wiola.77
08.11.07, 13:14
Mój synek jest przyekochanym spokojnym dzieckiem, ale tylko tak
długo dopuki nie próbujemy położyć go spać. Wówczas coś w niego
wstępuje. Nagle, pomimo tego że wydawał się być zmęczony i chodzi
spać o stałych porach, chce się bawić, chowac, uciekać. Bawi go
kiedy go bujamy i nosimy. Czasami trwa to ponad godzinę. Nie wiem co
zle robimy, ale musi sie szybko coś zmienić....
Dodam jeszcze, że pokój jest wywietrzony a światło zgaszone, aby go
nic nie rozpraszało. Godzinę przed zaśnięciem staramy się już go
wyciszać, wybierając tylko bardzo spokojne zajęcia i zabawy.
Włanczamy cichutko kołysanki, nosimy, tulimy... nie wiem co jeszcze
możemy zrobić.
Co radzicie?