manna_poranna
27.02.08, 13:45
Moja córka (17msc) jest wesołą i inteligentną dziewczynką, udało nam się
przejść już parę trudnych momentów i naprawdę jest super, nie ma co narzekać.
Mam tylko jeden problem- ponieważ mała jest 24h na dobę ze mną, badzo źle
znosi rozstania.Akurat wczoraj musieliśmy z mężem wyjśc oboje na pół godziny i
poprosiłam koleżankę z którą codziennie chodzimy na spacery bo ma córeczkę w
tym samym wieku, żeby wpadła i pobyła z małą. Skończyło się masakrą, bo po 10
min od naszego wyjścia moja córka wpadła w regularną histerię, oczywiście
natychmiast dostała czerwonych plam na buzi, potem zaczęła łkać i, najgorsze,
wpada w bezdech i zaczyna się krztusić i dusić

( To już nie pierwszy raz.
Nie mam żadnej babci, ani przyjaciółki pod ręką, żeby ją czasem zostawiać, a
jak już muszę, bo inaczej się nie da- ona reaguje potwornie źle. Co mam
zrobić?? Ogólnie mała jest wesołą przylepą i jest wielkim pieszczochem,
spędzam znią cały czas... O co chodzi?