agnieszkast
12.01.07, 07:23
Jest jeszcze bardzo wcześnie i moje dziewczynki śpią. Ale ja chcialabym
podzielić się z Wami moją radością. Mam dwie córeczki, jedna 3,5 roku a druga
prawie 2 latka. Ze starszą nigdy nie było problemów ze spaniem, ale za to
młodsza. Kładliśmy je spać około 21-21.30 a już o 23-24 nasza córa budziła
się z płaczem i tylko pokazywała, że chce przejść z nami do naszego łóżka.
Noce były dla mnie męczące, że wcale nie czułam, że śpię. Ciężko jednak było
nieprzespać całej nocy i słuchać jak ona płacze. Tym bardziej, że jej płacz
wybudzał starszą córkę.
Ale przedwczoraj postanowiliśmy, że musimy z tym skończyć. I wystarczyła
najprostrsza rzecz na świecie. Wieczorem podczas usypiania po prostu
tłumaczyliśy jej, że przyszedł już czas, aby spała sama całą noc w swoim
łóżeczku. Krótki 2-minutowy wyklad dla 2-latki. Potem kika powtórzeń, że
trzeba spać w swoim łóżeczku i w pierwszą noc obudziła się o 5 rano. Chwila
spkojnej rozmowy i dziecko posło ponownie spać do swojego łóżka. A dziś
pierwsza pobudka o 6, dałam jej troszkę pić i śpi dalej.
Wiem, że każde dziecko jest inne, ale jeśli ktoś ma problem i nie
może "wykurzyć" ze swojej sypialni małego szkraba, to chyba warto spróbować.
U nas się sprawdziło!!!
Po tych dwóch nocach, ja czuję się jak nowo narodzona.
Pozdrawiam i życzę sukacesów