Dodaj do ulubionych

sfrustrowana jestem

08.02.08, 09:26
Moja szesnastomiesięczna córka nigdy nie spała jakoś wybitnie długo i mocno,
zatem przespanych w całości (do 5.30) nocy mamy za sobą tak z pięć- sześć.
Myślałam, dobra, będzie lepiej, moje rozczarowanie to kwestia zbyt wysokich
oczekiwań, trzeba spokojnie podejść do tematu. Porobiłam wyniki, pobadałam w
lewo i w prawo (neurolog, okulista, laryngolog itd. smile)) ) Zaczęło być nawet
znośnie. No i znów zaczyna się jazda. Budzi się ok. 3 i nie śpi, po pół
godzinie zaczyna wyć w łóżeczku, więc podchodzę, głaszczę, śpiewam, tańczę i
stepuję, po godzinie ląduje w naszym łóżku, gdzie tak do 5 popłakuje, kręci
się, czasem krzyczy, zasypia na 3 minuty, budzi sie, a jak zaśnie, łka przez
sen, kręci sie jak wskazówka w zegarku, kolejne kółka robi, a my dostajemy raz
z nóżki, raz z główki. Mam dosyć, a z drugiej strony no martwię się sad Dodam,
że nie wiążę tego z żadnymi zmianami, bo nic się nie wydarzyło w naszym życiu
nowego.
Obserwuj wątek
    • manka68 Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 09:48
      a nie wychodza jej przypadkiem czworki albo trojki?zeby znaczy.
      moj mlodszy (17 mies.)tak wlasnie reaguje na zeby. jak juz biale
      przebija sie przez dziaslo to mu szczesliwie przechodzi. starszy
      (2,5) mial tak samo, wiec wiem ze to mija.
      u nas nocna przerwa trwa 1,5 godz.(4-5.30) z zegarkiem w reku.
      chlopaki spia w drugim pokoju. wiec jak marceli sie obudzi i wola
      mnie -ide, daje pic (woda z odrobina soku),glaszcze po glowie i
      wychodze. wszystko w ciszy. nie wyjmuje z lozeczka bo juz wiem z
      doswiadczenia, ze go to dodatkowo wybudza. chodze tak do niego
      wsciekla co 15 min., pozniej coraz rzadziej. samemu udaje mu sie
      zasnac po 1,5 godz.
      b. mi zalezy zeby umial sam zasypiac (sama mam problemy ze spaniem,
      wiec wiem jakie to okropne) i staram sie po prostu przetrzymac.
      pozdrawiam
    • mama-ola Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 10:45
      Mój synek też zawsze koszmarnie sypiał, ciągle się budził itp.
      Pozwalaliśmy do sobie przychodzić, więc kładł się z nami.
      Jak już był w stanie przyjąć taki komunikat, to kazaliśmu być
      cicho (w wersji łagodniejszej: prosiliśmy, by starał się nie płakać
      i usnął).
      Noce zaczął przesypiać, gdy miał 2,5 roku. Och, jak ja to doceniam!
      Każdą przespaną noc!
      Mam nadzieję, że Twojemu dziecko minie szybciej smile
    • manna_poranna Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 13:07
      Zęby smile) Bosz... to może byc to smile) Albo i nie. Byłam u lekarki, oczywiście-
      wizyta u psychologa, jak zawsze ... To już nudne jest, nie je- psycholog, nie
      spi- psycholog, zgrzyta zębami- psycholog...
      • royalmail Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 13:10
        a robiłaś badania na pasożyty ?
      • bj32 Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 13:33
        Kurczę, z wszystkim Cie ganiają do psychologa? A nie wynaleźli
        jeszcze ADHD u maluszka? Lekarzy mam, odpukać, rozsądnych, a;e część
        krewnych i powinowatych posyłała mnie do neurologa szukać porażenia
        mózgowego u zdrowego jak koń dziecka, bo nie lubiło być na rękach, a
        potem też do psychologa szukać ADHD, bo z teściową moją nie chciała
        oglądać "Mody na sukces" na leżąco, tylko łaziła...
        • myelegans Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 14:02
          Sprobuj ja zostawic samej sobie w lozeczku, niech steka, placze,
          przewraca sie, wierci itd. Ona po prostu nie potrafi zasnac sama po
          przebudzeniu, kazdy z nas budzi sie kilka razy w ciagu nocy, ale my
          zasypiamy, dzieci musza sie tego nauczyc. Jak bedize miala
          wspomagacza w Twojej osobie to bedzie to trwalo dlugo.
          Ja mojego nauczylam jak mial 8 miesiecy, rozne byly noce, ale jak
          nic fizycznie mu nie dolega (katar, przeziebienie), to przesypia.
          Jak przychodzi do nas, to jest przenoszony z powrotem do swojego
          lozeczka bez slowa, nie protestuje i juz nie przychodzi, tzn.
          przychodzi ale rano, wtedy mozemy sie poprzytulac itd.
      • sweet.joan Re: sfrustrowana jestem 09.02.08, 20:34
        manna_poranna napisała:

        > nie je- psycholog, nie
        > spi- psycholog, zgrzyta zębami- psycholog...
        >
        Wypisz-wymaluj robaki. Dobrze Royalmail pyta: robiłaś badania na pasożyty? Jakoś
        lekarze zapomnieli o tak oczywistej sprawie jak pasożyty - teraz wszyscy mają
        alergię, ADHD, autyzm, porażenie mózgowe...
    • mustardseed Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 14:26
      Dołączam do Twojej frustracji - mój synek tez źle spi, ja mam
      siniaki bo dosypiam z nim - najbardziej boli jak z główki w nos
      dostane smile
      Dziecko ma 18 m-cy, nigdy dobrze nie spał, ciagle mu te zeby niby
      wychodziły, już wyszły, nie da rady go zostawic samego w łóżeczku -
      budzi sie, staje na sztywno i płacze, a jak spi to wedruje po calym
      łóżku. Ja nad ranem nie jestem w stanie uczyc go zasypiania w
      łóżeczku, wiec ląduje ze mną.
      Ale nigdy nie łączyłam jego zachowania z psychologiem. Ja mam zamiar
      to poprostu przeczekać, aż podrosnie i dostanie swoje łóżeczko bez
      szczebelków i wtedy zaczniem naukę zasypiania w swoim łóżeczku
      • daga_j Re: sfrustrowana jestem 09.02.08, 20:19
        Tak Ci tylko powiem na marginesie, że dokładnie tak samo zrobiłam z córką, gdy miała ponad 2 lata dostała inne łóżko, nowa pościel, jej pokój i nauka samodzielnego zasypiania. Zajęło nam to trzy wieczory! (mąż konsekwentnie odnosił ją do jej łóżeczka gdy płakała, pocieszał tylko krótkimi słowami i w końcu zasnęła, a po właśnie 3 wieczorach już nie płakała, wiedziała, że jesteśmy w pokoju obok, wiedziała, że protest nie ma sensu więc zasypiała - tak jest do dziś. Natomiast z przesypianiem nocy to jeszcze nie koniec walki. Na początku kilka nocy przespała do rana, ale potem zaczęły się wędrówki do nas i odprowadzanie jej po kilka razy lub wołała. Ostatecznie jest tak, że pięknie zasypia sama ale w nocy do nas przychodzi i śpimy razem do rana.. W międzyczasie pojawił się braciszek i dlatego nie miałam siły jej tego oduczać. Teraz mam wyzwanie by oboje przesypiali noce smile Tym razem mój plan jest taki, że jak małego damy do jej pokoju to będę konsekwentnie odnosić dzieci do ich łóżeczek - to MUSI zadziałać smile
    • agni71 Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 14:30
      A może budzi sie z glodu?
    • anias29 Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 14:50
      > popłakuje, kręci się, czasem krzyczy, zasypia na 3 minuty, budzi sie, > a jak
      zaśnie, łka przez
      > sen, kręci sie jak wskazówka w zegarku, kolejne kółka robi.

      Tak zachowywało się dziecko mojej koleżanki. Po zrobieniu badań okazało się, że
      ma owsiki.
    • manna_poranna Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 14:58
      Matkobosko, jak nie psycholog to pasozyty !! Ratunku. Z całą stanowczością
      wykluczam pasożyty, sama! Jestem emocjonalnie niegotowa na pasożyty smile) Bj- tak
      z tą "modą na sukces" to na bak ADHD wink Mustardseed- podchodze do tego tak samo
      smile) i tak samo nie da się małej w łózeczku zostawić, tym bardziej że ona nas
      widzi i chce do nas-mieszkamy w kawalerce. Agni- nie, chyba nie, nie wiem, nie
      brałam tego pod uwagę, ale pomyślę smile) Ale jak jest głodna, to chemu nie mówi AM
      ??wink Ech...
      • manna_poranna Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 15:00
        Miało być na BANK, zresztą, wiadomo ADHD to zawsze na 100% ....
        • agunia241082 Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 15:19
          u nas było podobnie!!ja nie biegałam po lekarzach!mała z tego
          wyrosła,skończyła niedawno 2lata teraz juz jest dobrze...ale
          naprawdę cię rozumiem bo to był cięzki okres w moim życiu!!(męża
          też!)ale dalismy radę!(jak ze wszystkimi etapami w życiu naszej
          córki)a ile jeszcze przed nami???podejrzewam ze niezliczona ilosc!!
          trzymaj się mocno!pozdrawiam
          • manna_poranna Re: sfrustrowana jestem 08.02.08, 15:21
            No proszę- bez psychologa, bez pasożytów smile) Dzieki wielkie za Twoje słowa!smile
            • mama_hanulki Re: sfrustrowana jestem 09.02.08, 19:01
              U nas koszmar trwał dokładnie do momentu jak powiedzieliśmy dość. Mała miała prawie roczek i powiem ci ze nie przespała do tego czasy ani jednej nocy. Jak wstawałam do niej 3-4 razy to była udana noc. Jak skończyła 8 miesięcy i nauczyła sie wstawać w łóżeczku to już była jazda bez trzymanki. Zaczęły sie wrzaski i krzyki, no i mała wylądowała w naszym łożu. I Potem doszło jeszcze to że już nawet zasypianie trwało godzinę i nie chciała spać w swoim łóżeczku, a ja dostałam pomieszania zmysłów i innych chorób natury psychicznej smile)) Kiedy moje i mego małżonka zmęczenie dostąpiło zenitu, powiedzieliśmy kategorycznie NIE!!! DOŚĆ!!! Zastosowaliśmy metodę "uśnij wreszcie". Pewnie tera większość matek podniesie krzyk że to taka drastyczna metoda, że okrutna i takie tam. Otóż ja sie nie zgodzę, owszem horror był tylko jeden dzień, potem było już coraz lepiej. W ciągu tygodnia moje dziecko zaczęło zasypiać samo i przesypiało już cała noc. Żadnego piciu, sryrciu, ząbków i innych. choć oczywiście wszystko to było przedtem. Teraz (to jest po 2 miesiącach stosowania tej metody) moja córa sama już pokazuje paluszkiem na pokój ze chce iść lulu (ma 12 miesięcy). Nie ma żadnych problemów, snu nocnego ma około 12 godzin i jeszcze mi sie nie zdążyło do niej wstać. JA ŚPIĘ!!!!smile)))owszem czasem słyszę jak marudzi ale nie reaguje, bo po kilku chwilach już jest cisza. Mała jest wyspana i szczęśliwa. Oczywiście są regresy, jak we wszystkim ale wszystko jest kwestią konsekwencji i wytrwałości. Dlatego polecam ci z całego serca te metodę, ale musisz ja stosować na prawdę bardzo dokładnie, no i nastawa się ze na początku też będziesz ryczeć. Ja ryczałam z moja córą, ale mój mąż do niej chodził. Generalnie jest tak, że małej idą teraz czwórki i na prawdę nie ma to znaczenia dla spania. owszem przebudza się częściej ale zasypia zaraz. Ja nie wchodzę do niej, bo po co mam ja niepokoić i rozbudzać.
              życzę wytrwałości i w końcu spokojnej (całej) przespanej nocy.smile))
        • bj32 Re: sfrustrowana jestem 09.02.08, 19:11
          No ja tak właśnie myślę... Jak widzę "Modę na sukces" i twarz Rich'a
          modelowaną imadłem to też dostaję ADHD.
          Mi młoda wstawała zawsze późno, ale za to kładła sie wcześnie, już o
          1.00 - 2.00 w nocy... Nie miała robaków, ADHD, nie była głodna,
          tylko towarzyska do szaleństwa, a ja sowa jestem. Teraz to zależy,
          też się dość późno kładzie, jak jej pozwolę posiedzieć, ale
          generalnie z wiekiem dojrzewa i problem zanika. Też tak pewnie
          będziedsz miałasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka