Bezmleczny problem.!

10.10.07, 19:50
Witam drogie mamy!
Mój 14 - miesięczny syn, nie pije mleka, wcale, i jak widzę, nic a nic mu to
nie przeszkadza smile. Ciągnie się to już może ze 4 miesiące, stopniowo, w tym
momencie nie toleruje go kompletnie. Nie muszę dodawać, że wszystkie już
smakował, z takim samym skutkiem. Z racji, że jest niejadkiem, brak mleka,
trochę mnie martwi. Przemycam kaszki, dodaję czasem do zup, ale nie wypije,
choćby nie wiem co. Czy któraś z mam ma, lub miała podobnie,i jakoś to
rozwiązała? Mam jeszcze 1 pytanko, czy któreś z Waszych dzieci też nie je
pieczywa pod żadną postacią?? Czy tylko mój ma taką fanaberię?
Pozdrawiam gorąco
    • molowiak Re: Bezmleczny problem.! 11.10.07, 17:23
      Moja nigdy nie lubiła sztucznego mleka, od kiedy skończyłam ją karmić piersią
      (15 mies) z nabiału jada wyłącznie jogurty i sery. Jest zdrowa (ma 22 mies).
    • zosinamama1 Re: Bezmleczny problem.! 11.10.07, 22:36
      moje dziecko tez nie pije mleka. Martwiło mnie to na początku, ale
      pediatra powiedziała, ze jeśli je jogurty i inne przetwory mleczne
      (a je ich całe tony), to nie ma problemu, no i odpusciłam temat.
    • ma_dre Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 00:53
      senja, moze organizm twojego dziecka po prostu broni sie przed tym
      co dla niego szkodliwe. Nie bede sie rozpisywac, bo znowu rozpeta
      sie burza, ale poczytaj sobie o szkodliwosci szczepionek i o diecie
      bez glutenu, bez kazeiny... a przede wszystkim nie zmuszaj dziecka
      do jedzenia tego, czego nie znosi!
      • senja Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 08:21
        Dziękuję za odpowiedzi.hmm Może się i broni, nie wiem sama, ale on nie cierpi
        jogurtów, wszelkiego rodzaju serów, a nie daje i nigdy nie dałam mu nic
        niezdrowego, sypanego, sztucznego, dmuchanych bułek i chleba, co jest świeży w
        poniedziałek, wtorek... i w sobotę, no poza mlekiem z paczkismile Tylko mięcho i
        mięcho, nie wiem za kim, ja jestem raczej warzywno - serowa, luby mój też.
        Wczoraj byłam na MMR, lekarka nie kazała sie przejmować tym mlekiem, ale jednak
        mam przemycać nabiał, "ino" jak?! Zaraz pora śniadania, może omleta mu dam,
        jeszcze jakoś wchodzi, ehhh. Pozdrawiam
    • annainfo Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 09:31
      ja mam podobny problem ale może nie na taka 'skalę' bo u mnie na
      śniadanie je kaszkę. Potem już zero mleka, jogurtów, serów.Czasami
      uda mi się wcisnąć małego danonka.
      Staram się przemycać ser zółty ( podobno najwięcej ma białka) w
      obiadkach. Od czasu do czasu próbuje wieczorkiem dać słoiczek Hippa -
      "Na dobranoc" - czasami zjada .
      Największy problem to mam z kolacjami.Po odstawieniu wieczornej
      kaszki ( w 14 mies życia) opychal się kanapkami a ostatnio kanapki
      tez złe , jedynie co zje to suchy chleb , popijany oczywiście nie
      mlekiem tylko herbatka owocową albo samą wodą.
      • alpepe Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 11:40
        naprawdę musicie matki karmić tymi danonkami, jakby to było zdrowe dla dziecka>?
        ten cytrynian wapnia wpieprzony sztucznie, by można było w reklamie powiedzieć,
        że to dla zdrowych kości?

        Dobra, przepraszam, uniosłam się, a powinnam winić reklamę.
    • agusia303 Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 09:49
      jestem z wami w klubie;
      moja mała też nie pije mleka od roku a ma 2 latka; czasami zjadała
      jakiś serek lub jogurt, obecnie mamy rytuał jedzenia codziennie po
      obudzeniu serka homogenizowanego, ale tylko z jednej firmy (nie
      może być "inny")i natym koniec, po zatym z pieczywem też bywa różnie
      czasami nie je chleba nawet trzy dni, wtedy na kolacje jadamy
      np.zupy
      • metis1 Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 11:28
        No i bardzo dobrze, ze nie pije mleka! W czym problem? Krowie mMleko
        jest dobre tylko dla cielaka!
        Moja lekarka mowila, zeby nie dawac dziecku (i samemu nie jesc/pic)
        zadnych produktow mlecznych! Synek zreszta sam wie, co jest dobre i
        mlekiem sie brzydzi - tak jak ja od dziecinstwa. Ma ponad 2 latka,
        jest zdrowy, nie ma alergii (za to odpowiedzialne jest w duzej
        mierze wlasnie krowie mleko!), karmilam go piersia prawie przez
        poltora roku i do tego czasu nie wzial do ust nic mlecznego ze
        sklepu. Potem mu sie zdarzalo, ale w niewielkich ilosciach i nigdy
        czyste mleko, tzn. jogurt naturalny do puree z ziemniakow, tarty ser
        do makaronu itp.
        A argument, ze mleko = wapn, bo to bzdura: wapn z mleka krowiego
        jest bardzo zle przyswajalny, tylko ok. 30%. Duzo "lepszy" wapn
        mozna znalezc np. w suszonych morelach, sardynkach i mnostwie innych
        produktow lubianych przez dzieci.

        A chleb? Przeszlam juz przez kilka fachowych diet (leczniczych!) i
        za kazdym razem powtarzalo sie to samo zalecenie: prosze nie jesc
        mleka, produktow mlecznych i PIECZYWA! Zalecana jest WASA i inne
        pieczywo chrupkie, ale na pewno nie pszenne buleczki z ok. 20
        roznymi spulchniaczami, konserwantami, pachnidelkami i kolorantami.
        W kazdym miescie mozna znalezc tez tradycyjne pieczywo, nawet bez
        drozdzy - warto poszukac.
    • alpepe Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 11:37
      moja miała skazę, dawałam jej do 2 r.ż. sinlac, sam, żadnych kaszek.
    • salezja Re: Bezmleczny problem.! 12.10.07, 12:56
      Naleśniki np. są z mlekiem, i racuszki i budyń. Może przecież takie
      reczy jeść. Do zupy można dodać śmietanę, mleko, jogurt- to też
      przecież nabiał. Może spróbuj mu obtoczyć chlebek w mleku i jajku i
      podsmaż na patelni- moja mała to uwielbia. Albo kaszkę mannę z
      ananasem, rodzynkami, lentylkami, koleczkami zbożowymi- niech będzie
      kolorowo, napewno zje. A co do pieczywa- daj mu na początek pieczywo
      chrupkie graham. Może akurat mu spasuje jak będzie chrupać na
      ząbkach. Moja nie chciała jeść jogurtów, ale o dziwo posmakował jej
      i to bardzo z owocami leśnymi, nie dość, że kolor niczego sobie, to
      jeszcze smak bardzo wyrazisty. Spróbuj, napewno się uda.
Pełna wersja