mam problem. Gdy moje dziecko usypiam w dzień (ma 22mc) to śpi mi do 2 godzin
a następnie udaje mi się ją uśpić wieczorem dopiero o 22! Jak nie śpi w dzień
to idzie spać przed 20 i śpi do 8 rano. Rozmawiałam o tym z lekarzem który
powiedział ze w tym wieku są dzieci które rezygnują ze snu w dzień a 12godz.
snu w nocy im wystarczają. Problem polega na tym że często mała zaczyna być
lekko marudna koło 18 gdy nie ma drzemki w dzień. Mi to nie przeszkadza
natomiast moim teściom strasznie. Ostatnio tylko słysze z ich ust pytanie czy
Oliwka śpi w dzień czy nie. A jeśli nie to zaraz się zaczyna że jej układ
nerwowy dojrzewa, że jej tata spał do 3 r życia w dzień itd. Olałabym sprawę
gdyby nie fakt iż zależy mi na dobrych stosunkach z nimi. I teraz już sama mam
wyprany mózg i nie wiem czy ją usypiać czy nie