Dodaj do ulubionych

Uszy, ach te uszy :-((

20.08.07, 19:38
Wiem, ze za chwilę posypie się grad słów na moją głowę, ale trudno.
Moja córka ma potwornie odstające uszy. Ja w zasadzie już do tego
przywykłam, ale trudno przejść nad jej uszami do porządku dziennego
gdy mała tymi uszami ciągle zwraca na siebie uwagę przechodniów!
...To dziewczynka? Z takimi uszami?? No tak, ale jak włosy urosną to
nie będzie tak widać.... Rany, no ile razy ja to jeszcze będę
wysłuchiwać??
Co można zrobić z odstającymi uszami u prawie rocznej dziewczynki?
Mała urodziła się z uszami zupełnie normalnymi. A później ciągle na
tych uszach spała, tak że małżowina sklejała się. Prostowałam,
układałam do spania na odgięlym uszku a później znowu to samo. W
krótkim czasie uszy zaczęły odstawaćsad
Czy teraz jeszcze da się coś z nimi zrobić? Mama mi podpowiada, żeby
przyklejać plastrami. Śmiałam się z niej, ale teraz myślę, że
mogłabym spróbować. Tylko czy to ma sens?
Czy ktoś z was próbował tego sposobu. Z dwojga złego wolę już małą
przez jakiś czas plastrami pomęczyć niż fundować operację plastyczną.

A może jest jakiś inny skuteczny sposob?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Uszy, ach te uszy :-(( 20.08.07, 20:27
      Względem wpływu zaginania uszek na ich kształt,
      genetyki/niegenetyki, sposobów zapobiegania (plastry, pinezki, taśma
      dwustronnie klejąca itp.) i w ogóle...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=65071565
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=67324359
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=67686245
    • obyoby10 Re: Uszy, ach te uszy :-(( 20.08.07, 21:25
      Przestan, proszę Cię... Ja też miałam różne fazy z moją córką.
      Ubzdurałam sobie, że ma malutkie oczy, jak szparki i w ogóle jakieś
      takie bzdety, że teraz chce mi się śmiać. Teraz mała ma trzy latka i
      jest przepiękna - według mnie! Obiektywnie zaś bardzo ładna.
      Ja mam np. duże uszy, nie tak bardzo odstajace, ale naprawdę
      wielkie - moje dziecię po mnie też takie odziedziczyło. Na szczęście
      te uszy nigy mnie nie stresowały i akurat one nie były źródłem moich
      kompleksów. Znam też dziewczynkę, która była chyba najbrzydszym
      dzieckiem, jakie w życiu widziałam - wydatne wargi, OGROMNE uszy
      słonia Dumbo, krzywy zgryz i krzywe nóżki. Teraz ma 12 lat i jest
      ładna, a w przyszłości może być naprawdę interesującą kobietą.
      Daj spokój tym zabiegom
      • 111a4 Re: Uszy, ach te uszy :-(( 20.08.07, 22:35
        Ja plastrów próbowałam - tez byl taki okres ze córce sie uszy
        odkształcały i byly odstajace. Plastry nic nie dały.Kupiłam tez
        opaske, zamiast czapki,zeby te uszy trzymała jakos 'przy sobie'.To
        tez nic nie dawało. W koncu dałam sobie spokój.Obecnie córka ma 26
        miesiecy i uszy ma normalne...Za to ja sie z siebie smieje.
    • maria70 Re: Uszy, ach te uszy :-(( 21.08.07, 07:48
      cześc, moja córka ma rok i 4 miesiące, jak się urodziła to miała
      piekne małe uszka a ja się cieszyłam ze nie ma odstających bpo ja
      takie mam, ale z czasem uszka zaczeły odsrwać, mi to nie
      przeszkadza, zresztą trudno się dziwić p[rzecież ma po mnie, a ja po
      swoim tacie.
      ale ciesze się ze słyszy, a jak bedzie starsza (dorosła) i jak
      bedzie to jej bardzo przeszkadzała o to moze pomyśli nad operracją,
      dla mnie jest teraz kochana z tymi uszkami
    • molowiak Re: Uszy, ach te uszy :-(( 22.08.07, 00:54
      kachab1 napisała:
      > A może jest jakiś inny skuteczny sposób?

      wymyśl sobie jakąś celną ripostę i "częstuj" nią każdego kto zwraca uwagę na
      uszy twojej córki, ciekawe czy ci "życzliwi" przechodnie chcieliby, żeby ktoś
      rzucał im niepytany "ale celulit", "nos jak kartofel" czy "odsysanie tłuszczu by
      się przydało" - IMO szczyt chamstwa
    • kasia2705 Re: Uszy, ach te uszy :-(( 22.08.07, 06:42
      Moja, dzis 24letnia siostra URODZILA SIE z odstajacymi uszami.
      Bardzo odstajacymi. Rodzice nic sobie z tego nie robili, ale z
      czasem powstal problem - Olga poszla do przedszkola i dzieci zaczely
      jej dokuczac. Jak miala 5 lat sprawa na tyle sie pogorszyla, ze nie
      chcialy sie z nia bawic. Ktores powiedzialo, ze z malpa sie nie
      bawia i zostala odtracona. Rozmowy w domu, wizyty w przedszkolu nie
      pomagaly na dluzsza mete i Olga zaczela sie martwic swoim wygladem.
      Rodzice znalezli specjaliste od chirurgii plastycznej u dzieci i
      podczas wakacji tuz przed pojsciem do 1.klasy poddali ja operacji
      korekcji odstajacych uszu. Bardzo wiele ich to kosztowalo i nie mam
      na mysli finansow. Olga jednak sama "chciala", wielokrotnie pytala
      czy nie mogliby czegos zrobic, byla smutna i wstydzila sie innych
      dzieci. Operacja udala sie i uszka zostaly skorygowane, a siostra
      pozbyla sie kompleksu. Zachciala miec kolczyki jak inne dziewczynki
      i inna fryzure.
      To historia z mojej rodziny, dodaje raz jeszcze ze "wada" ta byla
      wrodzona, a uszy "latajace". Nie wiem jak jest w przypadku Twojej
      coruni, ale mysle, ze na ewentualne kroki przyjdzie czas pozniej.
      Teraz staraj sie nie myslec o tym za wiele, niegrzeczne komentarze
      zbywaj i poczekaj, moze uszka same przylgnal do glowy, a moze z
      czasem sie okaze, ze Twojej Coreczce nie sprawia to najmniejszego
      klopotu. Mow jej czesto, ze jest sliczna, madra, dzielna i na co
      dzien buduj w niej poczucie wlasnej wartosci, wtedy jest wieksza
      szansa, ze mozliwe zlosliwosci ze strony otoczenia beda po niej
      splywac "jak po kaczce" smile
      Powodzenia
      kasia
    • kachab1 Re: Uszy, ach te uszy :-(( 22.08.07, 23:17
      U małej to nie jest sprawa genetyki. Nikt, dosłownie nikt nie ma w
      naszej rodzinie takich odstających uszu. U niej to ewidentnie
      kwestia zaginania uszu w czasie spaniasad Teraz żałuję, że nie
      zakładałam jej czapeczki do snu, gdy była jeszcze noworodkiem.
      Mogłabym jej zakładać teraz czapeczkę, czy opadkę, tylko nie wiem,
      czy to da efekt. Miałam nadzieję, że wypowie się ktoś, kto na
      odstające uszka znalazł jednak receptę inną niż operacja.

      A na temat porad dr.Albrechta mam wyrobione zdanie. Moim zdaniem p.
      dr ma bardzo lekki/olewczy stosunek do przeróżnych ważnych spraw,
      więc akurat jego zdanie nie jest dla mnie przekonujące;p
      • phantomka Re: Uszy, ach te uszy :-(( 22.08.07, 23:24
        Moja siostra miala od malego odstajace uszy, a i tak byla i jest
        sliczna - olej komentarze, najlepiej wlasnie ripostujac w jakis
        inteligentny sposob.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka