Dodaj do ulubionych

Dylemat - długie

13.07.09, 17:40
Dylemat to chyba za dużo powiedziane. Wyżalić się chciałam. Jak
niektóre z Was wiedzą mam prawie 4 letniego synka, w końcu
zdiagnozowanego (zaburzenia Integracji Sensorycznej), rozpoczęliśmy
terapię, ale przed nami długa droga.
Młody bywa bardzo agresywny w stosunku do innych, do dzieci też. Wie
że źle zrobił i przeprasza. Problem polega na tym, że w państwowym
przedszkolu cały rok mieliśmy problemy ze względu na jego
zachowanie. Fakt faktem, że nie tylko wina młodego tutaj była, ale
również jego wychowawczyni nie skorej do współpracy tylko
traktującej go jak przeszkodę, która rozwala jej całą grupę.
Na wakacje przeniesliśmy syna do przedszkola prywatnego, wszystko
super, Panie świetne, bardzo chętne do pomocy i współpracy. I tu
pojawia się dylemat. Młody tak dzisiaj podrapał po twarzy
chłopczyka, ze ten ma ślady. Panie będą musiały się tłumaczyć przed
rodzicem tego dziecka. Sama będąć rodzicem, rozumiem, że tamten
będzie wściekły, bo jak to płace taką kasę, a dzieciak nie jest do
końca bezpieczny (ja to jak najbardziej rozumiem). No i boję się, że
ze względu na bezpieczeństwo innych dzieci podziękują nam za
współpracę.
Małemu nie bardzo służy już ze względu na same zaburzenia duża grupa
dzieci tak jak w państwowym przedszkolu (25 osób) - za dużo bodźców
z którymi sobie nie radzi.
No i taka jestem ogólnie rozżalona. Bo z jednej strony wiem, że mam
dziecko z zaburzeniami, wiem, że w państwowym przedszkolu będzie mu
gorzej puki co, że będzie ciężko mu sie odnaleźć szczególnie przy
braku współpracy ze strony nauczyciela (przerabialismy to przez cały
rok), a drugiej strony rozumiem, że rodzice takiego prywatnego
przedszkola gdzie w grupie jest max 10 osób moga się zbuntować i
powiedzieć, albo nasze dzieci, albo mój młody.....
I co ja mam zrobić. Zabrać go z przedszkola i wynająć opiekunkę ?,
bo już sama nie wiem.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 17:51
      Poczekaj na rozwój wypadków. Może skończy się na tym, że panie będą musiały
      bardziej uważać na Twojego synka, być czujniejsze. Za to będę trzymała kciuki smile.
      • agik82 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 17:53
        a jak panie zareagowały na tą sytuację? co mówiły? może wcale nie będzie tak źle a mlody się zaadoptuje
        • zocha16 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 17:57
          Panie nie reagują negatywnie. Codziennie rozmawiamy, obraliśmy tą samą taktykę w kwestii kar i nagród. Są bardzo pozytywnie nastawione, maja
          orzeczenie Mikołaja, współpracujemy razem.
          Ja się obawiam rodziców innych dzieci. Bo skoro płaca majątek to
          wymagają (i to rozumiem), boję się że powiedzą albo ich dzieci albo
          moje.
          • agik82 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 18:00
            no cóż z rodzicami to faktycznie różnie może być, jako nauczyciel wiem coś o tym

            a czy rodzice innych dzieci wiedzą o problemach zdrowotnych twojego młodego?
            • zocha16 Re: Dylemat - długie 14.07.09, 08:22
              ja osobiście z nimi nie rozmawiałam, a czy Panie mówiły to tego nie
              wiem.
          • aniuta75 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 18:03
            Wiesz, ale dzieci nie da się tak do końca upilnować, w każdym przedszkolu,
            obojętnie czy prywatnym czy nie, mogą się zdarzyć takie sytuacje. Ba, na placu
            zabaw nawet smile.
            Nie nakręcaj się kochana i daj znać czy była jakaś reakcja ze strony rodziców.
            • dlania Re: Dylemat - długie 13.07.09, 18:26
              Zocha, mnie sie zdarzyło, że moją starszą pogryzła koleżanka w przedszkolu, tak
              do siniaków i do krwi. Zadowolona nie byłam, ale bardzo ważne było dla mnie, że
              nie tylko nauczycielka przepraszała, ale przede wszystkim rodzice dziewczynki.
              Zaczekali na mnie, żeby ososbiście wytłumaczyc i przeprosić. Na pewno rodzice
              tego chłopca do ciebie byliby tez lwepiej nastawieni, gdybyś im osobiście
              przedstawiła sytuację, wytłumaczyła, że nad tym pracujecie itd.
            • zocha16 Re: Dylemat - długie 14.07.09, 08:23
              rozmawiałam wczoraj wieczorem z Panią dyrektor. Na szczęście
              poszkodowane zostało dziecko bardzo wyrozumiałych rodziców.
    • igooska Re: Dylemat - długie 13.07.09, 18:47
      Ja wypowiem sie jako rodzic innych dzieci.W grupie młodego był chłopak z
      ADHD.Sama choroba była by nie groźna gdyby rodzice jego reagowali.Ale niestety
      rodzice nic sobie nie robili z tego(mama pielęgniarka),to pani wychowawczyni
      wezwała specjalistę by go zdiagnozować ,pani uczyła się technik obezwładniania
      gdy ten miał ataki agresji taki jak rzucanie leżaczkami itp.Ja jako rodzic nie
      wyobrażałam sobie tego dziecka w grupie naszych dzieci.Myślę ze gdyby rodzice
      współpracowali z nauczycielka(tak jak to jest u ciebie)gdyby porozmawiali z nami
      to było by lepiej-czy bezpieczniej nie wiem ale nieco inaczej.Skończyło sie na
      tym ze przenieśli go do innego przedszkola,potem do jeszcze innego ,potem
      chodził do tej samej szkoły co moj ale innej klasy i niestety rodzice jego
      twierdza ze jest ok ale on za bardzo sie nie zmienił.
      • epistilbit Re: Dylemat - długie 13.07.09, 19:12
        Też mam takiego gagatka..
        najpierw prywatne
        później państwowe
        po paru akcjach jest państwowe integracyjne
        ale takie prawdziwe integracyjne
        a nie tylko z nazwy
        mój nie zostawia śladów na innych dzieciach
        po po prostu nagle dostaje napadu
        zaciska zęby robi się cały czerwony krzyczy i ma ochotę komuś przywalić
        na co dzień to bardzo mądry, kochany, wesoły chłopczyk
        tylko nagle ni stąd ni zowąd bez żadnej reguły go tak napada
        czasami mam wrażenie że to moja wina
        smutne
        • asiaiwona_1 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 19:45
          zocha - myślę że podany gdzieś wyżej pomysł, by porozmawiać z
          rodzicami tego pokrzywdzonego dziecka jest dobry. Poza tym czy takie
          przebywanie twojego w grupie z innymi nie jest też jakąś
          formą terapii i nauki współżycia w grupie? Myślę, że pomysł z
          wypisaniem go z przedszkola nie jest trafiony.
    • guderianka Re: Dylemat - długie 13.07.09, 19:43
      A co doradza psycholog?
      Syn ma orzeczenie o niepełnosprawnosci ?
      • zocha16 Re: Dylemat - długie 14.07.09, 08:27
        orzeczenie dotyczy stwierdzenia zaburzeń integracji sensorycznej -
        wypunktowane punkt po punkcie co jest nie tak i czym sie to objawia w
        jego zachowaniu. Niestety ale na zaburzenia integracji sensorycznej nie
        dostaje sie orzeczenia o niepełnosprawności co umożliwiło by nam
        umieszczenie młodego własnie w przedszkolu integracyjnym z prawdziwego
        zdarzenia, gdzie dzieci mają terapię z tej dziedziny, Więc terapia w
        przedszkolu plus prywatnie przez nas, na pewno szybciej przyniosła by
        efekty.
        • guderianka Re: Dylemat - długie 14.07.09, 17:58
          A próbowałaś ?Stawałaś na komisji ?
    • hamerykanka Re: Dylemat - długie 13.07.09, 19:48
      Ja tez sie wypowiem od drugiej strony. Moja mala (13 miesiecy) byla
      czterokrotnie pogryziona przez jedno i to samo dziecko, w prywatnym
      zlobku. Za pierwszym razem zostalam przeproszona polgebkiem przez
      wlascicielke, dowiedzialam sie ze "dzieci zabkuja to tak maja".
      Obiecala ze zwroci uwage wychowawczyniom. Za drugim razem mala
      zostala ugryziona w reke . dwukrotnie, raczka spuchnieta, czerwona,
      siniaki utrzymywaly sie przez ponad tydzien. "Bo wychowawczyni
      odwrocila sie na chwile". Obiecano tym razem ze tamta nie bedzie
      miala kontaktu z moja i bedzie trzymana oddzielnie, glownie w
      lozeczku lub przypieta do krzeselka. Ponoc odbyto rozmowe z matka
      dziecka ktora stwierdzila ze jej corka ja tez gryzie. Ostatnio
      dostalam telefon ze zlobka ze moja zostala ugryziona po raz kolejny,
      bo tamta zostala wypuszczona z lozeczka bo wychowawczyni zal sie jej
      zrobilo, a tamta wykorzystala chwile nieuwagi aby wbic zeby w noge
      mojej. Zdarzylo sie to ponad dwa tygodnie temu a szrama jest do
      dzisiaj. W koncu wypisalam mala, bo nie chce zeby przezyla traume.
      Albo jak wychowawczyni powiedziala, zeby w koncu zaczela sie
      odgryzac. Matka tamtej pewnei tryumfuje, bo jej mala jest dalej w
      zlobku. A ja bede szukac nowego. I nie ukrywam. Nie jestem pelna
      zrozumienia dla dzieci z problemami, jesli cierpi na tym moje.
      • dziub_dziubasek Hamerykanka 13.07.09, 20:06
        Przeraziło mnie to co napisalaś- z jednej strony agresywna dziewczynka, ale z
        drugiej strony kompletny brak nawet prób rozwiązania tej sytuacji w żłobku tylko
        "zamykanie w łóżeczku/przypinanie do krzesełka" jak dla mnie straszne podejście
        do sprawy... I to osób, ktore powinny miec chociaż trochę chęci pomocy w takiej
        sytuacji.

        A co do sytuacji autorki- tez myślę, że jak sama osobiście porozmawiasz z
        rodzicami tego drugiego dziecka to powinno byc ok. I poczekaj spokojnie na
        rozwój sytuacji- skoro widzisz, że dziecku to przedszkole służy to nie rezygnuj
        z niego tak od razu...
        • hamerykanka Re: Hamerykanka 14.07.09, 00:02
          Coz. Ja bylam oburzona ale nie chcialam wyladowywac sie na
          wychowawczyniach. Nie podobalo mi sie tez bagatelizowanie problemu
          przez wlascicielke, bo to moje dziecko bylo posiniaczone i
          poranione. Wlascicielka przy mnie nawrzeszczala na mala agresorke
          (1,5 roku), tamta sie rozryczala i tyle bylo rezultatu. Wogole to
          przedszkole bylo raczej przechowalnia dzieci niz prawdziwym
          przedszkolem. Dzieci bawily sie na polowce nieduzego pomieszczenia,
          moze 1 15-20 m2 zastawionych po katach lozeczkami. Moja mala wiele
          razy miala odparzenia bo nie zmieniono jej pieluchy na czas.
          Skarpety non stop czarne, choc wlascicielka zapewniala ze wykladziny
          sa prane co miesiac, a moje dziecko bylo glodzone choc nosilam siaty
          sloiczkow. Powod? "Bo dziecko w tym wieku powinno jesc dwa sloiczki
          a nie 5-8", tyle ze moja jest powyzej 97 percentyla wzgledem wzrostu
          i wagi, i je duzo, tyle co dwulatek bo i tak wyglada. Dziecko
          zabieralam glodne do domu.
    • karra-mia Re: Dylemat - długie 13.07.09, 20:29
      ja tez radzę poczekac, co dalej. Może wychowawczynie sa na tyle
      rozumne i komunikatywne, że będą potrafiły spokojnie i rzeczowo
      wytłumaczyć tamtym rodzicom, co i jak. Widziały więcej, mają pogląd
      na ta sytuację i myślę, ze poradzą sobie.
      Nie wychodź przed szereg, poczekaj.
    • deela Re: Dylemat - długie 13.07.09, 20:55
      mysle ze opiekunka bylaby dobrym rozwiazaniem poki terapia nie ruszylaby z miejsca
    • cosa_nostra_77 Re: Dylemat - długie 13.07.09, 21:00
      Jesli zapisuje dziecko do przedszkola nie intergacyjnego to znaczy,ze nie chce by
      moje dziecko musialo byc narazone na takie sytuacje jak opisana przez autorke,
      jesli dziecko podrpie,pogryzie drugie dziecko bo sie poklocili czy cos w tym
      stylu, a nie wynika to z zaburzen to ok,ale nie zycze sobie by w nie integracyjnym
      przedszkolu dziecko uczylo se wspolzycia w grupie wyzywajac sie na moim
      dziecku.Zapisz twojego syna do integracyjnego przedszkola.Tez bym sie wkurwila
      jakby moj dziec zostal podrapany, tym bardziej,ze bule za jego bezpieczenstwo duza
      kase.<Rozumiem dzeici z zburzeniami ale po to sa specjalne przedszkola z dobrze
      przeszkolona kadra.
      Nie tak mialo byc, sluchaj nie mialem pojecia, ze podobno tylko kurwy maja cos do
      osiagniecia...
    • iwoniaw Jako rodzic dziecka pogryzionego w życiu bym nie 13.07.09, 21:46
      wpadła na to, żeby mieć pretensje do rodziców agresora. Zostawiają w końcu
      dziecko - jak i ja - pod fachową opieką i jeśli przedszkole je przyjmuje z
      diagnozą, to powinno zapewnić odpowiednią opiekę i tyle. Jeśli raz zdarzyłby się
      "wypadek", to w ogóle nie miałabym pretensji, bo wiadomo - w grupie dzieci to
      się zdarza. Jeśli sytuacja natomiast by się powtarzała, miałabym ciężkie
      pretensje do przedszkola, że nie zapewnia mojemu dziecku bezpieczeństwa i na
      pewno bym wówczas interweniowała, z tym, że nie pod hasłem "niech tamci durni
      rodzice zabierają swojego bachora", tylko raczej "niech się panie wezmą za swą
      robotę, albo niech przedszkole zatrudni fachowców, jeśli im takowych brakuje".
    • morepig Re: Dylemat - długie 13.07.09, 22:57
      postaraj sie o zaswiadzenie i albo -1- przedszkole integracyjne
      gdzie w grupie sa 3-4-5 pan
      albo postaraj sie o specjalna "opiekunke" ktora najczesciej zostaje
      laska na praktyce zawodowej ktora lazi krok w krok. napisz do mnei
      maila to Ci powiem do kogo mozesz napisa zeby Ci wiecej powiedzial ;-
      )
    • dorotamakota1 Re: Dylemat - długie 14.07.09, 09:18
      Wiem jak się czujesz.
      Mój mały SI-owiec już kończy przedszkole... Ale gdybyśmy zostali zdiagnozowani
      wcześniej to wybrałabym przedszkole integracyjne. Z tym, że my oprócz diagnozy
      SI (opinii) mamy orzeczenie o niepełn. w związku z innymi schorzeniami...
      Jeżeli cię to pocieszy to ja też mam teraz problem z wyborem szkołysad. Bo chcę
      go do integracyjnej dać a ten mi płacze i nie chce tam iść bo on chce do
      rejonówki gdzie wszyscy jego koledzy idą:/. Kurka nooo. Zobaczę jak mu będzie
      szło w tej "normalnej" szkole. Bo chyba go przeniosę do integracyjnej bo tam
      mają nawet salę do terapii SI...
      A co do sytuacji jaka zaistniała to pogadaj z młodym i spotkajcie się razem z
      rodzicami tamtego dzieciaka i ty przeproś ich a on dzieciaka. Taki happy endsmile
      Ps. Ja ostatnio też podobny wątek zakładałam ale o ty jak to mamusie wyskakują
      na mojego dzieciaka w obronie swoich...
      • zocha16 dorotamakota 14.07.09, 09:39
        A czy ty może wiesz, czy posiadając samo orzeczenie SI można się starać
        o przyjęcie dziecka do przedszkola integracyjnego, ale własnie do tej
        grupy gdzie są dzieci z orzeczeniami i gdzie będzie miał terapię SI bo
        w wielu przedszkolach integracyjnych jest ta terapia
        • babowa Re: dorotamakota 14.07.09, 10:16
          zocha , ty sie przejdz po przedszkolach integracyjnych
          nie dzwon tylko idz na twarz i popatrzysz, posłuchasz i decyzje
          podejmiesz

          panie z przedszkola nie sa w stanie dopilnowac w grupie 25 dzieci
          dziecka, które nie wiadomo kiedy moze dziabnac, chyba ze chodziłyby
          za nim krok w krok

          w przedzkolu integracyjnym jest mniej dzieci , wiecej personelu ,
          warunki bardziej dostosowane do dzieci z zaburzeniami

          przedszkole z mniejsza iloscia dzieci= mniej bodzców + terapia na
          pewno przyniosa zauwazalna poprawe

          trzymaj sie i musisz obrosnac w pecherzyk by nie brac do siebie
          kazdej skargi
        • dorotamakota1 Re: dorotamakota 14.07.09, 10:37
          Nie wiem ale zrób tak jak babowa napisała. Idź i twarzą w twarz pogadaj z
          dyrektorkami przedszkola. Weź ze sobą opinię i po ludzku pogadaj...
          • dorotamakota1 Re: dorotamakota 14.07.09, 10:38
            Ps: A możesz liczyć na wsparcie dyrekcji z państwowego przedszkola? Bo ona jest
            w stanie dużo w tej sprawie załatwić...
            • zocha16 Re: dorotamakota 14.07.09, 11:08
              O widzisz, bardzo dobry pomysł. A myślę że one też by się chętnie go
              pozbyły, więc może coś babeczka zadziała.
              • dorotamakota1 Re: dorotamakota 14.07.09, 12:07
                No nasza dyrektorka wielu dzieciakom specjalistyczne przedszkola pozałatwiała...
                Także trzymam kciukiwink
                • zocha16 Re: dorotamakota 14.07.09, 15:24
                  rozmawiałam z naszą Dyrektorką i zrobi wszystko co w jej mocy aby
                  umieśić młodego w jednym z dwóch bardzo dobrych przedszkoli
                  integracyjnych w naszej dzielnicy, które prowadzą terapię SI.
                  Przesłałam jej diagnozę i jestem dobrej myśli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka