Dodaj do ulubionych

szlak mnie trafil ...na lekarza

18.09.07, 17:35
ale od poczatku:
maly pokaslywal wiec dla swietego spokoju swojego i pań w zlobku poszlam do
pediaty ta stwiedzila ze malemu nic nie jest dostal ziolowy syrop p/kaszlowy
pediatra kazala obserwowac malego czy do tego kaszlu dolacza sie inne objawy
maly pokaslywal dalej a w sobote podczas drzemki poobiedniej to juz strasznie
mocno wiec wybralam sie z nim na dyzur pediatryczny
p.doktor pobieznie osluchal zajrzal w gardlo i wypisal recepte na
ANTYBIOTYK!!!!!!!!!!!
ja pytam co mu jest ze antybiotyk a on mi na to ze ma zapalenie gardla i tyle
wyszlam z gabinetu
recepta do kieszeni a ja do apteki kupilam syrop p/kaszlowy i septolux do
psikania i tymi preparatami zaczelam leczyc synka
przestal kaslac
w poniedzialek maz poszedl z nim do naszej pediatry na kontrol:dziecko zdrowe
nic mu nie dolega
no i myslalam ze szlak mnie trafi jak maz do mnie zadzwonil i powiedzial ze
malemu nic nie jest
gdybym tylko miala wolny czas to poszlabym do tego lekarza i wygarnela mu co o
nim mysle i o jego leczeniu
i tacy ludzie lecza nasze dzieci
brak mi slow na postepowanie tego lekarza
przez moment nawet zastanawialam sie czy nie zlozyc na niego skargi ale jak
sobie pomysle ile potem bedzie zachodu to stwierdzilam ze nie warto sobie tym
glowy zajmowac
to tak ku przestrodze i musialam sie wyzalic bo zastanawiam sie ile jeszcze
matek ze swoimi dziecmi bylo tego dnia u niego i mu zaufalo
Obserwuj wątek
    • asiulek_y Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 18.09.07, 20:42
      Jesli cie to pocieszy to ja poszlam ostatnio do pediatry bo
      zauwazylam, ze maluszkowi wykrzywiaja sie nozki jak chodzi. Nie bylo
      mojej zaufanej lekarki, bo byla na urlopie, wiec poszlam do innej.
      Tamta kazala dziecko tylko postawic i stwierdzila szpotawosc kolan.
      Kazala kupic butki Postepu (ktore niestety do tanich nie naleza a i
      nie wygladaja zbyt ladnie). Ok. Kupilam. Przychodze po miesiacu do
      kontroli(juz do mojej pediatry), a ona na to, ze to nie jest zadna
      szpotawosc tylko koslawosc stop i ze wystarcza zwykle wkladki
      supinujace do dowolnych butow(za 20zl). I jak tu sie nie wkurzyc??
      Dodam, ze miesiac czasu zmarnowalam, a stopki mogly sie juz troche
      korygowac...
      Ale to jeszcze nic. Maly mial 3miesiace. Poszlam z nim do lekarza,
      bo lekko kaszlal. Moja byla (znowu) na zwolnieniu. Tamta przepisala
      EURESPAL!!!! Nie wiedzialam, co to jest. Po tygodniu byla juz
      tragedia. Maly po podaniu syropu dusil sie normalnie flegma.
      Musialam mu z buzi pielucha wyciagac!!Poszlam znowu do lekarza(moja
      dalej na zwolnieniu), ale juz do innego. Przepisal bardzo silny
      antybiotyk bo maly mial juz zapalenie oskrzeli od tego durnego
      syropu. I prawie 100zl poszlo w swiat... A moglam mu za to ladna
      zabawke kupic... Zaloze sie, ze gdybym nie poszla z tym kaszlem do
      lekarza, pewnie po 2-3dniach malemu by przeszlo...
      Dodam tylko, ze dowiedzialam sie dopiero teraz, ze tego syropu nie
      nalezy podawac dzieciom ponizej 7roku zycia(szok!!!). W ulotce nic o
      tym nie ma.
      Niektorzy lekarze poprostu pomylili powolanie... Nic na to nie
      poradzimy...
      • phantomka Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 18.09.07, 20:50
        Niestety to jest norma wsrod wielu lekarzy, nie tylko pediatrow.
        Ostatnio czytalam art. z pewna pania profesor (skleroza i nie
        pamietam nazwiska), ktora mowila, ze wlasnie zapalenia gornych dr.
        oddechowych sa w 99% wywolane przez wirusy i absolutnie nie nalezy
        wtedy przyjmowac antybiotykow, bo tylko szkodzimy naszej florze
        bakteryjnej, a nie leczymy.
        Moja pediatra tylko raz przepisala cos innego niz antybiotyk na
        zapalenie gardla, juz od jakiegos czasu nie wierze jej w tej
        kwestii, ale chodze do niej, bo poza tym ma duza wiedze.
        • intuicja77 phantomka 18.09.07, 21:02
          chrońmy antybiotyki - artykuł w przedostatniej angorze
          • phantomka Re: phantomka 19.09.07, 20:14
            Tak, tak tyle pamietalam, tylko wlasnie nazwisko ulecialo, a w sumie
            babka znana dosycsmile
      • storczyk70 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 12:19
        do asiulek_y: Niestety na lekarzy trzeba brać poprawkę. Ale o tym,
        że Eurespalu nie należy podawać dzieciom poniżej 7 lat nie
        słyszałam. Mój mały 4 latka brał go już nie raz. Przepisywany przez
        pediatrę i laryngologa.
        • asiulek_y Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 20:29
          Tak slyszalam. Nie wiem ile w tym prawdy ale czytalam jakie skutki
          uboczne potrafi wywolac u doroslego czlowieka. A moj maly mial
          3miesiace! Z reszta przekonalam sie, ze nie jest to dobry syrop.
          Nigdy wiecej go nie podam mojemu dziecku.
      • kajlana Asiulek_y 19.09.07, 22:32
        W ulotce nie ma nic o tym, że dzieciom poniżej 7r.ż. się nie podaje Erespalu
        gdyż nie ma takich przeciwwskazań.
        Tu masz link do ulotki www.leki.med.pl/lek.phtml?id=502&idnlek=1895&menu=4

        Frgm. Dzieci do 2 roku życia: 2-4 łyżeczki na dobę (10-20 ml) w dawkach
        podzielonych – lek można podawać do butelki z pokarmem.
    • obasic Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 11:57
      Moja córeczka ma już 2,5 roku. W wieku 1 roczku poszła do żłobka.
      Wiadomo - żłobek fajny ale - choroby - trochę po lekarzach się
      nachodziłyśmy. Wniosek taki, że większość lekarzy z marszu daje
      antybiotyk, z marszu diagnozuje wady postawy itp. itd. Mam kilku
      lekarzy którym ufam ale też ostrożnie. Staram się zdobywać dużo
      informacji (internet) i ufać swojej intuicji - wkońcu ja nalepiej
      wiem - wizulanie - w jakim stanie moje dziecko się znajduje. Jak do
      tej pory wiedza i intuicja mnie nie zawiodła. Odpukać by tak dalej
      było, bo i owszem nieraz mam stracha czy zaniechać leczenia
      wskazanego przez lekarza. Moja córeczka nigdy nie miała podanego
      antybiotyku - trzyma się dzielnie. Pozdr
      • olamazur paniczna obrona przed antybiotykami? 19.09.07, 13:06
        Jedna z was pisze:
        > p.doktor pobieznie osluchal zajrzal w gardlo i wypisal recepte
        > na ANTYBIOTYK!!!!!!!!!!!
        (zgroza, jeśli dobrze rozumiem)

        Druga pisze:
        > Moja córeczka nigdy nie miała podanego
        > antybiotyku - trzyma się dzielnie. Pozdr
        (duma w tym jest, jak rozumiem)

        Abstrahując od przypadków chorób Waszych dzieci, którym antybiotyk
        nie był zapewne potrzebny, to czy Wy trochę nie przesadzacie? Z tą
        zgrozą i z tą dumą? Moje dziecko brało już antybiotyki, powodu do
        zgrozy czy do wstydu jakoś nie widzę.
        • madzik751 do olimazur 20.09.07, 09:22
          mi sie wydaje ze wcale nie przesadzam
          moje dziecko chodzi do zlobka i majac na wzgedzie doswiadczenia
          poprzedniego okresu zimowego gdzie kazde przeziebienie konczylo sie
          antybiotykiem nie chce powtorzyc historii i spedzic z dzieckiem
          calej jesieni i zimy na zwolnieniu w domu
          moj synek b.dlugo dochodzi do siebie po kazdym antybiotyku i
          b.powoli odbudowuje odpornosc
          dla mnie jest to zgroza zeby kazde przeziebienie leczyc na wyrost
          tzn.antybiotykami
          • truscaveczka Re: do olimazur 20.09.07, 11:35
            Zdecydowanie nie przesadzasz. Antybiotyki o wiele bardziej niszczą organizm, niż
            mu pomagają. A poza naprawdę ciężkimi chorobami są zalecane przez pediatrów
            niemal jak pastylki do ssania - "na wszelki wypadek".
            Odkąd przestałam brać antybiotyki jakieś 5 lat temu, ani razu nie musiałam iść
            do lekarza. Przeziębienia leczyłam herbatą z malinami, syropkiem czosnkowym,
            leżeniem w łóżku itp. Ani razu katar i rozbicie organizmu nie przerodziły się w
            zakażenie bakteryjne.
            Średnio wysoka gorączka niezbijana bez potrzeby robiła swoje.
            Moja córka nigdy nie brała antybiotyku, nigdy nie piła Eurespalu. Pod nadzorem
            pediatry dostawała najwyżej wapno przy potężnym katarze. A, i przy gorączce
            powyżej 39 stopni coś na zbicie temperatury.
            Jej choroby polegają na dwóch-trzech dobach picia i spania. Uważam, ze trzeba
            pozwolić organizmowi na chorobę i zawalczenie z nia, a nie wyręczać system
            odpornościowy i przy pierwszych objawach fasować ciężkie leki.

            PS Po Eurespalu ZAWSZE mi się pogarszało, tak jakby otwierał drogę zakażeniom
            bakteryjnym.
    • novembre Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 13:53
      Moj syn (4,5) ma 'zaufana' pediatre, ktora byle kataru nie zwalcza
      antybiotykiem, tylko syropki, oklepywanie itp. Na ile sie da, oczywiscie. Jezeli
      daje antybiotyk, to znaczy, ze innego wyjscia naprawde nie bylo.
      Nauczylam sie natomiast, ze jak np. dziecko dostaje mi goraczki 39,5 w niedziele
      i jade do dyzurnej przychodni, i widze recepte na antybiotyk, pytam tylko, ze
      czy sa zmiany w oskrzelach/plucach, i co wg pani doktor dziecku dolega. Jesli
      slysze, ze 'silne zaziebienie' itp pitupitu, mowie dziekuje, a recepta laduje w
      koszu. Po paru dniach kontrola u naszej pediatry i spokoj.

      Generalnie, nie ufam lekarzom, ktorzy niemal od progu widza, ze trzeba podac
      antybiotyk. No nie ufam, i juz.
      Na co dzien daje tran, w chorobie syrop z cebuli, prawslazowy, oklepuje,
      smaruje, wygrzewam..

      Pozdrawiam,
      nov.
      • anulkas86 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 17:59
        Pojechaliśmy z moim synkiem, gdy dostał pierwszy raz wysokiej gorączki na
        pogotowie (jakieś święto wtedy było) i trafiliśmy na panią doktor z naszego
        ośrodka zdrowia ale nie naszą. Przepisała czopki przeciwgorączkowe, jakieś
        drugie cudo nie wiadomo na co i coś na gardło do psikania bo jakieś czerwone
        troszkę było.Ogólnie podejrzewała 3 dniówkę. kazała przyjść za 3 dni do
        kontroli. Poszliśmy, a że naszej nie było to znowu trafiliśmy na nią.
        Powiedziała że skoro po trzech dniach gorączka nie spadłą to to nie jest
        trzydniówka i kazała kupić antybiotyk. Na forum przeczytałam że trzydniówka nie
        musi trwać koniecznie 3 dni więc postanowiliśmy antybiotyku nie kupować i
        poczekać jeszcze z dzień albo dwa może jednak przejdzie. No i na drugi dzień
        przeszło. Bez antybiotyku, bez tego czegoś na gardło (okropnie drogie), bez tych
        czopków nie wiadomo na co. Jedynie co mi się przydało to te przeciw gorączkowe.
    • mama_frania Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 19:49
      My na szczęście trafiliśmy w naszej przychodni na "mądrą" lekarkę, która
      antybiotyk przepisuje tylko w razie wyraźnej konieczności. Jak do tej pory
      (odpukać) obyło się bez antybiotyków.
    • alicja0 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 20:07
      Jakaś obsesja u Was czy co?
      Mam dwoje dzieci: jedno prawie 3 lata, drugie 8 miesięcy.
      EURESPAL podawałam jednemu i drugiemu JUŻ WIELE RAZY
      • alicja0 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 20:23
        uh, coś wcisnęłam niechcący i poszło...
        Dokończę więc: eurespal podawałam swoim dzieciom już wiele razy,
        oczywiście wtedy gdy były chore (katar, kaszel). Bardzo ładnie po
        tym wychodziły z choroby. Uprzedzę - jak na własną rękę postanowiłam
        nie podawać leku, to choroba niby przechodziła, ale dziecko za kilka
        dni miało nasilenie.
        Znam info o eurespalu, że są zastrzeżenia wobec niego, ale nie
        traktuję go jak syrop na każdą dolegliwość. Moja pediatra też nie
        przepisuje mi go "w drzwiach", ale dopiero jak choroba zaczyna się
        rozwijać i zwykła wit C nie dają efektu.
        Co do antybiotyków - lekarze przepisują je, bo nigdy nie wiadomo na
        jaką mamę się trafi. A ponieważ nie będą mieli z nią potem kontaktu
        i nie mogą śledzić choroby, a skoro mama przybiega z byle katarem,
        to walą z grubej rury, żeby choroba nie rozwinęła się na 100%. Mamy
        chorych dzieci dzielą się na takie, które uciekają z wrzaskiem przed
        antybiotykiem, bo się naczytały, jakie to niebezpieczne itp. oraz na
        takie, które chcą tylko jeden cudowny lek, co załatwi choróbsko w
        zarodku i antybiotyk wydaje im się właśnie taki.
        Antybiotyk na przeziębienie to oczywiście błąd, bo to wirusy, ale
        zwykle przy przeziębieniu mogą być nadkażenia bakteryjne i wtedy
        antybiotyk ratuje sytuację.
        • asiulek_y Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 20:35
          Przeczytaj jeszcze raz co sie dzialo mojemu dziecku po Eurespalu i
          powiedz sama czy dalabys mu to swinstwo jeszcze raz?? Moze po prostu
          tak to dziala na moje dziecko i tyle...
          • fogito Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 20:57
            moj syn mial podawany Eurespal juz w czwartym miesiacu. Jest to lek
            przeciwzapalny. I jak kazdy lek moze wywolywac skutki uboczne. Ale
            tego to zaden lekarz nie przewidzi. Od 7 roku zycia to mozna podawac
            Actifed o podobnym dzialaniu, ale eurespal podaje sie juz malutkim
            dzieciom - zajrzyj do ulotki.
          • alicja0 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 11:36
            asiulek_y: przeczytałam jeszcze raz co napisałaś i nadal nie uważam,
            że eurespal zaszkodził Twojemu dziecku:
            1. kaszlał, a więc wydzielina spływała mu do oskrzeli
            2. dziecko 3 miesięczne zwykle leży, a więc to utrudnia dobre
            pozbywanie się wydzieliny
            3. eurespal jest przeciwzapalny, ale cudów nie zdziała, jak się np.
            nie opukuje dziecka, aby wydzielina odklejała się
            4. wydzielinę można wykrztusić lub połknąć - Twoje dziecko wybrało
            tą drugą opcję
            5. zapewne za mało odksztuszało itp. stąd flegma w oskrzelach i
            zapalenie oskrzeli, które może iśc w zapalenie płuc - stąd
            internwencja antybiotykiem
            Jak dla mnie to wszystko logiczne, uzasadnione - poza Twoim
            niepotrzebnym zdenerwowaniem.
            Objawy uboczne eurespalu są wymienione na ulotce i o ile pamiętam,
            nie należy do nich wyksztuszanie flegmy.
            • alicja0 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 11:39
              sorry za błędy - oczywiście chodzi o odkrztuszanie, a w pkt. 4 Twoje
              dziecko oczywiście wybrało wersję z wypluwaniem zamiast połykaniem.
            • asiulek_y Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 15:28
              Gdybys widziala, co sie dzialo z moim dzieckiem, zmienilabys zdanie.
              Nie denerwuje sie, ale nie wmawiaj mi ze to nie byla wina tego
              syropu. Dzialo sie to ZAWSZE po podaniu syropu. Jesli ominelam
              podanie mu tego lekarstwa (dla pewnosci), nic sie nie dzialo.
              Tzn.maly kaszlal ale sie tak strasznie nie dusil. Nosilismy go
              prawie pionowo, zeby sie nie udlawil. Koszmar! Nigdy wiecej nie
              podam mu tego bez wzgledu na zdanie innych mam.
              • poemi123 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 21.09.07, 10:53
                Dziewczyny, spokojnie. Niektóre dzieci, w tym moja córka, nie
                tolerują eurespalu. Zresztą każda z lekarek, która nie zna Misi,
                zawsze pytała przed podaniem tego leku, jak mała go znosi. Misia
                znosi go fatalnie, zdarzają się po nim wymioty. Teraz nie dostaje go
                w ogóle. A zdaniem naszych znajomych, Eurespal jest cudowny. Taki to
                lek. Dla jednego super, dla drugiego się nie nadaje.
    • agless Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 22:46
      Mieszkam w Szkocji, i gdy moja mala miala 8 miesiecy zarazila sie ode mnie,
      miala zapalenie ucha sr, zaropiale oczy, koszmarny katar, przy oddychaniu jakies
      swisty i chalasy. Dostala oczywiscie antybiotyk na ucho, ktory szybko sie
      skonczyl. Poszlam do lekarza (dziecko ciagle mialo rope w oczach, katar i te
      zgrzyty przy oddychaniu) a lekarz powiedzial ze samo przejdzie.
      Jestem pewna ze w Polsce dostalaby na to antybiotyk!!! (ktory bym oczywiscie
      podala), ale nic.... Troche sie martwilam i wkurzalam ze taka choroba i nie ma
      antybiotyku i prosze mi wiezyc.....samo przeszlo!!!! Trwalo to troche, moze
      okolo 3 tygodni, ale corka zwalczyla chorobe sama!!! Od tamtej pory nie
      chorowala, jest silna, zdrowa, biega bez czapki jak wieje, po deszczu, chodzimy
      tez na basen, nie grzejmy w domu....
      Wierze, ze mozna sie obyc bez antybiotyku.
      • fogito Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 19.09.07, 23:14
        Owszem mozna sie obyc bez antybiotyku, ale nie zawsze. Sama
        napisalas, ze corka dostala antybiotyk na zapalenie ucha. Zwykle w
        takich przypadkach sie go podaje niezaleznie czy w Polsce, Szkocji
        czy Stanach. Prawdopodobnie corka miala rowniez zapalenie oskrzeli i
        to akurat mozna leczyc bez antybiotyku. Owszem trwa dluzej ale jak
        juz przejdzie amo to na dluzej. Zapelnie pluc to juz jednak
        antybiotyk, bo ryzyko dla zycia dziecka jest zbyt duze. Wrocilam
        niedawno ze Stanow i w sierpniu o zgrozo przy temperaturze 36C
        musialam dawac dziecku antybiotyk, bo po kaszlu trzytygodniowym
        lekarz wysluchal zmiany w lewym plucu. Wsciekla bylam okropnie, bo
        staram sie nie podawac dziecku antybiotykow ale do mojego pediatry
        bylo 10 tysiecy kilometrow wiec coz moglam zrobic. W kazdym razie
        skonczyl sie kaszel i odpukac jest dobrze. Przy leczeniu trudno jest
        generalizowac, bo kazdy przypadek jest inny i roznie sie moze
        skonczyc. Ale zdrowy rozsadek zawsze sie przydaje. Pozdrawiam
        p.s. a jak jest z opieka medyczna w Szkocji - czy lepiej niz Anglii,
        bo maz chce sie tam przeprowadzic i boje sie, czy to dobry pomysl.
      • obasic Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 08:56
        Myśle że są rodzice, którzy skrajnie popadają w jedną i drugą
        stronę. Oczywiście nic się wielkiego złego nie stanie jak będzie
        antybiotyk, jak nie będzie - też można sobie jakoś poradzić ale tu
        już mamy większe ryzyko ewentualnych powikłań. Uważam ża rodzice
        najlepiej znają swoje dzieci i oni często mogą podejmować
        najbardziej słuszne decyzje. Ja staram się unikać antybiotyków.
        Powód: nie dlatego że ma tam jakieś skutki uboczne - lecz dlatego,
        że chcę by moje dziecko, które chodzi do żłobka nabrało szybciej
        naturalnej odporności bo ma ciągły kontakt z bakteriami i wirusami -
        nie chcę popaść w spiralę antybiotyków co czasem się rodzicom
        przytrafia - i potem ciężko jakoś z tego wyjść. Staram się
        podchodzić do tego rozsądnie. Antybiotyki są OK ale gdy faktycznie
        są potrzebne bo ryzyko powikłań jest duże.
    • mika_007 Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 11:18
      nie demonizujmy antybiotyków
      czasem rzeczywiście sa niezbędne
      czasem lekarze zbyt szybko je przepisują

      mój syn dostawał non stop prawie co miesiąc
      nie mam pretensji do lekarzy
      próbowali leczyć go łagodniejszymi lekami to wylądowaliśmy z zap.
      gardła,krtani,zatok i migdałów -wszystko jednocześnie
      może gdyby wcześniej dostał śilniejszy lek to by "się rozlazło"
      fakt-na lżejsze infekcje dostawał inne leki

      któraś pisała,że dziecko odkrztuszało po eurespalu
      i dobrze
      lepiej żeby dziecko odkrztusiło niż wydzielina spływała na oskrzela
      ja wręcz się cieszę kiedy moje dzieci odkrztuszają i jest co wypluwać
      czasem najbardziej pomaga jak zwymiotują całą flegmę
      w innym wypadku kaszel powoduje odruch wymiotny po posiłkach i
      np.cały obiad wraca spowrotem
      w momencie wykrztuszenia nie ma wydzieliny i kaszel automatycznie
      się zmniejsza
    • mama-fifika Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 15:44
      z tym EURESPALEM to cos mi tu nie gra..nie jestem lekarzem,wiec reki
      sobie nie dam uciac,ale moj syn tez to bral,a mial tylko rok..i
      chyba w ulotce nawet jest napisane,jakie dawki i w ogole dla malych
      dzieci.NIe mam jednak jej teraz przed oczami,wiec nie wiem na 100%
      a na pewno lepiej jest,jak dziecko wydzieline wypluwa,niz jakby
      miala spywac do oskrzeli
      • fogito Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 19:16
        ja mam ulotke przed oczami i podana jest dawka dla dzieci do 24
        miesiaca. Nie ma podanego dolnego ograniczenia wiekowego. Wiec
        lekarze podaja lek juz dzieciom kilkumiesiecznym.
      • asiulek_y Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 20:36
        miedzy wypluwac a dusic sie jest jednak troche roznicy
        • fogito Re: szlak mnie trafil ...na lekarza 20.09.07, 21:46
          ...ale chyba nie mozna pisac, ze dziecko dostalo zapalenia oskrzeli
          od Eurespalu. Po prostu Eurespal byl zbyt slabym lekiem i skonczylo
          sie na podaniu antybiotyku. Nie kazde zapalenie oskrzeli wymaga
          podania antybiotyku, wiec lekarz postapil prawidlowo podajac lek
          przeciwzapalny jakim jest wlasnie Eurespal. Faktem jest, ze nie na
          wszystkie dzieci on dziala i najwidoczniej u Was nie zadzialal. Na
          mojego syna tez nie dzialal i laryngolog zapislala mu Actifed, ktory
          zdecydowanie jest od 7 roku zycia. Synek mial wtedy 2 lata. Leczenie
          to sprawa indywidualna i nic sie tu nie da przewidziec. Pozdrawiam i
          zycze zdrowia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka