylam mala i przed kazda dluzsza jazda dostawalam aviomarin. To bylo dawno temu ;-), czy sa teraz jakies lepsze lekarstwa lub inne sposoby (oprocz oczywiscie niewsiadania do auta)? Pozdrawiam.Mama Szymka, ktory juz nigdzie nie chce jechac (a wakacje jeszcze przed nami).
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: choroba lokomocyjna IP: *.* 29.07.02, 07:22
      Moja córa ma to samo. Niestety bieżemy tylko :-( Aviomarin - wg zalecenia pediatry 1/2 tabletki (mała ma 2 lata).Pozostałe lekarstwa są trudne do podania bo np. wymagają ssania co godzinę granulek (homeopatyczne). Ale ostatnio zdarzyło nam się wymiotować nawet po Aviomarinie. Jest jakiś syrop (nazwy nie pamiętam - na receptę), który działa przyciwwymiotnie, ale jeszcze go nie stosowałam. Z innych prostych zasad staram się aby mała ostatni posiłek zjadała co najmniej godzinkę przed podróżą, w czasie drogi nie daję jej żadnych słodkich i kwaśnych napojów, bo to podobno pobudza wymioty, to samo ze słodyczami. W trakcie podróży jemy bułeczkę lub chrupki kukurydziane i pijemy wodę - wszystko to często ale w małych ilościach.Jeżeli ktoś zna jakieś lepsze lekarstwo niż Aviomarin, to również chętnie się z nim zapoznam.
      • Gość: MichałaMama Re: choroba lokomocyjna IP: *.* 29.07.02, 07:34
        Syn moich znajomych bardzo dobrze reaguje na Coculin (nazwa jest pisana ze słyszenia, więc mogłam trochę pokręcić). Ale on ma już 4 lata, nie wiem od kiedy to dawać.Moje dziecko niby lubi jeżdzić samochodem a ostatnią podróż też przechorował.PozdrawiamAknieszka
    • Gość: goskax Re: choroba lokomocyjna IP: *.* 29.07.02, 12:42
      Może to zabrzmi dziwnie,ale na chorobe lokomocyjną dobry jest - zwykły plaster naklejony na pępek !!! Wypróbowałam na mężu podczas lotu samolotem (w jedna strone z plastrem,w druga bez-odczuwał różnice ) Sa też plastry (do zakupu w aptece )z jakims lekiem i nakleja sie je na nadgarstu... (nie próbowałam, tylko o nich słyszałam)Mam nadzieje,ze poskutkuje ..szerokiej drogi ...
    • Gość: AnnaM Re: choroba lokomocyjna IP: *.* 30.07.02, 17:16
      Ja miałam ten sam problem ze synem dopuki nie zaczęłam mu podawać dipherganu przed podróżą(1 łyżeczkę).Poleciła mi to pani w aptece bo inne środki nie działały a na aviomarin jest za mały,ma 3 lata,ten środek jest dla dzieci powyżej 5 roku życia.Dodam jeszcze,że diphergan jest na receptę.Dzięki temu mogę teraz ze spokojem wsiąść ze synem do samochodu,a bywało tak,że niekiedy nie mógł przejechać nawet 10 km.Pozdrawiam.Kuki
      • Gość: SylwiaKarolina Re: choroba lokomocyjna IP: *.* 30.07.02, 18:05
        A ja się przekonałam (na sobie samej, bo dziecko nawet ośmiogodzinną podróż znosi bez najmniejszych problemów), że nie ma nic gorszego niż jazda z pustym żołądkiem. Wbrew powszechnej opinii, że nie należy się najadać przed jazdą, jeśli tylko w podróży zaczynam odczuwać głód, natychmiast robi mi się niedobrze. Przechorowałam tak całe dzieciństwo, bo mama pilnowała, żebym się przed podróżą nie najadała. Od kiedy dorosłam i sama zaczęłam decydować co i kiedy jeść, problem zniknął. Nie zmogło mnie nawet 13 000 km przejechanych w trzy tygodnie w podróży służbowej (przeciętnie 7-8 godzin dziennie w autokarze)Sylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka