Ktoś ma/posiada/miał styczność?
Młody (rok) co by nie powiedzieć rozwija się bardzo wolno.
Urodził się w 7, 5 mcu, bardzo często chorował.
Usiadł gdy miał 10 mcy-po bardzo intensywnej rehabilitacji, stać nauczył się
zanim zaczął siedzieć, no i na tym skończyły sie jego wyczyny. Chodzi
trzymając się ściany, tak bokiem jakby krakowiaka tańczył. O chodzeniu za
rączkę, czy przy pchaczu nie ma mowy. Jak się zapomni w zabawie, to stoi bez
trzymania, ale jest to góra 30 sekund.
Jego ulubiona zabawą jest wyciąganie, przewracanie, darcie, niszczenie,
grzebanie w półkach. O chwili uwagi dłuższej niż 10 sekund mogę pomarzyć.
Próbowałam mu czytać, ale kończy się to histerią, a gdy już dostanie książkę,
kartki są gryzione na czynniki pierwsze.
Zasób słów ma bardzo ubogi. Jest to "neee", i "mama" , ale wypowiadane w
ciężkiej desperacji.
Robię co mogę, chodzimy na basen, na rehabilitację, w zasadzie cały dzień
próbuje go zmotywować do rozwoju: śpiewam , opowiadam ,zagaduje, pokazuje. I
zero efektów

(((((((((((((((((