jawn7
01.02.08, 10:48
"Ci,którzy w dzieciństwie wypili za dużo tranu,często cierpią w
wieku starszym na osteoporozę-wynika z badań naukowców z norweskiego
uniwersytetu w Trondheim.Zagrożenie tą chorobą jest dla osób w
dzieciństwie spożywających duże dawki tranu dwukrotnie większe niż
dla tych,które tranu uniknęły.Konkluzja ta jest szokująca dla
Norwegów.Przeczy bowiem podstawowemu zaleceniu narodowej diety
obowiązującej od pierwszej połowy XIX wieku,które brzmi:"Jeśli
chcesz być zdrowy i silny,zaczynaj dzień łyżką tranu!".Olej rybi
jest bogaty w witaminę D,która pomaga organizmowi w przyswajaniu
wapnia.Dlatego też podaje się go głównie dzieciom,by wspierać budowę
ich kośćca.Tymczasem tran,za sprawą witaminy A,działa w przeciwnym
wręcz kierunku,bo jej duże dawki powodują rozrzedzanie masy
kostnej.Witamina A trafia do tranu dopiero w trakcie
produkcji.Dodaje się jej,by zapewnić olejowi rybiemu długotrwałość
dzięki jej właściwościom zapobiegania jełczeniu tłuszczu.W ten
sposób w jednym specyfiku zawarte zostają dwa"wrogie
sobie"składniki."
Żródło:miesięcznik"Zdrowie".
Co Wy na to?Szkoda,że nie napisano jaka dawka to za duża ilość tranu!