monia721
03.04.07, 15:00
Jestem mamą Wiktorii, urodzonej 14.03.2007 w 29 tc z wagą 600 gram (zahamowany
wzrost wewnątrzmaciczny ok 27 tc). Moja córeczka zaraz po urodzeniu oddychała
samodzielnie przez ponad 2 tygodnie, ale niestety kilka dni temu jej stan się
pogorszył, dopadło ją ciężkie zakażenie krwi, miała krwotoki z płucek, nerki
przestały pracować i teraz oddycha za pomocą respiratora. Po podaniu leków
nerki zaczęły już pracować ale lekarze nie pozostawiają złudzeń i mówią, że
malutka ma bardzo małe szanse na przeżycie. Jeżeli ktoś przeżył podobną
sytuację to proszę wiadomości jak to się skończyło.