Dodaj do ulubionych

przekłucie uszu.... poradźcie proszę!

02.07.07, 09:07
Witam! Moja córcia lada chwila skonczy roczek. Chciałabym przekłuc jej uszka.
Kolczyki dostała na chrzciny. jak to było u was? Czy babrało się po
przekłuciu , czy były jakies zakażenia? Moja druga córka ma 8 lat i tez miała
przekłute uszy jak miała 11 m-cy. Wiec prosze nie piszcie mi ze jestem
wyrodną matką itd. bo dziecko cierpi. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jotemka Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 09:55
      No to skoro wiesz jak to jest, bo przekułaś uszy pierwszej córce, to o co teraz
      pytasz tak naprawdę? Niestety narażasz się na komentarze, jakich nie chcesz czytać.
      Pozdrawiam
    • olamazur nie przekłuwaj 02.07.07, 10:14
      Nie przekłuwaj. Dziecku to nie jest do niczego potrzebne i tym bym się
      kierowała. Chciałaś rady, to masz. Pozdrawiam smile
      • gugi100 Re: nie przekłuwaj 12.07.07, 20:02
        Jestem mama 2 letniej Klaudi i nie przekulabym jej uszu.To ingerencja w jej
        cialo to tak jak bym chciala zrobic jej tatuaz.Ta decyzja bedzie podieta wtedy
        kiedy ona bedzie chciala a ja bede pewna ze robi to rozmyslnie.
    • maxima13 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 10:18
      Oczekuje odpowiedzi mam , ktorych córeczki maja kolczyki . Starszej córce
      przekłuwałam uszy 8 lat temu wiec pewnie duzo zmienilo sie od tego czasu. Mysle
      ze duzo mam mialoby do powiedzenia cos na ten temat. Jakies opinie i
      spostrzezenia. Ale widac Ty jestes nastawiona na docinki ,wiec w ogole sie nie
      odzywaj. Niech rowniez nie odzywaja sie mamy które twierdzą ze nigdy by czegos
      takiego nie zrobiły bo cos tam, cos tam. Chce przekłuc córce uszy, ale np.
      mojej koleżanki córka dostała jakiegos okropnego zakazenia. Chciałabym wiedziec
      czy znacie wiecej takich przypadków. Proszę , podzielcie sie opiniami.
      • endzi11 zaraz sie rozpęta burza:/ 02.07.07, 10:26
        ja ci nie pomoge bo moja córka nie ma.
        • lolka11 Re: zaraz sie rozpęta burza:/ 02.07.07, 10:34
          Corka bardzo chciala przekluc uszy i zrobilysmy to w zeszlym roku. Bylysmy
          oczywiscie u kosmetyczki i miala wlozone specjalne kolczyki ze stali
          chirurgicznej. Byly one normalnej wielkosci, wiec nie wiem jak z atkimi malymi
          uszkami. U nas nic sie nie dzialo.

          D.
      • martucha90 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 10:38
        > Chce przekłuc córce uszy, ale np. mojej koleżanki córka dostała jakiegos
        > okropnego zakazenia.

        !!!!!!!!!!!!!!!!!!

        > Chciałabym wiedziec czy znacie wiecej takich przypadków.

        Jeden to za mało? A ile więcej Ci potrzeba? Jak się znajdą jeszcze trzy, to się
        poczujesz wystarczająco doinformowana? A może musi ich być co najmniej
        dziesięć, byś odstąpiła od podjętej już decyzji?
      • libra_bb Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 21:47
        Moja kuzynka jest po szkole kosmetycznej i przekłuwała uszy już kilku
        dziewczynkom w rodzinie, łącznie ze swoją córką i odbyło się to kiedy małe miały
        po 2-3 mies. wiec ty tym bardziej nie jesteś wyrodną matką smile). Kuzynka ma do
        przekłuwania taki specjalny aparacik, który przekłuwa szybko, sprawnie i prawie
        bezboleśnie smile)i nie było żadnych problemów z gojeniem się uszu.
        A zbędnymi komentarzami nie przejmuj się, ze wszystkich dziewczynek wśród mojej
        rodziny i znajomych tylko jedna nie ma przekłutych uszu, bo mamusia uważała, że
        to zbędna krzywda dla dziecka, pozostałe miały przekłuwane uszy jak w/w, mając
        po kilka miesięcy. Pozdrawiam i życzę szybkiego gojenia się uszek u córci smile)
      • gugi100 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 19:56
        ZAKSIO MAM 2 LETNIA CORKE I W ZYCIU BEZ JEJ ZGODY NIE PRZEKUJE JEJ USZU.JESTEM
        JEJ MAMA ALE NIE BEDE INGEROWAC W JEJ CIALO,TO JEST NARUSZENIE.TO TAK JAKBYM
        CHCIALA ZROBIC JEJ TATUAZ.GDY BEDE WIEDZIALA ZE PEWNA TEGO CO CHCE ZROBIC A
        MINIE PEWNIE PARE DOBRYCH LAT ABY ZMIENIC COS W SOBIE MOZE WTEDY>
    • peresia Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 10:34
      Zastosuj się do punktu nr 2.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=21727689&a=21727689
    • jotemka sprawdź sobie 02.07.07, 13:09
      w słowniku co to znaczy "docinek".
      • natalia414 Re: sprawdź sobie 02.07.07, 13:54
        Dziecko to nie lalka do ozdabiania wiesz? Zrób jej jak dorośnie i sama będzie
        chciała.
        • olamazur Re: sprawdź sobie 02.07.07, 14:11
          Ja miałam przekłute uszy w wieku 6 lat, pamiętam, że chodziłam wtedy do
          zerówki. Byłam dumna z kolczyków i chwaliłam się nimi w szkole. Sama
          zdecydowałam, że chcę, mama tylko proponowała. Pamiętam, że bolało, robiły się
          strupy, przemywanie spirytusem było męką. Mama mówiła "chcesz być piękna, to
          cierp", no to cierpiałam, bo chciałam te kolczyki mieć. Ciekawe, co się mówi
          rocznemu berbeciowi: "mama chce, byś była piękna, to cierp"?!
          • libra_bb Re: sprawdź sobie 02.07.07, 22:11
            A ja pamiętam, że w wieku 7-8 lat miałam do mamy pretensje, że wszystkie
            koleżanki noszą kolczyki, tylko ja nie i wręcz zażądałam zakupu kolczyków i
            przekłucia uszu. Mama próbowała mnie jeszcze odwieść od tego pomysłu
            "ostrzegając", że właśnie będzie bolało, ropiało itd. ale ja byłam nieugięta,
            pojechałyśmy więc kupić kolczyki i od razu po powrocie sama pobiegłam przekłuć
            uszy, byłam tak szczęśliwa, że dziś nie pamiętam żeby bolało, ropiało itp. Do
            dziś też nie mogę zrozumieć postawy mojej mamy.
            • natalia414 Re: sprawdź sobie 02.07.07, 22:17
              libra_bb napisała:

              > A ja pamiętam, że w wieku 7-8 lat miałam do mamy pretensje, że wszystkie
              > koleżanki noszą kolczyki, tylko ja nie i wręcz zażądałam zakupu kolczyków i
              > przekłucia uszu. Mama próbowała mnie jeszcze odwieść od tego pomysłu
              > "ostrzegając", że właśnie będzie bolało, ropiało itd. ale ja byłam nieugięta,
              > pojechałyśmy więc kupić kolczyki i od razu po powrocie sama pobiegłam przekłuć
              > uszy, byłam tak szczęśliwa, że dziś nie pamiętam żeby bolało, ropiało itp. Do
              > dziś też nie mogę zrozumieć postawy mojej mamy.

              I to jest zasadnicza różnica. To Ty chciałas miec te kolczyki. Nie bylo to
              spełnienie zachcianki mamusi, tak jak ma to miejsce w przypadku kolczykawania
              niemowlaków. Bo po co takiemu maleństwu kolczyk?
    • j.zaneta Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 14:40
      Moim zdaniem powinna Pani przekłuć córeczce uszy, po pierwsze dlatego że jest
      mała i nie będzie to jej tak bolało,po drugie nie powinny jej przeszkadzać a po
      trzecie wątpię w to że gdy będzie starsza(np.w wieku komunijnym) sama z siebie
      będzie chciała przekłuć uszy.Ja mojej córeczce przekułam uszy kiedy miała 1,5
      roku (teraz ma 2,5)i jestem z tego zadowolona.Nie zauważyłam żeby jaj kolczyki
      przeszkadzały czy też miała z nimi jakieś inne problemy,wręcz przeciwnie jest
      bardzo dumna z tego że je ma i każdemu je pokazuje.Na Pani miejscu dłużej bym
      się nie zastanawiała.Powodzenia.
      • sebaga Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 14:46
      • sebaga j.zaneta 02.07.07, 14:47
        napisałaś, że jak będzie sstarsza to nie będzie chciałą sama z siebie przekłuć
        uszu. To po co to wogóle robić??? Dzieciak to nie choinka.
        • peresia Re: j.zaneta 02.07.07, 14:55
          Sebaga, właśnie po to i tylko po to:/:

          "Ja mojej córeczce przekułam uszy kiedy miała 1,5
          roku (teraz ma 2,5)i jestem z tego zadowolona"

          Poza tym podobno małe dziecko przy tym zabiegu odczuwa mniejszy ból...
          Bez komentarzauncertain
        • j.zaneta sebaga 02.07.07, 15:05
          Masz rację że dziecko to nie choinka ale kolczyki to nic grożnego,jeżeli nie
          będzie chciała ich nosić to je zdejmie a czym człowiek starszy tym się więcej
          boi i pomimo tego że by chciał coś zrobić to się boi, tylko dlatego warto
          przekłuć uszy małym dzieciom.

          • martucha90 Re: sebaga 02.07.07, 15:15
            Wydaje mi się, że powodem do zakładania kolczyków nie może być "bo to nic
            groźnego", "bo boli mniej niż w późniejszym wieku" czy zadowolenie mamy.
            Zadowolenie dziecka jest odbiciem zadowolenia matki, jak matka się cieszy, to
            dziecko też - to żaden argument. Mój mąż synkiem jak się wygłupiają, to
            zakładają sobie spodnie na głowę i tak paradują - i moje dziecko się z tego
            cieszy i z dumą mi te pantalony na głowie demonstruje. Na co to miałby być
            dowód? Na nic.
            Jakaś matka tu niedawno przeżywała szczepienie swojego dziecka. Ze łzami w
            oczach mówiła, że będzie go bolało kłucie, a ją z tego powodu serce. Z tym że
            szczepionka jest potrzebna, a kolczyki nie. No chyba że ktoś ma takie potrzeby,
            pozostałości atawistyczno-plemienne jakieś chyba.
      • koza_w_rajtuzach Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 14:02
        > po pierwsze dlatego że jest
        > mała i nie będzie to jej tak bolało

        Naprawdę uważasz, że niemowlę mniej odczuwa ból? Jest wręcz przeciwnie.
        Kiedyś uważano, że niemowlaki nie odczuwają bólu i robiono im operacje bez
        znieczulenia, ale na szczęście te czasy już dawno przeminęły.

        > a po
        >
        > trzecie wątpię w to że gdy będzie starsza(np.w wieku komunijnym) sama z
        siebie
        > będzie chciała przekłuć uszy.

        a czy każda dziewczynka MUSI mieć przebite uszy? Ja nigdy tego nie chciałam. Do
        tej pory nie mam podziurawionych uszu i nic się w tym względzie nie zmieni.
        Kolczyki nigdy mi się nie podobały i cieszę się, że moja mama mnie nie
        pokaleczyła bez mojej zgody.
      • driadea Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 11.07.07, 11:51
        j.zaneta napisała:

        > Moim zdaniem powinna Pani przekłuć córeczce uszy, po pierwsze dlatego że jest
        > mała i nie będzie to jej tak bolało

        ???!!!
        A co to - im człowiem młodszy tym mniejszy ból odczuwa? Dopiero z wiekiem
        rozwijają się nerwy?!
        Kretyńskie, prawdawne myślenie - sto lat temu we Francji absolutnie na żywca
        operowano noworodki, bez żadnego znieczulenia o narkozie nie wspominając - żywe,
        maleńkie dzieci kładziono na stole, przytrzymywano im rączki i nóżki i
        rozkrawano ciałka. No bo przecież to noworodek, taki to nie czuje, prawda?
        Kretyńskie, zaściankowe, prymitywne podejście!

        A samo okaleczanie dzieci poprzez szalenie wątpliwe ozdabianie kolczykami
        omawiano już wielokrotnie, choćby tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=63611689&a=63622369
        • olamazur Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 11.07.07, 12:02
          Ale makabra w tym wątku, do którego linka podałaś. Tam się matka pyta o
          przekłuwanie uszu 10-tygodniowemu dziecku!!! Ciekawe, czy jest jakieś forum dla
          ciężarówek i w nim wątek, w którym tygodniu ciąży najlepiej wyjąć dzidziusia i
          przekuć mu uszka. Takie to dopiero "nie czuje"... Może zaraz po stwierdzeniu
          płci, o.
    • agniesia59 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 14:56
      ja przekułam uszka mojej córce jak miała 6 miesięcy. było to dokładnie rok
      temu. dzisiaj wszystkim pokazuje jakie ma kolczyki. nic jej nie ropiało wtedy
      było ciepło, więc chodziła bez czapki tylko w kapelusiku. poszłam do
      kosmetyczki ona miała maść znieczulającą posmarowała uszka godzinę przed
      przekłuciem, i pistoletem przekłuła uszka. dlatego jak najbardziej polecam
      przekłucie. pozdrawiam i życzę powodzenia.)
      • natalia414 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 15:21
        Człowiek ma prawo decydowac o swoim ciele. Nawet dziecko wyobraź sobie... Ech,
        jak sie ciesze że ja miałam normalną matke.
        • dlania Ja tez miałam normalna matkę;-) 02.07.07, 21:27
          Rozumiem, że mozna czasem dziecko w jakies pochrzanione tiule, falbany rózowe
          ubrac dla własnej satysfakcji, że takie piekne.
          Ale kolczyki? A kiedy planujesz tatuaż?
          • olamazur Re: Ja tez miałam normalna matkę;-) 02.07.07, 21:31
            > A kiedy planujesz tatuaż?

            Tatuaż jest zaraz po wyskubaniu brwi smile
            • natalia414 Re: Ja tez miałam normalna matkę;-) 02.07.07, 21:37
              A do kompletu przebic pępek : P .
    • sieczunia Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 22:33
      Mojej córci kosmetyczka przebiła uszy w wieku 14 m-cy i chociaz minęły już 2
      miesiące to nie było żadnej infekcji i zakażeń.
      Ale zanim do tego doszło, to tak jak ty szukałam podpowiedzi i opinii innych
      osób na forum. (radzę nie przejmować sie tymi docinkami osób nieżyczliwych)
      Ja na twoim miejscu przebiłabym małej uszka, czym prędzej tym lepiej.A jak
      podrosnie i nie bedzie chciała nosić kolczyków to poprostu je wyciągnie.
      Pozdrawiam
    • asia0212 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 23:06
      > Kolczyki dostała na chrzciny. jak to było u was? Czy babrało się po
      > przekłuciu , czy były jakies zakażenia?

      Odpowiadam na Twoje pytanie.U moich córek po przekłuciu uszu nic się nie
      babrało,nie było zakażenia.Uszy przekłute miały po roczku myślę,że to dobry
      wiek.Nie przejmuj się docinkami "idealnych"mam.
      • natalia414 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 02.07.07, 23:30
        Nie idealnych, tylko normalnych. Po co takim malutkim dziewczynką kolczyki?
        Prosiły Cie o nie? Dziecko to nie zabawka do upiękrzania. A jak w przyszłosci
        nie będzie chciała nosic? Dziórki po kolczykach nigdy do końca nie zarastają.
    • maxima13 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 03.07.07, 08:27
      Dziekuje za odpowiedzi "normalnym" mamom. Moja starsza córka ma 8 lat i teraz
      nigdy w życiu nie zdecydowałaby sie przekłuc uszu bo jest strasznie bojaźliwa.
      Ale bardzo cieszy sie ze juz je ma. I sama mi mówiła : jak dobrze ze przekłułas
      mi uszka jak byłam mała. Wiec mysle ze młodsza córeczka równiez nie bedzie
      miała mi tego za złe. A te docinki o tatuażach i kolczykach w pępku są
      żenujące . Pozdrawiam wszystkich, tych co chcą .
      • olamazur Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 03.07.07, 08:32
        > Dziekuje za odpowiedzi "normalnym" mamom.

        Jesteśmy nienormalne, bo mamy inne poglądy i priorytety od Ciebie? Jesteś -
        mówiąc najłagodniej jak potrafię - niegrzeczna.
        • lolka11 olamazur 03.07.07, 09:10
          Autorka prosila abu glosu nie zabieraly mamy ktore sa przeciw...wiec nie
          rozumiem po co sie wypowiadasz - sama jestes "niegrzeczna"

          D.
          • olamazur lolka11 03.07.07, 09:13
            Niegrzecznie jest się wypowiadać? Na pewno jesteśmy na forum?
            Żądanie autorki, by wypowiadały się wyłącznie osoby, które mają identyczne
            poglądy jak ona, było kuriozalne.
            Masz prawo uważać, że jestem "niegrzeczna", proszę bardzo smile
            • lolka11 Re: lolka11 03.07.07, 09:28
              Nic tylko isc i obgryzac paznokcie z bezradnosci....

              D.
    • margarita30 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 03.07.07, 11:27
      Ja mojej córce przebiłam uszy na jej własne życzenie w wieku 5 lat
      po przebiciu pierwszego minę miała taką jakby chciała stamtąd
      uciec ale wytrwała do końca.Uszy pomimo przemywania cały czas ropiały
      i bolały. W końcu się wkurzyłam i wyciągnęłam kolczyki, dziury zarosły
      i na razie mam spokój z kolczykami.Nie zawsze jak widać uszy się swietnie goją.
      • sebaga a nie boicie się?? 03.07.07, 12:31
        tak się zastanawiam, nie boicie sięnimowlakom przekłuwać uszy?? Takie dzieci są
        bardzo ruchliwe, żywiołowe, wystarczy chwila zeby zerwać kolczyk. To Was nie
        martwi????

        Pytaniekieruję oczywiście do zwolenniczek.
        • agava00 Re: a nie boicie się?? 03.07.07, 23:22
          nie jestem zwolenniczka ale nie naleze tez do obozu przeciwniczek
          przekulam corce uszy kiedy miala jakies 4,5 roku na jej wlasna prosbe - zalezalo
          jej i wyprosila
          nie doswiadczyla zadnych negatywnych skutkow

          prawie 1,5 roczna dziewczynka w mojej rodzinie ma koczyki od niespelna roku i
          nigdy nie bylo z tym problemow

          jak widac - mozna i tak wink

          ---------
    • asiaaa1 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 03.07.07, 23:32
      A ja coreczce przeklulam wlasnie przed pierwszymi urodzinami.
      Teraz odbywa sie to za pomoca "pistoletu" i nie dosc ze niewiele boli to w
      dodatku nie trzeba (jesli wyraznie nic sie nie dzieje) niczym specjalnym
      przemywac. Specjalna stal chirurgiczna z ktorej sa te kolczyki nie uczula wiec
      nie wyciagaj ich przez ok. miesiac. Ja mojej mlodej zmienilam kolczyki na takie
      malusienkie z angielskim zapieciem bo sa bezpieczniejsze.
      Aha i warto poszukac kosmetyczki ktora ma 2 aparaty - wtedy sa przebijane dwa
      uszka na raz - u mnie zadzialalo i nie musialam sie martwic ze mloda nie
      pozwoli sobie przebic drugiego. Oczywiscie trzeba malucha chwile przytrzymac
      ale sprawna kosmetyczka zrobi to raz dwa.
      Najwazniejsze ze moja mala dama w ogole ich nie dotykala i nie zakazila.
      Polecam ale rozumiem tez zdecydowane przeciwniczki.
      Pozdrawiam!
    • j.zaneta Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 10:45
      Mam nadzieję żę po przeczytaniu wszystkich opini na coś się zdecydowałaś,moim
      zdaniem przekłucie uszu to nie tragedia. Powodzenia w podjęciu decyzji.
    • koza_w_rajtuzach Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 13:54
      nie napiszę, że jesteś wyrodną matką, tylko, że podłą.
      • anyaa777 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 14:33

        PRZEKŁUWANIE USZU DZIECIOM TO OBCIACH!!!

        kiedyś to było modne wyłącznie na wsi...
        • asia0212 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 14:54
          Noooooooooo nie obrażajmy ludzi ze wsi.Kiedyś to nie było prądu,a ludzie
          siedzieli przy świeczkach.Nie krzycz.
    • karokka Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 04.07.07, 15:02
      Sama miałam przekłuwane uszy jak byłam mała i moje maleństwo również miało
      przekłute uszka, gdy tylko ukończyła 11 miesiąc, póki jeszcze nie rozumiała o co
      chodzi i się nie bała. Tak jest bezpieczniej, bo dziecko nie ucieka i nie
      "ździwia". Poza tym małej przekłuwała uszka babcia, która z zawodu jest położną,
      dlatego nawet jeśli to w warunkach szpitalnych, albo domowych jest bezpieczniej
      niż w salonach kosmetycznych, wiedziałam, że wszystkie narzędzia są sterylne.
      Pozdrawiam cieplutko ode mnie i mojej Kariny;-**
      • sylwiater4 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 08.07.07, 23:01
        Ja też bym chciała córci przekłuć uszka ale jeszcze się waham czy nie poczekać z
        rok. Jeśli przekłujesz napisz, proszę jak było. Mnie nurtuje to czy nie zahaczy
        np. śpiąc włosami o kolczyk.
        • musam Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 08.07.07, 23:45
          Ja zdecydowanie jestem zdania, ze decyzje robienia dziur w uszu powinno sie
          pozostawic dziecku. Mam przyjaciolke , ktora ma wielki zal do matki o to ze
          przebila jej uszy bez jej zgody.
          Jezeli moja corka wyrazi zyczenie przebicia uszu , to prosze, ale sama nie bede
          decydowac o tej w sumie nie majcej wplywu na rozwoj czy zdrowie malej, tylko
          czysto "ozdobnej" decyzji.
          • nunik Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 09.07.07, 08:37
            Ja proponujękolczyka również w nosie będzie bardziej czadowo.
            • elske Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 09.07.07, 14:13
              Ja mialam przebite uszy kiedy skonczylam 6 lat,sama chcialam.Moja corka ma 2.5
              roku.Oglada moje uszy,kolczyki,podoba jej sie.Ale poczekam z kolczykami dla niej
              jeszcze 2-3 lata.I jesli wtedy bedzie chciala miec kolczyki, to uszy
              przebijemy.Do tej pory nie chcialam jej przebic uszu,bo nie chcialam ryzykowac
              infekcji,albo wypadku w czasie zabawy z dziecmi(np:naderwanych uszu).Ja pamietam
              jak moje uszy bardzo dlugo sie goily(na lewym uchu strupy i ropa przeszly az na
              szyje).Pozniej okazalo sie ze mam uczulenie na metal i plastik,moge nosic
              wylacznie bizuterie zlota i srebrna, inaczej pojawiaja sie ropne krosty.
    • gato.domestico a czy wzielas pod uwage... 09.07.07, 15:01
      to ze male dziecko moze bezwiednie wszystko lapac ...swpje uszka takze? co
      jesli zaciagnie...?
    • justica2 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 09.07.07, 22:23
      Ja przekłułam córce uszka gdy miała 14 m-cy i nie żałowałam, myślę również, że
      jak ona dorośnie też nie będzie żałować. Nic jej nie było, nie dostała
      zakażenia, nawet nie wiedziała, że ma przekłute. Zabieg u kosmetyczki sprawny,
      pistoletem, krótko, szybko - tak jak powinno być! Ja akurat wyznaję zasadę, że
      im wcześniej tym lepiej, dziecko nie pamięta bólu. Z drugiej strony dziecko
      bardziej wystraszy się odgłosu pistoleta.
      Natomiast ja miałam uszy przekłute gdy miałam 9 lat, nie wspominam tego mile,
      potem uszy mi trochę ropiały. Dlatego nie sądzę, by było to związane z wiekiem
      dziecka, a raczej z indywidualnymi predyspozycjami.
      Przekłułam uszka nie po to by wyglądała jak gwiazda, obecnie córeczka ma
      niespełna 2 latka, a kolczyki są drobniutkie i wygląda w nich słodziutko.
      • aanniittaa Pytanie do zwolenniczek 11.07.07, 22:16
        Ale po co????
        Podajcie jakieś racjonalne argumenty!!!
        • marghe_72 Re: Pytanie do zwolenniczek 12.07.07, 14:23
          aanniittaa napisała:

          > Ale po co????
          > Podajcie jakieś racjonalne argumenty!!!

          bo mamusia chce
          i już
    • sylwiabn Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 09:33
      Nie ma racjonalnego uzasadnienia, to tylko przyjemność dla chorych,
      niedowartościowanych matek
      • robin2510 Re: sylwiabn... 12.07.07, 10:28
        To ty chyba jesteś chora i niedowartościowana, a podaj przyczynę dlaczego
        nie???? moja córka ma prawie 2 latka i żeby nie była takim żywym sreberkiem że
        mogłaby sobie kolczyki zahaczyć to bym jej teraz przekłuła uszy , w sumię
        żałuję ze nie zrobiłam tego jak była bardzo mała, znam wiele mam które
        perzekłuły uszy swoim córkom w różnym wieku, każda z nich żyje i ma się dobrze.

        Nie wiem o co całe te halo że mamy przekłuwają uszy swoim córkom, chyba na
        prawdę nie macie co robić w domu i se nudzicie(proponuję pracowac zawodowo), że
        z igły robicie widły , każda matka sama decycuje za swoje dziecko, w końcu nie
        chodzi o ucięcie ręki czy nogi ani o szpecenie dziecka, dla każdej matki jej
        dziecko w kolczykach czy nie będzie zawsze ładne , a małe dziewczynki naprawdę
        ślicznie wyglądaja w kolczykach.

        Nawet jeśli kiedyś moja córka po przekłuciu uszy nie chciała by ich mieć to w
        każdej chwili moze je wyjąć i uszu się zrosną nie widzę żadnego problemu, a
        jeśli chodzi o jakiś racjonalny powód dlaczego sie przekłuwa uszy to nikt chyba
        takiego nie poda, nie ma konkretnego powodu.
        • musam Re: sylwiabn... 12.07.07, 11:20
          To moze zeczywiscie lepiej dac sobie spokoj, wziasc sie do roboty, a nie
          zawracacac sobie glowy bezsensownym robieniem dziur w uszach dzieci.
          Juz wypowiedzia ze dziecko jest energiczne i mogloby zrobic sobie krzywde
          odpowiedzialas na to pytanie, po za tym, to nie prawda ze te dziury sie
          zrastaja ( nie zawsze).
          • driadea Re: sylwiabn... 12.07.07, 12:22
            A nawet jak się zrastają, to blizny zostają do końca życia. Co z tego, że małe?
            No i szlag mnie trafia, gdy taka jedna z drugą pisze (a tam, niech sobie pisze,
            ale one tak m.y.ś.l.ą!!!) "każda matka sama decycuje za swoje dziecko"
            A dupa, dzieci nie są naszą własnością a samowlone okaleczanie ich ciał (nie ma
            znaczenia ani różnicy czy chodzi o dziurawienie małżowiny usznej, wycięcie
            łechtaczki czy ocięcie palca!) to łamanie podstawowego prawa człowieka - prawa
            do nietykalności cielesnej.
            Każdy człowiek powinien samodzielnie decydować o swoim ciele, jak dzieciak
            dorośnie to niech się dziurawi gdzie chce. Ale to j.e.g.o decyzja, a nie mamuśki.
            Czy takie obwieszone niemowlę wygląda ładnie czy nie to kwestia gustu, więc
            niedyskusyjna.
            • robin2510 Re: sylwiabn... 12.07.07, 12:44
              Wiesz co jeśli przekłucie uszu dla ciebie to taka tragedia że wg ciebie to
              okaleczanie człowieka to albo jesteś chora i potrzebujesz porady specjalisty
              albo naprawdę nie masz co robić z czasem i poprostu wymyślasz, ciekawe co ty
              robisz jak ci dziecko szczepią pielęgniarki pewno na prochach uspokajajacych
              chodzisz tydzień wcześniej, bo ukłucie to też w jakiś sposób okaleczenie (he he
              he) to po pierwsze
              Nie porównuj takich dupereli z okaleczaniem ciała bo nie wiesz chyba co to
              słowo oznacza i go poprostu nie nadużywaj to po drugie , a po trzecie żadna z
              matek jak córce przekłuwa uszy i zakłada kolczyki od razu nie założy jej
              wisiorów do pasa czy obwiesi złotem, są małe specjalne kolczyki dla małych
              dziewczynek typu wkrętki i jak żyję nie znam NIKOGO żadnej dziewczyny dużej czy
              małej którakiedykolwiek zgłosiła sprzeciw temu że matka przekłuła jej uszy bo
              nikt nie przywiązuje aż takiej wagi do takiej duperelki jak przekłute uszy a
              znajomych to mam naprawdę wielu.
              • driadea Re: sylwiabn... 12.07.07, 12:54
                Ojojoj, uspokój się dziecino...
                Nie tragedia, a naruszanie prawa do nietykalnosci cielesnej, to raz.
                Dwa - widzisz, szczepienie, nawet jeśli grozi powiklaniami, służy niczemu
                innemu jak ochronie zdrowia, czyli - co za tym idzie - ma na celu ustrzeżenie
                dziecka przed chorobami. Przekłucie ucha, czy jest tradycją czy nie, nie służy
                absolutnie niczemu, poza tym, aby wsadzić dziecku kolczyk. I nic ponad to.
                Duże, małe, wiszące czy jakiekolwiek - są niepotrzebne.
                Resztę, pozwolisz, puszczę bez komentarza smile

                Pozdrawiam.
                • robin2510 Re: sylwiabn... 12.07.07, 13:02
                  ojojojo to ty sie uspokój bo to nie ja rzucam jakimiś sloganami o
                  nietykalności cielesnej, rzecznikiem prawo mojego dziecka jestem ja i do jej
                  18 -tki mam do tego prawo w jaki sposób wychowuję dziecko w co je ubieram czy
                  ma kolczyki itp. nigdzie w prawie nie jest napisane że nie można kolczyków
                  zakładac małym dzieciom widocznie prawo na to zezwala i nie widzi w tym
                  okaleczania zresztą jak zwykle nadinterpretujesz pewne rzeczy az za bardzo, a
                  resztę to i ja pozostawię bez komentarza .....! - zwłaszcza o tym czy ozdoba
                  jest potrzebna czy też nie
    • pysiamama Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 14:08
      Czytam te wszystkie wypowiedzi i śmiech mnie ogarnia. Najlepsze są te o
      decydowaniu o dziecku, że nie mamy prawa itp. I widzę Waszą hipokryzję. Nie
      widzę nic zdrożnego w przekłuciu uszu dziecka. Moja córka ma 2,5 roku i już chce
      mieć kolczyki. Mam pytanie do tych matek, które tak zawzięcie bronią tezy, że
      nie można decydować za dziecko bo dziecko nie jest własnością czyjąkolwiek. Że
      własnością nie jest to owszem, zgadzam się ale co do decydowania za nie... Czy
      chrzciłyście dziecko? Jeśli tak to jak mogłyście??? Zadecydowałyście za
      dziecko!!! Może ono by chciało być ateistą albo wyznawać inną religię?
      Odebrałyście swojemu dziecku prawo do decydowania o wyznaniu.
      • driadea Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 14:33
        pysiamama napisała:
        Czy
        > chrzciłyście dziecko? Jeśli tak to jak mogłyście??? Zadecydowałyście za
        > dziecko!!! Może ono by chciało być ateistą albo wyznawać inną religię?
        > Odebrałyście swojemu dziecku prawo do decydowania o wyznaniu.

        Nie żartuj. Po pierwsze - włączenie do jakiejkolwiek wspólnoty, nawet
        kościelnej, nie ingeruje w ciągłość tkanek (poza jakimiś marginalnymi
        wyznaniami, ale zostawmy je - to wiadoma dewiacja). Po drugie, ważniejsze, można
        się wypisać i nie zostają blizny na ciele.
        Jeśli ochrzczone w niemowlęctwie dziecko będzie w dorosłym życiu chciało być
        ateistą to się po prostu z KK wypisze - nic prostszego.
        No i najważniejsze - chrzest, wybór przedszkola, koloru butów czy fryzury nie
        okaleczają człowieka, kolczykowanie - owszem.
      • olamazur Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 14:34
        Przykład z religią dobry smile, rzeczywiście powinny trochę spuścić z tonu,
        bo "prawo do decydowaniu o sobie" to trochę nie na miarę niemowlaka.
        No ale Ty też przesadziłaś, choć może by pokazać absurd wielkich słów, bo mimo
        wszystko jednak czymś innym jest decydowanie, czy dziecko będzie miało
        kolczyki, a czym innym przekazanie mu systemu wartości rodziny. I choć to nie
        na temat, to ja się spotkałam z dokładnie odwrotną argumentacją dotyczącą
        religii - że jak się _nie ochrzści_ dziecka, to się decyduje za nie (że będzie
        odmieńcem czy jakoś tak). Wszystko zależy od punktu widzenia...
        • robin2510 Re: Pysiamama!!! Brawo!!!! 12.07.07, 18:00
          Te farmazony typu: okaleczenie, blizny na całe życie, dziecko własnoscią matki
          i ble ble ble cały czas w tym stylu to najlepsze teksty w tym roku, mało
          monitora nie oplułam ze śmiechu , całe szczęscie że sa mamy takie jak Pysiamama
          która ma trzeźwy pogląd na ten temat i nie wyolbrzymia drobnego zabiegu
          kosmetycznego jakim jest przekłucie uszu. Jeszcze raz brawo.

          pozdr.
          • marghe_72 Re: Pysiamama!!! Brawo!!!! 13.07.07, 18:01
            robin2510 napisała:

            > Te farmazony typu: okaleczenie, blizny na całe życie, dziecko własnoscią
            matki
            > i ble ble ble cały czas w tym stylu to najlepsze teksty w tym roku, mało
            > monitora nie oplułam ze śmiechu , całe szczęscie że sa mamy takie jak
            Pysiamama
            >
            > która ma trzeźwy pogląd na ten temat i nie wyolbrzymia drobnego zabiegu
            > kosmetycznego jakim jest przekłucie uszu. Jeszcze raz brawo.
            >
            > pozdr.
            >


            rozumiem,że gdybym chciąła dziecięciu walnąc tatuaz czy trwałą to bys mi
            przyklasnęła?
            • robin2510 Re: marghe_72 13.07.07, 22:11
              Nie bo to uważam za przesadę ale twoje dziecko twój wybór...
        • koza_w_rajtuzach Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 18:41
          > Przykład z religią dobry smile, rzeczywiście powinny trochę spuścić z tonu,
          > bo "prawo do decydowaniu o sobie" to trochę nie na miarę niemowlaka

          A co z kolczykowaniem pępka? To przecież też takie ładne wink) i nic w tym ani
          lepszego ani gorszego niż dziurawienie uszu.
          Skoro niemowlę nie może o sobie decydować to znaczy, że jesteśmy jego władcami
          i mamy prawo robić z nim to wszystko co nam się żywnie podoba. Dla ozdoby można
          np. poprzypalać papierosami małe ciałko, też ładnie to wygląda.
          Decydujemy o wielu rzeczach, takich jak co nasze dziecko będzie jadło, w co je
          ubierzemy, czy dzień spędzi w domu czy na dworze, ale jednak powinniśmy
          uszanować to, że ciało dziecka nie jest ciałem naszym i to ona powinno
          decydować o ew. kolczykowaniu.
      • koza_w_rajtuzach Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 18:35
        > Mam pytanie do tych matek, które tak zawzięcie bronią tezy, że
        > nie można decydować za dziecko bo dziecko nie jest własnością czyjąkolwiek. Że
        > własnością nie jest to owszem, zgadzam się ale co do decydowania za nie... Czy
        > chrzciłyście dziecko? Jeśli tak to jak mogłyście???

        Nie chrzciłam.
        Uważam, że nie mam takiego prawa, aby ochrzcić swoje dziecko. To jest decyzja,
        którą powinna podjąć sama.
        Zresztą ochrzczenie dziecka nie wiąże się z jego kaleczeniem i raczej jest, a
        przynajmniej powinno być z wyższych pobudek niż kolczykowanie.
        • zaksio Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 12.07.07, 19:17
          rety...dziewczyny....kłócicie sie fajnie a prawda jest taka ze to jest jej
          dziecko i ona decyduje o takich rzeczach...poki nie robi nic wbrew prawu to
          matka decyduje o swoim dziecku...nawet jesli nie popieram przekłócia uszu
          maluchowi to jest jego mama...ona ma prawo podjąc taką decyzję!!! a gadki ze
          dziecko ma samo decydowac bo nie nalezy do niogo to obłuda! nalezy do
          niej....ciekawa jestem czy dacie dzieciom tak samym decydowac o tym czy
          przekłują pępek w podstawówce albo czy zapalą maryche w szkole sredniej (daj
          boze w sredniej a nie wczesniej) i kto wtedy poczuje ze ma decydować za swoje
          dziecko?
          przkłute uszy to nie zbrodnia....wyjmie te kolczyki jak nie bedzie ich
          chciała....
    • pysiamama Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 13.07.07, 14:47
      O tych chrzcinach to napisałam tak dla kontrastu. Chodziło mi tylko i wyłącznie
      o zwrócenie uwagi odnośnie tezy o decydowaniu o sobie przez dziecko. Trochę
      lekcji na temat tolerancji przydałoby się niektórym mamom. Autorka tego wątku
      pytała o przekłucie uszu. Nie pytała o to jaki kto ma pogląd. Moja 2,5 letnia
      córka jak widzi jak sobie zakładam kolczyki mówi, że chce też mieć. I co? Mam
      jej założyć bo ona chce? A jak będzie miała np. 6 lat to już będzie na tyle
      dojrzała żeby decydować? To ja zadecyduję kiedy,tak jak zadecyduję do którego
      przedszkola pójdzie, jakiego języka będzie się uczyła, o której będzie wracała
      do domu itp. Przykład z kolczykiem w pępku też akurat nie jest dobry. Sama
      przekłułam pępek 2 lata temu i jest to zupełnie inna sprawa niż ucho. Nie
      przekłuwam mojej córce uszu bo ma długie włosy i jest bardzo ruchliwa i boję
      się, żeby nie naderwała sobie ucha. Ale może jak będzie miała 4,5 lat to jej
      przekłuję. Ach, i jeszcze jedno. Ostatnio byłam na spacerze i widziałam
      dziewczynkę gdzieś 2 letnia, która miała przekłute uszy. Gdyby nie to, to
      wzięłabym ją za chłopca bo miała bardzo krótkie włosy. Tak więc można znaleźć
      argument za.
      • martucha90 bzdura 13.07.07, 15:00
        > Autorka tego wątku pytała o przekłucie uszu. Nie pytała o to jaki kto ma
        > pogląd.

        Autorka wątku prosiła o porady, to rady dostała. Nie przekłuwaj - to też rada
        na temat. Jeśli uważasz, że w danym wątku mogą wypowiadać się tylko osoby,
        które mają taki sam pogląd jak jego autorka, to Ci się forum pomyliło z czymś
        innym, ale trudno wywnioskować z czym.
    • maxima13 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 13.07.07, 17:30
      o BOŻE! Gdybym wiedziala, ze wywołam taką burzę takim pytaniem to wolałabym
      wcale się nie odzywać. Niektóre mamy , dajcie "se na luz" , kupcie sobie jakis
      PERSEN na uspokojenie bo aż piana wam idzie z gęby. Owszem prosiłam o opinie,
      ale kulturalne. Dziekuje wszystkim mamom za te opinie ( nawet te na "nie" ale
      kulturalne). Nie wiem skąd w was tyle jadu. Jeśli widze jakis wątek i nie
      zgadzam sie z nim to po prostu nie odpisuje, jesli miałabym czyms urazić
      kogokolwiek. Ale widac niektore mamy tylko czekają aby kogos wyzwac od
      nienormalnych, wyrodnych i Bóg wie jakich jeszcze. A ciekawe czy same są takie
      idealne? Najpierw spójrzcie na siebie a potem oceniajcie innych!!! Pozdrawiam.
      • marghe_72 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 13.07.07, 18:04
        maxima13 napisała:

        > o BOŻE! Gdybym wiedziala, ze wywołam taką burzę takim pytaniem to wolałabym
        > wcale się nie odzywać. Niektóre mamy , dajcie "se na luz" , kupcie sobie
        jakis
        > PERSEN na uspokojenie bo aż piana wam idzie z gęby. Owszem prosiłam o opinie,
        > ale kulturalne. Dziekuje wszystkim mamom za te opinie ( nawet te na "nie" ale
        > kulturalne). Nie wiem skąd w was tyle jadu. Jeśli widze jakis wątek i nie
        > zgadzam sie z nim to po prostu nie odpisuje, jesli miałabym czyms urazić
        > kogokolwiek. Ale widac niektore mamy tylko czekają aby kogos wyzwac od
        > nienormalnych, wyrodnych i Bóg wie jakich jeszcze. A ciekawe czy same są
        takie
        > idealne? Najpierw spójrzcie na siebie a potem oceniajcie innych!!!
        Pozdrawiam.

        i vice versa wink
        skoro już o kulturze mowa
    • mama303 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 13.07.07, 21:00
      Nie przekuwaj bo to obciach jak roczne dziecko paraduje w kolczykach.
    • joll28 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 13.07.07, 21:29
      maxima 13 ja też z mężem chciałam przekłuić Julce naszej uszy jak skończyła
      roczek ale jakoś się nie mogliśmy przekonać teraz ma 15m-cy i nadal myślimy
      zeby to zrobić. Nie przejmuj się docinkami mam nadzieje że jak nasza Julka
      będzie mieć kolczyki to w koncu przestana ją mylić z chłopcem hihi.Też nie wiem
      czy nie będzie się coś działo bo jedni sa podatni a inni wrazliwi ja też mam
      kolczyki i żyje.Pozdrawiam.Jola
    • semi75 Re: przekłucie uszu.... poradźcie proszę! 15.07.07, 17:57
      Ja postsnowiłam że przekłuje uszka mojej córci gdy skończy tylko roczek.I tak
      też się stsło.Mała wogóle nie szaroała ani nie dotykała uszka.Ma teraz 4 lata i
      wciąż te same kolczyki,też dostała na chrzciny,nic nie ropiało a teraz wogóle
      nie czuje że je ma.Radzę przekłuć małej uszka bo to myślę najlepszy moment i
      wszystko będzie ok!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka