Coś wesołego:Mój 15 miesięczny Kacper (zatwardziały miłośnik odkurzaczy, mopów, mioteł etc) wysypał na podłogę okruszki z talerza po ciachu. Babcia pyta się: Kacperku co zrobiłeś? Czemu rozsypałeś okruszki? Oj co babcia ma teraz zrobić? Na co Kacper podszedł do szafy, gdzie "śpi" odkurzacz i powiedział "buuuuuuuuu". Babcia chcąc nie chcąc musiała wyjąć odkurzacz i razem z Kacprem posprzatać. Wczoraj u znajomych: podczas pysznej zabawy (dwójka znajomych 6 i 3 oraz nasz Kacper 15 miesięcy) nagle któreś uruchamia zabawkową komórkę. Synek znajomych podnosi telefon, przykłada do ucha i mówi: halo. Na to mój mąż pyta: Adasiu, kto dzwoni? Telefon! odpowiada z godnością trzy letni Adaś

Napiszcie o śmiesznych sytuacjach jakie wymyślają wasze brzdące!Pozdrawiam Andzina