Dodaj do ulubionych

Wolno rozwijające się dziecko.

27.02.07, 08:26
Ktoś ma/posiada/miał styczność?
Młody (rok) co by nie powiedzieć rozwija się bardzo wolno.
Urodził się w 7, 5 mcu, bardzo często chorował.
Usiadł gdy miał 10 mcy-po bardzo intensywnej rehabilitacji, stać nauczył się
zanim zaczął siedzieć, no i na tym skończyły sie jego wyczyny. Chodzi
trzymając się ściany, tak bokiem jakby krakowiaka tańczył. O chodzeniu za
rączkę, czy przy pchaczu nie ma mowy. Jak się zapomni w zabawie, to stoi bez
trzymania, ale jest to góra 30 sekund.
Jego ulubiona zabawą jest wyciąganie, przewracanie, darcie, niszczenie,
grzebanie w półkach. O chwili uwagi dłuższej niż 10 sekund mogę pomarzyć.
Próbowałam mu czytać, ale kończy się to histerią, a gdy już dostanie książkę,
kartki są gryzione na czynniki pierwsze.
Zasób słów ma bardzo ubogi. Jest to "neee", i "mama" , ale wypowiadane w
ciężkiej desperacji.
Robię co mogę, chodzimy na basen, na rehabilitację, w zasadzie cały dzień
próbuje go zmotywować do rozwoju: śpiewam , opowiadam ,zagaduje, pokazuje. I
zero efektów sad(((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • bomba001 Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 08:37
      to jakaś podpucha??? co ty oczekujesz, że roczne dzeicko będe robić? rozumiem,
      że wcześniak, czyli do chodzenia ma jeszcze dużo czasu. dla dzeici zdrowych to
      18 msc, dla twojego małego 20,5 miesięcy. ale z tego, co opisujesz, to siedzi,
      wstaje na nogu i zasadniczo stoi. chodzi przy ścianie, ale nie chodzi za ręce.
      rozumniem, że nie raczkuje. jest oki, spytaj lekarza. jak jesteś z krakowa,
      polecam dziecko ryzyka na kopernika, tam sie wybierz to cie upewnią w
      przekonaniu, że jest w normie.
      mówienie, to inna sprawa, chyba w normie, moja ćórka tez nie lubi czytać, tylko
      jak czytam jej braciszkowi, to mi książki nie wyrywa. dorośnie.
      nieszczenie- ulubiona zabawa roczniaków. włąsnie wydarłam ćórce mojego
      podartego pitasad((
      jak masz powód do rehabilitacji to rehabilituj, jak nie to odpuść, basen
      fajnie, duzo mów i jest oki. dzieci sie skokowo rozwijają
      • bunny.tsukino Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 08:58
        Żadna podpucha. jestem z Krakowa i pod stałą opieką poradni patologii noworodka,
        a teraz dziecka ryzyka. Pewne rzeczy prostujemy od urodzenia, niestety, do dziś
        walczymy z krzywicą, mimo intensywnej rehabilitacji Młody nie trzyma głowy
        prosto, zawsze ucieka mu w jego prawo, raczkuje też zawsze skierowany w jakby
        prawa stronę. Tzn jak przemierza się na przód to zawsze i tak zniesie go na
        prawo. Odwrócic z brzucha na plecy i z pleców na brzuch umie też tylko przez
        prawe ramię > itp, itd.
    • lewu Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 08:44
      Hm...
      moja córka urodziła się o czasie, nie chorowała.
      Wg mnie rozwija się normalnie - W SWOIM TEMPIE. Jak miała rok, to jeszcze nie
      chodziła - dopiero jak skończyła 1 rok i 3-4 miesiące (była gruba i
      ciążka smile ). Pchacza pchała, jak się nauczyła dobrze chodzić - czyli w wieku
      1,5 roku, ale zasadniczo pchacza nie lubiła i nie używała. Dopiero tuż przez 2
      urodzinami się rozgadała - wcześniej głównie "nie" "mama" "tata" i
      oczywiście "kot". W przeciągu jednego miesiąca zaczęła gadać jak najęta i
      używac słów, których nikt jej nie uczył. Książeczki nabrały znaczenia dopiero w
      wieku 1,5 roku.

      U nas bodzcem do wszystkiego jest kot, którego kocha: do niego zaczęła siadać,
      pełzać, raczkować, chodzić. I mówić??: pierwszym słowem było oczywiście KOT.

      > Robię co mogę, chodzimy na basen, na rehabilitację, w zasadzie cały dzień
      > próbuje go zmotywować do rozwoju: śpiewam , opowiadam ,zagaduje, pokazuje. I
      > zero efektów sad(((((((((((((((((

      Daj czas synkowi i sobie, nic na siłę - a raczej wszystko w swoim czasie. Nikt
      nie lubi, jak się go ciągle do czegoś nakłania, zacheca, namawia... pobaw się z
      synkiem w to przewracanie i odkrywcze szabrowanie w szafkach smile
      Porównywanie synka z innymi dziećmi może Cię wpędzić w depresję albo psychozę.
      • annairam Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 09:32
        Moja córka, podobnie jak Lewu, urodziła się o czasie, nie chorowała i nie było
        wskazań do rehabilitacji. Siedzieć sama zaczęła jak miała 9 miesięcy, raczkować
        11, stać 11, chodzić przy meblach 14 a samodzielnie 15,5. Wszystko to było w
        normie i żaden lekarz nie stwierdził, że sie wolno rozwija. Pediatra mówił, że
        wiele jest dzieci całkiem zdrowych, które chodzić zaczynają w 17 czy 18 miesiącu
        życia i wcale nie jest prawdą, że większość roczniaków już chodzi czy mówi tym
        bardziej.
        Nie przejmuj się tak bo efekty masz bardzo dobre.
    • neomia Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 11:03
      Moim zdaniem za duzo oczekujesz na raz od swojego synka. Daj mu się spokojnie
      rozwijać we własnym tempie pod okiem specjalistów. Rehabilituj, ćwicz, ale
      uwierz w jego możliwości. Twojemu synkowi koryguje sie wiek, o 1,5 miesiąca.
      Mam dwójke dzieci z 32 tyg. i synek zaczął chodzić w wieku 12 mcy, a córcia 15.
      Siedziec zaczęli około 10-11 mca życia. I naprawdę sporo czasu zajęło im
      dogonienie rówieśników.
      Wybacz, ale roczniak nie usiądzie tobie grzecznie by posłuchać czytania
      książeczki. Chce być aktywny, ruszać się, poznawać swiat, nabywać kolejne
      umiejętności, cwiczyć motorykę. Spróbuj podążać z nim, obserwuj i organizuj
      takie zabawy jakie go interesują i na jakie ma ochotę, pamiętając jednocześnie
      o bezpieczeństwie malucha. Wtedy oboje będziecie zadowoleni. Z terapii polecam
      jeszcze konsultacje z terapeutą integracji sensorycznej. I nie oczekuj, że z
      dnia na dzień twój syn zostanie geniuszem. Kochaj go takim jakim jest. Poszukaj
      jego mocnych stron i wspieraj go. To jest to czego on naprawde potrzebuje.
    • peresia Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 11:31
      Bunny, moja córka urodziła się o czasie, usiadła jak miała 9 mies, wstała w
      kojcu jak miała 8 mies, a chodzić zaczęła dopiero jak miała 15 mies.
      W styczniu skończyła 2 lata i dopiero się rozgadała, do tego czasu wymawiała 3,
      4 słowa.
      Twoje dziecko jak na wcześniaka rozwija się znakomicie, powinnaś się cieszyć, a
      nie wynajdywać nowe problemy.
      Pozdrawiam!
    • mamaigiiemilki Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 13:05
      ja tez uwazam ze jest ok, przeciez byl wczesniakiem!Daj mu czas i patrz na wiek
      korygowany-mniej stresu.A dziecko na nauke chodzenia ma czas do 18m-ca i to ur.
      o czasie.Nie martw sie na zapas(wiem ze to latwo powiedziec...ale ja tez mialam
      wczesniaczki-33tydz)pozdrawiam.
    • sabko Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 15:43
      JA też nie widzę aby było coś nie tak. Może jedynie to trzymanie nie bak główki
      to jakiś problem ale przecież chodzicie na rehabilitację więc na pewno ćwiczenia
      pomogą. Co do chodzenia to przecież ma jeszcze dużo czasu, bardzo mało dzieci
      chodzi przed roczkiem, jeśli chodzi o mówienie to nie znam roczniaka które
      mówiłoby więcej poza mama, tata itp. Niektóre dzieci mówią dopiero przed 3
      urodzinami więc mały ma jeszcze 2 lata.
      To ty widzisz swoje dziecko na co dzień ale z tego co opisujesz to ja też
      myślałam, że żarty sobie robisz.
      Chyba jesteś troszkę przewrażliwiona.
      Życzę więcej wiary we własne maleństwo smile
      • myelegans Re: Wolno rozwijające się dziecko. 27.02.07, 18:02
        Dziewczyny maja calkowita racje. Poza tym, nie okazuj dziecku swojego
        niezadowolenia, frustracji, czy rozczarowania jego rozwojem, werbalnie, czy
        niewerbalnie. Dzieci to czuja i na nie wiedza dlaczego mama jest niezadowolona,
        szkoda im najezdzac na samoocene w tym wieku.
        Rob co robisz, nie zaprzestawaj rehabilitacji i pomocy specjalistow, daj mu
        przestrzen i chwal za nawet male osiagniecie.

        Moj synek urodzony o czasie, tez byl z tych "powolnych" w porownaniu z innymi
        forumowymi dziecmi :0), siedzial jak mial 9 miesiecy, raczkowal jak mial 11 i
        zaczal chodzic jak mial ponad 15 miesiecy, pchacza zaczal uzywac jak juz dobrze
        chodzil. Teraz ma 2.5 i biega, skacze, spiewa, robi kopyrtki, gada jak najety i
        to w dwoch jezykach. Z ksiazkami tylko bylo inaczej, zawsze lubil, potrafil sie
        skupic nawet dlugo i do tej pory lubi. Tu odbiega od "normy", co o niczym nie
        swiadczy
    • izabela1976 Ile m-cy ma Twój synek? 28.02.07, 10:03
      Ile m-cy ma Twój synek? Piszesz, że usiadł jak miał 10 m-cy, ale ile ma obecnie?
    • ania.silenter Bunny! 28.02.07, 10:45
      Przecież to wcześniak! Ma rok? Życia czy korygowany? Wcześniaki liczy się wg.
      wieku korygowanego. Z tego co piszesz to Twoje dziecko rozwija się normalnie
      jak na wcześniaka. Moja Ola jest wczesniakiem z 31 tc - chodzić zaczęła w wieku
      13 m kor. (15 miesiący życia) a mówić porządnie w wieku 2,5 roku! Też najpierw
      nauczyła się stać a potem siadać. Kiedy miała rok też nie miałam sekundy
      spokoju!
      Zobacz tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302
      To link do forum Wcześniaki - to kopalnia wiedzy dla mam wcześniaczkówsmile)).
      Poczytaj a zobaczysz, że Twój synek rozwija się całkiem dobrzesmile
      pozdrawiam
    • bri Re: Wolno rozwijające się dziecko. 28.02.07, 11:09
      Z tego co piszesz to tylko ta jednostronność niepokojąca ale poza tym wszystko
      jak najbardziej w normie. Rehabilitacja na pewno nie zaszkodzi ale poza tym nie
      martw się na zapas. Moja córka (urodzona na początku 8 miesiąca) usiadła w
      wieku 9 miesięcy, zaczęła stawiać pierwsze samodzielne kroczki jak miała 13
      miesięcy, niewiele mówiła jeszcze jak miała półtora roku; w zasadzie rozgadała
      się dopiero od jakiś dwóch-trzech miesięcy a właśnie kończy 2 lata.
    • elisia82 Re: Wolno rozwijające się dziecko. 28.02.07, 14:23
      Moim zdaniem jest normalny. Moj roczniak tez nie chodzi jeszcze sam. Tez nie
      stoi dluzej niz 30 sekund, mowi tylko 'nie', choc wczesniej mowil juz troche
      wiecej. Moim zdaniem przesadzasz. Dzieci roznie sie rozwijaja, a chlopcy
      pozniej niz dziewczynki.
      • symplegada Re: Wolno rozwijające się dziecko. 28.02.07, 20:53
        Dziewczyny mają rację - przesadzasz i jeszcze przenosisz "pretensje" na dziecko. Jeśli asymetria wygląda tak jak mówisz, to jeszczze macie trochę rehabilitacji przed sobą (my walczylśmy 3,5 roku). Jesteście pod kontrolą neurologa? Reszta mieści się w szerokiej normie. Wyluzuj i nabierz sił - zanim zacznie śmigać po domu smile
        • bunny.tsukino Re: Wolno rozwijające się dziecko. 01.03.07, 08:13
          Dziękuję. Chyba rzeczywiście trochę przesadziłam :p
          Ale wokół mnie pełno dzieci torped, które już chodzą, mówią, śpiewają, gazety
          czytają.

          Przy okazji separacji i takich tam próbowano też mi wmówić zaniedbanie rozwoju
          psycho-ruchowego dziecka, więc zaczęłam analizować i jak widać popadłam w paranoję.
          Dzięki.
          • edyta7705 Re: Wolno rozwijające się dziecko. 01.03.07, 15:22
            My matki to przedziwne stworzenia jesteśmy - inne dzieci wydają się nam takie
            bystre i fajnie rozwinięte, patrzymy na nasze przez pryzmat iinych dzieci,
            matek, rodzin, zaslepione tym owczym pędem, który jakoś ogarnął świat.
            Drogie mamy zatrzymajmy się na chwilę, popatrzmy na nasze dzieci w porównaniu
            do dnia poprzedniego - ile nowego nauczyły się z kolejnym dniem, wyjazdem do
            ZOO, zabawą na placu zabaw. Ja też mam wczęśniaczka (zwarcam się glownie do
            bunny.tsukino) wszyscy rozmawiali od pierwszych dni pobytu w domu, czytamy mu
            od teo samego momentu i nie chciał za nic powtarzać za nami słówek, teraz z
            dnia na dzień łapie coraz nowe słówka, gada cały czas, trochę po swojemu,
            trochę po polsku. Łapie się za te trudniejsze słówka. Teraz okres zimowy, lace
            zabaw wyciszone............jest czas żeby podziwiać nasze maleńkie cuda.
            Droga bunny Twoje dziecko jest dla Ciebie najbardziej wyjątkowe,
            niepowtarzalne. Inne może biegają ale jest coś co potrafi tylko Twój synek.
            Znajdź to a reszta naprawdę przyjdzie sama. Też prześliśmy rehabilitację,
            nieustające kontrole u lekarze (takie były potrzeby mojego dziecka) i nawet jak
            jakieś dziecko już chodziło a moje jescze nie - to zbywałam to uśmiechem i
            nigdy nie odczuwałam dyskomfortu z tego powodu. Niestety wiele mama czuje
            dziwne ciśnienie zaistnienia i pokazania swojego dziecka wśród innych mam.
            Jeszcze raz, uspokój się, odetchnij, ON jest wyjątkowy i zrobi wszystko w swoim
            czasie, Ty daj mu miłość i oparcie, zapewnij wszelaką opiekę medyczną jakiej
            potrzebuje i bądź przy nim.
            A to zaprocentuje.
            Pozdrawaim mama Konrada ( 2lata 3 miesiące)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka