Dodaj do ulubionych

czy bać się psa ?

17.07.08, 11:36
chyba należy się zastanowić nad prezentem dla dziecka i siebie. Pies
może być
niebezpieczny.www.polityka.pl/szczekoscisk/Lead33,1137,261694,
18/
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 11:49
      noże kuchenne też są niebezpieczne i koty i gołębie (tak, one też, tylko z
      innych powodów).
      Cały świat to jedno wielkie czyhające niebezpieczeństwo.
      • 1folio Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 12:07
        może jesteśmy rodzinnie przewrażliwieni.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=82254038&v=2&s=0
        • alpepe Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 12:11
          może tak.
    • green_fiary Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 16:22
      A ja uwazam, ze wszystko zalezy od ludzi, ich wiedzy o rasach i
      psich zachowaniach i tego, co zrobia z psem. Sa pewne rasy, ktore
      zostaly wyhodowane jako rasy bojowe. Celowo rozmnazano te osobniki,
      ktore nie reagowaly na gesty poddancze ze strony innych psow i ludzi
      i nie pozwalaly sie zdominowac. Tym psom zrobiono krzywde. One nie
      nadaja sie do funkcjonowania w rodzinie, wsrod ludzi ani wsrod
      zwierzat bo sa po prostu niebezpieczne.
      A kupujac psa, wybierajac rase musimy wiedziec, co kupujemy. Czy
      slyszeliscie kiedys o goldenie, ktory zagryzl dziecko albo o
      labladorze, ktory dotkliwie pogryzl wlasciciela? Bo ja nie. A to tez
      duze psy.
      Sama mam owczarka belgijskiego (3,5 roku) i corke (niecale 3 lata).
      Kiedy kupilam psa, bylam juz w ciazy. Sunia byla szkolona,
      socjalizowana, przygotowalam ja na pojawienie sie dziecka. Dziecko
      ucze jak postepowac ze zwierzeciem, jak o nie dbac.
      Majac dziecko i psa trzeba sobie uswiadomic kilka rzeczy: pies jest
      psem, dziala instynktownie, dziecko traktuje jak szczeniaka, ktorego
      nalezy skarcic jak sie zle zachowuje. Na psi sposob to znaczy:
      warczac, uderzajac pyskiem lub gryzac ostrzegawczo. Dlatego kontakty
      zwierze- dziecko nalezy nadzorowac. Pies nie jest nianka, pies nie
      zaopiekuje sie dzieckiem. A my- dorosli odpowiedamy za psiaka i za
      nasze dzieci. I dzieci i psy musimy wychowac i przygotowac do zycia
      w naszym swiecie. I dla dziecka i dla psa musimy byc przewodnikiem,
      przyjacielem i autorytetem. Musimy kochac i wyznaczac granice. Tylko
      wtedy bedziemy mieli szczesliwe dzieci, szczesliwe psy i my sami
      bedziemy mieli powod do dumy i radosci.
      • alpepe z jednym się nie zgodzę 17.07.08, 17:33
        wejdź na forum dogomanii, znajdziesz tam parę wątków o agresywnych goldenach. To
        wina ludzi, którzy je wychowali tak, a nie inaczej, ale jednak takie przypadki
        się zdarzają. Głupi ludzie wychowują psy niewłaściwie, nie rozumieją psychiki
        psa i wtedy łatwo o tragedię.
      • leni_leni Re: czy bać się psa ? 20.07.08, 00:55
        A propos goldenów i labradorów, zachęcam do poczytania holenderskich statystyk policyjnych dotyczących pogryzień/zagryzień przez te rasy tongue_out
        Sprawa nr 2 - psy kupuje się rodowodowe tylko i wyłacznie z porzadnych hodowli a nie z bazaru za 300 zł lub od handlarza.
        Nr 3 - psu trzeba poswięcic czas, chodzic z nim na szkolenie PT (pies towarzyszący)bo sam sie nie wychowa.
        Nr 4 - pies to tylko pies, trzeba miec swiadomośc, ze przy dziecku może zachowywać się różnie, dlatego nie zostawiamy np. niemowlaka sam na sam z ukochanym czworonogiem.
    • dorianne.gray Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 17:04
      Ty się zastanów, czy warto z domu wychodzić, bo istnieje
      prawdopodobieństwo, że Ci cegła na głowę spadnie.
    • ik_ecc Re: czy bać się psa ? 17.07.08, 17:27
      Belkot. Podejrzewam, ze "treser" przyczynil sie skutecznie do
      agresji tego psa.
    • kitka20061 Re: czy bać się psa ? 18.07.08, 00:37
      Raczej bać się ludzi, którzy nie umieją wychować psa. Każdy pies moze stać się bronią w rękach nieodpowiedzialnego człowieka. Sama mam jedenastoletniego Stafika i trzyletnie dziecko. I to dziecko muszę wciąż upominac zeby nie robiło psu krzywdy. Jak ktoś interesuje sie psami wie że są to wyjątkowo łagodne psy dla dzieci, zwane nie bez przyczyny niańkami. Jedyną ich wadą jest to, że "wydaje" im się że są dużymi psami i bywają agresywne do innych dużych psów. Dobrze ułożone nigdy nie rusza przeciwnika mniejszego od siebie, choćby ten nie był nastawiony do Stafika zbyt przyjaźnie. W psach (żadnych) nie wolno wyrabiac agresji. Pies powinien być uczony wyłacznie posłuszeństwa. Tylko nie każdy to rozumie. A nie od dziś wiadomo, ze dzieci ze zwierzętami chowają sie o wiele lepiej.
    • wiktorka99 Re: czy bać się psa ? 18.07.08, 09:29
      Pracuje w jednym z warszawskich szpiali i klinice chirurgi
      plastycznej.W mojej wieloletniej juz praktyce spotkałam sie z
      róznymi przypadkami pogryzionych dzieci.I to pogryzione nawet od
      zwyklych kundelków, moze obrazenia nie sa az tak bardzo rozległe niz
      jak np. ugryzie amstaff.Wiecie ile razy słyszałam........ to byl
      taki łagodny piesek, szkolony,spal z naszym dzieckiem , kochał
      dzieci.... a jednak zatakowal a czasami taki pies zagryzie na smierc.
      Miałam przypadek dziewczynki 4 letniej, która była z mama w domu i 4-
      letnnim amstafem.Dziewczynka sie bawiła i nagle pies zatakował,
      szczeki wbiły sie w okolice oka, trwało to kilka sekund, dziecko
      jest kaleka , a matka była obok nie zaragowała, bo nawet nie miała
      takiej mozliwosci.
      Dla mnie ludzie, którzy trzymaja w domu psy zwłaszcza te z listy
      agresywnych, tych którzy według statystyk najczesciej atakuja nie
      maja wyobrazni.A najbardziej to takich ludzi to zapraszałabym na
      oddział chirurgi, zeby zobaczyli co moze przytrafic sie ich dziecku,
      nawet majac kochanego dobrze wychowanego i szkolonego pieska
      • kitka20061 do wiktorka 99 18.07.08, 10:41
        Wuobraźni to nie mają ludzie, którzy nie wiedza ze psa należy wychować!!! Jak juz pisałam mam psa - Stafika, który ma juz 11 lat i nigdy nikogo nie ugzyzł, nie złapał zębami, nie zadrapał, nawet nie warknął. Jak byłam mała miałam jamnika. Ile razy on mnie ugryzł, to juz nawet nie pamietam. Ale wina leżała po stronie człowieka a nie psa. Ja z moim rodzeństwem pozwalalismy mu na to czego zabraniali mu rodzice, przez co pies nie wiedział co mu wolno a czego nie, czyli głupiał. Do tego nigdy nie był szkolony na posłuszeństwo. To ludzie robią krzywdę zwierzetom swoim postępowaniem, a potem dziwią się że stała się tragedia. W Skandynawii, gdzie spędziłam troche czasu, psy są równoprawnymi członkami rodziny. Chodzą razem z całą rodziną do Legolandu(gdzie stoja dla nich miski z wodą), do Oceanariów, parków, w góry, poprostu wszędzie. I wszedzie jest czysto i nikt nie ma obsesji, że jego dziecko zostanie pogryzione.
        A co do wyobraźni, to chyba dużo częściej w swojej pracy widzisz dzieci chociazby poparzone, czy z ranami ciętymi. I tu też jak w kazdym innym przypadku wine ponosi dorosły człowiek.
      • leni_leni Re: czy bać się psa ? 20.07.08, 01:04
        No właśnie, "piesek spał z dzieckiem", pies musi stac na końcu w hierarchi stada. Pies nie powinien sypiać w naszym łóżku, bo wówczas dajemy mu do zrozumienia, ze traktujemy go na równi z nami uncertain Powoli pies przejmuje kontrole i zachowuje sie jak osobnik alfa - pierwszy biegnie do drzwi, kiedy zadzwoni dzwonek, obszczekuje na spacerach kazdego kto do nas podejdzie - to sa m.in zachowania psa dominującego. Potem zacznie sobie podporzadkowywac po kolei "członków stada", zaczynając od najmłodszych czyli dzieci. I o tragedie nietrudno...
    • bj32 Re: czy bać się psa ? 20.07.08, 01:33
      [Nie usunę spamu, bo temat ciekawy i ważny.]


      Jeśli ktoś jest wystarczająco durny, zeby kupić amstafa, bullteriera
      czy dobermana jako dobrego towarzysza, to zasługuje, zeby go ów pies
      pogryzł dotkliwie. To są rasy sztucznie hodowane na "zaczepno-
      obronne", albo do walk, albo, jak debermany, to pilnowania obozów
      koncentracyjnych [swoją drogą z tego, co czytałam rasa blisko
      spokrewniona z wrednymi ratlerkami]. Rottweilery też są sztucznie
      stworzoną rasą, ale były do pilnowania jatek, więc [teoretycznie]
      mniej krwiożercze.
      Dla dzieci nadają sie golden retrivery, malamuty, labradory... Ale
      nie rasy służące do obrony i walki. Już husky jest dyskusyjny i
      owczarek, chociaż wiekszość znanych mi psów tych ras jest łagodna.
      Dogi też są bardzo "prorodzinne" [znaczy: autentycznie za rodzine
      zginą, to nie ironia].
      Szkoda tylko, ze za głupie decyzje i chęć zaszpanowania rodziców
      umierają zagryzione dzieci...
      • edycia274 Re: czy bać się psa ? 20.07.08, 01:47
        Należy zacząć od tego,że w Polsce jest malo czysto rasowo np amstaffów, rotków
        czy dobermanów. ja znam jedną osobę co ma rotka bez rodowodu pies u Nas byl
        tydzień, nie znając nas ani dziecka. nie bylo momentu , który by świadczyl o tym
        że pies ma coś z psychką. I ten pies nigdy nic nie zrobil, znam osobę co ma asta
        z rodowodem , pies z najlepszej hodowli, czystej krwi. Ani raz nie pokazal
        przejawu agresji. Cowa się z dwójką dzieci - oczywiście w granicach rozsądku.
        Osobiście wydaję mi się ,że najczęstszy bląd to pies mieszaniec niestety, i tak
        jak panuje moda chowanie go na agresora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka