Dodaj do ulubionych

"grube" dzieci???-trochę długie wyszło

IP: *.* 18.01.03, 19:35
Hej dziewczyny,Nie jestem bywalczynią tego forum, ale sąsiadka (z której kompa właśnie korzystam) często mi o Was opowiada. Pisze, bo już dawno się tak nie zdenerwowałam jak dzisiaj i sama już nie wiem, kto ma rację. Ładna pogoda, więc spotkałyśmy się na osiedlu w kilka mam i rozmawiałyśmy o dzieciach, głównie o żywieniu. Jedna z mam (synek 6 tyg) stwierdziła, że przeszła ostatnio na karmienie go "max. co 4 godziny, bo nie chce go przekarmić". Ja oczywiście :ouch: trochę w szoku, starałam się delikatnie (nie wiem, czy mi wyszło ;) powiedzieć, że moim zdaniem, to za mało, a dziecko się karmi jak ono jest głodne itd. Na co dwie inne mamy stwierdziły, że to ok i że ja wymyślam, a potem moje dziecko będzie grube i nieszczęśliwe :what: I obie zgodnie powiedziały, że swoim dzieciom (7 mies i 14 mies) nie dają na przykład kaszek, bo to tuczy i jeszcze im dziewczynki "nabiorą masy" :eek: Rozumiem, ta młodsza ma jeszcze czas na kaszki, ale jak mi jej mama mówi, że zawsze odejmuje 1/4 dziennej porcji mleka dla jej wieku, to ja po prostu nie mam słów...Przecież to jest okres, kiedy nasze skarby rosną najszybciej, przecież te normy ustalane są przez żywieniowców i lekarzy, którzy wiedzą, co robią, przecież... same wiecie... A może nie, a może moje oburzenie jest niesłuszne? SylwiaPS. Aha, moja mała ma 7 i pół miesiąca, jest karmiona prawie wyłącznie piersią, wtedy kiedy jest głodna (na razie pluje wszystkim innym) i waży 7300g.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zosia Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 18.01.03, 21:32
      Hej! Tez ostatnio sporo zastanawialam sie nad waga. Moze tak troche z innej beczki, ale panuje taki poglad, ze dziecko karmione piersia nie bedzie "utuczone", jak to sie niestety brzydko mowi :(. I teraz znam trojke dzieci w wieku dokladnie rok, 3 latka i ponad 4. Wszystkie przez dlugi okres karmione wylacznie piersia. I wszystkie waza rowniutko 12 kg. Ktore jest "utuczone", a ktore "chude"?? Ktora z mam powinna zaczac sie martwic?? Ot natura, ot hormony. Najwazniejsze, ze wszystkie sa zdrowe, zdrowo sie rozwijaja i jedza kiedy i ile chca.Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 19.01.03, 00:30
      Odejmowanie 1\\\\4 od przewidzianej dla wieku porcji?Bez komentarza...Słyszałam kiedyś,że jakaś mamuśka postanowiła naciągać swojemu synkowi siusiaka,bo była przekonana,że ma za krótkiego.Gdyby głupota miała skrzydła,to obie dawno by latały.
    • Gość: JolaEP Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 19.01.03, 09:57
      A ja się trochę tym mamom nie dziwię.Poczytajcie tzw. "babskie" gazety. Prawie w każej musi być coś o odchudzaniu. A artykuły w niektórych gazetach dla młodych mam? "Grube niemowlę, to grube dzieko" itp. Widziałam nawet w jakimś dodatku o dbaniu o linię porady jak dbać o linię dzieci (sprawdź normy wagowe...)A dzieci nie zawsze rozwiją się zgodnie z centylami - szczególnie w pierwszym roku życia, szczególnie te karmione piersią.PozdrawiamJolaPS A kaszkami dzieci nie karmiłam. Zresztą one ich nie lubiły.
    • Gość: lili Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 19.01.03, 11:31
      Wiesz po przeczytaniu Twojego postu jestem w szoku :eek:poszłam sprawdzić ile mój synek ważył jak był w wieku Twojej córeczki -9350 i 75cm, dużo?...,ale nie był gruby i też był karmiony wyłącznie piersią ( nic mu nie smakowało innego i tak jest do tej pory-18m, 13200 i 87cm. To nie jadek dla którego głównym pokarmem jest pierś mamusi, mąż się śmieje że ja w tym swoim mleku chyba mu jakieś sterydy przemycam :) )Ja z mamami typu Twoje sąsiadki staram się nie dyskutować bo to bez sensu, one i tak "są mądrzejsze" :) Ja mam natomiast koleżankę, która miesięcznej córeczce do mlecznej mieszanki dodawała mąkę pszenną, aby dłóżej dawała jej spokój(?), ach szkoda gadać...pozdrawiam Cię bardzo serdecznieDorota
      • Gość: lili Re: "grube" dzieci???p.s do poprzedniego IP: *.* 19.01.03, 11:35
        P.s Mój synek urodził się już duży i tłuściutki 4350 i 59cm, ale póżniej zaczął smukleć :)
    • Gość: Dorota25,5 Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 19.01.03, 14:47
      Kiedy urodziłam Julie karmiłam na rządanie. Problemem było, że urodziła sie duża a pokarmu miałam za mało. Więc najpierw dostawała z piersi a później 30ml mleka nan1. Przybierała bardzo szybko, kilogram na miesiąc.Gdy miała 7 miesięcy ważyła 9090 i 70 cm wzrostu.Na roczek ważyła 11 kilo i 76 cm wzrostu.Nigdy jej nie odmawiałam jedzeni, jadła to co jej dawałam.o roczku jadła obiadki ze słoiczka a potem stopniowo wprowadzałam nasze jedzenie.Julia jest ciągle w ruchu, je jak jest głodna i jest duża jak na swój wiek. Kaszkę podawałam na wieczór, to była jej kolacja. Teraz juz nie pije kaszki tylko czyste mleko.W tej chwili Julia wazy 17 kilo i ma 100 cm wzrostu.Wydaję mi się, że jak jej będę wszystkiego odmawiać to uzyskam odwrotny skutek i będzie podjadać za moimi plecami. A tak je lizaki i na razie to wszystko jest ze słodyczy, nie ma na nie ochoty. Natomiast gdy jest głodna je owoce i batoniki Danio z serka. Julia lubi się ruszać i myślę, że będzie dobrze.Ja żyłam w czasch, że słodycze były mało dostępne i teraz mam przez to nadwage, bo wyroby czekoladowe sa dla mnie jak nałóg i nie umiem ich sobie odmówić, ale to osobny temat.Pamietam jak nie miałam dziecka to byłam wstrząsnięta widokiem dziewczynki bardzo grubej, może była chora nie wiem.Dziecko je tyle ile potrzebuje, o tym przekonali sie moi teściowie bo przez nich Julia kilka razy wymiotowała bo twierdzili że dziecko chciało i ja przekarmiali. Zrobiłam lekką wojnę i już dziadkowie i Julia są mądrzejsi.Pozdrawiam wszystkie mamy.Dorota i duża Julia, ale nie grubasek.
    • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 19.01.03, 17:02
      Sylwio,uwazam,ze o ile karmi sie dziecko zdrowo(bez pustych kalorii i innych takich) i o ile nie jest to stan chorobowy(np cukrzyca) nie ma sie co martwic o jego wage i problemy w przyszlosci.Specjalisci twierdza,ze dzieci karmione piersia rzeczywiscie maja mniej problemow z nadwaga w wieku doroslym. Rowniez unikanie wczesnego wprowadzania dodatkowych pokarmow(przed 4tym miesiacem) minimalizuje to niebezpieczenstwo.Ograniczanie karmien piersia w trosce o wage niemowlaka uwazam za pomylke.:ouch:Dziecko je tyle ile potrzebuje. Sklad mleka tez sie zmienia zaleznie od potrzeb.Przy czestszym karmieniu spada kalorycznosc pokarmu. Wiecej jest w nim wody a mniej tluszczu(tak wlasnie jest latem gdy dziecko potrzebuje raczej picia niz jedzenia).A z doswiadczenia wiem,ze waga dziecka w odniesieniu do siatek centylowych to jeden wielki znak zapytania.Moja najstarsza corcia miala najnizsza z rodzenstwa wage urodzeniowa(3.600) Moglabym tutaj podac wszystkie jej przyrosty w okreslonym wieku ale powiem tylko,ze ok roczku byla fajnym pulchniaczkiem,ktory mial te doleczki,ale i tak nikt jej na pierwszy rzut oka nie podejrzewal o tych 12 kilo(dopuki jakas babcia sie nie zapedzila i jej nie podniosla przy wejsciu do autobusu.:lol:np ). W wieku 3 lat wazyla tyle co niejeden 8latek pewnie:lol:OK, byla okraglawa ale nie otyla bynajmniej.Dziecko po prostu taka ma budowe -po mami niestety.:cry: Nagle po piatych urodzinach strzelila w gore a waga pozostala. Teraz wzrostowo i wagowo odpowiada pewnie szczuplemu 8latkowi. W kazdym razie wszystkie spodnie ktore,swego czasu na szerokosc musialy byc na 7-8 lat ale na dlugosc wisialy...teraz jej z tylka spadaja i trzeba szelki nosic,a na dlugosc sa dobre.Dokladnie tak jak lekarka mowila !!!!!Jej mlodsze siostry urodzily sie wieksze. Ella jest szczupla ale nie chudzielec natomiast Lily(prawie 4400przy urodzeniu) jak byla patyczak tak jest dalej.:lol:Czwarty rok na pleckach a waga oscyluje w granicach 12-13 kg.:ouch:Najmlodsza Ollie chyba pojdzie w slady najstarszej siostry.Ta sama kuchnia, taki sam mniej wiecej okres karmienia piersia, ten sam tryb zycia.;) a popatrz jakie roznice.I chyba bym osiwiala gdybym sie miala tym przejmowac. Na szczescie zaden lekarz nie robi z tego afery a najmlodsza pocieche waze juz tylko sporadycznie na wadze lazienkowej. Co ja gadam!!! Raz go zwazylam,ale widze,ze rosnie i ze tluszcz mu sie nie przelewa wiec wszystko w normie.:lol:
    • Gość: Agucio Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 20.01.03, 12:30
      Brr, biedne dzieci. Mój mąż jak był mały był pulpetem, ale na sztucznym mleku i jeszcze nim urodziła się córa powtarzał mi, żeby tylko wdała się w ciebie i nie miała mojej tendencji do tycia... (bo niestety nadal musi się pilnować).Urodziła się nasza córa (prawie 4kg), ssała co kilkanaście minut cycusia według zasady na żądanie. Niedługo była już ślicznym okrąglutkim dzidziusiem za którym oboje świata nie widzieliśmy (i nadal nie widzimy). Nigdy, ale to nigdy nie uważałam, że ją przekarmiam, gdyż jadła tyle ile potrzebowała, a nie z łakomstwa (jak dorosły człowiek - drugi kawałek tortu). Przybierała ok. 1 kg miesięcznie, potem mniej. W okolicy roku ważyła 12 kg. A potem? Stanęła na wadze (mimo nadal częstego cycusiania i innego jedzonka, którego sobie nie odmawiała) i zaczęła roznąć w górę. Teraz (2,5 roku) waży 16 kg i mierzy 101cm i jest szczupłą zgrabną "laską". Jedyne co jej ograniczamy to słodycze czyli puste kalorie (do raz no góra dwa razy w tygodniu).
    • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 20.01.03, 16:07
      Jakis absurd, maluchy same steruja ilościa, jedzą jak sa głodne. W pewnym wieku i tak to zgubią bo będą rosły "w zwyż" a nie "w szerz". Mówiąc szczerze nigdy się z czymś takim nie spotkałam, zawsze raczej odwrotnie (karmić nawet na siłę). Mam nadzieję, że nie tylko matki karmią te maluch (może znajdzie się tam jakś odpowiedzialna babcia lub tata).
    • Gość: Marta_K Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 25.01.03, 17:32
      Dziewczyny! A powiedzcie mi ile ważyły mniej więcej wasze Pociechy kiedy miały ok. 4 i pół miesiąca. Pytam, bo wczoraj byłam u znajomych i kiedy zobaczyli naszą Ewkę, to powiedzieli, że ich syn jak tak wyglądał, został oceniony przez lekarza jako gruby. Oni teraz mają córeczkę i karmią ją (mlekiem modyfikowanym)rzadziej niż my Ewkę (też mlekiem modyfikowanym), a czasem oszukują ją herbatką, żeby nie była za gruba. Moja Ewka: masa urodzeniowa 3380g, teraz (4 i pół miesiąca)7100g. Czy ona naprawdę jest gruba? :whatJak przeczytałam, że którejś z Was dziecko tyle ważyło w wieku 7 miesięcy, to już się boję, że utuczyłam swoje dziecko, a karmię ją po prostu na żądaniesadZresztą moja pani doktor stwierdziła, że wszystko jest w normie, więc już nie wiem, co o tym myśleć.Pozdrawiam, Marta mama utuczonej Ewki.
      • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 26.01.03, 02:19
        MartaK nie wpadaj w paranoje ;)bo moje dziecko wazy 7300 i ma 11 miesiecy ;) twoje zas nie da sie ukryc ale miesci sie w siatkach centylowych wiec wyrzuc wage i dopoki dziecko nie zacznie przypominac ruchawoscia foczki- nie przejmuj sie. Naprawde kazde dziecko ma swoj schemat wzrostu. Dopoki jest wesolei ruchliwe- nie ma sie czym martwic.
    • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 26.01.03, 05:54
      Marta_K moja corka ma niecale 5 m-cy i wazy mniej wiecej tyle samo. Karmie ja zawsze na zadanie i zjada tyle i zechce. Moim zdaniem to zawczesnie zeby decydowac za dziecko. Alexandra urodzila sie miesiac przed terminem wazac ok.2,5 kg a juz wtedy moja tesciowa kazala ograniczac jej jedzenie twierdzac ze to niedobrze gdy kobieta ma nadwage i co to bedzie kiedy mala zostanie nastolatka, wszyscy beda sie z niej smiac (wierze ze nie kazdy jest tak nietolerancyjny i glupi jak moja tesciowa). Dodam ze corka mojej tesciowej, zapewne od ciaglego wmawiania ze kobieta ma byc jak szpel, leczy sie na ciezka depresje i anoreksje. Niedawno czytalam ze to jak dziecko wyglada przez pierwsze dwa lata nie ma nic wspolnego z jego pozniejszym wygladem. Dopiero w przypadku nadmiernej otylosci lub gromadzenia sie tluszczu na brzuchu u niemowlecia nalezy skonsultowac sie z lekarzem. Moj pediatra stwierdzil ze wypukle brzuszki sa charakterystyczne dla poslkich niemowlat, a potem wyrastaja z nich chudzielce. Alexandra ma wlasnie okraglutki beztluszczowy brzuszek, pucolowate policzki i faldki na rekach i udach, ale tlusta na pewno nie jest. Niech sobie je na zdrowie!Acha, jakis czas temu w USA byla wielka afera kiedy jakas para nie karmila wystarczajaco niemowlecia w skutek czego maluch byl niedozywiony i fizycznie i umyslowo niedorozwiniety.
    • Gość: malgosia.dz Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 26.01.03, 14:40
      Moje dziecko urodziło się naprawdę drobniutkie – 2500g i 49cm. A przyszło na świat dokładnie w wyznaczonym terminie. Ja, czując się uświadomioną matką, karmiłam tylko piersią i na każde żądanie dzieciątka. Muszę przyznać, że synuś pomimo swej pierwotnej kruchości, miał niezły “spust” i za przysłowiowy kołnierz nie wylewał. Cycusia domagał się co dwie godziny (taki stan rzeczy trwał jakieś 4 miesiące), a niejednokrotnie i częściej. Nie powiem, czasem było to uciążliwe, bo żadne dłuższe wyjścia bez malca nie wchodziły w rachubę, a ja butelki bałam się jak ognia. Kubuś przybierał jak na drożdżach. W ciągu niecałych dwóch miesięcy podwoił swoją wagę urodzeniową i wyglądał naprawdę pulchniutko (a podobno podwojenie wagi powinno nastąpić między 4 a 6 miesiącem życia). Jakoś ani mnie ani naszej pani doktor nie martwiły te “nadliczbowe” kilogramy. Przecież maleństwo samo ustaliło sobie takie menu. I nagle doznałam szoku. Synuś mając 7 tygodni niespodziewanie złapał infekcję i musieliśmy pozostać w szpitalu. Słuchajcie, nie uwierzycie co tutaj usłyszałam od LEKARZY (!) na temat swojego dziecka: że jak mogłam dopuścić do takiej nadwagi(!), że trzeba zmniejszyć ilość karmień, że teraz powinnam oszukiwać i co któreś karmienie podawać glukozę do picia zamiast piersi. Były też i uszczypliwe uwagi, że “choduję sobie antałka” (dosłownie) i inne. A już szczytem chamstwa były słowa pielęgniarki:” Mały ma rozstępy na brzuchu jak ja na tyłku”. Co oczywiście było kompletną nieprawdą! Nie pomagały wyjaśnienia, że nie dokarmiam synka żadnymi mieszankami ani niczym innym. Zakręciło mi się w głowie. Dosłownie łzy leciały mi jak groch. Bo to znaczyło, że całe te gadanie o karmieniu naturalnym i na żądanie to jakaś wielka bujda. A ja wyrodna matka katuję swoje dziecko! Dziesięć dni spędziliśmy w szpitalu, a mnie poprzez tę całą nagonkę i presję personelu zaczęło brakować pokarmu. Wróciliśmy do domu, a ja znowu w ryk, bo dziecko głodne, krzyczy w niebogłosy, a piersi puściutkie. Z pomocą przyszła mi położna ze szkoły rodzenia. Nie szczędziła przy tym słów krytyki pod adresem owych lekarzy. Uświadomiła mi, że dzieci będące tylko na piersi niemal ZAWSZE tak wyglądają, a potem równie szybko “gubią” tłuszczyk. Uwierzyłam. Na szczęście...Nasza pani doktor też z niedowierzaniem kręciła głową.Jeszcz przez kilka miesięcy Kubuś ciągle dobrze przybierał na wadze. Przy czym co miesiąc te dodatkowe dekagramy zmniejszały się. Dzisiaj ma dokładnie roczek i waży 9400g (co odpowiada mniej niż 25 centyl), przy wzroście 73cm. Buźka mu się nie zamyka, jadłby na okrągło. Ale ruch sprawia, że spożyte pokarmy świetnie są spalane. Nie wygląda na chudzielca, ale NIKT nie powie, że mój maluszek jest “antałkiem”. Jest normalnie wyglądającym dzieckiem.Uff...,rozpisałam się mocno, ale w końcu mogłam dać upust naszym doświadczeniom. Cieszę się, że nie zrezygnowałam z karmień na żądanie. Wiem, że dałam (i nadal daję) synkowi to co najzdrowsze. I do diabła z modą na chudo karmione niemowlaki! Pozdrawiam wszystkie “zdrowo myślące” mamy. Małgosia
      • Gość: Marta_K Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło - dzięki! IP: *.* 26.01.03, 16:07
        Dzięki dziewczyny za pocieszenie. Tylko oni jedni powiedzieli o Ewce, że jest grubasek. W sumie nie martwiłam się zbytnio, tylko wprawiło mnie to w zdumienie. Nigdy nie słyszałam o "dbaniu o linię" niemowląt. I to lekarz tak zalecił! A poza tym Ewki lekarka specjalnie jeszcze obliczała ile mała "przytyła" i stwierdziła,że wszystko jest w normie. Jeszcze raz dzięki. Pa!Pa!Marta z może jednak nie tak utuczoną ;) Ewką.
        • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło - dzięki! IP: *.* 26.01.03, 17:54
          Może odchudzające swoje dzieci mamusie czytały czasopismo "Szczupłe dziecko" - czy jakoś tak.Czasopisma pełnią niezwykle ważną rolę dla matek, nie należy jednak - bez głębszego zastanowienia i przeanalizowania zaleceń w nich zamieszczonych - sztywno trzymać się wszystkich rad.Mamy przecież własny rozum! Korzystajmy z niego.Pozdrawiam wszystkie mamusieMama Sikorek
          • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło - dzięki! IP: *.* 26.01.03, 17:57
            Dorka, ja z innej beczki - super, ze wrocilas :)Pozdrow ode mnie KvMa :)))))))))))))Strasznie mi Was brakowalo na forum - z reszta nie tylko mi :):hello: YennaM
          • Gość: Hermiona Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło - dzięki! IP: *.* 26.01.03, 18:09
            Uwaga, krzyczę! NARESZCIE!!!!! Gdzieście byli, kiedy Was nie było, Dorko i KvM ????? :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :):hello: Monika
            • Gość: Edyś Re: Poprostu paranoja IP: *.* 28.01.03, 15:10
              Dotknęłyście bolącej mnie rany. Moja córcia urodziła się średnia 3460 gr i 56cm. Karmiłam ją piersią i jak mała skończyła miesiąc ważyła 4400 gr i to już było według co niektórych moich znajomych za dużo, bo wychodząc, że szpitala mała ważyła 3300 i 4000 gr powinna ważyć na miesiąc, bo to dziewczynka i powinna być smukła. Mój mąż jest duży i gruby ja raz chudnę a raz tyję, ale ogólnie walczę wciąż z kg więc jest to dla mnie drażliwy punk, bo chciałabym mojej małej oszczędzić tego stresu i cierpień a jednocześnie zrobić wszysko, aby była zdrowa i radosna. Pod koniec 2 miesiąca moja mała ważyła 5360 gr i tyła mniej więcej 1 kg na miesiąc aż do połowy piątego miesiąca wtedy sama usiadła i waga stanęła. W mgnieniu oka z małego buddy zrobiła się igiełką i miała niedowagę... O ile moja pani pediatra nie przejmuje się zbytnio wysoką wagą niemowlaków to niedowaga u tak małych dzieci jest grożna i wymaga specjalnego jedzenia oraz szczególej uwagi. Teraz moja mała ma 9 mieisęcy waży idealnie czli troszkę ponad 8 kg a niektóre koleżanki widząc mnie z moją małą mówi:- Wdała się w tatusia . Jak to można ocenić u dziecka ubranego zimowo i siedzącego w wózeczku? :)Pewnie one też czytały "szczupłe dziecko" bo wciąż mi zalecają odstawienie kaszek i wprowadzenie wody do picia zamiast cycania w nocy :sol:4 miesiące temu urodził się synek mojej koleżance i teraz waży 9 kg a niektóre mamy patrząc na niego z odrzydzeniem mówią " Karol baleron". Nie wiecie skąd się to bierze czy tylko z głupoty? Z doświadczenia pedagogicznego ( pracuję z dziećmi) i rodzinego wiem, że czasem z bardzo grubych dzieci wyrastają szczupłe młodziki a niekiedy z bardzo drobnych dzieci kolosy ( tak jak mój mąż waga ur. 2700 na rok 8100 gr a teraz 28 lat i 150 kg nie gram :-) )Zdrowia waszym dzieciom mama Karoliny według niektórych tłustawej :grin:
    • Gość: agnes Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 28.01.03, 20:33
      Cześć Sylwio.Powiem tak - wg mnie i masz rację, i troszke nie masz. Mleko matki na pewno dzieciaczka nie utuczy, więc należy karmić piersią wtedy, gdy dziecko tego chce (tzn. gdy jest głodne). Po wprowadzeniu pokarmów stałych też należy dziecku dawać jeść, gdy jest głodne, ale tu już trzeba zacząć uważać CO się daje. Wspomniane kaszki nie są akurat dziecku do szczęścia potrzebne, zwłaszcza, gdy dziecko ma aż nadto tłuszczyku tu i ówdzie. Nie są to tylko moje własne przemyślenia, tylko wnioski po rozmowie z pediatrą. Mój synek gdy miał 6 miesięcy (do tego czasu był karmiony wyłącznie piersią, na żądanie) ważył 9800g i pediatra poradziła mi, abym właśnie nie wprowadzała kaszek, jako że są bardzo kaloryczne i dzieciaczek mógłby zanadto przytyć (nie mówiąc o tym, że w tych kaszkach błyskawicznych jest niesamowicie dużo cukru, a cukier poza tym, że jest tuczący, jest w ogóle szkodliwy dla organizmu i nie zawiera ŻADNYCH wartości). Poza tym poradziła, abym dawała jeść małemu tak długo, aż się naje, tzn. nie przerywać obiadu, gdy synek jeszcze otwiera dzióbka. Kazała mi zwracać uwagę na to, aby w jego diecie znalazły się produkty chude (to o mięsie) oraz aby mały jadł przede wszystkim warzywa i owoce. Teraz synek ma prawie 20 miesięcy i waży ok. 14 kg, więc chyba porady były dobre.Przeczytałam kiedyś w jakiejś "dzieciowej" gazecie (bodaj właśnie w "Dziecku"), że z rozkosznych tłustych bobasków mogą wyrosnąć wcale nie rokoszne grubasy. Ja osobiście nie chciałabym, aby moje dziecko już w wieku kilku lat miało problemy z nadwagą.Pozdrawiam.jaga
      • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 29.01.03, 09:00
        Ostatnio rozmawiałam z koleżanką - nauczycielką. W jej klasie więcej niż połowa dzieci ma nadwagę i te dzieci najczęściej na śniadania przynoszą słodycze, chipsy itp., więc na pewno powinniśmy wyrabiać u naszych dzieci "zdrowe przyzwyczajenia żywieniowe". Nie mam tu na myśli dawkowania mleka niemowlakom ale przyzwyczajanie ich do owoców i warzyw, co nie jest prostą sprawą, bo małe dziecko niechętnie akceptuje nowe smaki (tak było z moją córką, która nie chciała wziąć do ust ani pomidora, ani ogórka, ani banana, no nic prawie z warzyw i owoców - ale nie poddałam się). Teraz ma ponad trzy lata i uwielbia owoce i warzywa. Ostatnio jednak ręce mi opadły jak na zebraniu w przedszkolu poruszyłam sprawę zwiększenie ilości owoców w posiłkach (dzieci często dostają na drugie śniadanie słodycze: wafelki, ciasteczka itp.) - usłyszałam, że owoce to dzieci mogą sobie jeść w domu. Nie komentuję.Karina
      • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 29.01.03, 11:06
        Jaga dokładnie opisałaś historię mojego dziecka.Nigdy lekarka nie powiedziała mi, że moje dziecko jest za grube (chociaż teraz patrząc na zdięcia to był niezły pulpecik), ale raczej zalecała ograniczyć kaszki. Inna sprawa, że nie musiałam ich w sumie ograniczać, bo moje dziecko ich po prostu nie lubiło - tylko cycuś, a potem jogurty, serki. Ja zresztą też nie lubię "zapychaczy". Teraz ma 2 latka waży ok 15 kg - dużo-mało???? Przez ostatni rok przytył tylko 3 kg. Nigdy nie martwiłam się, że moje dziecko nie zjadło jakiegoś posiłku, jak nie miał ochoty nie namawiałam. To mógłby być jakiś problem dla mnie gdybym miała dziecko chudziutkie.
        • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 29.01.03, 17:00
          Moja Justynka po urodzeniu ważyła 2450, jak wychodziłyśmy ze szpitala jeszcze mniej. Karmiona cycem na żądanie szybko przybrała i często na spacerach słyszałam, o! ale grubasek, ale raczej z sympatią. Jak zaczęła biegać (ok 1 roku) schudła szybciutko (ku rozpaczy babci). Teraz ma 2 latka, waży ok 12 kg i śladów licznych słodkich fałdek zupełnie nie widać. MOja lekarka nidgy się nie przjemowała jej większą wagą. Z kolei córka mojej koleżanki, karmiona mlekiem modyfikowanym w wieku ok 1 roku nie mieściła się w siatce centylowej, takim była grubaskiem. Teraz jest szczuplutką i zgrabniutką drugoklasistką, z chudzutkimi nóżkami.Potwierdza to teorię, że z małych grubasków niekoniecznie wyrastają duże grubasy.Ania
          • Gość: agnes Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 30.01.03, 16:50
            Cześć.Masz rację, że z małych grubasków niekoniecznie wyrastają duże grubasy. Ale przyznasz, że jest bardziej prawdopodobne, że z małego grubasa wyrośnie duży grubas niż to, że z dziecka szczupłego wyrośnie grubas. Teoria teorią a fakty są takie, że po świecie chodzi coraz więcej ludzi z nadwagą. O szkodliwości nadwagi chyba nie muszę pisać, to oczywiste. Jest więc naturalne, że chcę tej otyłości wraz z jej konsekwencjami oszczędzić moim dzieciom.Są pewne potrawy, bez których dziecko może się doskonale obejść nie ponosząc żadnych strat. Do tych potraw należą słodycze, chipsy a także kaszki. O wiele zdrowsza jest gruba kasza, i tę czasami podaję moim dzieciom, tak jak ryż, makaron, ziemniaki. Nie ma w nich przynajmniej tego szkodliwego cukru, którego pełno w kaszkach dla niemowląt.I jeszcze jedno. Piszesz, że Twoje dziecko było grubaskiem a teraz w wieku dwóch lat waży 12 kg i nie jest grube. Ale wyobraź sobie, że są dzieci, które 12 kg ważą w wieku 11 miesięcy. Do takich dzieci należy mój synek. Gdybym mu zaczęła podawać kaszki tak, jak to polecają w odpowiednich tabelach znane firmy produkujące te kaszki, to pewnie w wieku 11 m-cy nie ważyłby 12 kg, lecz 15 (zwłaszcza że jest małym smakoszem i lubi jeść). Teraz mój synek ma 20 miesięcy i waży ok. 14 kg. Nigdy mu nie odmawiam jedzenia, gdy jest głodny, ale pilnuję, żeby odżywiał się naprawdę zdrowo. Nie wie, co to kaszka, chipsy, cukierki, czekolada... Jedyne łakocie jakie dostaje to suszone owoce (rodzynki, morele), poza tym uwielbia warzywa (np. potrafi na deser powyjadać marchewkę z rosołu, na widok fasoli wprost się ślini), owoce (ostatnio mandarynki, ale też gruszki, jabłka, kiwi). I tak dalej. Lubi rzeczy zdrowe i nietuczące, przede wszystkim dlatego, że został do takiego jedzenia przyzwyczajony. Myślę, że wyjdzie mu to tylko na zdrowie - nie tylko nie nabawi się dziecięcej otyłości, ale także nabędzie zdrowych nawyków żywieniowych, co mu w przyszłości zaprocentuje.I jeszcze jedno. Tłuszcz, który powstaje u dziecka gdy jest karmione wyłącznie piersią, znacznie różni się od tłuszczu nabytego od innych pokarmów. Ten pierwszy nigdy nie będzie przyczyną otyłości, a ten drugi i owszem.Pozdrawiam.jagaP.S. A Twoja lekarka być może dlatego nie przejmowała się wagą Twojego dziecka, gdyż nie było ku temu powodów - widocznie nie była aż takim grubaskiem, jak myślisz. Ale moja lekarka, gdy zobaczyła wagę 9800g u mojego 6-miesięcznego synka, jednak tą wagą troszkę się przejęła.j
    • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 31.01.03, 09:34
      O Boże! Jakbym czytala o mojej tesciowej! Moj synek dzisiaj skonczyl 5 tygodni i okazuje sie, ze od dnia urodzenia przybral 1600 g. Strasznie duzo? Moja tesciowa kazala mi Go natychmiast odstawic od piersi bo: (uwaga!) mam za slaby pokarm, wiec malutki musi duzo jesc i w zwiazku z tym ma na pewno juz rozepchniety zoladek. Zalamalam sie zupelnie, bo jak moja tesciowa sobie cos wbije do glowy, to bedzie mi o tym gadala co dwa dni i cala rodzinke w to wciagnie. Nie mam zamiaru Jej sluchac, dzidzius niech je ile chce i bedzie dobrze. Joanna
    • Gość: Awetom Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 06.02.03, 19:52
      Oczywiście, że masz racje!Należy pilnować diety dzieci, bo faktycznie można je przytuczyć, ale nie niemowlaków i nie ograniczając im żywienie, a żywiąc zdrowo.Zresztą na piersi nie można " spaść" malucha, bo one ładnie chudną kiedy zaczynają się ruszać! tym się pocieszam, bo siedmiotygodniowy Kubuś waży 5 kilogramów (3 przy urodzeniu), a ja karmię go piersią na żądanie- staram się utrzymać 3 godzinne przerwy ale nie na siłę. Chce jeść to je!Ewa
      • Gość: guest Re: "grube" dzieci???-trochę długie wyszło IP: *.* 07.02.03, 15:21
        Hej dziewczyny,moja Juleczka karmiona wyłącznie piersią(4,5miesiąca) waży 7850 przy 69cm. Mieści się na 90 centylu, ale urodziła się też duża bo ważyła 4,150.Szczerze mówiąc tylko z tego powodu cieszę się, mimo ciągłych uwag obu babć prawie od pierwszych tygodni. Byłam przekonana, że karmienie na żądanie jest najlepsze. Aż do wczoraj. Byłam z JUlcią na rehabilitacji i dowiedziałam się, że przychodzi tam półroczny chłopczyk, karmiony piersią, który waży 12 kg. Przychodzi dlatego bo jego rozwój ruchowy przez pucułki jest wolniejszy. Teraz nie wiem co myśleć. Jak na razie moja córcia mieści się w siatce centylowej - harmonijnie wzrost i waga jest na 90 centylu, więc się nie martwię. Ale...może nie dla każdego dziecka karmienie na żądanie jest najlepsze? Nie wiem sama... Moja Julcia potrafiła jeść aż do ulewania i bez odpoczynku dalej. Teraz już jest inaczej, ale może niektóre dzieci, nie mają umiaru?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka