Dodaj do ulubionych

Przedszkolanki o nocniku

26.08.08, 12:12
Byłam dziś w przedszkolu spytać o przyszły rok szkolny. Tak jakoś rozmowa
zeszła na sprawy nocnikowe. Pani przedszkolanki wyraziły swój niesmak co do
dzieci, które do roku nie opanują sztuki korzystania z nocnika. No i zrobiło
mi się przykro, bo zostałam uznana za matkę nieporadną, która nie umie nauczyć...
A moja córka ma prawie 21 miesięcy i o nocniku nie chce słyszeć. Rzuca nim,
krzyczy na jego widok. Czasem siada dla zabawy, ale gdy jej się coś chce, to
każe sobie założyć pieluchę!
A ich dzieci nauczyły się ponoć w wieku 7 i 9 miesięcy...
Obserwuj wątek
    • k.solska Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 12:41
      Kompletna bzdura! W życiu nie uwierzę, że dziecko 7 miesięcznę
      będzie samo siusiać do nocnika - może jeszcze zawoła, że mu się
      chce? Dziecko w tym wieku owszem na nocnik można posadzić jeśli chce
      i nawet może do tego nocnika coś zrobi jak na nim będzie siedzieć
      pół godziny (ja pewnie też bym w takiej sytuacji w końcu siusiu
      zrobiła), ale nie będzie to jego świadome działania. Dzieci sztukę
      siusiania opanowują po 2-gim roku życia, a najczęściej w okolicach
      2,5. Jeśli twoja mała nie lubi nocnika, to spróbuj może z deską na
      sedes, ale wg mnie twoja mała ma jeszcze kilka miesięcy, a może
      nawet rok na naukę. Nie stresuj się i nie słuchaj cudzych głupot.
      • woi.mi Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 19:47
        Bzdura to to,że są w stanie opanować dopiero po drugim roku życia.Czy 20 lat
        temu były inne dzieci? I własnie trzeba przyzwyczajać do nocnika przed rokiem to
        potem się nie boi i nie robi kupki na stojąco do pampersa pod stołem i ze
        wstydem tylko traktuje nocnik jako coś oczywistego.
    • anaj75 Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 12:51
      A czy Twoje starsze dzieci siedzą jeszcze w pieluchachwink?
      Wyślij panie przedszkolanki do lektur i na kursy doszkalające, może
      dowiedzą się czegoś nowego o rozwoju dziecka, a co opuściły na
      studiach.
      Pewnie, że dziecka w nauce czystości nie można zostawiać samemu
      sobie, raczej proponować, a jak będzie gotowe, to się nauczy.
    • ollik83 Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 13:52
      Rozumiem, co czujeszsad Mój syn ma 20 msc. i dostaje histerii na widok nocnikasad
      Już kilka razy słyszałam,ze ten pampers, co on nosi, to moja wygoda(?!)Ja mam
      jeszcze weselej, bo jestem po logopedii, a mój synek kilka słów tylko
      wypowiadasmile Pozdrawiam
    • nataliam2 Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 14:24
      Mój syn ma 20 miesięcy i też nie idzie nam nauka korzystania z nocnika. Rozumiem
      twoje rozgoryczenie, ja też w takim razie jestem nieporadną matką. Ale czekam na
      to aż moje dziecko będzie na to gotowe.
      Z drugiej strony coś w tym musi być, bo jeszcze jakieś 20 lat temu rzadkością
      było 1,5 roczne dziecko w pieluszce, większość umiała już korzystać z nocnika.
      Dziś rzadkością jest 1,5 roczne dziecko bez pieluchy. Coś w tym jest.
      • wilowka Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 15:48
        Czy na pewno chodziło o przedszkolanki? A nie panie w żłobku? Nie znam
        przedszkola do którego chodzą 7 miesięczniaki. W żłobku dziecko może uczyć się
        korzystania z nocniczka ale nie musi. W przedszkolu powinno obywać się bez
        nocniczka.
      • aniakoles Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 16:47
        nie wiesz co w tym jest???TETRA, 20 lat temu nie było pampersów i ludzie nie
        wyobrażali sobie dziecka 3 letniego które się nie załatwia do nocnika...przecież
        z tymi tetrowymi pieluchami to było na okrągło pranie, suszenie, maglowanie itp.
        dlatego jak najszybciej przyuczali dziecko na nocnik i wtedy jakoś dziecko 1,5
        roczne mogło się nauczyć a teraz jak ktoś sadza na nocnik dziecko poniżej 2 roku
        życia to jest komentowany:"że to za wcześnie, dziecko nie rozumie"itp
        • anaj75 Re: Przedszkolanki o nocniku 27.08.08, 10:02
          Często spotykam starsze panie chwalące się, że roczniaki, czy
          półtoraroczniaki bez pieluch chodziły. Dopiero przy dokładniejszym
          odpytywaniu, okazuje się, że do końca 3 r.ż. dziecka latały za nim
          ze szmatą albo klapsowały za wpadkę, tudzież dziecko moczyło się w
          nocy do 6 r.ż.
          Swoją drogą ja do dziś pamiętam represje za nieprzewidywane
          zmoczenie się, zatem miałam w chwili 'występku' powyżej 2 latuncertain
          Cóż upływ czsu, zaciera szczegóły.
          • hanalui Re: Przedszkolanki o nocniku 27.08.08, 20:41
            anaj75 napisała:
            > Dopiero przy dokładniejszym
            > odpytywaniu, okazuje się, że do końca 3 r.ż. dziecka latały za nim
            > ze szmatą albo klapsowały za wpadkę, tudzież dziecko moczyło się w
            > nocy do 6 r.ż.

            No wlasnie tez mam taka kolezanke ktora dumnie twierdzi ze juz
            odpieluchowala 2 latka.
            Polega to jedynie tylko na tym ze dziecko chodzi bez pieluchy big_grin.
            A ona przez godzine wizytki na kawke co 5 min zadaje malemu pytanie
            czy chce siusiu. Zadaje, zadaje, zadaje, po czym maly idzie do kata
            i sika w majty smile. Tak mniej wiecej wygladalo kilka wizyt u mnie. W
            domu pewnie tez tak samo, dziec chodzi bez pieluchy i nie robi do
            pieluchy tylko w portki. Strzelam ze 50% udaje jej sie zlapac do
            nocnika, 50% jest w gatkach big_grin, ale pieluch nie ma big_grin - tylko sa
            wpadki...nie wiem kogo mamy czy dziecka big_grin.
      • malabju Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 18:20
        > było 1,5 roczne dziecko w pieluszce, większość umiała już
        korzystać z nocnika.
        > Dziś rzadkością jest 1,5 roczne dziecko bez pieluchy. Coś w tym
        jest.


        to jest że 20 lat temu z tetra i mokrymi gaciami na mieście było
        niewygodnie, stad 1,5 roczniak już potrafił na seds siadac

        teraz są "wygodne matki" , bo papki zakładają, 20 lat temu też były
        wygodne bo im sie prać nie chciało wink
        • agava00 Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 18:58
          > teraz są "wygodne matki" , bo papki zakładają, 20 lat temu też były
          > wygodne bo im sie prać nie chciało wink

          trzeba sobie ulatwiac zycie wink

          Moje zapoznaly sie z nocnikiem okolo 7 miesiecy (kiedy juz umialy siedziec) i
          tak w wieku 1 roku (corka) i 1,5 roku (syn) strzelali kupony tylko do nocnika.
          Od 2,5 roku zalatwiaja sie zaupelnie same(corka jakis czas do nocnika bo nie
          siegala do sedesu a syn normalnie, do muszli).
          Chyba bym zczeznela, gdybym miala go teraz pakowac i rozpakowywac z pampersa...

          ---------
          • hanalui Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 20:19
            agava00 napisała:

            > > teraz są "wygodne matki" , bo papki zakładają, 20 lat temu też
            były
            > > wygodne bo im sie prać nie chciało wink
            >
            > trzeba sobie ulatwiac zycie wink
            >
            > Moje zapoznaly sie z nocnikiem okolo 7 miesiecy (kiedy juz umialy
            siedziec) i
            > tak w wieku 1 roku (corka) i 1,5 roku (syn) strzelali kupony tylko
            do nocnika.
            > Od 2,5 roku zalatwiaja sie zaupelnie same(corka jakis czas do
            nocnika bo nie
            > siegala do sedesu a syn normalnie, do muszli).
            > Chyba bym zczeznela, gdybym miala go teraz pakowac i rozpakowywac
            z pampersa...


            Nie uwazasz ze to zupelnie bezsensownie uczyc 1.5 roku (corka) i rok
            (syn) robienia na nocnik, jak kolo 2.5 roku taka sztuke dziecko
            opanowuje w tydzien?
            I tak naprawde to nie uczylas swoje dzieci tylko sama cwiczylas swoj
            refleks...dziecko steka wiec go buch na nocnik big_grin.
            • majkowamama Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 20:41
              Moje nauczyło się w 2 tygodnie. Miało 1,5 roku. Pierwszy raz próbowałyśmy z 2
              miesiące wcześniej - kompletna porażka. Za drugim razem było już ok chociaż
              jeszcze z pół roku zdarzało się jej zapomnieć gdy się dobrze bawiła. Wymagało to
              trochę pytań czy "nie chcesz". Potem już sama szła do łazienki brała nocnik i
              robiła co trzeba. Co ciekawsze załapała też z nockami ale tu wpadki zdarzają się
              nadal (sporadyczniesmile)- ma 3 lata.
              Aha nie przetrzymywałam na nocniku, nie sadzałam w wieku 6 - 7 miesięcy, nie
              czatowałam na to czy jej się chce. Tępiłam za te praktyki babcie. Sama była
              gotowa. Po prostu w pampku zrobiło się niewygodnie i już.
            • agava00 Re: Przedszkolanki o nocniku 28.08.08, 21:18
              mnoje dzieci od malego wiedza co to nocnik, bo je poprostu na niego sadzalam,
              kiedy podejrzewalam, ze moga cos zrobic

              wiec dla nich zalatwianie sie do nocnika to zadna niewiadomo jaka akcja, tylko
              normalna sprawa
              jak sie zlaly w pampersa to nic sie nie dzialo

              a jak do nocnika to mialy radoche, bo widzialy jak sie z tego cieszymy

              mialy wolny wybor, zadnego przymuszania

              wiedzialy co to znaczy miec kupona przyklejonego do tylka i nie chcialy robic w
              pieluche - poprostu

              w wieku 1,5 roku same chodzily bez majtek po mieszkaniu i jak mialy ochote na
              siku to same siadaly na nocnik - nie wiem co w tym niesamowitego

              a ze synowi sie czasem siusiak zawijal i siki byly na podlodze...

              >Nie uwazasz ze to zupelnie bezsensownie uczyc 1.5 roku (corka) i rok
              > (syn) robienia na nocnik, jak kolo 2.5 roku taka sztuke dziecko
              > opanowuje w tydzien?

              uwazam ze pieprzysz glupoty

              po co mam z nich robic kaleki zyciowe?
              niech beda samodzielne
              dla nich to tez jest frajda


              ---------
        • babcia47 Re: Przedszkolanki o nocniku 29.08.08, 20:56
          > to jest że 20 lat temu z tetra i mokrymi gaciami na mieście było
          > niewygodnie, stad 1,5 roczniak już potrafił na seds siadac
          tak moje młode, "tetrowe" w wieku 1,5 roku były całkowicie
          odpieluchowane..dziś mój wnuk pierwszy raz został posadzony na
          nocniku (bez protestów, dostał bajeczkę na ta chwilkę) w porze
          zwykłego zapełniania pampersa..i zrobił kupkę..na pewno jeszcze
          nieswiadomie, ale jest oswajany z tym naczyniem i szybko załapie, ze
          tak jak picie dostaje sie w kubeczku tak kupke i siusiu robi sie do
          nocnika..wnuk ma 7,5 m..za 4,5 będzie wołał tak jak moje dzieci..a
          za 7,5 nie bedzie potrzebował pampka nawet w nocy.. mieszkam daleko
          od wnuka i nie miałam wpływu na przebieg nocnikowania, nawet
          specjalnie na ten temat nie rozmawiałysmy, choc kiedys opowiedziałam
          o swoich doswiaczeniach w tej materii gdy była jeszcze w ciąży..mama
          sama podjęła decyzję
    • deela Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 18:52
      > A ich dzieci nauczyły się ponoć w wieku 7 i 9 miesięcy...
      rozesmialabym sie imw twarz dobze ze nie w wieku 3 m-cy
    • mamusia79 Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 19:45
      zebra12 napisała:

      > A ich dzieci nauczyły się ponoć w wieku 7 i 9 miesięcy...


      tak i już na pianinie grały na skałki jeździły.... buchacha!
    • royalmail Re: Przedszkolanki o nocniku 26.08.08, 20:27
      Wiesz co, zebra, mam wielu znajomych pracujących w przedszkolach,
      moja najlepsza psiapsióła jest dyrektorką przedszkola od 20 niemal
      lat i nie wyobrażam sobie, aby którakolwiek z nich napiętnowała 21-
      miesięczne dziecko za niesikanie do nocnika.
      Tym bardziej jestem przekonana, że żadna z nauczycielek nie
      głosiłaby takich rewelacji matce, którą pierwszy raz na oczy widzi
      prosto w oczy. Do tego jak widzę, usłyszałaś wyjątki z ich
      życiorysu, jej, zebra, chyba tam pół dnia siedziałaś ? "Wyrażanie
      niesmaku" w oczy rodzicowi widzianemu po raz pierwszy wydaje się
      nieco ryzykowne, nie sądzisz ?
      Coś chyba źle zczaiłaś zebra, albo z woźnymi rozmawiałaś, albo
      konfabulujesz.
      • zebra12 Otóż nie 27.08.08, 08:07
        Poszłam spytać się o przyjęcie dziecka do przedszkola na przyszły rok. Przy
        okazji spytałam jak ma się sprawa z pampersami, bo córka jest z grudnia. W
        zasadzie stwierdziłam głośno, ze muszę pospieszyć się tym odpampersowaniem... A
        one mi na to, że za późno się za to wzięłam, że ich dzieci...( i tu już znacie
        tę historię).
        Tyle, że ja się starałam ją uczyć na nocnik odkąd skończyła rok. Ale ona nie
        chce na nim siedzieć ani kilku sekund. A jak np robi kupkę i chcę ją posadzić to
        się drze, wstrzymuje kupę, pręży i ucieka. Jeśli jednak ja posadzę siłą, to i
        tak nie zrobi, to tak ryczy i biegnie gdziekolwiek, gdzie robi sobie, spokojnie
        kupę. Dałam więc spokój, bo nie chcę, żeby korzystanie z nocnika kojarzyło jej
        się z katorgą.
        • royalmail Re: Otóż nie 27.08.08, 09:02
          zebra12 napisała:

          W
          > zasadzie stwierdziłam głośno, ze muszę pospieszyć się tym
          odpampersowaniem... A
          > one mi na to, że za późno się za to wzięłam, że ich dzieci...( i
          tu już znacie
          > tę historię).


          Czyli droga zebro, głośno zasygnalizowałaś, że masz pewien problem.
          Na co panie udzieliły Ci porad o charakterze prywatnym, a
          wynikającym z ich doświadczeń macierzyńskich, czyli sadzały niemowlę
          na nocnik przed skończeniem 1 roku życia, Ty natomiast po skończeniu
          roku. Nie są to jednak uwagi o charakterze zawodowym, a jedynie
          prywatne pogaduchy.
          Takich samych porad oraz wspominek typu "moje dziecko
          odpieluchowałam w wieku 10 m-cy" udziela codziennie milion matek na
          tym i innych forach. To Cię nie bulwersuje. I masz rację. Lepiej,
          gdy pracownik placówki oświatowej pozostawia swoje prywatne
          doświadczenia dla siebie lub grona swoich znajomych, zamiast dzielić
          się podobnymi uwagami z nowopoznaną matką.
          Co nie zmienia faktu, że Ty i Twoja córka macie mnóstwo czasu
          jeszcze na odpieluchowanie (przedszkole w przyszłym roku, jak
          piszesz), więc nie wiem, z czym Ty masz teraz problem.
    • peresia Re: Przedszkolanki o nocniku 27.08.08, 08:32
      U nas w przedszkolu teoretycznie nie przyjmują nieodpieluchowanych
      dzieci. Jeżeli takowe się zdarzają, to mamy mają prikaz zdjąć
      dziecku pieluchę przed wejściem do sali jednocześnie zaopatrując
      dziecko w odpowiednią ilość zmian bielizny.
    • osa551 Re: Przedszkolanki o nocniku 27.08.08, 22:18
      Nie jestem pewna, czy chciałabym posyłać dziecko do przedszkola, w którym są
      takie przedszolanki.

      1/dziecko 7 i 9 miesięcy uważam za totalnie nieprzygotowane psychicznie do nauki
      korzystania z nocnika
      2/ przedszkolanka powinna o tym wiedzieć - boję się co ona w ogóle wie o dzieciach
    • ewulinda331 Re: Przedszkolanki o nocniku 28.08.08, 17:48
      Moja Lena ma rok i osiem miesięcy. Naukę sikania rozpoczęłyśmy ok.roku. Teraz
      nie wiemy co to pielucha w dzień jak i w nocy. Mała woła i nie ma problemu.
      Wydaje mi się że jak się chce to można dziecko szybko nauczyć, a nie czekać aż
      ,,dorośnie". A co do przedszkola to mamy które posyłają trzyletnie dziecko do
      przedszkola w pieluchach to powinny się wstydzić, a nie panie przedszkolanki,
      które tego wymagają!
      • zebra12 Ewulinda.... Ile masz dzieci? 28.08.08, 21:11
        Ja mam troje. Moja najstarsza córka nauczyła się załatwiać na nocnik gdy miała
        18 miesięcy. Uczyła się 3 dni i od razu załapała to również w nocy. Na tej
        podstawie mogę uważać, że dzieci, które uczą się sikać przez pół roku, to jakieś
        półgłówki lub te, co sikają dwa lata w pampucha, to dzieci matek wariatek...
        Ale miałam drugie dziecko... Ono nauczyło się troszkę później, może na 20 miesięcy.
        Potem miałam trzecie dziecko... Ono dobrze wie, co to siku, ale po prostu NIE
        CHCE tego robić na nocnik, tylko do pieluchy. Zostaje mi więc, albo sadzanie jej
        na siłę i trzymanie wijącego się, płaczącego malucha, albo poczekać, aż sama
        stwierdzi, ze tego chce.
        Co Ty byś wybrała?
        • on-na Re: Ewulinda.... Ile masz dzieci? 29.08.08, 08:15
          Ha, moje dziecko za tydzień skończy 3 lata i dopiero 2 tyg temu "sama z siebie"
          ładnie chodzi na sedes. Krzyczy tylko do mnie, żebym włączyła światło w WC "bo
          ja biegnę siusiu, mamusiu!" i tyle. Przedtem sztywniała na widok nocnika czy
          sedesu, dostawała niemal histerii. Musiała zachcieć sama, sama zrozumieć, że to
          nic strasznego.Teraz jest b. dumna, że juz potrafi, celebruje każde spuszczanie
          wody i mycie rąk po smile
          A panie w przedszkolu (nasze przedszkole przyjmuje już 2latki)nie poganiały jej,
          nie słyszałam też potępieńczych okrzyków, kiedy ją zapisywałam, że ma 24 m-ce i
          jeszcze w pampersie chodzi. "Na wszystko przyjdzie czas, jedne uczą się
          szybciej, inne wolniej" powiedziała wychowawczyni. Dodam na marginesie, że
          córcia mojej koleżanki (Belgia) biegała w pampie do 4 r.ż. i tam nikt z tego
          powodu nie wydziwiał... Chyba tylko w Polsce tak się tym przejmują.
          • chicoria Tetra! 29.08.08, 12:15
            Sluchajcie, a moze to kwestia tego ze dziecko w tetrze nie czulo sie komfortowo
            a w pampersie tak? I latwiej bylo do nocnika przekonac? Mam na mysli to, ze
            pampers moze byc nawet mocno mokry, a pupa jest nadal sucha i ciepla. Moja (15
            m-cy)to nawet zmieniac sobie nie chce dac czasem bo nie czuje ze cos tam
            zrobila...a ze robi nadal nieswiadomie i czesto to nie mam na razie pomyslu jak
            nauczyc. Musialabym z nocnikiem biegac za nia caly dzien i "polowac" zeby cos
            zlapac przypadkiem. Hmmm...
            • aniaturek0409 Re: Tetra! 29.08.08, 13:01
              Mój mały do roku chodził w tetrze, pampersik był na dłuższe wyjścia i na
              wyjazdy, po skończeniu roku próbowałam go nauczyć sadzać na nocnik, kompletna
              porażka, każda próba posadzenia go na nociu kończyła się wyciem i prężeniem, no
              i musiałam tetrę zamienić na pampersy, bo jak zaczął chodzić to tetra mu się
              zsuwała i czasami lądowała w nogawce a kupka siedziała w rajstopkach, a że to
              była zima to nie nadążała bym z suszeniem zabrudzonych ubranek. No i skończyło
              się to tym, że trzecią świeczkę dmuchał z pampersem na pupie, bo dostawał fobii
              na widok nocnika i sedesu. Minęły kolejne dwa miesiące i sam zaczął wołać siku i
              kupkę smile
              • chicoria Re: Tetra! 29.08.08, 13:14
                No i moja teorie dlabli wzieli!
                • brookeforrester Re: Tetra! 29.08.08, 13:26
                  hehe, faktycznie... ja moge rzec,iz moj 22 miesieczniak dla nauki sikania chodzi
                  w gaciach i spodniach (zeby je osiural i poczul,ze nieprzyjemnie). nie sklania
                  go to jednak do glebszych przemyslen, wolania czy prob sciagania ubrania i
                  siadania na nocnik (gdy jest goly to sam siada i siusia). poczekamy. do 18tki
                  sie nauczy tongue_out
                  • kowalikm Re: Tetra! 31.08.08, 23:13
                    Witam w klubie...
                    U mnie to samo - jak zdejmę pieluchę tłumacząc co będzie jak się zsiura i że
                    nocnik kładę niedaleko i że majteczki tylko trzeba zdjąć to on że ok.
                    Oczywiście kiedy przychodzi krytyczny moment on bawi się w najlepsze a zabawę
                    szkoda przerywać na głupie siuśkanie.

                    Inaczej wygląda sprawa kupy. Wtedy "zaszywa" się w swoim pokoju i jest wyjątkowo
                    grzeczny kiedy pytam czy będzie kupcia i czy nocniczek przynieść - NIEEEEEE.

                    "Zablokowanie" go parę minut na nocniku łączy się prawie z użyciem siły. Jeśli
                    już to wielki ceromoniał - zabawki, minimini i kocyk na nóżki wink.

                    Dziś posunałam się nawet do szantażu - lizak z siuśki w nocniku - Zarobił lizaka
                    w minutę, ale tą metodą będzie miał zęby popsute przed odpieluchowaniem.

                    I znowu pamki do przedszkola...

                    p.s. W naszej grupie żłobkowej pieluchy są ok, ale panie namawiają do jak
                    najczęstszego nocnikowania w domu, żeby dziecko utrwalało zwyczaje przedszkolne
                    (najlepiej z odpowiednim skutkiem). Dzieci w grupie maluchów (3 latki) powinny
                    być już na pewno odpieluchowane, ale nie wiem czy jest to kryterium przyjęcia ...
            • lady_sphinx Re: Tetra! 29.08.08, 13:29
              Teoria jak znalazł wink

              Już kiedyś był podobny temat jak to dziecko do 2 roku życia nie rozumie, że sika i wali kupę.
              Jak dla mnie stek bzdur. Nie dziwi mnie, że dla większej sprzedaży koncerny produkujące szeroko pojęte pampersy potrafią tak wspaniale wmówić matkom, że pieluchy są niezbędne dla dzieci do 2 roku życia i wczesniejsza nauka korzystania z nocnika to tylko katorga dla rodziców i dzieci, która nie przynosi efektów.
              Dziwi mnie natomiast zacietrzewienie niektórych matek w tym temacie. Nie daj boże jak któraś napisze, że sadzała dziecko od 1 roku życia albo jeszcze wczesniej. Toż to obraza, to ona nie wie że to sensu nijakiego nie ma? Że wystarczy poczekać jescze rok i dziecko samo bedzie chciało?
              Dziwne ale jeszcze jakieś 20 lat temu, kiedy pampersy dopiero wchodziły na rynek nie wspominając o dawniejszych zamierzchłych czasach naszych babek i prababek i prapraprababek dzieci w wieku 12 miesięcy świetnie potrafiły korzystac z nocnika i sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne.
              Mam 9 lat młodszą siostrę i doskonale pamiętam, że wieku 11 miesięcy sama siadała na nocnik i załatwiała swoje potrzeby i nikt jej po 100 razy nie pytał czy chce na nocnik. Miała chęć to przychodziła i oznajmiała - sisi. Ściągało się jej majtki i sadzało, 15 sekund później temat był załatwiony.

              Jak ktoś nie chce to niech nie sadza wczesniej na nocnik, ale pisanie jak to zadnych efektów nie przynosi to dal mnie stek bzdur i tyle.
              • hanalui Re: Tetra! 30.08.08, 17:42
                lady_sphinx napisała:
                > Dziwne ale jeszcze jakieś 20 lat temu, kiedy pampersy dopiero
                wchodziły na rynek

                Cos ci sie pokrecilo lub mowisz tylko o Polsce...Pampersy zostaly
                wynalezione w latach 50. W 60tych byly powszechnie dostepne w
                cywilizowanych krajach. Czyli tenze wynalazek ma juz ok 50 lat big_grin
        • ewulinda331 Re: Ewulinda.... Ile masz dzieci? 29.08.08, 19:41
          Mam dwoje dzieci. I każde inaczej podchodziło do spraw nocnika, a pierwsze
          nauczyło się szybciej niż drugie, ale tylko dlatego że byłam z nim w domu, a
          przy drugim dzielię opiekę z mężem i nianią. A co do wyborów to nie wybrałabym
          żadnego z nich bo to nie moje dzieci!
    • alin9 Re: Przedszkolanki o nocniku 29.08.08, 20:37
      Wyślij panie przedszkolanki do lektur i na kursy doszkalające, może
      dowiedzą się czegoś nowego o rozwoju dziecka,

      Ja cały czas zastanawiam się czemu bardziej Wierzycie kursom i psychologom niż
      własnym dzieciom!?Wczesne korzystanie z nocnika nie jest(katowaniem niegotowego
      dziecka).Ilość dzieci nie ma znaczenia.Moja rada założyć sobie mokry kompres na
      dupę i chodzić tak minimum trzy lata cięgiemwink
    • bast3 Re: Przedszkolanki o nocniku 29.08.08, 22:05
      Oj, nie przejmuj się naprawdę. Moja koleżanka twierdziła, że jej
      córeczka woła siusiu już od dawna (jeszcze roku nie miała), no
      isadza ją na nocnik i tam robi siku. Fakt, widziałam tą roczną wtedy
      dziewczynkę podczas mojej u koleżanki wizyty, mała siedziała na
      nocniku z 40 minut (naprawde wytrzymałe dziecko, bo mój synek to 2
      minutki i już go nie ma) no i to oczywiste , że w tym czasie coś
      narobiła. Ostatnio znów się spotkałyśmy z dzieciaczkami, mój synek
      obecnie 25 miesiąc i chodzi bez pieluszki (nauczył się w tym
      miesiącu), a córeczka koleżanki, też 25 miesięcy nadal biega i
      siusia w pampersy. Tak więc opowiadania różnych kobiet co by ich
      dzieci od dawna siusiały na nocniczek są bardzo przesadzone. Matki
      za bardzo upiększają opowiastki o swoich dzieciach, a po czasie
      zaczynają same w to wierzyć.
      Oczywiście, że na pewno zdarzają się dzieci które szybciej cos
      załapią, ale to wyjątki,a mali nocniczkowi geniusze smile
      • efka30 Re: Przedszkolanki o nocniku 29.08.08, 22:40
        Bzdura. 7-mio miesięczne dziecko posadzone na nocnik nie posiada
        żadnej świadomości tego co robi.Może jeszcze zawoła,że chce siusiu???
        Dziecko musi rozumiec i miec świadomość tego co robi.Mój syn zaczął
        wołać siusiu mając 2 lata i 7 m-cy.Od tego momentu 1 raz popuścił w
        majty podczas zabawy z dziecmi i się rozpłakał/ma 3 lata/ i ani
        razu!!! nie zsikał się w nocy. Zresztą pieluchę po nocy sciagalam mu
        suchą juz 2 m-ce wczesniej.Mały doskonale wie o co chodzi.Siku i
        kupę robi świadomie.Woła kiedy naprawdę chce/i czasem rzeczywiscie 2
        razy w ciągu 20 minut/ .Czasami w dzien potrafi nie siusiać pare
        godzin/np. gdy jestesmy w sklepie daleko od domu, czasem woli
        poczekac az zaplacimy za zakupy i dojedziemy do domu niż siusiac pod
        drzewkiem.Jesli naprawde wie ze nie wytrzyma to prosi o wysadzenie
        pod drzewkiem czy w wc publicznym jesli istnieje taka mozliwosc.Co z
        tego ze 9-cio m-ne dziecko nasiusia do noocnika posadzone na
        nim/przypomina mi to zbiórkę moczu do analizy-to
        znaczy "polowanie".I co???co pol godziny bedziecie je sadzac
        zeby"złapać" siusiu???a co bedzie jesli po 20 minutach mu sie znowu
        zachce???Nie za bardzo rozumiem sensu tak wczesnego wysadzania
        dziecka.
        Dla przedszkolanek naturalnie najwazniejsze jest by dziecko jak
        najwczesniej siusialo do nocnikasmile)
        Pozdrawiam.
        • efka30 Re: Przedszkolanki o nocniku 29.08.08, 22:56
          a ....zapomniałam napisa ć ,że starsza córka posiadła umiej ętność
          siusiania do nocnika parę miewsięcy wcześniej .Jakoś zaraz po 2
          urodzinach natomiast w nocy siusiała jeszcze dłużej niż do 3 lat.I
          chodziła w tetrze. Więc porównując: wolę naprawdę -niesikanie-
          mojegoo syna/bo pieluchy przestałam używac definitywnie z dnia na
          dzień/, niż teoretyczne niesiusianie/ ale moczenie się co noc/ albo
          jeszcze lepiej: Siostra cioteczna mojego synka zaczeła siusiac do
          nocnika w wieku 2 lat/jest starsza o miesiac od niego/. Gdy mój mały
          jeszcze nie chciał w tym wieku siadac na nocnik/to była po prostu
          histeria!!/, słyszał od babci że ....jego siostra cioteczna to juz
          do nocnika robi....Dopiero jak mały definitywnie i całkowicie
          przestal siusiac w dzien i w nocy w wieku 2,7lat, okazało się ,że
          jego starsza kuzynka do tej pory czyli mając 2,8 siusia w pampersa w
          nocy i na spacerze!!!!!!!! A to jej siusianie na nocnik odbywało się
          tylko w dzień w domu....
          • aniaturek0409 Re: Przedszkolanki o nocniku 30.08.08, 00:11
            Do Efka30. Moim zdaniem wczesne wysadzanie na nocnik ma jedynie taką zaletę, że jak dziecko podrośnie to będzie z nim oswojone i nie będzie się go bało. Bo mój rozrabiaka jak miał ponad rok i próbowałam go posadzić na nocnik to bał się go jak diabeł święconej wody, prężył się i wrzeszczał wniebogłosy.
        • hanalui Re: Przedszkolanki o nocniku 30.08.08, 17:32
          efka30 napisała:

          > Bzdura. 7-mio miesięczne dziecko posadzone na nocnik nie posiada
          > żadnej świadomości tego co robi.Może jeszcze zawoła,że chce
          siusiu???

          No wlasnie niektore twierdza ze dziecko wola i kuma big_grin
          > Co z
          > tego ze 9-cio m-ne dziecko nasiusia do noocnika posadzone na
          > nim/przypomina mi to zbiórkę moczu do analizy-to
          > znaczy "polowanie".I co???co pol godziny bedziecie je sadzac
          > zeby"złapać" siusiu???a co bedzie jesli po 20 minutach mu sie
          znowu
          > zachce???Nie za bardzo rozumiem sensu tak wczesnego wysadzania
          > dziecka.

          No wlasnie odpieluchowanie takich malcow polega na tym ze sie tysiac
          razy dziecko pyta czy chce lub biega za dzieckiem z nocnikiem i
          poluje sie na kupe i suski. Raz sie uda a raz nie. Ma sie wiec
          zamiast mokrej pieluchy obrobione gatki i mokre ubranka, ale jak
          komus to pasuje to jego wola smile
    • tysiamama21 Re: Przedszkolanki o nocniku 31.08.08, 22:29
      probowalam moja corcie zaczac nocnikowac jak miala rok i 4 miesiace - zupelnie
      nic do niej nie docieralo. Stwierdzilam, ze poczekam do nastepnych wakacji - i
      od razu zaczela ladnie wszystko robic na nocnik. Bez tlumaczenia. Nawet gdy jest
      zajeta zabawa zawsze pamieta o zrobieniu siusiu. Przez 2 miesiace od rozpoczecia
      odpieluchowywania nie zdarzyła jej sie ani jedna wpadkasmile
      Na noc pampers - dla mojej wygody!
    • przeciwcialo Re: Przedszkolanki o nocniku 01.09.08, 11:52
      Z mojej trójki tylko jedno korzystało z nocnika bo chodziło do
      żłobka. Dwójka odmawiała współpracy. Uczyłam do normalnej toalety.
    • wredna.i.bez.serca Re: Przedszkolanki o nocniku 01.09.08, 16:19
      Nie przejmuj się, "wyrażają się z niesmakiem", bo im to na rękę, jeśli dzieci
      same się obsłużą. Roczne dziecko na nocniku to raczej rzadkość...
    • dariafox Re: Przedszkolanki o nocniku 01.09.08, 17:26
      Idiotki. Dzieci, opanowują umiejętność kontrolowania zwieraczy w wieku ok.18
      miesięcy najwcześniej, a ogromna większość korzysta z nocnika do 3 urodzin! Nie
      słuchaj zacofanych przedszkolanek tylko znajdź inne przedszkole!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka