megi74 Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 09.05.08, 07:43 Wczoraj byłśmy na placu zabaw. Przyszła babcia z wnuczką ok. 2 lata (wnuczka oczywiście ). Dziecko biegało, bawiła się i nagle bęc. Wywróciła się prosto w piach, ale podniosła się i chciała biegać dalej, no problem. Za to babcia podleciała jak szalona i wydarła się na nią że nie patrzy pod nogi, przewraca się i ma teraz ręce i kolana brudne. Za karę dziecko poszło do domu. Bez komentarza!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_i_dzieci Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 09.05.08, 09:32 Pozwalam się brudzić,ganiać po całym placu, chodzić po błocie (w kaloszach, turlać po piachu i trawie.... I nie wyobrażam sobie inaczej. Jak byli całkiem mali (tzn.koło roku) to nawet zdarzało im się zjeść nieco piachu ;p I dobrze się mają, nie chorują prawie wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
linea_blu Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 09.05.08, 10:40 scenka z wczoraj :na plac zabaw przyszla babcia z wnuczka,dziewczynka 2 latka ubrana w biale adidaski,biala czapeczke,jasnoniebieskie spodnie i bluze w kolorze bananowym.swietne kolory na podworko. malej nie wolno bylo dotknac piasku,biegac tez nie,o przewracaniu sie nie wspomne.co chwile babcia wycierala jej raczki,bo `co powie mama jak zobaczy ,ze ty taka brudna ?`.ale od czego ? a do domu poszly zaraz po tym,jak mala zaczela nasladowac Swinke Pepe i pluc,no wiecie ,tak jezykiem na siebie. i niestety,tym pluciem pomoczyla sobie troche bluze pod szyja...straszne...wiec zostala zapakowana i wio do domu na pranko i mycie . Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiatomusia Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 09.05.08, 23:05 Przeciez dzieci sa albo czyste, albo szczesliwe. Moje jest na bank szczesliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
baenshee Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 10.05.08, 12:49 na placu zabaw - owszem,tylko młoda się brzydzi piachu chyba łapki przy ciele ściśle ,a jak się unora, to wyje w domu unorana non stop ,u babci też.zabieram po prostu 2 pary wszelkiej odzieży i już. na normalnm spacerze - ciężko, wszędzie pełno psich gówien... i puść tu dzieciaka na trawe,jak cała zaminowana i aż smród odrzuca.., chodniki - to samo - albo zaminowane aż miło , albo cwaniara wybiera azymut na jezdnie .więc po chodniku w wózku lub chuście Odpowiedz Link Zgłoś
baenshee niech ci będzie :P 10.05.08, 13:39 nie pozwalam brudzić... siebie !! lata to małe czekoladowe stworzonko,czekoladkowe łapki,dziobek i cała reszta i wyciąga te urocze czekoladowe odnóża w moją stronę ze słodkim czekoladowym uśmiechem na czekoladowej buzi i woła mama .a podła mama nie przewidziała,że nie dziadek da dziecięciu łapówę w formie czekoladki i założyła białe spodnie............ tu proszę ruszyć wyobraźnię i wyoobrazić sobie ową scenkę....brrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: niech ci będzie :P 10.05.08, 14:38 No to ja bym miała czekoladowe spodnie, zanim w ogóle zdążyłabym pomyśleć. Czekolady akurat nie znamy, ale błoto przerabiałam. W białych spodniach nie chodzę, bo lubię siadać gdzie popadnie, ale błoto na dżinsach też fajnie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: niech ktos napisze,ze nie pozwala 10.05.08, 14:41 To może być tak samo jak z czapkami - wszyscy piszą, że nie zakładają żadnych czapek, a tymczasem na spacerach ani jednego młodszego dziecia bez czapki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: niech ktos napisze,ze nie pozwala 12.05.08, 12:53 ciekawa jestem jak jest np. z otwartymi oknami? wszyscy pisza, ze oczywiscie, zawsze jest otwarte non-stop..?! hm..interesujace. bo ja np. nie mam prawie w ogole otwartego. i przyznaje sie bez bicia. a to dlatego,ze po 1-okna sa b. duze, zajelyby cwierc pokoju otawrte na osciaz, po 2-na dworze urzedujemy zamiast przy oknie... Odpowiedz Link Zgłoś
zenalka Re: niech ktos napisze,ze nie pozwala 12.05.08, 16:07 Popieram coś jest nie tak Otwarte okna non stop nawet jak na dworze 3 stopnie, brak czapek bo po co...Jak zdjęłam synkowi czapkę no bo "ja juz nie chodzę więc po co dziecku" to od razu z nosa zaczęło sie lać jak nie wiem przez ponad tydzień taki zasmarkany chodził i jak tu słuchac rad Odpowiedz Link Zgłoś
alicez a propos kocyka 10.05.08, 16:36 A może ten kocyk był dlatego, ze dziecko ma problem z pęcherzem lub nerkami? Mojej znajomej córka musi bardzo uważać w takie już niby ciepłe dni zeby małej nie przeziębić i też używa koca w piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka dzisiaj 10.05.08, 18:35 o mały włos byłaby mi padła pralka (średnio idą dwa prania dziennie)- jak sobie wyobraziłam swoje życie bez pralki to pojęłam utrwaloną obsesję niektórych babć - tez pewnie bym rozwinęła obsesję niebrudzenia Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: dzisiaj 11.05.08, 13:33 ja czasem pozwalam sie brudzic, a czasem nie. Poza tym, latwiej pozwolic mi na brudzenie najstarszej i najmlodszej, bo, wbrew pozorom, to srednia corka (prawie 4 lata) jest jakaś zafiksowana na wkładanie palcow i różnych rzeczy do buzi. Dlatego ją zdarza mi sie strofować - nie przeszkadza mi brud jako taki na dzieciach (choc oczywiscie w pewnych granicach), byleby nie był jedzony. Również staram się powstrzymywac dzieci od brudzenia, jesli jesteśmy w drodze z wizytą, czy jedziemy do miasta. Wychodzi na to, że ja z tych niedobrych matek. aha, nie pozwalam na razie siadac na piachu, bo jest po prostu wilgotny (pod cienka warstwą suchego) i przez to zimny - sama bym pewnie przeziebiła na takim pęcherz. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 12.05.08, 12:51 Jakoś nigdy mi nie przeszkadzały brudne dzieci. Moje też wiecznie są umorusane, kolana brudne a o rękach nie będę nawet wspominać. Tylko zastanawiam się czasem jak to się dzieje, że neiktóre dzieci są starsznie brudne a inne pomimo przedniej zabawy na placu zabaw w miarę czyste. Między moimi braćmi jest rok różnicy. Na dworze zawsze bawili się razem, w te same zabawy, w tej samej piaskownicy, na tych samych zjeżdżalniach i huśtawkach. Jeden wracał w miarę czysty (brudne jedynie rączki i buzia) a drugiego z trudem można było rozpoznać - cały umorusany, ubranie szarobure itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 13.05.08, 16:05 gdyby ktos pytal to ja sie z moim dzieckiem turlam z gorki (mamy takowa bez pieskowa: kup brak!) i wtedy obie wracamy umorusane jak swinki ale polecam goraco bo to swietna zabawa! Niestety ubranka nie zawsze sie daja wtedy uprac. Odpowiedz Link Zgłoś
maja2703 Mama Kamila (1,4m-ce) 15.05.08, 11:32 Jasne!!! zresztą nie da się uniknąć pomazanej deserkiem koszulki, śladów z trawy na kolanach, czarnych paznokci, piachu w butach( konkretie piachu WSZĘDZIE),soczku we włosach, umazanego wózka i ogólnej demolki wokół NORMALNEGO dziecka. Nie popieram zachwań mam, które przesadnie dbają o czystość swoich pociech, przecież niczemu to nie służy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagabrychy Re: Mama Kamila (1,4m-ce) 15.05.08, 12:30 "Dzieci są albo czyste albo szczęśliwe" - jeśli to prawda to moja Garyśka (1 rok i 1 miesiąc) jest dzieckiem przeszczęśliwym po każdej wizycie na placu zabaw i w piaskownicy. Dodam, że szkrab dopiero raczkującym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lisabette Tak 15.05.08, 23:14 Pozwalam, po powrocie jest szałer, spodnie zwykle tylko trzepię i ubieram na drugi dzień jeszcze raz (no chyba, że błoto było). Często moje spodnie też muszę prać, bo też się bawię w piasku ). A czapeczkę/chusteczkę ubieram. Odpowiedz Link Zgłoś
mamutka2007 Re: Pozwalacie się dzieciom brudzić? 18.05.08, 18:21 Ja pozwalam sie mojemu szkrabowi brudzic w koncu jest dzieckiem a kiedy jak nie teraz jest najlepsza pora na zabawy a co do brudnych ciuszkow czy raczek to sa proszki , woda mydło ?Moj synek ostatnio wrócil z podworka tak umorusany , jak murzynek a w jego butkach mozna bylo zrobic piaskownice . ale najwazniejszy byl jego promiebnyy usmiech na buzće i o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś