Pomysł – jak w tytule – pojawił się przy okazji domku z kartonu, który ostatnio gościł na forum

i baaaaardzo przypadł mi do gustu. Tak czekałam kilka dni, że może ktoś coś, a ja LENIWIEC bym wtedy chętnie skorzystała, ale już nie mogę się doczekać, więc sama zaczynam

DOMEKPodsuwam dodatkowy pomysł na wykonanie domku; Jako materiału budowlanego można użyć oprócz kartonu również tworzywa z karimaty. Jeśli w łukowate drzwi domku wsunąć wygięty w łuk kawałek tego materiału – zrobi się tunel. Można też wyścielić podłogę w domku - będzie przytulniej. Pozdrawiam wszystkich „domkowych” rodziców. Jestem ogromnie ciekawa, czy któreś dziecko bawi się już we własnoręcznie przez rodziców wykonanym domku? Pochwalcie się, proszę!KARIMATAKarimata może się bardzo przydać dla Malucha: 1 Już choćby zrolowana w wałeczek może służyć niemowlakowi do zabawy: Poćwiczyć z nim na tym wałku można albo posadzić go okrakiem i bawić się w konika, a dla odważnych polecam „burzę na morzu”: Wałek kładzie się na stos poduch, na wałek Malucha, a Rodzic robił za żywioł czyli siłę natury i huśta co sił w ramionach. Niech się schowają ćwiczenia na siłowni! 2Kupiłam taśmę przylepną dwustronna i posklejałam mojemu dziecku z pasków karimaty okręgi różnej wielkości i wałek taki, jak ogromna rura kanalizacyjna, przez który środkiem może się przecisnąć, a można go też ustawić pionowo i powrzucać wszystkie porozrzucane zabawki. Pytam potem moje dziecko, gdzie są zabawki, a gdy Mały odepchnie wałek – nie ma jeszcze roku i dopiero nie dawno się tego nauczył – wszystkie piłeczki i plastikowe cuda, jakie były w środku znowu rozjeżdżają się po całym pokoju – a radość ma przy tym ma Maluch niesamowitą! 3Z karimaty można powycinać różne figurki i wrzucić Maleństwu do kąpieli. Namoczone elementy wspaniale nadają się do przyklejania na kafelkach w łazience albo na bocznych ściankach wanny: Wyklejając wannę pośrodku można zachęcić nieufnego Malucha do wejścia do niej. A może ktoś zna albo wymyśli jeszcze jakieś ciekawe zastosowania dla karimaty? SZYCIEDo Kai, która wynalazła mnóstwo domków w necie - i nie tylko do Kai:Jeśli szyjesz, to możesz pokusić się o wykonanie dla córci maty do zabawy na podłogę. W sklepach można dostać fajne maty dla chłopców: jest to najczęściej droga z możliwością jeżdżenia po niej samochodzikami, gorzej z dziewczynkami. Sprzedawca z zabawkowego opowiadał mi, że miał kiedyś w sprzedaży taką ogromną matę chyba 2 x 2, która imitowała sklep. Inna przedstawiała plażę. Nie widziałam tych cudeniek na oczy, ale wyobraźnia działa: taką plażę na przykład nie trudno by było nawet mi – mało uzdolnionej plastycznie osobie wykonać. Inspiracji można też poszukać oglądając gotowe maty: np. odkrywczy szlak na stronach np. WWW.tomi.pl. Tak sobie myślałam, że materiałem wyjściowym nie musi być tkanina, ale np. kawałki wykładziny dywanowej czy karimata. Jako ozdoba w dziecięcym pokoiku świetnie może się sprawdzić polarowy kocyk z naszytymi aplikacjami. Polarów w sklepach jest pod dostatkiem, łatwo się je szyje maszyną – aplikacje naszywam zygzakiem – czasami nawet kontrastową nitką. Najprostsze motywy to chyba noc: Na niebieskim albo granatowym tle księżyc i gwiazdki, albo łąka cała w kwiatuszkach – dla małej Kobietki super. Bardzo dobry efekt daje połączenie miękkiej flanelki jako aplikacji na polarze. Ja sobie wymyśliłam, że aplikacją będzie smerf na granatowym np. tle. Nie wiem, czy dzieciaki oglądają jeszcze smerfy, ale jako motyw wydaje mi się super. Oby mi tylko czasu i wytrwałości starczyło

Kajo, dzięki za wyszukanie domków! Jeśli masz ochotę podzielić się swoimi "krawieckimi" pomysłami – pisz na priva. Lubię szyć, a odkąd mam dziecko, zaczęłam kolekcjonować wykroje dla maluchów. Może kiedyś będę mogła szyc z nich również kreacje dla Małej Kobiety (jak się bocian do mnie jeszcze raz uśmiechnie

DO MODERATORA W przypadku wątku Zrób to sam/a” niezbędne wydaje mi się, aby możliwe było zamieszczanie zdjęć albo zeskanowanych stron z czasopism czy książek. Czy od strony technicznej jest to możliwe? I tu kolejna wątpliwość: Czy będę mogła zeskanować i umieścić na forum jakiś ciekawy pomysł z czasopisma czy książki nie narażając się na zarzut pogwałcenia praw autorskich? Wydawcy burzą się ostatnio, że tyle książek się skanuje i kseruje, więc pytam, zanim znowu narozrabiam – jak wcześniej z tym domkiem

Powiedzcie proszę wszyscy zainteresowani, co o tym myślicie. Pozdrawiam Ania (ta od domku)