Dodaj do ulubionych

bunt dwulatka?

17.07.08, 22:35
Tosia ma 22 miesiace (prawie) i ostatnio jej zachowanie ulega
zmianie, zrobila sie bardzo drazliwa i placzliwa.
Przy najmniejszej odmowie z naszej strony (czegos nie mozna) wybucha
placzem, groszki sie leja i dziecko nie chce sie uspokoic.
Ja i maz nalezymy raczej do spokojnych osob, nie krzyczymy, nie
wraczymy na siebie, czasem oczywiscie zdarzaja sie male sprzeczki,
no nie da sie smile
Wczoraj bila dzieci w przedszkolu, tzn. uderzyla dwoje, ale podobno
zamach brala niezly.
Czy to juz wchodzenie w ten straszny okres dwulatka czy lepiej
skonsultawac z lekarzem? Prosze o Wasze doswiadczenia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beniusia79 Re: bunt dwulatka? 17.07.08, 22:47
      ciesz sie, twoja corka pozno zaczela. nasza zaczela bunt dwulatka
      majac poltorej roku...
      • asiulka1976 Re: bunt dwulatka? 17.07.08, 23:14
        ja okolo 2 latek synka myslalam ze nasz tez to spotkalo a to byl
        pikus przy tym co teraz jest uncertain
    • pos-ka Re: bunt dwulatka? 18.07.08, 01:52
      To chyba niestety bunt dwulatka!!! Nasz synek ma obecnie 23 miesiące
      i od jakiegoś czasu też potrafi się dziwnie zachowywać, zwłaszcza,
      gdy mu się na coś nie pozwala lub czegoś nie może zrobić, zaczyna
      krzyczeć, ale po jakimś czasie, jak mu tłumaczymy to jakoś się
      uspokaja. Mam wrażenie, że to kolejny etap w rozwoju i samo
      przejdzie. Poprostu dziecko w tym wieku ma jeszcze problem z
      wyrażaniem emocji i demonstruje to płaczem i krzykiem, trzeba
      uzbroić się w cierpliwość i przetrwać. Na szczęście u dziecka takie
      rzeczy mają charakter przejściowy i z reguły samer mijają.
      cierpliwości.
      • eps Re: bunt dwulatka? 18.07.08, 08:18
        zwykły i zwyczajny bunt dwulatka. na pociechę to późno sie zaczął i tego
        zazdroszcze. mój synek jak skończył półtora roku to go złapało.
        Takie zachowania jak piszesz to czasami pikuś przy scenach z moim małym.
        Potrafił ze złosci walnąć drzwiami od balkonu aż prawie szyba wyleciała, rzucić
        w młodszego brata odkurzaczem, przy odmowie czegoś wył jak opętany 30 minut itd.
        To dopiero początek tej fajnej zabawy w "bunt dwulatka" wink
        cierpliwości życze bo napweno sie przyda smile
    • kowalikm Re: bunt dwulatka? 18.07.08, 09:20
      Mój też tak zaczął ok. 23 miesiąca. Koszmar... Ucieczki w sklepach,krzyki,
      ciągłe "nie" na wszystko, rzucanie zabawkami na podłogę ot tak, rzucanie siebie
      na podłogę w razie odmowy czegokolwiek. Generalna zasada - co się stanie jak
      zrobię to na odwrót...
      Ogólna drażliwość i płaczliwość była ciężka do wytrzymania - bałam się że się
      nie skończy. Teraz ma 25,5 miesiąca.
      Od ok. 2 tygodni nie to dziecko. Może dlatego, że zaczął dużo gadać.
      Teraz sam powtarza mi jak chodzę bez ciapów "Mama - bosio, nie nolno, ziuziu -
      to nie..."
      Można z nim porozmawiać, on czasem coś z przejęciem tłumaczy, ujmujące jest
      np. "plosię" (z gestem wskazującym na wolne krzesło). Czasem nadal wraca "nie",
      ale teraz nie tak histeryczne. Jest już więcej samdzielnej zabawy, ale bardzo
      często nas w nią wciąga.
      Jest niesamowicie przytuliński w stosunku do nas i bardzo spragniony kontaktu z
      innymi dziećmi. Zabawy z innymi powolutku zaczynają mieć sens...

      Najaważniejsze to chyba konsekwencja w czasie tego "buntu". Ja już parę razy
      zastanawiałam się czy mu nie "przyklapsić", ale udało mi się wyjść i opanować -
      przecież 2 latek i tak nic nie zrozumie.
      Prawie płakałam parę razy, ale w końcu się skończyło - inne dziecko...
      Trzymaj się - uważaj na babcie w tym okresie, one dla świętego spokoju wolą
      ustąpić, niech dziecko ma jasne i spólne reguły...
      • beniusia79 Re: na poczatku buntu zawsze jest trudno 18.07.08, 13:24
        trzeba tylko byc konsekwentnm i nie dac sie dziecku manipulowac;
        nie ustepowac dziecku i tlumaczyc a jak tlumaczenie nie pomoze to
        ignorowac "zle" zachowanie malucha. z czasem bedzie latwiej. bunt
        lagodnieje, kiedy dziecko zaczyna mowic i rozumiec rodzicow-wtedy
        dziecko moze komunikowac i wyrazac swoje uczucia slowami. u nas od
        pewnego czasu jest duzo lepiej. mala tylko od czasu do czasu wpada
        w szal. juz nie pamietam kiedy ostatnio walila glowa w sciane lub
        rzucala sie na podloge-kiedys robila to kilka razy na dzien...
        powodzenia, to przejsciowe smile
      • ewkapl Re: bunt dwulatka? 18.07.08, 20:57
        bardzo dziekuje za Wasze doswiadcenia, my juz bardzo sie
        przejelismy, ze cos robimy z mezem nie tak
        dzieki serdeczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka