Dodaj do ulubionych

Płacz po drzemce

22.06.03, 23:23
Mój synek (21 m-cy) prawie codziennie po obudzeniu się z popołudniowej
drzemki strasznie płacze. Jest to w zasadzie prawie histeria: pręży się,
wrzeszczy, nie reaguje NA NIC, nic nie jest w stanie go ukoić. Nie chce pić,
przytulanie nie pomaga; jest jakby w innym świecie (sen???). Trwa to ok. pół
godziny; na pewno traci większość energii zdobytej podczas snu. Drogie Mamy,
czy może macie lub miałyście podobny problem? Co robić?
Danka
Obserwuj wątek
    • mirka17 Re: Płacz po drzemce 23.06.03, 08:02
      Tak, ja miałam z synkiem. Po drzemce popołudniowej, beczał - ryczał -
      wrzeszczał (nie wiem jak to nazwać, bo płacz to zbyt zwykłe określenie), nie
      pozwalał się uspokoić, przytulić. Nic nie działało. No, czasem przestawał gdy
      zwróciłiśmy jego uwagę na coś strasznie ciekawego (np akurat ulicą przejeżdżała
      koparka, traktor z przyczepą, czy dźwig - niestety zbyt rzadko). Wtedy jakby
      zapominał o krzyku a potem było ok. Nieważne było czy obudził się po 0,5
      godzinie czy po dwóch. Zawsze to samo. Trwało to może pół roku, może troche
      dłużej nie pamiętam dokładnie. Potem minęło samo. Aha, rano też często budził
      się z wrzaskiem. Mi sie to kojarzyło nie tyle ze złym snem (w czasie snu, nie
      kręcił się nadzwyczajnie, nie jęczał, nie mówił) co z buntem że już nie śpi.
      Mirka17.
      • danka24 Re: Płacz po drzemce 23.06.03, 09:55
        Dzięki, może rzeczywiście żal mu snu?... Czasem nawet zastanawiam się, czy coś
        go nie boli, to jest taki nieutulony płacz...
        Pozdrawiam
        Danka
    • marzenka1974 Re: Płacz po drzemce 23.06.03, 16:02
      Moja córcia (14 mies.) też często budzi się z płaczem. Nie pomaga zabawianie,
      pokazywanie ciekawych rzeczy, etc. Pomaga za to przytulenie i uśpienie jeszcze
      troszkę (niezależnie od długości drzemki), bo chyba wstała lewą nogą i chce
      spróbować pospać i wstać jednak prawą. I to dodatkowe pospanie zawsze pomaga.
      Wstaje uśmiechnięta, zadowolona i roześmiana. Czyli wtedy ubudziła się zbyt
      wcześnie i dlatego płakała.

      Marzenka

    • marzenus Re: Płacz po drzemce 23.06.03, 21:43
      Moja Ada też miała taki okres w swoim życiu. Teraz (21 miesięcy) też się to
      czasami zdarza, ale teraz, to mi się wydaje - tak sądzę z obserwacji - wyje,
      kiedy obudzi się w złym momencie - niedospała, bolą ją zęby itp.
      Ja ciągle mam nadzieję, że jednak to minie. Zresztą nam też zdarza się obudzić
      w złym humorze, prawda?
      • danka24 Re: Płacz po drzemce 23.06.03, 22:25
        Pewnie że tak, tylko że Kubusiowi zdarza się to prawie codziennie po
        popołudniowej drzemce. Zawsze wtedy, gdy sam się obudzi. Gdy my z jakichś
        powodów musimy go wybudzić wcześniej - przeważnie nie ma problemów. Rano
        płaczków nie ma nigdy...
        Danka
    • abakus_ Re: Płacz po drzemce 24.06.03, 09:08
      U nas to trwało 2 miesiące. Dzień w dzień. (Magda 2,5 roku)
      Przeszło, choć ciężko było przetrwać, oj ciężko.
      Dobrze mieć przygotowane coś absolutnie zaskakującego, jakąś niespodziankę,
      a jak tylko złapie przynętę, od razu do okna: zobacz, jakaś gwiazdka zaspała
      i puka do ciebie w szybkę....ptaszek przyleciał na parapet....itp itd. Czsem
      się udawało.
      Koniecznie trzeba się starać jakoś zagadać, choć wiem, że to baaaardzo trudne
      bo jak się tak rozbuczy, to 3 godziny zatrute.
      cierpliwości życzę.
      • danka24 Re: Płacz po drzemce 25.06.03, 18:47
        Skorzystałam z Twojej rady i przygotowałam coś ekstra: jak tylko usłyszałam
        płacz budzącego się malucha - puściłam mu film w kamerze z nim w roli głównej,
        gadającym wesoło. Od razu się uspokoił!!!!
        Dzięki,
        Danka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka