Gość: guest
IP: *.*
30.09.02, 15:03
Mój synek (7 m-cy) dzisiaj w nocy tak strasznie płakał, ale okropnie, przez kilka minut, cały czas miał zamknięte oczka i nic nie pomagało, żeby go uspokoić; ani cycuś, ani noszenie, bujanie, przez długi czas nie mogłam go też obudzić, zaświeciłam światło, mówiłam do niego, w końcu obudził się i po chwili uspokoił, dostał cycusia i zasnął, później jeszcze raz się tak wrzeszczał, ale już szybciej go obudziłam. Czy spotkałyście się z czymś takim w przypadku Waszych dzieci, czy to jakieś podświadome lęki, bo mały płakał przez sen, nie wiem, może śniło mu się, że rodzice zniknęli i dopiero jak się obudził i nas zobaczył (oboje z mężem byliśmy przerażeni) to się uspokoił. Generalnie jest bardzo pogodny i teraz też nie wygląda na chorego, ani zestresowanego.Pozdrawiam wszystkie mamyTusia