15lulu
16.01.07, 13:01
witam.mam 27 lat,męża i dziecko 2latka.mąż ogólnie jest dobry, pomaga przy
małym, zabezpiecza byt.niczego mi nie brakuje...w sumie...tylko że ja go nie
kocham.jest tak od ok.dwóch lat, myślałam że przez dziecko to się zmieni, ale
nic.nie potrafimy się dogadać w wielu sprawach, jesteśmy z różnych rodzin i w
sumie żyjemy w dwóch różnych światach...często się kłócimy, obrażamy
itp...zastanawiam się czy nie lepiej się rozejść i nie tracić cennego
życia...jestem w tym związku głównie ze względu na dziecko i chyba
wygodę...ale często brakuje mi prawdziwego uczucia, spokoju...poradzcie.