justyna9926
22.01.07, 08:19
Mój syn wogóle nie chce się bawic sam. Cały czas wyciąga mnie tatę czy babcię
aby się z nim bawić. Nie wymagam aby sam się sobą zajmował ale chociaż przez
chwilę mógłby sam coś porobic. Cały czas chce aby ktoś przy nim był. A nawet
jak się z nim jest to nie potrafi dłużej sie czymś zając, jedynie oglądanie
książeczek i czytanie ich zainteresuje go dłużej. jednak inne zabawy zajmuja
mu chwilę i zaraz chce iść gdzieś indziej. W domu wyciąga nas i chce iść za
rączkę np. do drugiego pokoju a na dworze to by najlepiej sam biegał i wtedy
nie chce chodzić za rączkę. Wiadomo ze nie wymagam aby cały czas tak chodził
ale są sytuacje które tego wymagają np. przechodzenie przez ulicę