Dodaj do ulubionych

kariera a macieżyństwo

26.06.07, 10:02
Jestem mamą dwóch dziewczynek, jedna ma 3 lata druga trzy miesiące.
Decydując się na urodzenie pierwszego dziecka nie do końca wiedziałam jak
bedzie wpływać to na moją pracę, przy drugiej wybór był już bardziej świadomy.
Wiedziałam że rezygnuję z awansów, wyjazdów szkleniowych, tzw. kariery. Kilka
miesięcy przerwy i wypadasz z obiegu. Teraz lepiej znam się na tym co dotyczy
dzieci niż na sprawach zawodowych. Oczywiście nie zamieniła bym moich
dziewczynek na żadną karierę ale czasem mi żal. A jak wy sobie radzicie z
wyjściem z obiegu?
Obserwuj wątek
    • kotek15 Re: kariera a macierzyństwo 26.06.07, 11:00
      ja z obiegu wyszłam tylko na czas macierzyńskiego i szybko wszystko nadrobiłam,
      nie wyobrażam sobie siedzenia z dzieckiem w domu przez np 3 lata i nie tylko ze
      względu na kariere ale na moje zdrowie psychiczne wink)

      pzdr M
    • kerry_weaver Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 11:12
      A ja robię karierę za pomocą telepracy smile Co ciekawe wpadłam na to dopiero jak
      młodsza skończyła trzy lata. Wcześniej bujałam się łapiąc kilka srok za ogon -
      uczenie na kursach na pół etatu, dorabianie w domu, pisanie tekstów po nocach,
      opiekunka do jednego, drugie w przedszkolu. Kiedy młodsza poszła do
      przedszkola, postanowiłam zostać w domu bo pracując popołudniami jak wcześniej,
      już w ogóle nie widywałabym dzieci. Rozwinęłam działalność gospodarczą, w tej
      chwili pracuję już tylko w domu jako tłumaczka/dziennikarka "wolny strzelec". Z
      każdym zleceniem dokształcam się i mogę śmiało powiedzieć że jestem coraz
      lepsza w tym co robię - a przy okazji elastyczny czas pracy pozwala mi
      poświęcić czas dzieciom kiedy mnie potrzebują. Telepraca obniża też koszty -
      zero dojazdów, posiłków na mieście, zakupu specjalnych strojów do pracy. A
      zinstytucjonalizowanej pracy w firmie z przymusowymi szkoleniami, zebraniami
      itp., i tak nigdy nie lubiłam wink
    • dorotamakota1 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 11:13
      Sytuacja wygląda dobrze gdy jesteś na macierzyńskim, lecz gdy nie pracowałaś
      przed ciążą (lub w jej trakcie) nie łatwo będzie znaleść ci pracę. Pracodawca
      wie co znaczy kilkuletnia przerwa w życiu zawodowym (w domyśle dziecko). A
      wiesz jak teraz jest. Panuje powszechna niechęć do zatrudniania matek.
      W moim przypadku jak słyszeli, że mam dwójkę to już mogłam z miejsca opóścić
      pokój w którym odbywała się rozmowa.
      Jeden po usłyszeniu, że mam dzieci i po wypytaniu o najdrobniejsze szczegóły
      stwierdził, że powinnam jeszcze w domu z dziećmi siedzieć.
      Innym razem już byłam tak wkurzona bezprawnym pytaniem o posiadanie potomstwa,
      że na pytanie czy mam dzieci odpowiedziałam: a ty masz? Człowiek zdębiał i
      wykrztusił, że nie. To ja na to mu, że ma czego żałować. Odwróciłam się i
      wyszłam.
      • agava00 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 11:56
        fajnie go załatwiłaś wink

        ostatnie prawdziwe wakacje miałam 7 lat temu
        nie jezdzilam po swiecie bedac studentka bo szybko zostalam mama, nie
        zaliczylam zadnego "work&travel", nie imprezowalam przez pierwsze 4 lata
        studiow, bo najwazniejsza dla mnie byla corka
        i niczego nie zaluje
        zreszta nigdy nie mialam poczucia krzywdy z tego powodu...

        zaluje, ze jeszcze na studiach nie postaralam sie o drugie dziecko
        z perspektywy czasu widze ile czasu poswiecalam na zabawy z zuzia a ile teraz
        pawlowi - jest roznica...

        ---------
    • bazylea1 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 11:28
      ja się staram łączyc jedno i drugie, pracuję w duzej firmie która ma
      wystarczającą elastycznosc, pracuje w skroconym czasie pracy. w czasie urlopu
      mac. i wych. podnosiłam kwalifikacje, duzo w domu czytam fachowej prasy - to mi
      pomogło byc na bieżąco po 2 dłuzszych przerwach. zobaczymy jak będzie z awansem
    • joasia_n Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 12:07
      Ja wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim z tym, że byłam na zwolnieniu w
      czasie ciąży. Nie miałam żadnych problemów z nadrobieniem zaległości, bo jednak
      takowe powstały. Od powrotu dostałam dwie podwyżki i dwa awanse. Jestem czasmi
      przemęczona, ale co zrobić albo jedno albo drugie, ja bym chciała być z
      dzieckiem, ale za parcę dostaje się pieniądze co też jest ważne. Pracę mam
      rozwijającą, lubię ją, ale mogę śmiało powiedzieć, że pracuję tylko dla kasy,
      bo 100 razy bardziej wolałabym być w domu z dzieckiem.
    • mswet Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 12:43
      Przy pierwszym dziecku miałam czas zeby się dokształcać, ale teraz przy dwójce
      to o wiele trudniejsze.Planuję powrót do pracy w październiku i szczerze mówiąc
      trochę się boję. No ale cóż nie ma wyboru. Przez czas mojej nieobecności wiele
      się zmieniło, nowe twarze, nowi szefowie i coraz młodsi, pełni ambicji koledzy
      i koleżanki.Zobaczymy...
    • muuu3 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 13:06
      Witaj,
      Ja pierwsze dziecko urodziłam na pierwszym roku studiów. Ciężko było, bo to
      studia dzienne i kierunek ciężki. Z pomocą rodziców, sąsiadek, koleżanek,
      ciotek, męża, kolegów, wujków... udało się skończyć studia i rozpocząc karierę
      zawodową. Synek poszedł do przedszkola, gdy miał 1,5 roku... A ja się uparłam -
      nie popuszczę. Czy ze szkodą dla synka? Trudno mi powiedzieć. Dziś jest
      otwartym, ciepłym 14-latkiem, świetnie się uczy, jest bardzo lubiany przez
      kolegów... A ja mam świetną pracę, jestem cenionym w branzy specjalistą i
      daleko mi do sfrustrowanych koleżanek, które zdecydowały się na przerwanie
      kariery zawodowej. No i urodziła sie córeczka, ma teraz 2-lata, nie muszę
      martwić się, czy znajdę dla niej czas, bo to ja dobieram sobie godziny pracy,
      ani nie martwię się o to, czy wystarczy mi na na urlop, czy lekcje języków dla
      dzieci.
      Ze współczuciem patrzę na swoje niespełnione koleżanki. Może tak się tylko
      zlożyło, może to tylko przypadek, ale niegdyś wesołe i pełne energii
      dziewczyny, które pamiętam ze studiów, są dziś zgaszonymi grubymi babami, a ich
      życie koncentruje się na serialach w TV...
    • mswet Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 13:21
      Seriali narazie nie oglądam i jeszcze nie mam nadwagi. Urodziłam dzieci już po
      studiach i po ropoczęciu pracy zawodowej bo tak się złożyło.Mam nadzieję że
      jakoś uda mi się pogodzić pracę i wychowanie dzieci. Chciałabym być dobrą matką
      ale jednocześnie nie rezygnowac z własnych marzeń i osobistego rozwoju.To
      trudne właszcza gdy konkurujesz z młodymi dziewczynami, które nie mają rodziny
      i cała ich uwaga skupia się na pracy.Mam nadzieję że wszystko jakoś się ułoży...
      • pucka1234 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 14:06
        skończyłam studia poszłam do pracy po roku awans, szybka kariera w dużej
        korporacji. w wieku 28 lat na stanowisku kierowniczym odważyłam się zajść w
        ciążę, do ostatniego dnia byłam aktywna zawodowo, prosto z pracy do szpitala. W
        trakcie urlopu macierzynskeigo w wyniku zmiany struktury w firmie zmienił mi
        sie bezpośredni szef, który nie znając mnie orzekł na spotkaniu na które mnie
        zaprosił w trakcie trwania urlopu macierzyńskiego, iż nie nadaję sie na to
        stanowisko. 3 miesiące po powrocie do pracy degradacja. moje miejsce zajęła
        moja dotychczasowa podwładna, dziewczyna którą przyjęłam do pracy. I wtedy
        drogie Panie przejrzałam na oczy - pracoholizm to głupota, odkładanie życia na
        potem to głupota. Owszem trzeba zarabiać na zycie, na kredyty itp i praca jest
        ważna, ale na pracy świat się nie kończy! Bo przychodzi taki czas że nieważne
        jakim jesteś fachowcem, jakie masz kwalifikacje i doświadczenie, jakie masz
        wyniki sprzedażowe, ile czasu poświęcałaś pracy, ile nadgodzin, ile wysiłku
        kosztowało cię dźwiganie brzucha po schodach. Dostajesz strzał poniżej pasa.
        Stłumiłam gniew i ambicję z powodów finansowych - potrzebowałam dobrze płatnej
        pracy - i znalazłam coś innego dla siebie w tej samej korporacji. Jestem
        szeregowym pracownikiem, siedzę i klepię w klawiaturkę. Robię w miarę ciekawe
        rzeczy za dobre pieniądze. Prestiż, uznanie, wyjazdy służbowe, kontakty,
        bankiety - to było fajne, czasami tęsknię do "światła reflektorów" ALE: mam
        czas dla córki, mam czas poleżeć na trawie po pracy i pogapić się na chmury,
        delektować się tym co mam i co już osiągnęłam - wykształcenie, doświadczenie
        zawodowe OK, ale przede wszystkim rodzina i wspólne życie na które mam czas bo
        nie muszę włóczyć się po polsce w ciągłych delegacjach. Córka ma 2 latka i
        własnie podjęliśmy decyzję o drugim dziecku. I mam zamiar je mieć, i nie będę
        się martwić co z pracą, bo moje zamartwianie niczego nie zmieni. Dookoła młode
        wilki ale mam to gdzieś. modlę się tylko o zdrowe dziecko i nic więcej. Nie
        myślcie że jestem kurą domową, nie wyobrażam sobie całkowitej rezygnacji z
        pracy. Ale trzeba sobie powiedzieć prosto w oczy: to bardzo bardzo trudne
        realizować swoje zawodowe ambicje i równolegle założyć rodzinę. Dlatego czasami
        trzeba się pogodzić z faktem że na którymś froncie musimy dać pass. Koleżanki
        kiwają głowami - po co Ci było to dziecko, mogłaś jeszcze daleko zajść. Kiwają
        głowami te które dzieci nie mają........ wszystkie pozostałe wiedzą po co mi
        było to dziecko...
    • alfa36 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 14:08
      Zaszlam w ciążę kilka miesięcy po awansie. Intensywnie do konca ciązy pracowalam, m.in mając na uwadze tenże awans. Kiedy urodzilam dziecko oczywistym dla mnie byl powrót uż po macierzyńskim. Życie zrobilo mi psikusa i wracam do pracy po dwuletniej przerwie. Bardzo sie boję, mam wrażenie, że szef oczekuje ode mnie rezygnazcji z wczesniej zajmowanego stanowiska. Biję sie z myslami od dobrych kilku miesięcy. Zawsze bylam ambitna, ale nie ukrywam, że teraz synek jest dla mnie najwazniejszy. Nie wiem, co robić. Powrót na stanowisko oznacza dla mnie mnostwo godzin poswięconych pracy. Rezygnacja z kolei duzo więcej czasu dla dziecka i domu.
    • alfa36 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 14:13
      Zaszlam w ciążę kilka miesięcy po awansie. Intensywnie do konca ciązy pracowalam, m.in mając na uwadze tenże awans. Kiedy urodzilam dziecko oczywistym dla mnie byl powrót uż po macierzyńskim. Życie zrobilo mi psikusa i wracam do pracy po dwuletniej przerwie. Bardzo sie boję, mam wrażenie, że szef oczekuje ode mnie rezygnazcji z wczesniej zajmowanego stanowiska. Chyba rzeczywiscie wyszlam z obegu. Na stanowisku bylam ledwie rok, ale osoba mnie zastępująca jest już dwa. Biję sie z myslami od dobrych kilku miesięcy. Zawsze bylam ambitna, ale nie ukrywam, że teraz synek jest dla mnie najwazniejszy. Nie wiem, co robić. Powrót na stanowisko oznacza dla mnie mnostwo godzin poswięconych pracy. Rezygnacja z kolei duzo więcej czasu dla dziecka i domu. No i wczesniej poswięcalam sie zupelnie pracy, teraz nie bedę, bo mam dziecko.
      • alfa36 Przepraszam za powtorzone posty, cos z kompem 26.06.07, 14:16
        • marysienka110 Re: Przepraszam za powtorzone posty, cos z kompem 27.06.07, 08:58
          Jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy wlasnie dopiero co zaczelam wiedziec co chce robic jednak w
          zyciu, i jak. I oczywiscie nie bylo to mienie dziecka. Chociaz zawsze chcialam najpierw miec dzieci a
          potem "ewentualnie spelniac sie " zawodowo.
          Ale moj maz przekonal mnie ze mamy bardzo wielkie szczescie.
          Przez pierwszy rok po urodzeniu w tym kierunku nie wiele sie dla nas zmienilo. Oprocz tego ze maz
          osiagal coraz to nowe sukcesy, a ja takze skupialam sie na graniu.
          mamy naprawde szczecie ze obydwoje gramy, maz na fortepianie. Ja usiluje wrocic do skrzypiec.
          Dzielilismy sie tak zebysmy obydwoje mogli cwiczyc tyle ile potrzebujemy. Maz byl wtedy na ostatnim i
          przedostatnim semestrze. Ja mialam na uniwerku urlop. Pieniadze zarabialismy "tak obok zeby tylko
          nam starczylo". Maz zaczal coraz wiecej grac(wygral pae konkursow i miwl wiecej propozycji) a ja
          zdalam tuz po pierwszych urodzinac egzaminy na moja uczelnie ktora wybralam.
          generalnie od czasu jak urodzil sie nasz synek rozwijamy sie takze zawodowo i nie tylko oczywiscie. I
          naprawde idziemy jakos tam do przodu. Teraz mialam znowu dluzsza przerwe dopoki malutki nie
          poszedl do przedszkola, ale zbieram sie na nowo. I wlasnie zaczynam od nowa cwiczyc.
          Jest naprawde dobrze.
          Mysle ze jak ktos wie czego chce, i jak malzenstwo sie w tym wszystkim wspiera i ma jasne priorytety,
          to moze naprawde wszystko osiagnac. I dzieci wcale nie przewszkadzaja w karierze. W naszym
          przypadku jest nawet odwrotnie. Daja mptywace i kopa w tylek, az chce sie cos robic!
    • zaba133 Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 14:34
      chyba nie czuję zbyt mocno, ze wypadłam z obiegu
      pracuję w niewielkiej firmie, szef na wieść o mojej ciąży zadeklarował pomoc,
      nie było problemu ze skróceniem czasu pracy, pracowałam po 4-5 godz.
      wróciłam 5 mies po urodzeniu małej, nie było problemu z godzinka na karmienie,
      jeszcze w czasie urlopu macierzynskiego, zaproponowano mi bardziej
      odpowiedzialną pracę i podwyżkę,
      brzmi jak bajka- jednak zdaża się
      nie sądzę, żebym coś zawodowo traciła- no może nie wyjesdzam na dłuższe
      szkolenia, delegacje,,, trudno, mała ważniejsza
      czasem, szczególnie po weekendzie, cięzko mi się z nią rozstać......
    • ivo-c Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 14:52
      "ż"????
      • b.bujak Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 22:41
        wypadła dziewczyna z obiegu....
        • phantomka Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 23:19
          Ja jestem na wychowawczym z wlasnej nieprzymuszonej woli, prace mam, ale
          daleko, nie w zawodzie, chociaz za dosc dobre pieniadze, ale na razie nie mam
          potrzeby tam wracac.
          Natomiast zastanawia mnie, dlaczego niektorym kobietom wydaje sie, ze jak
          kobieta nie pracuje zawodowo, to gnusnieje, zmienia sie w gospoche, obrosnieta
          brudem, kurzem i pajeczynami?
          Mam czas na dobry film (codziennie chocby jeden) makijaz, wlosy, paznokcie,
          wyjscie z kolezanka na piwo, na zakupy, na czytanie gazet (nalogowo) i nie
          wiem, dlaczego mialabym sie czuc zle, wiekszego komfortu psychicznego nie
          mialam dawno juzsmile
          • 18buzka Re: kariera a macieżyństwo 26.06.07, 23:55
            witajcie
            ja po urodzeniu dziecka dostalam przyspiesznia, napisalam doktorat i dostalam
            awans. bylo ciezko, ale sie udalo. mozna
            pozdrawiam
            buzka
            • agava00 Re: kariera a macieżyństwo 27.06.07, 08:23
              ja tez dostalam turboprzyspieszenia... od chwili pozytywnego testu na 1 roku

              mialam nadzieje, ze przy drugiej ciazy tez bede taka "naspeedowana" - troche
              sie przeliczylam (ze wszystkim: z masa, wygladem, samopoczuciem...)


              ---------
            • marysienka110 Re: kariera a macieżyństwo 27.06.07, 09:00
              Strasznie to fajne ze jest nas tyle kobiet ktore nie narzekaja ze cos traca, tylko odwrotnie!
              Nas tez synek zmotywowal!
              • jajofka przeczytałam nie wszystkie 27.06.07, 14:53
                posty ale wychodzi na to, że tylko pozazdrościć w jakich firmach pracujecie....
                u mnie bryndza. po pierwszym mnie zredukowali, choć przed miałam dostać awans i
                wyjazd za granicę, po drugim (6mc ciąży) wiem, że już nie będe miała gdzie
                wracać. trzeba będzie znaleźć coś innego, a nie wiem jak mi się uda po roku
                siedzenia w domu, bo tyle będe musiała....
                • marysienka110 Re: przeczytałam nie wszystkie 27.06.07, 15:49
                  Glowa do gory!
                  jezeli nie chcesz nie bedziesz musiala.
                  Jest tatus, sa zlobki , nianie. To czy zdecydujesz sie na siedzenie zalezy przeciez tylko od ciebie.
                  A z takim nastawieniem troszke wspolczuje dzidziusiowi!
    • mswet Re: kariera a macieżyństwo 27.06.07, 16:18
      Siedzenie z dzidziusiem jest fajne ale czasem tęskni się do świata dorosłych i
      do odrobiny czasu dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka