Dodaj do ulubionych

Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 16-m

08.11.07, 13:14
Mój synek jest przyekochanym spokojnym dzieckiem, ale tylko tak
długo dopuki nie próbujemy położyć go spać. Wówczas coś w niego
wstępuje. Nagle, pomimo tego że wydawał się być zmęczony i chodzi
spać o stałych porach, chce się bawić, chowac, uciekać. Bawi go
kiedy go bujamy i nosimy. Czasami trwa to ponad godzinę. Nie wiem co
zle robimy, ale musi sie szybko coś zmienić....

Dodam jeszcze, że pokój jest wywietrzony a światło zgaszone, aby go
nic nie rozpraszało. Godzinę przed zaśnięciem staramy się już go
wyciszać, wybierając tylko bardzo spokojne zajęcia i zabawy.
Włanczamy cichutko kołysanki, nosimy, tulimy... nie wiem co jeszcze
możemy zrobić.
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • kar-a14 Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 08.11.07, 15:41
      witam. moze nie jest dostatecznie zmeczony .moja coreczka ma tez 16
      miesiecy i nieraz ma to samo.zazwyczaj po kapieli kladziemy ja do
      lozeczka i ona zasypia w ciagu 2 min ale czasami robi tak jak twoj
      synek.my bawimy sie z nia w pokoju w chowanego i ganianego przez
      okolo 15 -20 min-raz tata goni a mama z dzieckiem sie chowa i
      ucieka i odwrotnie.kupa smiechu i mala pada zez
      zmeczenia.wyciszanie na naszego urwisa w ogole nie dziala
    • englishinter Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 09.11.07, 05:02
      Mielismy taka faze, tylko troche wczesniej (14 mies). Tez dziecko
      kochane, spokojne, do tamtej pory zasypialo samo w lozeczku. A potem
      bylo coraz wiecej ksiazeczek, bajeczek, zabawy swiatlem, misiem,
      itp. Na kazda probe powiedzenia "papa" i wyjscia byl ryk. I tak
      przez jakies 3 tygodnie. Staralismy sie przetrzymywac go dluzej, raz
      nawet do 22giej (normalnie chodzi spac o 19tej), "usypialsmy" na
      zmiane z mezem albo oboje na raz - nic to nie dawalo. Wydaje mi sie
      ze to taka pierwsza proba buntu i sprawdzenia na ile rodzice
      pozwola.
      Az w koncu powiedzielismy: koniec i wrocilismy do rutyny
      poczatkowej, tzn kapiel, butla, zabki, bajeczka i spac. Ryk trwal
      godzine, doslownie. Razem z mezem prawie plakalismy z drugiej strony
      drzwi. To byl jeden wieczor.
      Od tamtego czasu - dawny aniolek. Teraz ma 17m.
      Chyba musicie ustalic rutyne wieczorna, krotka (okolo godziny max) i
      scisle sie trzymac. To juz duzy chlopczyk, rozumie co wolno a czego
      nie, tylko was testuje.
      • swietuszek Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 13.11.07, 21:44
        U nas jest podobnie.Tez Maly ma 14mies.Tez od ZAWSZE samo zasypialo
        w lozeczku.A pewnego dnia przychodze wieczorem a on nie spi,bawi sie
        w lozeczku,sama ulozylam i wyszlam z pokoju.Nastepnego dnia z rana
        (bo spimy a raczej spalismy 2 razy dziennie)chce Go ulozyc jak
        zwykle a tu wlasnie odrazu ryk jak widzi,ze wychodze z pokoju.Nic
        nie wyszlo,caly czas plakal,odlozylam spanie do poludnia.I znow to
        samo!!!Wzielam do siebie do lozka,zasnal!Wieczorem tez tak samo.Ale
        od dzis w ogole nie chce spac!!!!!A nie z rana,wieczorem tez nie i
        na noc tez.Odrazu ryk,histeria(u mnie tez).Nie wiem co sie stalo tak
        nagle.Zaczal sam chodzic to lata teraz po mieszkaniu i reszta Go nie
        interesuje,nawet apetyt ma nie taki sam.Jest to bardzo meczoce jak
        dziecko nie spi szczegolnie w takim wieku,wszedzie za nim latam i
        nie ma czasu na nic...Moze ktoras z was miala podobnie??????
    • asiamamusia U mnie podobnie 14.11.07, 09:57
      U nas jest podobnie, z tym że córka jest starsza, za tydzień skończy
      20 miesięcy. Wydaje nam się, że zaczął się u niej ten bunt dwulatka
      słynny, bo wścieka się o wszystko dzień cały, a najgorzej jest
      właśnie z zasypianiem, bo z tym były zawsze największe problemy. W
      tej chwili proces zasypiania przebiega coraz dłużej. Zasypianie
      zawsze w moim towarzystwie przebiegało, bajeczka, potem przytulanie
      i zasypiała w ciągu 15 minut. Teraz mam wrażenie, że wymyśla coraz
      to nowe historie (kupa, siku - robi juz tylko na nocnik wiec woła,
      jeść, pić, zimno itp.) po to żeby zobaczyć jak długo mogę tak
      wytrzymać siedząc z nią. Efekt jest taki, że tak jak kiedyś chodziła
      spać o 21.00 - 21.30, tak teraz o 23. Myślę, ze chyba jedyna rada to
      zacząć wychodzić z pokoju po tej bajce. Koniec, śpimy. W końcu
      zrozumie, że to nie czas na wymysły różne, mam taką nadzieję.
      • swietuszek Nie chce spac!!! 14.11.07, 22:18
        Myslicie,ze w wieku 14 mies juz mozna sie buntowac)???
        • englishinter Re: Nie chce spac!!! 14.11.07, 23:51
          Mysle ze maluch sprawdza na ile moze sobie pozwolic z rodzicami juz
          duzo wczesniej, odkad ma jakas tam swiadomosc samego siebie. Aha,
          Alex przeszedl z 2ch drzemek na jedna tak wlasnie okolo 14-15 mies.
          Oj, brakuje mi tej straconej drzemki bardzo. Trudno. Klade spac o
          12tej i spi 2 godziny.

          --------
          picasaweb.google.com/tymianek.cytrynowy/Halloween2007/photo?authkey=WWSMt1oUsM4#5127680572105311010
    • maczka0 Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 10:28
      Mój synek 18 m-cy też chodzi późno spać, bo o 21-22. Ostatnio nawet
      się nie buntuje przed pójściem spać. Wprowadziłam stały harmonogram
      wieczoru, tj, o 20:30 myjemy się, ząbki i ciałko, przebieram w
      piżamkę i sprzątamy razem zabawki. Następnie czytam bajeczkę, mały
      trochę się poprzytula do mnie i mówię mu aby się położył do swojego
      łóżeczka bo wszystkie zabawki już śpią. Czasami nie chce ale nie
      pozwalam się już bawić zabawkami, tylko powtarzam że już ma spać.
      Ostatnio to w ciągu 20 min. już śpi, ale muszę przy nim siedzieć.
      Jak zaśnie to gaszę światło i wychodzę z pokoju. Tylko mnie męczy
      fakt, że przychodzi do łóżka w nocy, a ja nawet czasami nie wiem że
      leży obok. I pewnie tego go nie oduczę, ale co mam zrobić gdy śpię i
      nie wiem co się dzieje obok. Może macie jakieś sposoby, aby nie
      przychodził do łóżka, tylko spał w swoim łóżeczku?
    • mw144 Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 10:48
      Mój dzieciak odkąd ma "dorosłe" łóżko (ok.13 m-ca) sam chodzi spać
      kiedy chce, ale jak już Twój musi być kładziony, to może przesuń ten
      czas o godzinę. Skoro się chce bawić i uciekać tzn że jeszcze nie
      pora na spaniesmile
      • gabi_10 Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 10:58
        ja zawsze kłade córkę o stałej porze. gaszę wtedy światlo, swiecę
        lampke nocną, kłade ja w łóżeczku i siadam obok niej. Jeszcze nie
        ucieka bo nie potrafiwink ale czasme tez chce się bawić, płacze,
        próbuje wciągnąc mnie w "rozmowę". zawsze wtedy ją igoruję-chociaz
        to strasznie brzmi-ale ukłądam ja na nowo i znó siadam na swoim
        miejscu. czasem spiewam kolysanki. Bywa że zasypia od razu-czasem z
        nia tak walcze i godzine-ale wiem, że ona widzi, że ma spać. Więc w
        zasazdie chyba jedynym lekiem jest żelazna konsekwencja i ciągłe
        odkłądanie malucha do łózka, przy tymm nie roibienie ruchu, nie
        świecienie światła...
        • lankal84 Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 12:13
          u nas bylo podobnie zasypial sam ladnie o 20 a potem nagle szal i zabawa do 22 a
          wstawal o 8 rano tak jak wtedy gdy szedl spac o 20 wiec sie wkurzylam i
          powiedzialam koniec glupot
          gdy tylko zaczynal sie cyrk biegadnie chowanie wyglupianie szukanie samochoow
          krzyknelam 3 razy i kladlam a jak jesccze \byly proby wstawania nbiegania
          dostawal klapsa lekkiego w pieluche ( takze nawet nic nei czul ale mial znak ze
          koniec juz zartw) nagle odwracal sie i szedl spac
          w tym okesie dziecko chcce zobaczyc na ile moze sobie pozwolic
          • swietuszek Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 23:10
            Ha no wlasnie.My teraz wlasnie tez przeslismy tylko na jedna
            drzemke.To marudztwo to byl jakis znak!!!I bylo dzis bez placzu)))A
            do tego duzo sie przytulamy))
    • ziemianin_pl Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 15.11.07, 23:49
      A moja córcia (23 miesiace) od 18 miesiaca moze wczesniej ma tak:

      1) ZAWSZE o 20 (+/- 30 minut)dostaje kolację (20 gram tłuszczu mlecznego-smietana 22% lub kromeczka grubo posmarowana oczywiscie) po czym mówimy "idziemy się myć" córcia bierze niekapka z wodą i zanosi go do łóżeczka po czym drepcze do łazienki gdzie jest kąpiel.
      2) po kąpieli wytarciu ubraniu i koniecznie uczesaniu (tuła tuła to szczotka do włosów) biorę ją na ręce, mówimy papaa do lusterka i mamy i idziemy do sypialni gdzie po kilkunastu sekundach zaspiewu typu "Aaaa kotki dwa" dziecko chce być postawione w łóżeczku.
      3) po postawieniu mówi "tim i tim" pokazując na kocyki i kładzie się na brzuch i powtarza tim, tim i ją przykrywam.
      4) mówi papapa, ja gasze światło i wychodzę.
      5) po 5 minutach dziecko śpi.

      A teraz jak to nam się udało?

      1) tracy hogg i jej język niemowląt z którego przyswoiliśmy sobie najważniejsze jak sie wydaje zdanie: Dziecko musi mieć regularny plan dnia, zeby wiedziało czego kiedy się spodziewać, na co nastawiać. To fantastycznie zdało egzamin. poprostu kiedy przychodzi pora sama mówi o jedzeniu, kiedy skonczy jesc sama mówi i kąpieli, kiedy sie wkąpie mówi o spaniu. zadnego zaskakiwania zmianami harmonogramu dnia. rytuał rytuał do bólu. i to ze strony córci, czasem aż smieszny. Jak nie ma niekapka do zaniesienia do łóżeczka czuje sie niespokojnie, jak nie wrzuce 3 rybek i wędki do kąpieli to nerwowe poszukiwanie tych akcesoriów. stoi i mówi jiby, dawajdawaj(to wędka). nie ma zmiłuj się. Jak raz w czasie zasypiania w dzien po umyciu nie mogłem znaleśc jednej skarpetki i postanowiłem ją położyć bez skarpetek to poprostu była jazda i płacz, mimo znalezienia innej pary juz była wybita z rytmu.
      Świętej pamięci Tracy wykanała kawał dobrej roboty tą książką i jej naukami w serialu.

      PS dzidzia po takiej kolacji spi do 7-8 rano, jeszcze do niedawna budziła się powoli dając nam pospać nawet do 9-10 w łykendy bawiąc sie spokojnie ksiązeczkami czy misiami w łóżeczku. Ostatnio zaczeła sie domagać mycia i zmiany pieluchy zaraz po obudzeniu.
      • asiamamusia Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 16.11.07, 09:08
        Wierz mi, że są dzieci, które pomimo upartego wręcz stosowania
        konsekwentnych zasad i stałych pór, wyłamują się wielokrotnie z tych
        swoich niby nawyków. Moje jest tego najlepszym przykładem. Nie
        dzieje się nic a ona zmienia swoje przyzwyczajenia i danej
        czynności, którą uwielbiała przed snem zaczyna nie cierpieć itp.
        Pory zasypiania z niewiadomych przyczyn zmieniały się we wszystkie
        strony już chyba ze 20 razy. Po jakimś czasie wraca do swoich
        starych przyzwyczajeń, niektóre zmienia trwale. Rozwija się bardzo
        dynamicznie. Znam bardzo wiele małych dzieci idealnie wpasowujących
        się w zamieszczony przez ciebie opis, ale znam również wiele
        zupełnie do niego nie pasujących, pomimo stosowania zasad żelaznej
        konsekwencji oraz zasad Tracy Hogg, które są w moim przynajmniej
        środowisku bardzo popularne i wszyscy chyba rodzice przeczytali tę
        książkę po 3 razy. Zresztą widać to w postach wyżej, wiele osób
        napisało: wszystko było tak samo przez rok i nagle koniec, wrzask,
        bunt. Dziecko różne etapy przechodzi. Być może twoje zawsze będzie
        idealne i nigdy cię nieczym nie zaskoczy, ale szczerze mówiąc -
        bardzo by mnie to zdziwiło.
        • ziemianin_pl Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 16.11.07, 09:20
          Oczywiscie zapewne masz racje, Ja napisałem jak to jest u nas, a nie że tak być musi zawsze i u każdego.
          Jak widać wg. klasyfikacji Tracy mamy aniołka, lub innego łatwego typa smile i oby tak dalej.
          Pozdrawiam
          • asiamamusia Re: Czy macie jakiś sposób na spokojne zasypianie 16.11.07, 09:39
            Tak pewnie jest właśniesmile Dzieci bardzo się między sobą różnią, mają
            przeróżne temperamenty. Ja jeszcze długo przed ciążą z 1 dzieckiem
            miałam wszystko dokładnie przemyślane i zaplanowane, przeczytane.
            Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że część metod
            wychowawczych nie działa wcale, część na krótko, a część tylko
            działa. Akurat kwestia systematyczności i zasad dotyczących
            zasypiania nie sprawdza się u nas nawet w 1%. Wcześniej opiekowałam
            się dziećmi i trafiałam akurat na typy zasypiające bez najmniejszych
            problemów (trójka dzieci), w ciągu 3 minut. Zdziwienie moje było
            naprawdę wielkie, kiedy okazało się, że moje dziecko przeciwnie, a
            przecież to byłam ta sama ja, stosująca dokładnie te same metody.
            Widać różnie to może byćsmile Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka