Dodaj do ulubionych

Nie chodzi:(

19.08.08, 17:29
Mój bratanek ma szesnaście miesięcy i nie chodzi.Moim zdaniem coś chyba jest
nie tak lub jakby powiedziała moja bratowa-przesadzam.Dodam,iż urodził się w
ósmym miesiącu ciąży,gdy miał pięc lub sześc miesięcy dostał skierowanie na
rehabilitację-oczywiście nie poszli z nim,bo po co?!Proszę napiszcie,co o tym
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Nie chodzi:( 19.08.08, 17:54
      Sądzimy, że na pewno martwisz się o bratanka smile
      Sądzimy też, że rezygnacja z rehabilitacji to nieodpowiedzialność.

      Sądzimy jednakże również, że wszystko może być w porządku, ponieważ granicznym wiekiem umiejętności chodzenia jest 18 miesięcy. A w tym wieku 2 miesiące to bardzo bardzo dużo smile
      Jak również to, że nie wiedząc, z jakich względów została zapisana rehabilitacja, nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy to akurat jej brak ma wpływ na opóźnienie wystąpienia umiejętności chodzenia smile
      • blanka.g1 mama kotula zamknęła watek :)... 19.08.08, 19:26

        • natasha23 Re: mama kotula zamknęła watek :)... 19.08.08, 22:25
          syn ma 15,5 m-ca i tez nie chodzi co prawda wstaje gdzie tylko sie
          da na nogi i na paluszki gdy chce po cos siegnac ale zeby sam to nie
          czasem zrobi ze 2 kroki ale nie chce mu sie i woli raczkowac tez sie
          martwie ale czekam jeszcze za poltora miesiaca gdy nie bedzie
          postepow zglosze sie do lekarza tez uwazam za brak odpowiedzialnosci
          odpuszczenie sobie rehabiliacji
          • jasiek-2007 Re: mama kotula zamknęła watek :)... 19.08.08, 22:29
            dla dziecka które urodziło sie wczesniej trzeba odliczać te miesiące i tak
            bratanek niby ma 14 miesięcy i jeszcze nadrobi

            a swoję droga to bardzo nie dobrze ze nie poszli na rehabilitacje
            • milko2411 Powiem szczerze,że 19.08.08, 22:46
              ogólnie się martwię o małego,ponieważ kilka razy wypadł im z wózka na twardą
              terakotę,nie uznają szelek w wózku,bratanek cały czas śpi na najwyższym poziomie
              w łóżeczku.Ciągle siedział w leżaczku,krzesełku do karmienia lub w
              wózku-wiadomo,im wygodniej było,nie wiem co myślec.Jak im kiedyś wypadł z wózka
              i polała się krew z noska,nie pojechali z nim do lekarza.Po tym (tak sądzę,że po
              tym upadku)kilka razy miał drgawki podobne do padaczkowych,minęło kilka dni od
              ostatniego ataku,zanim pojechali z dzieckiem do lekarza,podobno jest ok,ale oni
              kłamią na każdym kroku,nic nie dociera do nich....
              Może ja przesadzam,ale sama mam dwoje dzieci,ech..
              • coronella Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:10
                Czy dziecko jest bite? maltretowane? molestowane? chodzi głodne i brudne?
                Podejrzewam, że nie, więc najlepiej będzie, jesli wychowanie dziecka zostawisz jego rodzicom.
                Ty byś chciała, żeby ktos obsmarowywał cię na forum, jako matkę nieodpowiedzialną?

                Masz swoje dzieci, więc zajmij się nimi, zamiast wtrącac się w czyjeś życie.

                Ja też olałam kilka diagnoz i zaleceń, mam swój rozum, i nim sie kieruję. I jakos dzieci żyją, mają się dobrze.
                • milko2411 Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:32
                  coronella napisała:

                  > Czy dziecko jest bite? maltretowane? molestowane? chodzi głodne i brudne?
                  > Podejrzewam, że nie, więc najlepiej będzie, jesli wychowanie dziecka zostawisz
                  > jego rodzicom.
                  > Ty byś chciała, żeby ktos obsmarowywał cię na forum, jako matkę nieodpowiedzial
                  > ną?
                  >
                  > Masz swoje dzieci, więc zajmij się nimi, zamiast wtrącac się w czyjeś życie.
                  >
                  > Ja też olałam kilka diagnoz i zaleceń, mam swój rozum, i nim sie kieruję. I jak
                  > os dzieci żyją, mają się dobrze.

                  Ja się nie wtrącam,nie rozmawiam z nimi na ten temat,bo nie chciałabym ich urazic.Są to spostrzeżenia ludzi z naszego wspólnego otoczenia.
              • mama_kotula Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:15
                A jednak wątek z cyklu "moja bratowa to nieodpowiedzialna kretynka, poprzedni post okazał się zbyt mało okropny, aby udowodnić, że jest suką, więc jeszcze dołożę na wszelki wypadek"... echh, rozczarowałam się, przyznaję.

                "podobno jest ok,ale oni kłamią na każdym kroku,nic nie dociera do nich...." - masz pewność, że kłamią?

                Jeśli uważasz, że dziecko jest zaniedbane, powiedz im to wprost. Albo zgłoś odpowiednim służbom. Bicie piany na forum nic nie da, sorry.
                • milko2411 Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:44
                  Nigdzie nie napisałam,że jest kretynką i suką.Mam wrażenie,że ten jad,który z
                  Was wyłazi,jest skutkiem Waszej niskiej samooceny lub co gorsza - same w życiu
                  codziennym postępujecie jak suki i kretynki.
                  • gabrielle76 Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:46
                    Milko przerazajace to co piszesz, na Twoim miejscu tez bym była zaniepokojona,
                    jakby mi dziecko wypadło z wózka czy łózka to bym zawału dostała a oni to olali.
                    J3eśli widzisz ze zaniedbuja dziecko a tak jest to zgłoś to gdzieś
                  • mama_kotula Re: Powiem szczerze,że 19.08.08, 23:51
                    milko2411 napisała:

                    > Nigdzie nie napisałam,że jest kretynką i suką.Mam wrażenie,że ten jad,który z Was wyłazi,jest skutkiem Waszej niskiej samooceny lub co gorsza - same w życiu codziennym postępujecie jak suki i kretynki.

                    Uuuu, Milko się uniosła, w czuły punkt uderzyło, i inwektywkami rzucamy tongue_out

                    Ok, suka i kretynka to moje okreslenia, zbyt mocne może. Natomiast przy pierwszym poście jeszcze miałam nadzieję, że kieruje tobą wyłącznie troska o bratanka. Drugi post być może był rozwinięciem pierwszego. Mea culpa.

                    A ty, skarbie, meliski się napij. I serio mówię - powiedz bratowej, że martwisz się o jej synka. Powiedz jej to wprost, nie sugerując z góry, że jest nieodpowiedzialna i nie umie o niego zadbać. Na spokojnie. A jak uważasz, że sprawa jest większego kalibru, zgłoś to - nie wiem, gdzie się zgłasza takie rzeczy, ale google nie gryzie tongue_out
                    • milko2411 Tak na koniec 20.08.08, 00:12
                      Wkurzona jestem,to fakt,bo go szczepią na meningokoki,pneumokoki,itp.czyli DBAJĄ
                      a jednocześnie olewają.Martwię się bo mały miał zespół napięcia
                      mięśniowego(rehabilitacja,na którą nie poszli).
                      Ok,już nie przynudzam,pędzę do kuchni-meliskę trzeba zaparzyc.
                      • kra123snal Re: Tak na koniec 20.08.08, 09:06
                        Trzymanie dziecka na najwyższym poziomie łóżeczka w tym wieku,
                        niezapinanie pomimo kilku upadków (nie nauczyli się za pierwszym
                        razem?), olewanie wskazań lekarskich (może dlatego przestali
                        chodzić, bo wiedzą lepiej, RTG oczami robią), tego moim zdaniem nie
                        można zaniedbać. Powinnaś porozmawiać z rodzicami a jak to nie
                        odniesie skutków, to gdzies zgłosić. Szczepienie może być
                        zaspakajaniem materialnych potrzeb, wzbudzaniem w sobie poczucia, że
                        się o dziecko dba, a jednoczesnie, to że ktoś na dziecko ręki nie
                        podniesie, to nie znaczy, że nie krzywdzi dziecka. Te kilka upadków
                        jest gorsze niż dostanie w tyłek (zamortyzowany pielucha jeszcze
                        dodatkowo). Nie uważam, że każdy może wychowywać dziecko po swojemu
                        i nie powinno się wtrącać. Dziecko jest żywą istotą, na dodatek
                        rozumną. Czsami mam wrażenie, że ludzie bardziej przejmują się losem
                        zwierząt niż dzieci. Przecież niedbalstwo, brak psychicznego
                        wsparcia jest równie karygodne co znęcanie fizyczne!
          • gabrysia5 Natascho 20.08.08, 00:06
            W/g neurologa dziecięcego z którym pracowałam twoje dziecko
            kwalifikuje się do nazwania - dzieckiem chodzącym.Wystarczy jeśli
            dziecko zrobi 1 (jeden) samodzielny krok i nazywa sie to początkiem
            chodzenia.Pozdrawiam.
    • melory_nox Re: Nie chodzi:( 20.08.08, 12:14
      Różnie dzieci zaczynaja chodzić. Mój syn mial 17 mies.
      Neurologicznie było wszystko OK. Przed ukończeniem tych 17 mies.
      poszliśmy do fizjoterapeuty, który zbadal i stwierdził, że wszystkie
      reakcje ma prawidlowe i są to zaburzenia błędnika. Pomogły proste
      ćwiczenia - oparte na bujaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka