Dodaj do ulubionych

koncentracja 3 latki

03.07.08, 21:47
poratujcie bo mnie rozniesie!! siedzialam dzis z coreczka, calkiem
madra mi sie trafila..ze skromnie powiemtongue_outP ale czasem to sie
zastanawiam czy mi jej nie podmieniaja w przedszkolu albo jakichs
eksperymentow z mozgiem nie robiatongue_out
no wiec siedzimy, ukladamy puzzle-uwielbia i nie sprawiaja jej
problemow duze ilosci klockow..ulozyla szybciutko i zadaje jej
pytania : ile kaczuszek, no wiec liczy 1,2,3 wiec pytam no to ile
tych kaczuszek a ona ...nie wiem!
wiec jeszcze raz, i jeszcze i jeszcze i jeszcze a ona wciaz liczy
ale odpowiedzi nie zna!!
czy macie jakies sprawdzone cwiczenia na koncentracje u uparciucha i
wiercipiety?? a jak wasze 3 latki?
od jutra zaczynam pelen 'trening'...chyba od urodzenia synka troszke
jej popuscilam..
Obserwuj wątek
    • krolowanocy Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 22:37
      Ty się przejmujesz, że trzylatka nie umie do trzech liczyć?!
      "zaczynam trening"?!
      weź, kobieto wyluzuj, może jeszcze języki obce ma znać perfekt w mowie i piśmie?
      Jakby to było dziecko 7-letnie bym zrozumiałą, ale 3?
      I jeszcze nazywasz ją uparciuchem? Współczuję Twojemu dziecku...
      • dag78 Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:05
        nieee to forum to rzeczywiscie pomylka!!
        po przeczytaniu paru postow zauwazylam ze cos jest nie tak..ale
        myslalam ze bede miala szczescie i na moj post dostane w miare madre
        podpowiedzi..niestety
        Moja mala umie liczyc do 20,zna alfabet i posluguje sie dwoma
        jezykami bez problemowsmilemowi wierszyki, spiewa piosenki..a jak
        bedzie chciala to zapisze ja na kurs chinskiego!
        wytlumacze jak najjasniej umiem bo widze ze do niektorych duzymi
        literami trzeba..choc prawde mowiac jezeli odpowiedzi maja byc w tym
        tonie to wole zeby mi nie odpowiadano
        'trening'specjalnie umiescilam w cudzyslowiu..zeby dziecko cos
        wiedzialo trzeba z nim chwilke posiedziec i je nauczyc,
        pokazac...dodam jeszcze jeden szooookujacy wyraz zaprogramowactongue_out
        nie chodzi o to ze nie umie liczyc tylko o to ze nie skupia sie na
        tym co robi, i nawet jezeli policzy wszystkie zwierzatka swiata to
        nie wie ile ich jest tzn policzy do 4 zapytam ile zwierzatek a ona
        nie odpowie 4, tylko nie wiem!
        dla mnie akurat koncentracja jest wazna i wiem ze sa cwiczenia ktore
        nawet u tak malego dziecka mozna i nawet trzeba wykonywac..tylko nie
        za bardzo wiem jakie! za rok idzie do szkoly i chcialabym zebysmy
        wtedy nie musialy przechodzic dodatkowych stresow. Ucza sie tam niby
        podczas zabawy ale niektore zachowania sa wymagane...a gdzie sie ma
        ich nauczyc i od kogo jak nie ode mnie??
        • agnieszka_i_dzieci Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:11
          > za rok idzie do szkoly i chcialabym zebysmy
          > wtedy nie musialy przechodzic dodatkowych stresow.

          To gdzie Ty mieszkasz?

          >nawet jezeli policzy wszystkie zwierzatka swiata to
          > nie wie ile ich jest tzn policzy do 4 zapytam ile zwierzatek a ona
          > nie odpowie 4, tylko nie wiem!

          A wcześniej odpowiadała inaczej?
          Właśnie o to mi chodzi,że dzieci w tym wieku często tak odpowiadają,a jeszcze
          jak jest po przedszkolu zmęczona...
          Myślę,ze troszkę za dużo od niej wymagasz. Jeśli w przedszkolu sobie dobrze
          radzi to i potem nie będzie problemów ( w szkole)
        • ik_ecc Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:18
          dag78 napisała:


          > tzn policzy do 4 zapytam ile zwierzatek a ona
          > nie odpowie 4, tylko nie wiem!

          Nie rozumie pytania i nie wie, ze zna na nie odpowiedz. Nijak to sie
          ma do koncentracji. Na marginesie, koncentracji u trzylatki
          nie "wyrobisz" - ma jej tyle ile ma - jeden dzieci wiecej inne mniej.
        • alika77 Re: co z ta szkola? 04.07.08, 00:41
          Wiem, ze juz zostalo zadane to pytanie, ale nie bylo na nie
          odpowiedzi, wiec zapytam jeszcze raz: gdzie Ty mieszkasz, ze 4-latki
          zaczynaja tam szkole? Wiem, ze sa rozne systemy szkolnictwa i
          bodajze w Holandii (nie jestem pewna) dzieci w wieku 4 czy 5 lat ida
          do szkoly, ale tak naprawde jest to odpowiednik polskiego
          przedszkola, tylko nazwane szkola i wczesniej jest wprowadzony
          obowiazek szkolny. Gdzie sa szkoly jako szkoly, gdzie dzieci
          zaczynaja normalnie uczyc sie pisac i czytac siedzac w lawkach w
          wieku 4 lat?
    • agnieszka_i_dzieci Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 22:50
      Moi też nie potrafię liczenia do ilustam przenieść na fakt,że jest ileś
      przedmiotów. To chyba normalne w tym wieku.
      Myślę,że "trening" to mała ma w przedszkolu a w domu należy jej się zabawa z
      mamą i już.
      Poza tym pisanie,ze mała jest "wiercipiętą" to przesada skoro umie usiąść
      spokojnie i puzzle ułożyć...
      • dag78 Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:10
        smile) ja nie napisalam ze mala siedzi i uklada puzzlesmile
        ona biega dookola pokoju w poszukiwaniu czesci, uklada na podlodze a
        klocki leza obok.
        wyluzujcie troszke bo chyba czepiacie sie slowek..wy swoich
        dzieciaczow nie nazywacie wiercipietkami i uparciuszkami??
        • agnieszka_i_dzieci Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:12
          > wyluzujcie troszke bo chyba czepiacie sie slowek..wy swoich
          > dzieciaczow nie nazywacie wiercipietkami i uparciuszkami??
          Nie. Nazywamy paskudami, łobuzami, potworami...;p
        • ik_ecc Re: koncentracja 3 latki 03.07.08, 23:19
          dag78 napisała:

          > dzieciaczow nie nazywacie wiercipietkami i uparciuszkami??

          Nie.
          • dag78 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:05
            hmmm ja za to nie nazywam paskudami, rozbojnkami i lobuzami tongue_out
            wiercipietka to dla mnie nic zlego, oznacza to ze mysli, chce
            poznawac..napisalam ze dla wiercipietki
            bo chodzilo mi raczej o aktywna forme cwiczenia koncentracji np gre
            uparciuszek bo taka wlasnie jest..choc powinnam tez dodac nerwuseksmile

            wiesz jakos nie pomyslalam ze ona moze nie rozumiec pytania!
            dziekuje za spostrzezenie.

            To dlatego, ze (nie wiem jak wasze 3 latki)zna odpowiedz na
            wszystko, zadaje naprawde madre pytania - czasem zastanawiam sie
            skad jej sie to bierzesmile, interesuje ja wszystko co zobaczy..jak
            widze te jej ogniki w oczach to sie boje o co tym razem zapyta i czy
            bede znala odpowiedzsmile
            Ma baaardzo dobra pamiec..pamieta wiecej niz powinnasmilei uczy sie
            szybciutko.
            Dlatego czasem jakos zapominam o tych jej 3 latkachsmile
            • agnieszka_i_dzieci Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:14
              Jak mówisz,ze jest nerwowa i "wiercipiętka" to możesz zainteresować się
              ćwiczeniami metodą Denisona..
    • peresia Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:09
      Ręce opadają....uncertain
      • faustine Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:18
        Proste -umie liczyc ale nie umie policzyc. Normalne u 3 latka i
        nijak ma się do koncentracji.
        • dag78 .. 04.07.08, 00:35
          dziekuje, juz wiem ze zadalam zle pytanie.
          otrzymalam odpowiedz i podejde do tego inaczejsmile
      • dag78 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:30
        to sobie podwiaz albo udaj sie czym predzej do lekarza.
        Prosilam o nie dodawanie komentarzy ktore nic nie wnosza!
        • peresia Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 01:20
          dag78 napisała:

          > to sobie podwiaz albo udaj sie czym predzej do lekarza.
          > Prosilam o nie dodawanie komentarzy ktore nic nie wnosza!

          Strasznie nerwowa jesteś...
          Terroryzujesz swoje dziecko i wprowadzasz nerwową atmosferę, która
          nijak się ma do nauki poprzez zabawę. Wnioskuję to po "tonie" Twoich
          wypowiedzi.

          Nic dziwnego, że już wśród dzieci, a raczej wśród zakompleksionych
          rodziców panuje 'wyścig szczurów'uncertain



          • dag78 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 11:12
            nie jestem nerwowasmile tylko chcialam zapytac o rade a tymczasem
            dowiedzialam sie ze lecze swoje ambicje, ze szkoda wam mojego
            dziecka, ze zmuszam ja do czegos czego nie pwinnam..no i wreszcie ze
            opadaja rece!
            ja wiem ze Matki Polki sa najmadrzejsze...prawie wszystkiesmile i nie
            popelniaja bledow ani tez nie potrzebuja pytac...ale skoro juz sie
            znalazlam taka sierota i zapytalam bo nie wiem - bo sie do tego
            przyznalam to chcialabym dostac jakas konstruktywna odpowiedz a nie
            informacje o bezwladzie raksmile)
          • dag78 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 11:16
            a jeszcze ja terroryzuje hahaha dobre..no tak idealna matko dziecka
            ktore pewnie uczy sie samo, no bo nie wypada usiasc z nim,
            powiedziec i pokazac zeby nie byc posadzonym o terror..no tak w
            kazdym razie dziekuje.
            Dziekuje tez za kubel zimnej wody, wiecej na pewno nie odezwe sie na
            tym forum..chyba tylko z nazwy
            • peresia Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 11:40
              dag78 napisała:

              > a jeszcze ja terroryzuje hahaha dobre..no tak idealna matko
              dziecka
              > ktore pewnie uczy sie samo, no bo nie wypada usiasc z nim,

              Nawet nie myślę o nauce mojego dziecka jako takiej, bo uważam że
              przynosi to więcej szkody niż pożytku.
              Nie jestem idealną matką, ani moje dziecko nie jest idealne, np. w
              ogole nie potrafi układać puzzli, mimo iż wszyscy rówiesnicy w jej
              wieku juz to potrafią. Mam wobec tego rwać włosy z głowy i na siłę
              sadzać ją do stolika przy puzzlach i skłonić do koncentracji nad
              nimi?

              Dziekuje tez za kubel zimnej wody, wiecej na pewno nie odezwe sie
              na
              > tym forum..chyba tylko z nazwy

              Masz problem z odbiorem konstruktywnej krytyki, co poniekąd jestem w
              stanie zrozumieć, gdyż niedawno też tak miałam.
              A nic tak bardzo mnie nie wkurza jak dążenie rodziców, aby ich
              dzieci we wszystkim dorównywały rówieśnikom.
              • peresia Re: I jeszcze... 04.07.08, 11:46
                ...jezeli Twoja corka lubi liczenie poprzez zabawę, to niech sama
                decyduje jak długo ta zabawa trwa i na jakim poziomie się odbywa.
                Moja córka (3,5 latka) jest ponad wiek rozwinięta werbalnie, panie z
                przedszkola mówią, że jest na poziomie dziecka pięcioletniego,
                natomiast manualnie poniżej trzech lat.
    • alicja0 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 00:33
      moja córka ma 3,5 roku i jest opóźniona w rozwoju, a też potrafi
      liczyć do (prawie) 20-stu. Natomiast nie potrafi policzyć.
      Liczenie po kolei to kwestia nauczenia liczb na pamięć.
      Policzenie to zmysł matematyczny, a tego jeszcze standardowy 3 latek
      nie ma.
      Widziałam w zerówce, jak dzieci uczyły się prostych zadań
      matematycznych - zerówka to 6 latki.

      • mamapinezki Do Dag78 04.07.08, 09:21
        A może jesteś zbyt mało atrakcyjną towarzyszką dla swojego
        dziecka?smile Mój synek ze mną nawet puzzli nie chce układać, za to jak
        przyjadą kuzyni, dziadkowie, ciocie i wujkowie to nagle zaczyna
        błyszczeć inteligencją i elokwencjąsmile))Zwyczajnie popisuje się swoją
        wiedzą.
        • dag78 mamapinezki 04.07.08, 11:23
          juz wiem co to jestsmile ale dziekuje za odpowiedz. Moja mala bawi sie
          ze mna, tata, wujkiem, babcia i generalnie kazdym kto ma na to
          ochote choc oczywiscie jesli ma do wyboru dziecko a nas to wybiera
          dzieckosmile
          Mimo ze przy okazji zostalam nazwana terrorystka i rece ludziom
          omdlewaja dostalam odpowiedzsmilemyslalam ze jak liczy to jest to
          rownoznaczne z policzeniem - juz wiem ze nie.
          Jesli chodzi o koncentracjesmile rozmawialam dzis z jej nauczycielka i
          opracowalysmy plan powolnego zachecania do siedzenia przy stoliczku
          i skupienia sie na aktywnosciach
          dziekuje i pozdrawiam Dag
          • mamapinezki Do dag 04.07.08, 17:01
            Nie przejmuj się, tu wszystkie mamy są takie "odważne", bo są
            anonimowe. Wszystkie wypowiedzi trzeba traktować z przymrużeniem oka.
            Powodzenia w "stolikowaniu"smile
            Pozdr
    • mama-ola Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 11:48
      > zadaje jej
      > pytania : ile kaczuszek, no wiec liczy 1,2,3 wiec pytam no to ile
      > tych kaczuszek a ona ...nie wiem!
      > wiec jeszcze raz, i jeszcze i jeszcze i jeszcze a ona wciaz liczy
      > ale odpowiedzi nie zna!!

      To jej podaj tę odpowiedź. Po prostu jej powiedz głośno i wyraźnie:

      - doliczyłaś do trzech, a więc kaczuszki są trzy
      - doliczyłaś do sześciu, a więc piesków jest sześć
      - doliczyłaś do pięciu, a więc kotków jest... no ile? jak
      myślisz?... (w razie przerwy trwającej dłużej niż 5 sekund albo miny
      wskazującej na brak błysku) pięć! doliczyłaś do pięciu, a więc jest
      ich pięć
      - doliczyłaś do czterech, a więc motyli jest... no ile?

      Jak przy piątym przykładzie nie załapie, to się z tym pogódź.
      • sister.ka Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 13:09
        Właśnie tak postępuj jw opisano - dając przykład. I cierpliwości -
        załapie w końcu. Ważne, by taka nauka była zabawą. Liczcie więc
        drzewa na spacerze, jogurty w koszyku, guziki przy sweterku, talerze
        na stole...Najpierw Ty, potem Córka. Gdy policzy dobrze np. łyżki i
        poda prawidłowo ich ilość pochwal i powiedz "tak, tu jest 5 łyżek"
        (ewaluacja zadania)Wszak dzieciaczki uczą się przez
        naśladownictwo smile Dobre wzorce = sukces. Powodzenia !
    • tendencia Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 14:48
      "poratujcie, bo mnie rozniesie!!" - oby wszystkie matki miały tylko
      taki 'problem'. Nie widzisz tego, ale ciskasz się strasznie, a jak
      mała wyczuje, że wkurza Cię jej 'nie wiem..', to wywołasz u niej
      zbędny negatyw. Złoszczę mamę, robię coś źle, tylko co? ONA ma TRZY
      lata, może dużo fajniej byłoby z mamą coś powycinać, pokleić,mozaiki
      z płaskich kryształków czy kolorowych piórek. Moja młoda załapała
      liczenie,litery i figury samoistnie, przez zabawy wszelkich
      sposobów. Nie było to moje parcie na geniusz, tylko akurat ona była
      strasznie ciekawska w tych tematach, wolała zabawy w konkret niż
      lalki na przykład. A też do spokojnych i siedzących w miejscu nie
      należy, ale też który 2-3latek taki jest?.. a jednak ciekawe pomysły
      potrafią zająć dziecko na dłużej.
      Może ją nudzą Twoje pytania? Może masz podświadome ambicje
      ponadetapowe i poza aktualnymi zainteresowaniami swojego dziecka?
      Ja też mam bystrzachę trzylatkę (w sensie logicznego myślenia i
      zapamiętywania), ale ona ma to szczęście, że na nią nie napieram.
      Wszystko w swoim czasie idzie u niej w normie, wolę w niej rozbudzać
      ciekawość świata, sadzić z nią kwiaty i oglądać pajęczyny niż w
      letni czas ćwiczyć na dywanie matematykę. Teraz ma jeszcze taką
      słodką ciekawość i dziesiątki pytań, to mi daje poczucie spokoju -
      jest ciekawa=jest mądra,logicznie kombinuje w głowie=jest mądra, w
      swoim czasie opanuje wszystko co trzeba. Mamy za to sprawdzone od
      dawna zabawy np. - w rączki - pokazuje rozstawione palce jednej
      ręki, potem drugiej i mówi 'pięć plus pięć to - tu klaszcze w dłonie
      i woła - dziesięć!', u niej to działa, pamięta,choć w pełni zrozumie
      pewnie później, nieważne, zabawa fajna i ona to lubi. A druga rzecz -
      zagadki - to naprawdę działa, i to nie tylko w cyfrach ale wogóle,
      bawimy się w zagadki, ona robi ileś stempelków i każe mi liczyć, ja
      udaję, że się mylę i sprawdzam ją przy okazji, a ona ma ubaw, że
      mamut się pomylił. Albo zagadki - jakie to zwierzę + opis, albo ile
      jakie zwierzę ma nóg. To jest ciekawe,zmusza do myślenia,i sprawdza
      się w samochodzie,w domu i poza domem. Dziecko lubi zadawać zagadki
      dorosłemu, bo widzi, że ten też może się pomylić, a przez to łatwiej
      znosi własne porażki. No i pokazuje jaką wyobraźnią dysponuje
      dziecko, ja jestem zachwycona jak słucham młodej, i zazdroszczę jej
      niezrutyniałego mózgu, jaki mają już niestety dorośli. Cierpliwi
      rodzice = szczęśliwe, 'wsparte' dziecko. I otwarte na nowości. Tak
      uważam.
      • dag78 Re: koncentracja 3 latki 04.07.08, 15:29
        smilezauwazylam ze moje zdenerwowanie na nia wplywa i przerwalam
        gre..robie dokladnie to co mowisz sadzimy razem roslinki i nasionka -
        ma swojego kwiatuszka ktorego posadzila o ktorego dba a teraz
        czekamy kiedy zakwitniesmile
        liczymy drzewka, obserwujemy kolor lisci - tak ja ucze por roku, dni
        tygodnia poznala poprzez piosenke,ksztalty..nawet nie wiem kiedysmile
        Literki piszemy na piachu, na ogrodowych kaflach..odczytujemy na
        znakach z nazwami ulic
        wszystko co umie, umie bo chciala poznac.Jak powiedziala pani w
        przedszkolu ma ogromny glod na wiedze, a staram sie go zaspokajac.
        Nie chce dalej ciagnac tego tematu bo generalnie uwazam ze robie
        slusznie, nauka dla niej nie jest udreka tylko zabawa.
        Interesowalo mnie tylko dlaczego nie powiedziala ile to jest w
        sumie, juz iles postow temu przyznalam sie ze nie pomyslalam ze moze
        nie rozumiec pytania-dla mnie bylo oczywiste to ze jesli liczy do 3
        to odpowiedz jest 3smile)

        Moja E jest baaardzo madra dziwewczynka liczy, zna alfabet,dni
        tygodnia,pory roku, kolory, ksztalty, zwierzatka i ich odglosy-
        oczywiscie nie wszystkiesmile..uczy sie szybciutko a pamiec ma
        doskonala..i to wlasnie mnie zmylilosmilezapomnialam ze tak naprawde to
        3 letnia mala dziewczynka ktora pomimo ogromnej wiedzy..jak na swoj
        wiek ma jeszcze sporo do naukismile
        dziekuje za posty Dag terrorystkasmile)
        • tendencia Re: koncentracja 3 latki 05.07.08, 00:51
          zapominanie, że to dopiero 3 - znam to smile zwłaszcza jak zadaje coraz
          bardziej skomplikowane pytanie sytuacyjne, a że poważnie traktuję
          jej skupienie na sprawie to wyjaśniam zawiłości i nagle myślę - stop
          kobieto, przecież nie tymi słowami, to za trudne.. a potem siedzimy
          sobie na murku i słyszę "mamo, chcę ci coś powiedzieć, a wiesz
          co..." i tu pada jakaś historyjka sytuacyjnie powiązana z
          wyjaśnieniem jakie dziecko usłyszało ode mnie. A ja siedzę i słucham
          i żałuję, że nie mam kamery, bo znowu mi mąż nie uwierzy! Nie żeby
          była jakimś geniuszem ponadprzeciętność,broń mnie Panie przed tym,
          ale wciąż mnie zaskakuje, taka niby niewielka istotka a takie
          postrzeganie otoczenia. I te niebieskie wpatrzone we mnie oczyska...
          Przepadłam w niej, rośnie mi fajny materiał na pogaduchy smile /pewnie
          do momentu - dojrzewania, hormony skoczą i po pogaduchach, stanę się
          z dnia na dzień matką-jędzą, która się czepia i "bo ty mnie wogóle
          nie rozumiesz!"... o matko, oby nie, ale tak wokół to różne historie
          słyszę, a na końcu pada - naciesz się tym co masz teraz... brrr uncertain.
          No to nacieszam się mocno tym co dzisiaj - "fajna jesteś dla mnie,
          dooobrze że mam taką mamę. I takiego tatę. Czuję szczęśliwość że was
          mam, wiesz?". Na wszelki wypadek zapisałam to w archiwach, gdyby
          kiedyś jej się odmieniło wink
          A tymczasem właśnie 'wykończyłyśmy' ospę małej, szczęśliwie łagodną.
          Pozdrawiam smile
    • coronella dag78 04.07.08, 15:37
      jesli masz zły dzień, to idz się gdzies wyladuj. Piszesz ten post tylko i wyłącznie po to, by się wyzyc na tych, którzy Ci (słusznie) odpowiadają.
      Nie jest tu problemem twoje dziecko, które w wieku 3 lat nie potrafi skojarzyć umiejętności policzenia, czyli wyuczonego jeden, dwa trzy, z umiejętnościa liczenia, czyli zrozumienia co oznacza jeden, co oznacza dwa, itd.
      Nie ma odpowiednich cwiczen dla 3 latka na nauke liczenia. Mozesz nauczyc je liczyc do miliona, ale to będzie tylko odtwórcze powtarzanie wyrazów, które dziecko nie rozumie.
      Tak jak np dzień, tydzien miesiąc. Naucz dziecko co jest po kolei, ale ono i tak nie zrozumie co ro znaczy, za tydzien.
      I nie wyzewnętrzniaj sie tu, jesli nie umiesz dyskutowac, to rzeczywiście nie wchodz na forum.
      Pytasz- masz odpowiedz, a Ty zamiast ją przeczytac, zaczynasz się ciskac.
      • enigmatic2 Re: dag78 04.07.08, 19:27
        wiesz co dag78, kiedyś oglądałam taki program. było o 4latkach między innymi i
        fachowo do sprawy liczenia się tam wzięli. no i było właśnie tak, że ta 4latka
        liczyła tak, jak pisałaś '1, 2, 3...' ale tak naprawdę nie potrafiła powiedzieć
        ile jest 'czegoś tam'. że szybciej się nabywa takie powtarzanie 1, 2, 3... ale
        to nie jest prawdziwe liczenie, że ono przychodzi później - to pojmowanie. nie
        potrafię tego tak fachowo teraz opowiedzieć, ale to całkiem naturalna rzecz i z
        tego co pamiętam dopiero po 5latkach możemy zacząć się spodziewać właściwego
        liczenia.

        p.s.
        moja 3,5 latka też nie potrafi policzyć chociaż powtarza 1, 2, 3... alfabet też,
        i niektóre zwierzątka po angielsku. pozdr!
        • pryszczella_warchlinska Re: dag78 04.07.08, 21:03
          czytam sobie i czytam.... hmm moja nie ma jeszcze trzech lat... skonczy je w pażdzierniku ale umie liczyć... zna też wszystkie kolory i bawimy się naprzykład tak, że wysypuje sobie klocki albo literki takie z magnesami a ja ją proszę żeby wybrała same czerwone, albo same niebieskie a potem liczymy je razem - raz, drugi, a potem sama je liczy i potrafi podać odpowiedz ile jest... ale może to kwestia tego, że ma starsze rodzeństwo i oni ciągle bawią się z nią w jakieś liczbowo - literkowe zgadywanki. Generalnie tez ma ogromny głód wiedzy i ciągle jest a co to , a po co , a dlaczego, itd. itd.... i też jest wiercipięta i wszędobylska, puzzle układa sama, buduje z klocków... kazde dziecko jest inne, jedne uczą się szybciej, drugie wolniej, ale wydaje mi się, że jeśli dziecko wykazuje chęci do nauki( zupełnie nieistotne ile przy tym ma lat) to trzeba mu poświęcić maksimum możliwego czasu by te chęci zaspokoić smile bo to póżniej owocuje - widzę na przykładzie moich starszych dzieci - tez były ciekawskie i głodne wiedzy a teraz na etapie szkoły jest im dużo łatwiej, przede wszystkim nie traktują nauki jako przykrego obowiązku tylko jako coś fajnego - a to już sukces. Najwieksza rozpacz jest wtedy jak są chorzy i nie mogą iść do szkoły - a więc uczyć trzeba i trzeba nauczyć dzieci LUBIĆ uczyć się smile
          • dag78 Re: dag78 05.07.08, 09:12
            i wlasnie o to chodzismile dziekuje bardzo!
            nauka nie ma byc przykrym obowiazkiem, stresem i zmuszaniem ale zeby
            tak wlasnie nie bylo trzeba zaczac wczesniej oswajac...a juz
            myslalam - biorac pod uwage kilka wczesniejszych postow ze prawie
            wszystkie Mamy pozwalaja dzieciom robic co chca, jak chca i kiedy
            chca..nauka poprzez doswiadczenie, obserwacje, zabawe i praktyke sa
            bardzo wazne i uwazam ze doskonala droga do poznania czegos
            dokladniej ale nie jedyna.. swoja droga zycze im powodzeniasmile

            pozdrawiam rowniez serdecznie i dziekuje za okazanie zrozumieniasmile
            juz sie balam ze jedna sie ostalam terrorystkatongue_out
          • dag78 puzzle 05.07.08, 09:29
            jesli chodzi o ukladanie puzzli..moja mala uwielbia, zaczela kiedy
            miala ok +/- 1,4 od prostych drewnianych w ktorych byly wyjmowane
            poszczegolne obrazki..czyli nie cale do ukladaniasmile
            Jedna z mam napisala ze nie zmusza i wlosow nie rwiesmilei dobrze twoj
            wybor!
            nie wiem jak to wyglada w PL i prawde mowiac nawet sie nie
            interesowalam ale u mnie mieszkam w UK, dziecko 2 letnie przechodzi
            test rozwojowy, mala miala sprawdzian koordynacji ruchow reka-usta,
            wchodzenia i schodzenia po 2 stopniowych schodkach, komunikacji
            czyli prosta rozmowa - przy okazji sprawdzenie sluchu, logicznego
            myslenia..wlasnie poprzez puzzle, byly dwa rodzaje do wyboru ten
            najprostszy typ z wyciaganymi okienkami tyle ze jedne mialy pod
            spodem obrazki i dziecko dopasowywalo obrazek i ksztalt a drugie
            trudniejsze, byly dopasowywane tylko wg ksztaltu.
            wiem ze rodzice ktorych dzieci nie umialy ukladac byli zachecani do
            pracy nad dziecmi..nie chodzilo o zmuszanie dziecka tylko powolne
            wdrazanie myslenia, skupienia, logicznego myslenia i usiedzeniu na
            miejscu


            Dziekuje pieknie za odpowiedzismile Pozdrawiam Dag
            • coronella Re: puzzle 05.07.08, 15:08
              jeszcze wiele czeka Cie niespodzianek.
              np gdy próbowałam nauczyc swoja 5 latkę czytać, tez pewnych rzeczy nie mogłam zrozumiec.
              Córka znała doskonale wszystkie literki. Umiała je pisac, i umiała nazwac z obrazka.
              Więc pisałam jej np: PIES i pytam, co to za wyraz?
              ona: nie wiem
              ja: no przeliteruj
              ona: P-I-E-S (mówi jedną za drugą)
              -no co to za wyraz??
              ona: NIE WIEM!!!

              powiem Ci, ze byłam załamana! poszłam do przedszkola i spytałam nauczycielke, o co tu chodzi.
              A ona mówi, ze to normalne. Że dla dziecka umiejętnośc nazwanialiterek a przeczytania całego wyrazu to dwie zupełnie rozne rzeczy. Jedne dzieci łapią szybciej, mojej zajeło to z pół roku, zanim załapała o co chodzi
              Czytałam jej szybko: P_I_E_S, prawie mówiąc ten wyraz, a ona nadal nie wiedziala o co chodzi.
              Teraz juz wie.
              • pryszczella_warchlinska Re: puzzle 05.07.08, 19:41
                z czytaniem to jest wogóle ciekawa sprawa.... mój średni syn miał praktycznie od momentu kiedy zaczął mówić ogromną wadę wymowy, do tego stopnia że w wieku czterech lat rozumiałam go praktycznie tylko ja... oczywiście był logopeda za logopedą niezliczone cwieczenia, żadnej poprawy i tysiące komentarzy bliższej i dalszej rodzinie co to bedzie jak on pójdzie do szkoły o wogóle blabla bla sad(((( no i.... będąc w ciąży z najmłodszą a potem już po jej urodzeniu zaczęliśmy się intensywnie uczyć liter... nazywac poznawać i pisać... w połowie zerówki czytał najlepiej, ( wada wymowy jakoś.... sobie znikła) a teraz mając osiem lat czyta wszystko jak leci od gazety począwszy dio składu margaryny na opakowaniu.... więc... tak do końca nigdy nie możemy powiedzieć że to czy tamto... dzieci są niezwykłe i drzemią w nich niesamowite pokłady możliwości smile
              • dag78 Re: puzzle 06.07.08, 00:43
                oj wierze, wierze i juz sie bojesmile tymbardziej ze wprowadzam
                rownoczesnie 2 jezyki a dochodza prawdopodobnie jeszcze 2..
                na razie idzie nam dobrze..oprocz tego nieszczesnego liczenia i
                policzeniasmile) wszystko co zna wymawia w 2 jezykach..jak bedzie dalej
                zobaczymysmile)
                a za kilka lat powtorka z rozrywki z synkiem :0
        • mama-ola Re: dag78 05.07.08, 20:25
          To może zależeć w dużej mierze od zainteresowań. Niektóre 3-latki
          nie potrafią policzyć, tylko powtórzyć nazwy liczb po kolei, za to
          potrafią coś innego, z innej dziedziny. A inne 3-latki potrafią, bo
          chcą, bo to jest ich pasja (jeśli można tak to okreslić), bo mają do
          tego dryg. Mój synek właśnie przejawia taką pasję, czasem
          wyglądającą niemal jak natręctwo (ale tylko czasem wink), liczy
          wszystko i bez przerwy - ile bułek na stole, ile osób nas minęło na
          chodniku, ile foremek w piaskownicy, ile palców u rąk... itp. itd.
          Liczy i wynik końcowy podaje (dolicza do pięciu, mówi, że jest
          pięć). Z dwa tygodnie temu zaskoczył nas tekstem, że jak będzie duży
          jak tatuś, to też będzie miał żonę, tak jak jego tatuś ma żonę,
          więc "będą dwoje tatusiów i dwa żony, to razem cztery". Zdębiałam i
          odpytałam malca z dodawania i odejmowania w zakresie do 5. Szło mu
          nieźle, choć nie bezbłędnie. Skąd?... Samo z siebie wink czyli po
          mamie wink
    • alexa-75 Re: koncentracja 3 latki 07.07.08, 01:31
      Mój 4-letni synek tak samo robi - czyli często odpowiada "nie wiem",
      chociaz doskonale wie. Dzisiaj np. bylismy na spacerze nad rzeką. Po
      powrocie babcia go pyta gdzie był, a on na to "nie wiem". Mam
      nadzieje, że mu to minie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka