Dodaj do ulubionych

choroby, a przedszkole

IP: *.* 06.12.02, 13:34
Moja Sandra poszła od wrzesnia do przedszkola (3,5) Do tej pory przeszła dwa zapalenia płuc. Pani doktór rozłożyła rece powiedziała, że najlepiej zrezygnować z przedszkola.Dziecko płacze, że chce do przedszkola, do dzieci. Nie wiem czy próbować znowu, czy zrezygnować? Wiem, że zapalenie płuc to ciężka choroba, ale Sandra( oczytwiscie po antybiotyku), po czterch dniach wygladała zdrowo (objawy ustępowały.Czy Wasze dzieci tez tak chorują?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 06.12.02, 16:09
      Właściwie to po antybiotyku dziecko powinno 2 tygodnie lub dłużej pozostać w domu. W tym czasie jego system odpornościowy jest osłabiony i łatwo o nową infekcję. Z tego powodu nie szczepi się dzieci zaraz po antybiotykoterapii, nawet jak wyglądają zdrowo. Jeśli nie chcesz rezygnować z przedszkola, a masz z kim zostawić dziecko, to spróbuj je urlopować na miesiąc lub dłużej. Tak radziła mi pediatra - alergolog. Może uda się gdzieś wyjechać? W przypadku mojej córki to pomogło (ja urolopowałam ponad 2 miesiące i wyjachałam na 3tyg na Podlasie). JOla
    • Gość: Dorota25,5 Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 06.12.02, 16:43
      Niestety moja Julia, znowu jest też chora. Od września chodzi do przedszkola i ciagle choruje na to samo. Ma katar, który spływa w gardle i sie dławi a dzisiaj to zwymiotowała. Wczoraj byłam u lekarza i stwierdził czerwone gardło. Nic nie umie doradzic, na własna rękę muszę ją leczyć. W przyszłym tygodniu kupię jej echinacee na uodpornienie organizmu na ta infekcję. Sama podaję homeopatyczne lekarstwa. Lekarz jest beznadziejny. Człowiek sam podpowiada co może podać a lekarz tylko przytakuje.Podobno, przez pierwszy rok w przedszkolu dziecko choruję.Miejmy nadzieję, że to prawda.Może podaj dziecku cos na uodpornienie.Zyczę zdrowia twojej córeczce.Dorota z przeziębioną Julią!!!
      • Gość: GGGosia Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 08.01.03, 23:25
        Witaj, proponuje na takie draznienie w gardle (mozliwy kaszel) i wymioty tym spowodowane syrop Differgan (uniwersalny srodek, ale na recepte), ktory najlepiej podac na noc, gdy dziecko wtedy ma najwieksze klopoty z oddychaniem i cala wydzielina splywa, co powoduje kaszel itp. Ostatnio nawet dowiedzialam sie od lekarza, ze jest to dobry srodek przeciwswiadowy (!)-moje dziecko (4 lata) mialo akurat ospe (w Wigilie dostala!) i jak juz krostki zasychaly, to rzeczywiscie ja swedzialo-to podalam jej moze z dwa razy na noc. Nie wiem, czy pomoglo, ale.... Jesli zas chodzi o lekarstwa uodparniajace, to jest wiele opinii, a ja podzielam te, ze to tylko reklama uniwersalnego srodka, ktory ma raczej uspokoic mamy. Moj lekarz osobiscie powiedzial, ze to nic nie warte i ze dziecko albo sie uodporni-to o silniejszym organizmie (moje na drugi rok pobytu w przedszkolu juz nie choruje! nie mowie tu o ospiesmile, albo nie (wtedy trzeba raczej wziac dziecko z przedszkola, przynajmniej na okres zimowo-wiosenny). A jesli zas chodzi o szczepionki, to sa one na okreslone szczepy bakterii i nie zawsze moga byc skuteczne (tzn jesli dziecko zalapie wirusowa chorobe, to szczepionka nic tu nie da). Zreszta szczepi sie najczesciej dzieci, ktore ciagle choruja na bardzo ciezkie choroby, wlasnie jak zapalenia pluc, czy oskrzeli, anginy itp....Pozdrawiam i zycze dobrych decyzji :),GGGosia
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 06.12.02, 17:47
      Moja Zuzia w tamtym roku poszla do pszedszkola i tez zaczela chorowac.A w przychodni wiadomo lecza jak chore,ale co zrobic ,zeby tak nie chorowalo.Tym bardziej ,ze w pazdzierniku urodzilam drugie dziecko i sie o niego bardzo balam .W tym roku zaczelam leczyc moje dzieciaki prywatnie.Poszlam od razu we wrzesniu.Zuzia dostala Lymphzil/zolty/ 3 razy dwie kuleczki.Na uodpornienie.Trzeba brac min 3 miesiace.Systematycznie. I wiecie co?Miala tylko do tej pory ospe/ale to zakazna i chorowalo cale pszedszkole/I ze dwa razy kaszlala.A ta lekarz wyleczyla ja syropami.Jasio tez dzieki temu jest zdrowy.A lapie zawsze wszystko co Zuzia przyniesie.W tamtym roku brala do listopada 2 razy antybiotyk.Zycze zdrowka Waszym dzieciomps faktycznie po antybiotykach trzeba dziecko przetrzymac w domu,tzn wychodzic na spacery,ale nie do pszedszkolaPozdrawiam Magda
      • Gość: GGGosia Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 08.01.03, 23:38
        Podawalam mojej Marysi (4 lata) Lymphozil (ten zolty wlasnie dla dzieci) po 3 granulki 3xdziennie, gdzies kolo 3-ch miesiecy. Uspokoilam sie troche, bo dziecko jakby odporniejsze bylo i po miesiacu dostala zapalenia pluc. Hm.... dlatego mniej wierze juz w te uodparniajace srodki. A tak w ogole to proponuje Wam dziewczyny, zebyscie sprawdzily, czy Wasze dziecko nie ma przypadkiem alergii na kurz, ktorego w przedszkolu (pomimo dobrego sprzatania) jest duzo (wszak dzieci biegaja duzo i kurz automatycznie unosi sie w gorze i.... murowane kichanie i tzw katar). Moja Marysia miala od poczatku katar... jeden sie konczyl, zaczynal drugi..... moze to i nowe wirusy, ale moze tez i .... ten kurz. :) Nie narzekam tutaj bynajmniej na przedszkole i panie w nim sprzatajace, ale zwrocilam uwage, ze panie odkurzaja wszystkie dywany (lacznie tym w sali dzieci) rano, jak wlasnie dzieci sie schodza. Kurz na pewno wtedy wiruje w powietrzu.Druga sprawa-przynajmniej w przedszkolu mojego dziecka-to dzieci rzadko wychodza na plac zabaw w okresie jesienno-zimowym! Niestety, moje i innych mam zapytania spelzly na niczym i dzieci wciaz wychodza rzadko (bo do poludnia maja ustalone zajecia w grupach i musza planowac wyjscie na dwor, kiedy to akurat moze padac lub byc siarczysty mroz)-od wrzesnia byly na powietrzu moze z 5 razy! Stad tez moze byc slabsza odpornosc naszych dzieci, ktore wciaz siedza w "zamknieciu". Gdy moja corcia miala opiekunke jeszcze dlugo przed przedszkolem, to chodzila z nia codziennie na dlugie spacery (nawet, gdy byl mroz!) i w ogole nie chorowala, nie miala nawet najmniejszego kataru! Dlatego dziewczyny hartujcie Wasze pociechy!Tym akcentem zycze Wam powodzenia,3majcie sie,GGGosia
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 06.12.02, 18:27
      moja Kamilka (2,5)gdy uczęszczała do żłobka nie chorowała, gdyż tam bardzo ściśle przestrzegano tego, aby chore dzieci pozostawały w domu. Wystarczył najmniejszy stan podgorączkowy, a już był telefon, że należy z dzieckiem pójść do lekarza i dostarczuyć zaświadczenie, że jest zdrowa i może chodzić do żłobka. Od września poszła do przedszkola i zaczęło się - infekcja za infekcją. Nie wiedziałam co robić, tym bardziej że w domu pojawił się w październiku nasz mały Igorek. Szczerze mówiąc bardziej bałam się o niego niż o Kamilę. Koleżanka doradziła mi swój sprawdzony sposób i jak się okazuje działa doskonale. Kamila codziennie dostaje łyżkę tranu, rano i wieczorem po jednej tabletce Alliofilu (sproszkowany czosnek)i ja sama nie mogę uwierzyć - od półtorej miesiąca nie przyniosła nawet kataru.Kamyczek
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 06.12.02, 18:30
      witaj...moja corka od wrzesnia rowniez poszla do przedszkola i od tej pory zaczely sie choroby!Od niewinnego kaszlu do astmy oskrzelowej-doktor uwazala,ze to kaszelek wirusowy.Niestety okazalo sie inaczej,teraz musimy stosowac inhalatory itp.Nie dawaj malej do przedszkola,zebys nie miala tak jak ja...Przeczekaj ten zimowy okres..PA PA...
    • Gość: falin Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 15.12.02, 23:40
      witajdorzuce slow kilka moj syn jak zaczal to nie moze skonczyc mowie oczywiscie o permanentnym przeziebieniu silniejszym lzejszym ale zawsze w pierwszym roku przestrzegalam scisle zalecen tyczacych siedzenia w domu w tym roku zdalam sie na intuicje gdy nie goraczkuje i jest pogodniakiem(bez drastycznego kataru) gna do przedszkola i jest szczesliwy i nadal choruje ale ze tak powiem standardowo i bez komplikacji i chyba w tym tkwi metoda musi sie uodpornic a zalecenia lekarzy tyczace rezygnacji z przedszkola to zupelnie nie moja bajka dziecko jest jednostka spoleczna i wspaniale poznaje relacje z innymi jednostkami wlasnie w przedszkolupolecam pozdrawiam trzymajcie sie zdrowoagnieszka
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 08.01.03, 16:27
      Moja Julka Też często choruje i jest debiutującym przedszkolakiem (3 lata)ja jednak, widząc ile dobrego przynosi przedszkole (kontakt z dziećmi, stymulacja rozwoju), walczę wszystkimi możliwymi sposobami. Do tej pory było tak ; tydzień w przedszkolu i tydzień w domu. Najpierw leczyłyśmy przeziębienia ale gdy pojawiały się naprawdę często zalecono mi zrobienie wymazu z gardła i rzeczywiście Julka w kratni ma pierwotniaka tzw. pneumocystę, który odpowiedzialny jest za wszelkie pojawiające się u niej infekcję. Ponadto podaję jej szczepionkę doustną BronchoVaxom (jednorazowa kuracja, 10 dni podawania leku i 20 dni przerwy X 3).Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Sama jestem dobrej myśli i czuję, że tym razem uporamy się z chorobami.PozdrawiamAga
    • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 09.01.03, 12:20
      Witaj!Mój Bartuś ma w tej chwili 5 lat a poszedł do przedszkola kiedy miał niecałe trzy. Przez pierwszy rok chodził pięknie, z jakimś pojedynczym katarem, natomiast na początku drugiego roku, w październiku złapał pierwsze zapalenie płuc, które skończyło się w szpitalu, czego nie daruję sobie do końca życia! Otóż pan doktor na dzień dobry zaserwował mu aż trzy antybiotyki! (no bo któryś na pewno zadziała!) Nie mószę Ci mówić jak spadła Bartusia odporność... Chorował do czerwca aż 7 razy (zapalenie płuc). Wybrałam się z nim do poradni płucnej i tam się za niego zabrali. Po pierwsze szlaban na przedszkole, które on uwielbia! Po drugie-testyt alergiczne, po trzecie-leki uodparniające. Bierze Luivac. Nie jest on niestety tani, no ale cóż... Wziął pierwsze dwie dawki i się rozchorował. Ja z pretensjami do lekarki, a ona mi na to, że dopiero po drugim, bądź trzecim sezonie brania leku (dwie dawki na sezon) będzie można zaobserwować poprawę. W tej chwili jest po drugim sezonie i już lekarka powiedziała, że może wrócić do przedszkola, co zrobił. I jak narazie złapał tylko najzwyklejszą infekcję! Nawet nie wiesz jaka to dla mnie ulga!A tak w ogóle to zorientuj się, czy dziecku nie należy się sanatorium.I jeszcze a pro pos jednego postu-któraś z Was napisała, że puszcza dziecko do przedszkola nawet jak ma katar. Moim zdaniem to jest niedopuszczalne!!! Może Twojemu dziecku nic się nie dzieje, ale weź pod uwagę to, że właśnie mogą wracać do przedszkola dzieci po ciężkich chorobach o bardzo obniżonej odporności!!! I dla nich taki niewinny katarek może być początkiem następnego nawrotu choroby!Pozdrawiam wszystkie Mamy chorujących dzieci-Ania
      • Gość: guest Re: choroby, a przedszkole IP: *.* 16.01.03, 20:47
        Ja też do wrześniowego debiutu przedszkolnego nie wiedziałam co to choroby dziecka. Potem Julia trzymała się dzielnie aż do listopada, kiedy to spadło na nas jak piorun z jasnego nieba od razu zapalenie płuc z pobytem w szpitalu. Po wyleczeniu przez cały miesiąc była w domu, czekałam a wróci do odporności. W grudniu cała szczęśliwa znów chodziła do przedszkola a w styczniu powtórka z koszmarnej rozrywki - drugie zapalenie płuc, tym razem leczone w domu zastrzykami. Brrrrrr... Przedszkole bezdyskusyjnie idzie w odstawkę co najmniej do kwietnia, czyli do końca sezonu chorobowego. Żal serce ściska, bo Julka w domu chodzi po ścianach z nudów, a ja zabawiając ją automatycznie przekładam wszelkie prace zarobkowe na godziny późnowieczorne. Ale trudno, musi być zdrowa, tym bardziej, że i tak poszła rok wcześniej do przedszkola (kilka dni temu skończyła 3 lata). Zamierzam wkrótce zdecydować się na szczepionkę act - HIB oraz za jakiś miesiąc wyjechać na 2 tygodnie w góry i spróbować uodparniania klimatycznego. W echinaceę już nie wierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka