Dodaj do ulubionych

Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie?

06.01.08, 00:13
Tej zimy dość często chorujemy. Mój dwuletni synek z dwa miesiące temu brał pierwszy raz antybiotyk. Zdziwiłam się troche gdy lekarz tak "łatwo" go przepisał. Teraz znowu mały jest chory i ponownie (inny lekarz, do tamtego już nie chodze) lekarz przepisał antybiotyk...
Jakie jest Wasze zdanie na temat antybiotyków? Podajecie bez wyrzutów, czy nie zgadzacie na recepte z antybiotykiem?
Obserwuj wątek
    • mama_misi Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 10:12
      Antybiotyki to nic dobrego - zgadzam się... Ale moje dziecko bardzo
      często je dostaje - wiem, że skoro lekarz przepisuje to znaczy, że
      jest niezbędny.
      Denerwuje mnie jak rodzice na własna rękę próbują leczyć dzieci z
      zapalenia płuc czy oskrzeli syropkami bo w takim razie po co wogole
      chodza do lekarza?
      • ma_dre Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 00:04
        twoja wiara w ludzi a zwlaszacza lekarzy graniczy z naiwnoscia lub wrecz z
        glupota, ups, sorry!
    • ewcia1980 NIE jestem przeciwna antybiotykom! 06.01.08, 11:52
      moja córka ma prawie 15 miesiecy i antybiotyk dostawała juz 3 razy,
      bo zdaniem LEKARZY taka była potrzeba.
      akurat tak sie zlozyło, ze zawsze cos działa sie w dni wolne wiec
      jechałam z nia na pogotowie - dostawała antybiotyk
      nastepnego dnia byłam u "naszego" pediatry i za kazdym razem tez
      zalecał antybiotyk.

      ja w dziecinstwie duzo chorowałm, czesto dostawałam antybiotyk i nie
      uwazam zebym była jakas bardzo mało odporna.
      no fakt, po porodzie z odpornościa jest gorzej niz było przed ciaza
      ale jestem przekonana, ze to wpływ ciazy a nie antybiotyków z
      dziecinstwa.
      • ma_dre Re: NIE jestem przeciwna antybiotykom! 12.01.08, 00:07
        lekarze lubia przepisywac antybiotyk bo tak im bezpieczniej!!! Nikt im nie
        zarzuci zaniedbania...no a jesli nastapia powiklania, to zawsze mozna zwalic na
        lek!
        Antybiotyki moga wywolac na dlugo niezly burdel w organizmie, nie mowiac
        oczywiscie o stale wzrastajacej odpornosci "zlych" bakterii na te specyfiki.
    • gosika78 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 16:10
      Mam zaufanie do lekarzy, do których chodzimy - zawsze najpierw próbują wyciągnąć dziecko z choroby bez antybiotyków. Jak uznają antybiotyk za niezbędny - podaję. Moja córka od października dwa razy zażywała antybiotyk (początek kariery żłobkowej), wcześniej nie chorowała wcale.
    • ik_ecc kilka faktow 06.01.08, 16:19
      (1) Infekcje sa zwykle spowodowane wirusem badz bakteria. Infekcje
      wirusowe sa duzo bardziej czeste niz bakteryjne.

      (2) Antybiotyk zabija WYLACZNIE bakterie. Na wirusy NIE dziala.

      (3) Bakterie nie sa wylacznie ZLE. Kazdy z nas ma w sobie mnostwo
      DOBRYCH bakterii, np. cala flora bakteryjna w jelitach, ktora
      sprawia, ze jestesmy w stanie przyswoic jedzenie. Brak tych bakterii
      oznacza cala game chorob - od rozwolnienia, przez nieprzyswajanie
      skladnikow jedzenia (czyli wyjsc moga niedobory mineralow czy
      witamin), drodzyce (ktora moze sie objawiac bardzo roznie, w tym
      rowniez "niegrzecznym" zachowaniem), itd. Moga sie zaczac klopoty ze
      skora (np egzema), klopoty z odpornoscia, czyli czestsze zapadanie
      na choroby, cale choroby ukladu odpornosciowego (alergie, astma,
      itp). Itd.

      (4) Antybiotyk zabija wszystkie bakterie, te zle i te dobre.

      (5) Czlowiek potrafi sobie poradzic z wieloma bakteriami we wlasnym
      zakresie - nie na wszystkie infekcje bakteryjne potrzebny jest
      antybiotyk.

      W zwiazku z powyzszym idiotyzmem jest podawac antybiotyk na infekcje
      wirusowe, bo antybiotyk wybije wtedy wylacznie dobre bakterie (bo
      nie ma zlych do wybicia) w ten spsob dodatkowo obnizajac odpornosc
      pacjenta - a wirus bedzie sobie dzialal tak jak i dzialal.

      Test na to czy infekcja jest spowodowana bakteria czy wirusem jest
      dosyc prosty i daje rezultat w ciagu 24-48godz. To NIE JEST
      kwestia "dobrego oka" lekarza, tylko wymazu pobranego z gardla czy
      nosa. Ja w kazdym przypadku kiedy doktor sgeruje antybiotyk domagam
      sie najpierw wymazu.

      Jesli jest koniecznosc podania antybiotyku, powinien byc podawany
      jednoczesnie z dobrymi bakteriami (lakcid czy inne formy).
      • janka39 Re: kilka faktow 06.01.08, 17:12
        Jeżeli rzeczywiscie nie ma innego wyjścia - trudno, godzę się z
        cięzkim sercem (tak było zaraz po urodzeniu synka - miał zapalenie
        pluc)

        Nie rozumiem jednak, ze lekarz z przychodni woli dac dziecku
        antybiotyk ("Bo jest za małe i lepiej nie ryzykować"), a lekarz
        wezwany do domu leczy maluszka bez antybiotyku (przerabiałam to z
        zeszłym roku, gdy synek mial 9 m-cy i zpalenie ktrani). Po
        antybiotyku dzieko dopiero mi sie rozchorowalo... Na szczęscie
        pomogl wtedy lekarz wezwany prywatnie - wyleczyl synka syropami
      • sylwiabn Re: kilka faktow 07.01.08, 07:19
        Popieram w 100%, nasza pani doktor właśnie tak robi. Mała tylko raz
        brała antybiotyk, jak była malutka i nawet nie jestem pewna czy
        wtedy było to konieczne, dopiero później sobie o tym poczytałam.
        Teraz łapie katar, czasem ma kaszel, mielismy też zapalenie krtani,
        oskrzeli, i ze wszystkiego wychodziła szybko, ładnie. Moim zdaniem
        to właśnie dzięki temu, że nie brała antybiotyków. To, że łapie to
        normalne, zaraża się od dzieci na zajęciach, ale wszystkie choroby
        pokonuje b. szybko.
      • ma_dre Re: kilka faktow 12.01.08, 00:09
        ik_ecc, wielkie dzieki za tego posta, samej nie chcialoby mi sie tak dlugo i
        rzeczowo pisac, a to co napisalas jest bardzo wazne, wszyscy powinni o tym wiedziec!
        jeszcze raz dzieki
    • cel55 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 17:23
      Dobrze napisane. Lekarz nie zastanowi się często nad przyczyną
      choroby, tylko zapisze antybiotyk, lek przeciwzapalny i
      przeciwalergiczny na raz, bo są to najczęstsze przyczyny kaszlu,
      kataru itp.
      Gdy urodziłam pierwsze dziecko, ślepo ufałam lekarzom i podawałam to
      co zapisali. Efekt jest taki, że cały 2007 rok trwało przywracanie
      odporności moim dzieciom, którą utracili na skutek przyjętych
      antybiotyków. Do lekarzy chodzę (głównie w celu osłuchania), receptę
      zabieram, ale antybiotyk podaję tylko gdy infekcja jest na pewno
      bakteryjna (można poznać np. po zapachu z ust, kolorze kataru,
      rodzaju kaszlu)i temperatura przekroczy 39st, lub dziecko ma kaszel
      uniemożliwiający sen/funkcjonowanie.
      Za częste podawanie antybiotyków spowoduje, że nie zadziałają one,
      gdy będą naprawdę potrzebne dla ratowania życia.
      • mata811 Do Cel55 06.01.08, 18:16
        Możesz dokładniej opisać w jaki sposób rozpoznajesz czy dziecku napewno potrzebny jest antybiotyk?
        Mój syn miał najpierw (od piątku) gorączke (38.5 st.), więc dawałam nurofen, dziś gorączki niema, a jest katar.
        • ik_ecc Re: Do Cel55 06.01.08, 18:20
          Jesli dziecku sie polepsza, znaczy ze zwalcza infekcje we wlasnym
          zakresie - antybiotyk podany w tym momencie ewentualnie by tylko
          kilka rzeczy popsul. Antybiotyk jest potrzebny (bywa potrzebny)
          kiedy dziecku jest coraz gorzej.
          • mata811 Re: Do Cel55 06.01.08, 18:26
            Właśnie dziś w południe podałam pierwszą dawke antybiotyku... hmm to teraz już nie wiem co dalej robić. Bałam się, że brak wysokiej temp. a wystąpienie kataru niekoniecznie oznacza poprawę...

            Myślisz, ze powinnam przerwać teraz kurację antybiotykową, czy już kontynułować??
            • cel55 Re: Do Cel55 07.01.08, 23:34
              Jeżeli zapach z ust, zwłaszcza rano jest"ropny" albo katar gęsty,
              żółto-zielony, to jest to infekcja bakteryjna, w takim przypadku
              podaję antybiotyk tylko przy wysokiej temperaturze, bo temperatura
              oznacza, że organizm sam sobie nie poradzi. Podwyższona temperatura
              wprawdzie też ma na celu zwalczenie bakterii, ale przy małych
              dzieciach, do powiedzmy 5 lat, nie radziłabym czekać i liczyć na
              naturę. Jężeli temperatury nie ma, to stosuję tylko czyszczenie
              nosa, i tabletki, spray do gardła jak boli. Jeżli lekarz stwierdzi,
              że zajęte są oskrzela, dziecko bardzo mocno kaszle i infekcja jest
              bakteryjna, antybiotyk mam zawsze wykupiony i podaję w razie
              pogorszenia.
              Jeżeli podałaś dziecku pierwszą dawkę, kurację trzeba doprowadzić do
              końca, ponieważ po zbyt wczesnym odstawieniu, bakterie, które
              przeżyły mogą zaatakować ponownie wyjałowiony, bezbronny organim. Po
              kuracji antybiotykowej należy zadbać, aby organizm zasiedliły
              właściwe szczepy bakterii z jogurtów, kefirów itp. oraz możliwie
              długo odseparować dziecko od źródeł zakażenia. Ja osobiście nie
              posyłam do przedszkola 2 tyg. po leczeniu aby nabrało odporności w
              domu.
              Cieszą mnie słowa jednej z mam, że nauczyła się leczyć dzieci sama i
              teraz mniej chorują. Mi też to zajęło ponad 2 lata. Moje dzieci w
              ubiegłym roku dostały po 2 antybiotyki (przedszkolaki) i uważam to
              za sukces, po5-6 kuracjach jakie serwowali im lekarze poprzednio.
              • czm79 Re: Do Cel55 10.01.08, 12:02
                Ja proponowałabym jeszcze po kuracji antybiotykowej podawać przez co
                najmniej tydzień spraje do gardełka, one działają równie odkażająco
                jak i bakteryjnie.Plus dalej lakcidofil lub jego zamienniki !!!!
                Tak leczyłam swojego synka (15 miesięcy) po długiej
                antybiotykoterapii i minęło już 6 miesięcy i jest zdrowy.Pomimo, że
                siostro chorowała już nie raz, no i oczywiście ta pogoda crying.
                Pozdrawiam.
    • dlania Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 17:39
      Zawsze pytam lekarki, dlaczego decyduje się na antybiotyk i zawsze otrzymuje
      przekonujące odpowiedzi. To prawda, że większośc infekcji dróg odechowych jest
      pochodzenia wirusowgo, ale u niektórych dzieci spowodowane infekcją podrażnienie
      oraz osłabiebie odporności to świetna pozywka tylko czekająca na bakterie,
      czyhające np. w żłobku (całe tabuny).
      • ik_ecc Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 17:41
        Dzialajac w ten sposob - podajac antybiotyki, jak to
        nazywaja, "oslonowo", dziecko nie ma szans wyrobic sobie odpornosci.
        • mata811 Ik_ecc - dzięki za wyczerpującą odpowiedź... 06.01.08, 18:23
          Wlaśnie tego się boję, że organizm mojego dziecka nie będzie umiał sobie poradzić z infekcjami. A przed nami przedszkole (od września 2008). Do tej pory syn bardzo mało chorował. Teraz jest chory drugi raz, a w listopadzie miał podany pierwszy w życiu antybiotyk...

        • dlania Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 20:08
          Powiem jak to wygląda na aktualnym przykładzie: obydwie córki złapały jakąś
          infekcję. Obydwie dostały syropy, młodsza dodatkowo inhalacje z berodualu i
          Encorton na rozszereznie oskrzeli. Po tygodniu starsza była zdrowa, a młodsza
          niestety czuła się coraz gorzej, kaszlała prawie bez przerwy. Wtedy dopiero
          lekarka zdecydowała sie na antybiotyk, nie od razu.
          • mama_kotula Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 12:09
            dlania napisała:

            > Powiem jak to wygląda na aktualnym przykładzie: obydwie córki złapały jakąś
            > infekcję. Obydwie dostały syropy, młodsza dodatkowo inhalacje z berodualu i
            > Encorton na rozszereznie oskrzeli.

            Z dwojga złego - antybiotyk i steryd pani doktor wybrała to drugie.
            Dla mnie żadna w sumie różnica jeśli chodzi o kaliber podanego leku tongue_outPP
            • dlania Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 16:46
              Kotulo, steryd tak nie niszczy odporności. A że mała i tak do nich
              przyzwyczajona od okresu płodowego...wink
            • doktorus Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 09.01.08, 13:20
              Też się dziewię, że lekarz zalecił encorton. Ja mam ten lek w domu,
              ze wzgledu na to, że moja córka juz 2 razy się dusiła (zapalenie
              krtani). Lekarka nie chciała mi tego nawet przepisać, a w aptece
              pytano jak będę podawać. Oczywiście nie będę, to tylko tak na
              wszelki wypadek, jeśli znowu byłby atak krtani i duszenie. Jednak
              lekarze nakazali mi dzwonic nawet w nocy zanim go podam. Mam więc
              nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ale dojazd do szpitala (np w
              nocy jak ostatnio) może trwać chwilkę. Więc dlatego go wykupiłam
              • arioso1 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 09.01.08, 13:56
                zalezy na co-jezeli lekarz przepisuje dziecku antybiotyk na katar
                to moim zdanie jest walnięty.
                moje nie biora antybiotyków i mają się dobrze-zap, oskrzeli krtani
                gardla pluc wyleczone zostaly też przez 7 dni i bez antybiotyku.
                zdarza sie ze antybiotyk jest konieczny ale najczęściej jednak
                lekarze przepisują je ot tak na byle co-a bo kichnelo to mu trza
                odrazu antybiotyk a bo sie zesralo nieladnie to też .
                moja lekarka jak mi przepisuje antybiotyk to ją proszę o cos innego
                jeszcze i dopiero kiedy nie pomaga po 1 dniu wykupuje antybiotyk
                zdarzylo mi sie moze trzy razy plus raz na oko u córeczki.
    • betty_julcia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 19:54
      JA jestem mamą 4,5 latki i 15 mies chłopczyka. Dzieci bardzoc zęsto
      chorują. Już nawet nie liczę ile Julka dostała antybiotyków a Maks
      na pewno 7. Za kazdym razem słyszałam ze bez antybiotyku się ni
      eobejdzie. Od wielu lekarzy. Teraz nie daję. Dzieci nie chorują na
      oskrzela ani na płuca, często na rtań i zwykłe infekce, gardło. Jak
      słyszę ze z zapalenia gardla nie wyjdzie bez to mnie trzesie. Albo
      na ciągnący się katar. Nie daję. Daje witaminy, syropy, inhaluję i
      dzieci od dłuzszego czasu wychodzą same. Bardzo dawno małemu nie
      dalam. W wieku 7 mies zjadł 7 antybiotyków. Od tamtej pory nie dałam
      więcej choć miał zalecane. I o dziwo od kiedy nie daję dzieci o
      wiele mniej chorują. Na przełomie listopada/grudnia byłam z córką 3
      tyg w sanatorium, Maks był u babci w górach 2 tygodnie więc tez miał
      zmianę klimatu. Wszyscy dookoła dziś chorują a my wszyscy zdrowi.

      Nie wiem, to na pewno nie reguła, ale wiem ze lekarz często daje
      antybiotyk na zapas. Maks będąc u dziadków dostal na czterodniowy
      katar antybiot, dobrze ze szybko zareagowałam i nie pozwoliłam go
      podać. Wysłalam męża z pyrosalem i wapnem i mały po tygodniu śladu
      kataru nie miał. Za to dzieci często chorowaly na zapalenie krtani i
      zawsze dostawały antybiotyk na wszelki wypadek. Duzo musialy ich
      zjeść zanim sama nauczyłam sie je leczyć.
      • zales239 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 20:12
        Mój syn ma 3,5 roku poszedł do przedszkola we wrześniu i zaczęły się
        choroby zjadł już 3 antybiotyki chociaz pytałam się lekarza czy to
        niezbędne.Ale to było ucho i trzeba było zareagować.Przez grudzień
        zostaliśmy w domu wyleczyłam katar 2 tygodniowy ,kaszel to
        nieszczęsne ucho i zdrowiutki jak rybka poszedł do przedszkola 2
        stycznia.Dziś już ma katar i kaszel od razu mokry dodam że mały jest
        alergikiem i dostaje zyrteki i te wszystkie fajne leki na
        alergię .Mam w domu inhalator i stosujemy go jak trzeba.Mały jest
        żywy i rozrabia jak zawsze ale już się boję czym to się skończy.Jak
        nie chodził do przedszkola to nie chorował .Wizja antybiotyku jest
        przede mną .Jakie znacie proste sposoby na takie infekcje,bo już
        nieraz nie wiem co robić.
        • andziulindzia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 12:48
          Po zakończeniu kuracji antybiotykowej dziecko nie powinno przez dwa
          tygodnie kontaktować się z osobami chorymi lub ewentualnie chorymi.
          W praktyce oznacza to, że dziecko już niby zdrowe nie może iść do
          szkoły lub przedszkola. A dlaczego? Bo po antybiotyku trzeba dać
          organizmowi czas na odbudowanie odporności! Antybiotyki niszczą
          bakterie ale i osłabiają organizm chorego
    • moniak13 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 06.01.08, 20:05
      Z kilku infekcji wirusowych synek wyszedl sam, i tu, o ile nie bylo
      goraczki i plukania nosa, nie podawalam nic. Ale juz zapalenie
      oskrzeli i ucha leczylismy antybiotykami. W obu przypadkach nie
      kwestionowalam zalecen lekarza. Przy zapaleniu oskrzeli synek meczyl
      sie i tak przez kilka dni, bo pierwszy antybiotyk byl niewlasciwie
      dobrany. Dopiero za drugim podejsciem zadzialal.

      Tak wiec z mojego dotychczasowego doswiadczenia-jestem na tak.
    • krwawakornelia my sie od urodzenia leczymy tylko 07.01.08, 12:01
      homeopatycznie. Dziecko raczej zdrowe. Ale pewnie gdyby z zapaleniem
      pluc wyladowal u naszej pediatry to antybiotyk by dala.
    • protozoa Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 12:21
      A czy wiecie jakie żniowo zbierało zapalenie płuc gdy nie znano
      antybiotyków?
      Czy wiecie jak niebezpieczna była szkarlatyna? Angina? Róża ( nie
      mylic z rózyczką)?
      Ja wiem, od moich dziadków, którzy praktykowali w czasach gdy
      antybiotykow nie było lub były mało dostepne.
      Ja antybiotyki stosuję w przypadku konieczności, nie na wszelki
      wypadek, ale jestem świadoma ich dobroczynnego działania.
      Bardzo jestem ciakawa czy zwolenniczki homeopatii leczyłyby swoimi
      specyfikami ropne infekcje (niekoniecznie górnych dróg oddechowych).
      • ma_dre Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 00:16
        a czy ty wogole czytujesz jakies pisma medyczne???? wiem, wiem jestes lekarzem,
        ale...
        przeciez antybiotyki zaprowadzily nas na skraj przepasci! Juz dzis umieraja
        ludzie, gdyz nic nie jest w stanie wytepic niektorych bakterii odpornych na
        KAZDY antybiotyk!
        Co bedzie jutro??
    • koza_w_rajtuzach Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 12:41
      Uważam, że jeśli jest możliwość wyleczenia dziecka bez podawania antybiotyku, to
      nie należy go podawać.
      Moja dwuletniej córeczce nigdy antybiotyku nie podawałam i mam nadzieję, że to
      się nie zmieni.. Chora póki co była tylko raz.
    • andziulindzia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 12:50
      Niedawno był ciekawy wątek na ten sam temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=70234728&a=70234728
    • beatusek Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 13:42
      u nas było tak... zuza kasłała, kaszel stopniowo się pogarszał aż zdecydowaliśmy
      się pójść do przychodni.Doda,ż oprócz kaszlu i kataru nie działo się nic złego
      (brak gorączki, dobry apetyt, żywe energiczne dziecko). pediatra osłuchała,
      stwierdziła zapalenie płuc i przepisała antybiotyk. Jako, że należę do grona
      osób które nie należę do zwolenników antybiotyku, a mam pediatrę w rodzinie,
      postanowiłam zweryfikować diagnozę pediatry z przychodni. Nasz rodzinna pediatra
      stwierdziła, że nie ma zapalenia płuc, i absolutnie żadnego antybiotyku mam nie
      podawać, mało tego dziecko ma wychodzić codziennie na dwór mimo mrozu. To Co
      Zuza miała zalecone to mucosolwan, smarowanie pulmexem, i oklepywanie pleców.
      Zuza była zdrowa po 2 dniach.
      • betty_julcia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 15:08
        Oczywiscie wszyscy sobie zdajemy sprawę z dobroczynnego działania
        antybiotyków i nikt tu nie kwestionuje podania jego na zapalenie
        płuc czy inne choroby bakteryjne. Natomiast pytanie właściwie
        dotyczy tego czy ślepo zdajemy się na diagnozę lekarza czy włączamy
        też swoją intuicję. Więc ja powtarzam ze nie zawsze wierzę lekarzowi
        kiedy na katar, kaszel, zapalenie krtani serwuje antybiotyk. Dla
        mnie antybiotyk to ostateczność i niegdy nie zgodzę się na podanie
        go "na wszelki wypadek" a tak często sie niestety zdaża.
    • tyssia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 16:50
      Nigdy mała nie miała przepisanych antybiotyków.Ma 2 lata i 2 mies,
      także nie wiem jak to jest
    • kitka20061 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 21:50
      Jestem zdecydowanie przeciwko antybiotykom, bo jakies 25 lat temu przez nie mało nie zeszłam z tego świata. Wystąpiła u mnie reakcja alergiczna. Od tej pory leczę się tylk homeoptycznie, teraz równiez moją dwuletnią córkę. Długo bym sie zastanawiała czy podac jej antybiotyk, gdyż lekarze dają antybiotyki bez zastanowienia i nie sprawdzają czy są one rzeczywiście potrzebne. Dzieki homeopatii chorujemy bardzo rzadko.
    • coronella Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 07.01.08, 22:01
      Ja przez 33 lata swojego życia nie brałam ani razu antybiotyku. Byłam na nie uczulona. Chorowałam tak czesto jak każde inne dziecko. I żyję, obyło sie bez antybiotyków. Mama musiała mnie leczyc innymi metodami, i jak widac dało sie.
      W szpitalu byłam raz- miałam podcinane migdały.
      Ostatni raz infekcję miałam.... ło matko... w klasie maturalnej! Na studiach miałam wiatrówke. I to wszystko, co pamietam.
      Dzieciom daje antybiotyki tylko wtedy jak jest bardzo zle.
      A recepte na nie dostaje zawsze!! bez wzgledu na to, z czym przyjde.
    • k.solska Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 08.01.08, 12:14
      Uważam, że anginy czy zapalenia oskrzeli bez antybiotyku wyleczyć
      się nie da. Ale zwykły kaszel czy katar już tak. Jeśli jednak podaje
      się antybiotyk, to zawsze trzeba dbać o florę bakteryjną i podawać
      probiotyki - ja swojej córce podaję Dicoflor 30 dla dzieci i
      niemowląt, który jednocześnie posiada szczepy podnoszące odporność i
      jest łatwy do zaserwowania dziecku (można go podawać np. z napojami,
      co ma znaczenie przy dzieciach nie lubiących lekarstw).
      Dodatkowo dla wzmocnienia odporności podaję tran, vibovit bobas i od
      połowy grudnia raz w tygodniu 1 dawkę occilococinum (lek
      homeopatyczny na stany grypowe).
      W październiku i listopadzie mała chorowała bez przerwy (chodzimy do
      żłobka), a od grudnia na razie odpukać spokój i oby tak dalej.
      Na typowe infekcje wirusowe polecam też krople homeopatyczne L52
      (dla dzieci do 11kg 3 x dziennie 3 krople na wodę; w innym przypadku
      lepiej poradzić się o dawkowanie lekarza lub farmaceuty).
      Wszystko o czy piszę doradziła nam pediatra, więc naprawdę
      przestańcie pisać, ze lekarze potrafią przepisywać tylko
      antybiotyki. A to czy infekcja jest bakteryjna czy wirusowa czasami
      najprościej zobaczyć po kolorze kataru - zielony to zawsze
      bakteryjny. Z gorączką powyżej 39st też lepiej nie żartować i podać
      antybiotyk...
      • 5_monika Re: k.solska 08.01.08, 12:58
        przesadziłaś chyba w tych wskazaniach do podania antybiotyku
        Przy gorączce 39 st. nie podaję nawet paracetamolu, co dopiero
        antybiotyk

        nie podawałam od kilku lat, wczesniej tylko raz się zdarzyło,
        dziecko choruje norm,alnie czasem zaczyna się gorączką 40 st.,czasem
        kaszlek a dopiero później jest gorączka, czasem sa pojedyncze objawy
        (tylko wys.gorączka), katar pewnie klasyczny(najpier lejący,później
        żółty).
        właściwie stosuję tylko leki homeo i bańki, choć zapaleń oskrzeli
        nie mamy nigdy
        pzdr
      • sylwiabn Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 08.01.08, 13:19
        Ciekawe jak leczyć np wirusowe zapalenie oskrzeli bakteriami
        (antybiotykiem)? a zielony katar nie zawsze świadczy o bakteriach. A
        co do temperatury 39, to różne rzeczy ją mogą wywołać, i raczej
        podałabym coś na zbicie a nie antybiotyk.
      • betty_julcia Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 08.01.08, 13:22
        Przecież nikt tu nie upiera się że WSZYSCY lekarze tylko opisujemy
        swoje doświadczenia ze wskazaniem ze nie wszyscy lekarze podają
        antybiotyk w rozsądnych granicach.
        Poza tym wysoka temperatura nie jest wskazaniem do podania
        antybiotyku a zapalenie oskrzeli jak najbardziej mozna wyleczyć bez.
        np dzieki inhalacjom. Nie zawsze ale jest to mozliwe.

        W dykusji nie chodzi o generalizowanie i upieranie sie żeby wbrew
        lekarzom antybiotyku nie podać. Dzieki przykładom podanym przez
        dziewczyny przekonać się można że nie zawsze ten antybiotyk jest
        racjonalnie podany i ze przy odrobinie wysiłku mozna dziecko
        wyciągnąć bez jego podania.
        Najlatwiej jest zaserwować antybiotyk, widoczna jest natychmiastowa
        poprawa. Bez podania antybiotyku trzeba się nieźle nagimnastykować,
        kulka razy dziennie zrobić kilkunastominutowe inhalacje, wyciągać
        katar kilka razy dziennie, nawilżać nosek, podawać mnóstwo różnych
        witamin, syropów domowej roboty albo kupnych, kropelek, smarować
        maściami itp. U mojego ponad rocznego synka te wszystkie zabiegi
        trwają wieczność, zwlaśzcza podawanie byle kropelek, czyszczenie
        noska lub inhalacje. Ale mimo wszystko wolę to niż podać antybiotyk
        i mieć z glowy i murowany "sukces".
        • k.solska Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 08.01.08, 15:21
          Chyba nastąpiło małe nieporozumienie. Nie chodziło mi o podanie
          antybiotyku kiedy występuje tylko wysoka temperatura (wtedy
          oczywiście podaję tylko paracetamol). Chodziło mi o temperaturę
          towarzyszącą infekcji (np. angina). Sorry za nieścisłość.
          Co do reszty to każdy odpowiada za swoje dziecko smile))
          Może kiedyś zmienię zdanie, ale na razie mam zaufanie do swojego
          pediatry i stosuję się do zaleceń.
          A w ogóle to co to znaczy "odrobina wysiłku"? Skazywanie dziecka na
          dwu lub więcej tygodniowe chorowanie, brak spacerów, męki przy
          zasypianiu i w trakcie snu? Trzeba wszystko brać pod uwagę, przy
          oczywiście założeniu, że oczywiście antybiotyki działają tylko na
          infekcje bakteryjne. Życzę wszystkim zdrowia i jak najmniej tego
          typu dylematów smile)
          • coronella Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 08.01.08, 15:29
            ale to skazywanie dziecka na chorowanie tez ma sens. Organizm trenuje. A przy antybiotykach wręcz go trujesz. I jak wpadniesz w błedne koło, to sie z tego nie wygrzebiesz. dziecko po podaniu antybiotyku powinno jeszcze przez 2 tyg. miec bardzo ograniczony kontakt z innymi, bo jest tak wyjałowione, że nawet kichnięcie innej osoby może wywołac infekcję.
            A leczenie naturalnymi sposobami to jak trening sportowca, przynosi dobre efekty.
            I powtarzam, co napisałam- ja nigdy w życiu nie dostałam antybiotyku. W dzieciństwie sie wychorowałam, i od dzieciństwa mam spokój. A mikrobów mi nie brakuje, własnie okres chorowania przechodza moje dzieci.
            I tez sie staram nie podawac im antybiotyków.
          • mamamamba PORADY od farmaceuty;) 10.01.08, 15:27
            Kolezanka ,ktora opisala ""kilka faktow", ma calkowita racje. antybiotyki nie sa
            dobre i w zadnym wypadku nie mozna ich podawac ot tak sobie. wyniszczaja flore
            bakteryjna w organizmie, u dzieci moze do prowadzic do spadku wagi ciala,
            biegunki, sporadycznie wywoluja rzekomobloniaste zapalenie jelita. tak wiec
            podaje sie je w ostatecznosci. niestety lekarze czesto, zbyt czesto pisza
            antybiotyki, nie badajac dzieciaczkow,tzn. nie robiac antybiogramu. prawda jest
            tez, ze jak sie raz zapisze antybiotyk, dziecko latwiej zapadnie na kolejna,
            gdyz ma oslabiona odpornosc. zwlaszca jak infekcja byla wirusowa. ja na
            szczescie mam lekarza, ktory stroni od antybiotykow. w razie watpliwosci co do
            zdrowia mojego roczniaka, badam sie u niego, zazwyczaj przypisuje Gentamycyne do
            noska (antyb., ale o dizal. miejscowym)na typowy bakteryjny katar, syr.
            Eurespal, kaze odciagac wydzielinke z nosa po oczyszczeniu woda morska i tyle!
            maly po paru dniach staje na nogi i na szczescie nigdy nie musial brac antybiotyku.
            jeszcze 2 rady powtorzone za moim pediatra:
            1. do 39 stopni goraczki nie zbijac! organizm musi sam walczyc z choroba, dzieki
            temu uodparnia sie na przyszlosc
            2. wychodzic na dwor!! moj lekarz kaze nawet matkom z zapaleniem pluc. zimne
            powietrze nie zaszkodzi, a kiszenie w domu-owszem.
            dodam,ze moj maly jest zdorwy jak rydz! zdrowka zycze..
            farmaceutka suspicious
            • doska26 mamamamba 11.01.08, 23:41
              Masz tak samo madra pani doktor ,ktorej moge tylko pogratulowac i
              polecic innym mamom .Nasza pani doktor, ma tez takie zasady ,ze
              antybiotyk to ostatecznosc.moj synek ma 3,5 roku i nie wie co to
              antybiotyk.Jedynym "minusem "jest to ze katar ma 7 dni lub
              tydzien ,czyli tak jak byc powinno,a nie 3 dni po antybiotyku.
    • mata811 Zdaje relacje... 11.01.08, 19:31
      tak więc wstrzymałam się z podaniem antybiotyku mojemu dziecku i po trzech dniach wszystko minęło (gorączka i katar). Jestem w małym szoku, że tak nagle ustąpiło. Wyglądało to na jakąś trzydniówkę. Podawałam tylko wapno + cebion.
      • sasza11-0 Re: Zdaje relacje... 11.01.08, 22:21
        Podawajcie też chorym dziecią witamine C ito nie 2 tabletki ale
        np.rano i wieczorem po 4 tabletki oczywiście przez calą
        chorobę .Witamina ta uszczelnia nacz. krwio.a tym samym niweluje
        katar.Moja siostra w swoje dziecko ładuje raz w miesiącu antybio.a
        witaminy C nie podaje twierdząc że podaje sie ja po chorobie .Mam
        nadzieje że tylko ona tak robi.Pozdrawiam.
        • 5_monika Re: Zdaje relacje... 11.01.08, 23:14
          ja nigdy nie podaję wapna ani wit. C i tez przechodzi smile
        • mama303 Re: Zdaje relacje... 12.01.08, 10:12
          sasza11-0 napisała:

          > Podawajcie też chorym dziecią witamine C ito nie 2 tabletki ale
          > np.rano i wieczorem po 4 tabletki oczywiście przez calą
          > chorobę .

          Ta cała podana w nadmiarze witamina C zostanie wydalona, organizm
          nie przyfaja wiecej niz mu potrzeba. To troche mity z ta witamina C.
      • malgosiek2 Re: Zdaje relacje... 11.01.08, 23:54
        mata811 napisała:

        > tak więc wstrzymałam się z podaniem antybiotyku mojemu dziecku i
        po trzech dniach

        A ile dni podawałaś antybiotyk?
        Bo jeśli 2 dni to zrobiłaś mało rozsądnie.
        Ponieważ jeśli faktycznie to była infekcja bakteryjna to
        tylko "wybiłaś"część bakterii reszta się "uchowała" i się namnoży
        ponownie,powodując tym samym uodpornienie na kolejny z rzędu podany
        wcześniej antybiotyk
        Z reguły to najczęstszy błąd przerywanie antybiotykoterapii z powodu
        polepszenia stanu zdrowia.
        To tylko złudne wyleczenie.
        Jesli zdecydowałaś sie na podawanie antybiotyku trzeba było
        kontynuować jak należy czyli do 7-10 dni mimo wszystko.
        Pzdr.Gośka
        • ana5695 Re: Zdaje relacje... 12.01.08, 12:38
          Ja tez podaje spore porcje witaminy C i moje dzieci są
          zdrowe.Najpierw trzeba sprobowac a potem twierdzić ze to mit.
          • mama303 Re: Zdaje relacje... 12.01.08, 21:39
            ana5695 napisała:

            > Ja tez podaje spore porcje witaminy C i moje dzieci są
            > zdrowe.
            Jasne od tej witaminy smile


    • kowalikm Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 18:44
      Witam w klubie.
      Sama mam podobne rozterki. Mały miał jeden atak (był nieprzytomny z chwilą
      bezdechu) drgawek gorączkowych - przy ok. 38 st C. Stąd reagujemy szybko przy
      każdej "zwyżce temperatury" ponad 37,5. Bogu dzięki mało choruje.
      Przedwczoraj właśnie mieliśmy akcję temperaturową. Mimo zbijania nie schodziła
      poniżej 38. Karetka i na izbę przyjęć. Byliśmy na obserwacji całą noc. Zaspana
      pani doktor (ok. północy) objerzała go i nic nie znalazła. Dostaliśmy
      skierowanie na mocz i do rejonowej przychodni dnia następnego.
      Pani doktor w przychodni zbadała młodego. W moczu nic, osłuchowo ok, gardło było
      lekko zaczerwienione.

      Na lekko zaczerwienione gardło zaczęła przypisywać antybiotyk.
      Poprosiłam, żeby może jeszcze się wstrzymać i najwyżej podać następnego dnia.

      Mały miał jeszcze teperaturę wieczorem.
      Następnego dnia poszliśmy prywatnie do innego lekarza.
      Nic oprócz... 3 wyłażacych zębów.

      Sory, ale zapisywanie antybiotyku na lekko zaczerwienione gardło to chyba
      przesada....
      Wiem angina, zapalenie oskrzeli, płuc czy dróg moczowych bez dyskusji, ale...
    • mojpati Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 20:44

      Zdecydowanie w Polsce stosuje się za dużo antybiotyków. Nasza pediatra
      opowiadała mi ostatnio, że lekarze, którzy wyjeżdżają teraz do Anglii są
      zdziwieni jak to można leczyć wiele chorób nie podając antybiotyków "na wszelki
      wypadek" i bez antybiogramów. U nas oszczędza się na badaniach więc nie bierze
      się wymazów. Podobno też, nie każde badanie jest wykonywane właściwie. Nie
      informuje się pacjentów jak właściwie się przygotować do pobrania np. wymazu z
      gardła. Więc nawet jak się zrobi badanie to i tak może być do d... .
      No i jeszcze sprawa częstotliwości wizyty u lekarza. Jak się nie poda
      antybiotyku to należałoby oglądać dziecko dosyć często aż nie wyzdrowieje.
      Posłuchać czy płuca czyste itp. No a wiadomo: kolejki w przychodniach , wizyty
      sporo kosztują.
      Na sprzedaży antybiotyków najwięcej zarabiają firmy farmaceutyczne. Mają z tego
      tytułu niezłe używanie na polskim rynku. Nie będę się posuwać dalej i oskarżać
      lekarzy (oczywiście niektórych) o łapówki itp ale kto ich tam wie.
      Moje zdanie jest następujące: antybiotyki tak ale tylko i wyłącznie jak są
      konieczne.
      Rodzice nie powinni ślepo wierzyć lekarzom.
      • mamamamba re re 14.01.08, 14:27
        NO wlasnie, jeszcze chcialam przyznac slusznosc ogladania dziecka podczas
        choroby przez lekarza. Zapalenie pluc rozwija sie w ciagu okolo tygodnia, w
        tymczasie chodze do mojego doktora, ktory bada plucka czy czegos tam nie
        slychac... jeszcze "krypto"reklama, hehe..polecam Eurespal, nie wiem czy
        pisalam? rewelacyjnie hamuje procesy zapalne w oskrzelach, nie dopuszczajac do
        rozwoju choroby. mojemu Tomciowi nigdy nizej nie zeszlo, wierze,ze dzieki temu
        syropkowi.
        kolejki to inna sprawa i miliony bakterii w przychodni.od samego pojscia tam
        mozna zachorowac! zwlaszcza,ze moj agent kladzie sie na podlodze, lize ja itd.
        wiec chodze prywatnie. pozdrawiam mamuski
    • figrut Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 20:52
      Dwójka moich młodszych właśnie wyszła z zapalenia oskrzeli. Żadnego antybiotyku
      nie podawałam i nie podaję na zapalenie oskrzeli, od kiedy mój średniak [5,5
      roku] miał antybiotyki podane gdy miał 6 miesięcy. Po tamtych antybiotykach,
      kiedy to młodemu zaczynało już rzęzić na dole pleców antybiotyk odstawiłam i
      postawiłam bańki [no, nie ja, a Teściowa]. Od tamtej pory już wiem, że na
      zapalenie oskrzeli antybiotyku nie podam. Podam go dopiero wtedy, kiedy organizm
      sam się nie wybroni przy pomocy baniek i wywiąże się zapalenie płuc po zapaleniu
      oskrzeli. Do tej pory mimo kilka razy przebytego zapalenia oskrzeli przez moją
      dwójkę [średni 5,5 roku, młodszy 3,7] żadne powikłania nie nastąpiły. Starszy
      miał antybiotyk podany w wieku 6 miesięcy, młodszy w ubiegłym roku na anginę [tu
      nie miałam żadnych oporów aby podać antybiotyk, po takim wyglądzie migdałów
      nawet laik by poznał, że są paskudnie ropne czopy na nich i do tego typowe
      objawy anginy - wysoka gorączka, ból brzucha, odruch wymiotny i ból gardła].
      Młodzi rzecz jasna mieli przepisanych ich dużo więcej niż dostali - na czerwone
      gardło, na zapalenie oskrzeli, na dłuższy kaszel, nawet na gorączkę trzydniową,
      która według lekarza był infekcją dróg moczowych. Mam bardzo niemiłą nauczkę po
      faszerowaniu mojej córki antybiotykami. Dziewczyna wyszła z błędnego koła
      dopiero w wieku lat nastu, gdyż w końcu znalazłam doskonałego lekarza, do
      którego jednak kawał drogi trzeba jechać.
      • figrut Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 12.01.08, 20:56
        Jeszcze jedno. Gdzieś tam wyczytałam kilkakrotnie na forach, że na zielony katar
        konieczny jest antybiotyk. O ile dobrze pamiętam czasy dzieciństwa, nie
        brakowało wśród dzieciarni nosów z zielonymi gilami z nich ściekającymi. Nikomu
        by wtedy do głowy nie przyszło, żeby te gile antybiotykiem leczyć. Nawet to się
        do siedzenia w domu nie kwalifikowało, tylko dzieciarnia smarkała w chustki
        bawiąc się na podwórku, a komu chustki zabrakło, to i rękaw zużył do nosa.
        • ptysio26 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 14.01.08, 02:36
          Pamiętjcie, że jeżeli już podajecie swoim maluchom jakieś antybiotyki to musicie dać też osłonę. ja tego nie zrobiłam i później musiałam to nadrabiać. podawałam małemu biogaię. robią ją specjalnie dla dzieci w kropelkach. za 35 złotych można kupić opakowanie na cały miesiąc.

          www.biogaia.pl/index.cfm?8CED8D4BBCDD485EB7DDDC1FC97DC368
          • phantomka Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 14.01.08, 08:16
            "w takim przypadku
            podaję antybiotyk tylko przy wysokiej temperaturze, bo temperatura
            oznacza, że organizm sam sobie nie poradzi. Podwyższona temperatura
            wprawdzie też ma na celu zwalczenie bakterii, ale przy małych
            dzieciach, do powiedzmy 5 lat, nie radziłabym czekać i liczyć na
            naturę" To jest kolejna nieprawda: temperatura jest lepsza niz jej
            brak przy chorobie, bo oznacza, ze organizm walczy. Jezeli dziecko
            ma niezbijalna 40 st. temp. to mozna sie zastanawiac nad podaniem
            antybiotyku, ale pamietaj, ze przy wirusowce temperatura tez
            wystepuje.
    • mama303 Re: Antybiotyk.Jestescie przeciwne, czy nie? 14.01.08, 08:50
      mata811 napisała:

      > Jakie jest Wasze zdanie na temat antybiotyków? Podajecie bez
      wyrzutów, czy nie
      > zgadzacie na recepte z antybiotykiem?

      Ja jestem na tak, gdyż w pewnych chorobach antybiotyk jest
      dobrodziejstwem, chociaz oczywiście sa skutki uboczne niestety.
      Moja córcia ma skłonnośc do angin wiec antybiotyk jest wtedy
      konieczny i nie mam co do tego watpliwosci.

      I nie spotkałam sie żeby jakis lekarz przepisywał mi antybiotyk bez
      powodu.
      • k.solska Re: wymaz z gardła 14.01.08, 12:23
        Postanowiłam jeszcze raz włączyć się do dyskusji, bo zrobiłam mały
        wywiad na temat tak zachwalanego przez niektóre mamy wymazu z
        gardła. Otóż aby zrobić wiarygodny wymaz z gardła dziecko musi być
        na czczo i nie może napić się nawet wody! Inaczej nie ma sensu nawet
        próbować. Rozwiązaniem jest zrobienie go samemu w domu i zawiezienie
        do laboratorium, ale niestety zrobienie go nie jest łatwe, ponieważ
        należy pobrać go z górnej części gardła (jak nabliżej migdałków,
        czyli dość głęboko), NIE DOTYKAJĄC języka! Nie wiem kiedy dziecko
        zaczyna być posłuszne poleceniu otwórz szeroko buzię i chwilę
        poczekaj, ale moja 1,5 roczna córka jeszcze na to nie pójdzie sad A
        każde zaglądanie do gardła jest niestety okupione dużą histerią sad
        Także mam nadzieję, że na razie zrobi mi uprzejmość i nie będzie
        chorować, albo przynajmniej nie będę musiała mieć dylematu czy podać
        antybotyk zapisany przez lekarza. Całe szczęście, ze moja pediatra
        nie rwie się do przepisywania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka