maritta78 02.07.07, 22:18 Wkrótce wybieramy się w odwiedziny do mojej siostry do Stanów. Martwię sie jak zniesie 10 godzinny lot mój 1,5 roczny synek. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby?? Serdecznie dziekuje za wszelkie porady. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teo32 Re: Długi lot z maluchem 02.07.07, 23:12 podczepie sie z pytaniem. w lutym szykuje nam sie podroz, ok 20, do 24 godz samolotem z przesiadka?? ktos juz cos takiego przezyl???? latam co prawda z malym , ale max 2 godz, takiej dlugiej podrozy troche sie boje. podzielcie sie doswiadczeniami, jesli ktos juz latal z malym dzieckiem (prawie 2 latka) na takich dlugich odcinkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 08:49 w zeszłe wakacje leciałam z 3 latką do stanów,moje dziecko do najspokojniejszych nie zaliczam wybrałam taki lot żeby mała mogła jal najwięcej spać wyleciałyśmy o 18 przez dwie godziny mała była pod takimi wrażeniami że nawet mocno nie dokuczała a potem usneła i tak minoł prawie cały lot.polecam zabrać ukochanego pluszaka i kilka zabawek.nie będzie tak strasznie,miłego lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiap_01 Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 11:23 Przeżyłam całkiem nieźle dwie podróże po ok. 17 - 18 godzin (2 przesiadki i 3 samoloty (w tym jedne na kilkanaście osób) w każdą stronę). Jeden lot nocny - podróz z wawy do paryża - Ola spacerowała przez 2 godziny zacezpiając wszystkim pasażerów, którzy o dziwo byli szczęśliwi (w przeciwieństwie do rodziców); potem pdróż 10 godzin - Ola spała na siedzeniu między nami ; ostatnia część podróży najkrótsza - ok. 20 min i najgorsza, bo nie dość, że trzęsło i było głośno to Ola musiała być cały czas do mnie przypięta co budziło jej sprzeciw. Powrót- cały dzień - bez większych problemów. W sumie Ola spała 1,5 godziny reszta to chodzenie po samolocie i zabawa. Postaraj się o miejsca "przed ścianką" tam jest sporo miejsca z przodu pod nogami i można dziecku na kocach zrobić miejsce do zabawy. U nas bawiła się głównie rzeczami, które dostała od stewek na pokładzie oraz gazetami wszelkimi. Ostatni odcicnek lotu z paryża do wawy - Ola zasnęła jeszcze przed startem. Generalnie do przeżycia - miałam wrażenie, że Ola zniosła to lepiej niż my. A w ogóle przeszukaj forum bo dużo było ostatnio na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
busy_bee do teo32 03.07.07, 15:35 teo32 napisała: > podczepie sie z pytaniem. > w lutym szykuje nam sie podroz, ok 20, do 24 godz samolotem z przesiadka?? > ktos juz cos takiego przezyl???? > latam co prawda z malym , ale max 2 godz, takiej dlugiej podrozy troche sie > boje. > podzielcie sie doswiadczeniami, jesli ktos juz latal z malym dzieckiem (prawie > 2 latka) na takich dlugich odcinkach. Przezylismy to 2 razy - lot na Antypody. Raz 16 miesieczniak + 6 m-c ciazy, drugi raz 4 latka i 2 latek. Lecielismy United przez Stany. Ogolnie nie cierpie latac przez USA, bo kolejki do odprawy sa koszmarne, no i ci sluzbisci maja zerowe poczucie humoru. Nie wiem czy teraz po tych wszystkich zamach/probach zamchow pozwola Wam zabrac wozek na poklad. Nam w zeszlym roku jak wracalismy po sierpniowej aferze to juz niestety nie pozwolili zabrac wozka, a na Heathrow idzie sie niezly kawalek do odprawy i po bagaz - na szczescie mlody dzielnie to zniosl. Co do zabawek to biore takie malutkie znikopisy, ulubione bajeczki, przytulanki - unikaj drobnych/skladajacych sie zabawek - jak zgina pod fotelem to mozesz potem nie odnalezc. A dzieciaki naprawde wszystko fascynuje - nawet te ichne czasopisma DUTY FREE, czy instrukcja bezpieczenstwa w samolocie)) Co jeszcze bylo fajne w United to to ze kazdy fotel ma swoj wlasny ekran i sama wybierasz co chcesz ogladac, wiec 4-latke mielismy z glowy, a i 2-latek zaliczyl Krola Lwa i cos tam jeszcze. Najlepiej wybierz sobie miejsce przy przejsciu - jak Ci ciagle przyjdzie wyjmowac cos z bagazu podrecznego to zawsze latwiej niz ciagle przepraszac wspolpasazerow (szczegolnie gdy tamci chca spac). Takie loty transatlantic z reguly wylatuja chyba wieczorem, wiec pewnie zjecie kolacje, maly troche pobryka i potem zasnie. Ja dla mojego wzielam jego wlasna kolderke, zeby lepiej mu sie spalo. Jak w drodze powrotnej musielismy ograniczyc bagaz podreczny ze wzgledu na restrykcje, to za chiny nie chcial sie przekonac do tych ichnych kocykow (mala owszem spala bez problemu). Aha, miedzy posilkami zawsze mozesz poprosic o cos do picia czy jakas przekaske, wiec nie zaopatruj sie zbytnio w prowiant, bo szkod miejsca. Ogolnie da rade przezyc)) Odpowiedz Link Zgłoś
teo32 bardzo dziekuje :) 03.07.07, 20:34 i pozdrawiam no moze sie zdecydujemy... ale stracha troche mam jeszcze raz dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
busy_bee Re: bardzo dziekuje :) 03.07.07, 23:19 teo32 napisała: > i pozdrawiam > no moze sie zdecydujemy... ale stracha troche mam > jeszcze raz dzieki Nie ma za co)) I tak jak pisze myelegans koniecznie wez ubranie na zmiane (albo i dwie)). Czasami nawet dla siebie warto miec bluzke w zapasie, a na pewno opakowanie wilgotnych chusteczek. Ja jeszcze bralam dla siebie cieple skarpetki, bo lubie w trakcie tak dlugiego lotu zdjac buty i dac nogom odetchnac, a przy tej klimie to rzeczywiscie chlodno potrafi sie zrobic. No i naprawde nie zabieraj za duzo jedzenia (jesli lecisz przez Stany), bo Ci tylko skonfiskuja po przylocie (ochrona biologiczna). Ja wzielam malej ulubione winogronka to w pospiechu ja nimi karmilam do odprawy paszportowej, bo tam dalej juz czekali panowie z kublami. Z dwojga zlego to nawet lepiej nam sie lecialo bez stopover w LA (tylko z 2h przerwa na tankowanie), bo przynajmniej zarelko mialam zapewnione. A tak jak sie zatrzymalismy na noc to ani to zadne zwiedzanie, bo organizm jeszcze ustawiony na 5 stref dalej, ani jedzenia nigdzie kupic... Zycze udanego lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
maritta78 Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 14:46 Dziękuję za odpowiedzi A jak to jest z tym miejscem przy ściance w samolocie? Dają je matkom z małymi dziećmi z automatu, czy trzeba sobie jakoś to zarezerwować przy kupnie biletów???? Odpowiedz Link Zgłoś
busy_bee Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 15:18 maritta78 napisała: > Dziękuję za odpowiedzi > A jak to jest z tym miejscem przy ściance w samolocie? Nie wiem jak jest w Locie (tymi liniami bedziesz leciec?). My zawsze latamy United (z UK) i malz ma jakas tam GOLD MEMBER CARD to juz w trakcie rezerwacji moze sobie wybrac miejsce, gdzie bedzie siedzial. > Dają je matkom z małymi dziećmi z automatu, czy trzeba sobie jakoś to > zarezerwować przy kupnie biletów???? Najlepiej zadzwon do swoich linii lotniczych i sie dowiedz. Czasami wystarczy byc pierwszym do check-in i wtedy masz mozliwosc wyboru. A to miejsce przy sciance jest naprawde super. My tam malej poslalismy kocyk i miala spanko na podlodze, a jak sie obudzila to tez sie tam bawila. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiap_01 Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 15:22 Z automatu nie dają (z automatu dostajamatki lecące z maluchami, które spią w gondolach, bo na tych ściankach wiesza się gondolki); możesz próbować zarezerwować wczesniej ale to zależy od linii czy się zgodzą; jak wiesz miejsca są przydzielane przy odprawie bagażowej więc najpewniej to przyjść wcześnie do odprawy i wtedy poprosić o miejsce przed ścianką (duże samoloty sa przedzielone w 2, 3 miejscach takimi ściankami) Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Długi lot z maluchem 03.07.07, 20:42 Latam co roku na trasie USA - Polska, w dodatku sama. z 6-miesieczniakiem nie bylo problemu spal. Z prawie dwulatkiem....hmmm, troche spal, troche zawieral znajomosci. Ja caly majdan ze soba wzielam: ksiazeczkik, kredki, kolorowanki, maly samolocik, pare samochodzikow, znikopis, naklejki (wielki hit), plasterki (jeszcze wiekszy hit), wszystko nowe, zeby bylo bardziej atrakcyjne, przegryzki typu: rodzynki, krakersy, kanapka z maslem orzechowym. Poza tym ubranie na zmiane, cos cieplego typu bluza, bo w samolotach klimatyzacja hula. Postoj 2-godzinny latal po lotnisku, wlasciwie malo spal, wiec drugi lot byl juz bardziej dramatyczny. U nas byla awantura, jak mu miska do przeswietlenia wzieli, darl sie tak, ze niemieccy celnicy sie zlecieli..... W locie powrotnym rozbudzil sie za wczesnie i DARL sie przez 20 minut na caly regulator w trakcie lunchu, pozniej sie uspokoil i juz bylo OK, bawil sie, dal mi zjesc i ksiazke poczytac, w koncu padl. Obudzil sie i byl tak rozpalony,ze wiedzialam, ze z goraczka wyladujemy i tak tez bylo....., wiec tym razem wloze cos przeciwbolowego dla dzieci. W tym roku za rada kolezanki-pielegniarki, dam mu troche leku przeciwalergicznego z antyhistamina, powoduje sennosc, wyprobuje przed, mam nadzieje, ze zasnie natychmiast i przespi wiecej niz 4 godziny na 10 godzin nocnego lotu. bo on niedospany jest nieznosny. Acha i tez lece sama, ale juz sie nie stresuje... Odpowiedz Link Zgłoś