Kochane mamy. Spotykam sie ostatnio u mojego dziecka z problemem, wobec
ktorego czuje sie kompletnie bezradna. Nie potrafie sobie poradzic, mam ochote
usiasc i plakac..dlatego licze na Wasze doswiadczenie. Moja roczna coreczka
nie chce spac w dzien. Tzn wydaje mi sie, ze zwyczajnie mimo sennosci nie ma
ochoty na przerwe w zabawie. Spi juz tylko raz dziennie. Tak jak z wieczornym
usypianiem nie ma problemu (wie ze czas spac, czasem sobie "pogada" troche,
potarmosi misia i zasypia), tak w dzien na widok smoczka czy misia ktory sluzy
do zasypiania wpada w histerie. Placze w sposob nieukojony, az pozwole jej
poraczkowac miedzy zabawki. Po pewnym czasie jest jednak tak zmeczona, ze juz
tylko placze. Ale zasnac nie chce

Staram sie trzymac rytualow, zaslanianie
okna, przytulanie, mis...ale ona sie wyrywa i histerycznie placze. Dzis trwalo
to np poltorej godziny. Czy mialyscie moze podobny problem? Co robic? Pomozcie!