Dodaj do ulubionych

atestowane zabawki

IP: *.* 06.01.03, 10:31
Moi teściowie "rozpieszczają" swoją półroczną wnusię kupując jej zabawki niedozwolone dla dzieci poniżej 3 roku zycia. Czy zwrócić im uwagę, czy po prostu odkładać te zabawki na półkę? Mieliście taki problem? Dodam, że nie są biedni, ale i nie są rozrzutni, do tej pory Julia dostała od nich 2 (słownie dwie!) zabawki.PozdrawiamUlka
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: atestowane zabawki IP: *.* 06.01.03, 11:07
      Ja bym sie przede wszystkim zdrowym rozsadkiem posluzyla :). Czy zabawki nie maja jakichs czesci, ktore latwo mozna urwac czy odlamac, malych elementow, ktore mozna zezrec albo wsadzic do nosa :), jakie jest wypelnienie pluszakow, w razie gdyby sie rozdarly, itp. To, ze nie maja atestu, niekoniecznie musi oznaczac, ze sa niebezpieczne dla mlodszego dziecka. Atest kosztuje i czesto producent woli napisac "od 3 lat" niz zawracac sobie glowe papierkami. Zreszta moje dziecko nieustannie bawilo sie rzeczami codziennego uzytku, ktore nawet tych postawowych regul nie spenialy - jakies sloiczki po obiadkach, z fantastycznymi do zdejmowania i zakladania wieczkami, butelki plastikowe z odkrecanymi nakretkami (nieco pozniej, oczywiscie :) ), stare gazety itp., oczywiscie wszystko pod nadzorem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka