15.09.06, 23:50
Ciagle o Niej mysle, nie moge przestac ... znamy sie krocej niz pol roku, troche ponad 5 miesiecy. Pierwszy raz spotkalismy sie w Poznaniu. Ja pojawilem sie w tym miescie w nowym miejscu zatrudnienia, Ona przyjechala z okolic morza szukac pracy. Jak to sie stalo ? Bardzo proste, Ona mieszkala z moimi znajomymi w jednym mieszkaniu. Kiedys poszlismy do Morfiny cala ekipa ... podobno przez caly wieczor wpatrywalem sie w Nia jak w obrazek ... chyba tylko slepy by nie dostrzegl co sie ze mna dzialo.

Przez ponad 4 miesiace nie wiedziala o tym ... Potem, skonczyly sie oszczednosci, skonczyla sie nadzieja na prace ... wrocila do domu ... Ja sie wprowadzilem na Jej miejsce. Nadal utrzymywalismy kontakt, w koncu internet to potezne narzedzie, a i telefony sa teraz na porzadku dziennym ...

Do pewnego momentu, chyba cos nasza wspolna znajoma musiala Jej powiedziec ... nastapila powazna rozmowa ... w ktorej uslyszalem, ze przeprasza jesli robila cos, co by mnie moglo zmylic, ze Ona cos do mnie moze czuc ... ale naprawde bardzo dobrze sie Jej ze mna rozmawia, bardzo mnie lubi, ale nic wiecej z tego nie bedzie.

Potem nastapil przelom dla mnie, z pewnych przyczyn musialem zrezygnowac z pracy, i wracam do domu ... W pewnym momencie uslyszalem pelne wyrzutu "wlasnie sie dowiedzialam, ze jutro wracasz do domu, uciekasz i nawet sie nie pozegnasz, a obiecales mnie odwiedzic." ... to bylo przedwczoraj ... niewiele myslac spakowalem sie i ... przyjechalem do Niej.

Bardzo milo spedzilismy czas, najpierw sami, potem dolaczyla jej przyjaciolka, u ktorej mialem nocowac. Myslalem ze na nastepny dzien wyjade wczesnie, przygotowac sie do powrotu na stare smieci ... bylo inaczej, o 7 rano sms, "badz gotowy na 8, przyjade po Ciebie". Ciag dalszy zwiedzania miasta, potem pojechalismy do Niej, poszlismy na spacer nad jeziorko ... tak sie zagadalismy, ze 4 godziny minely nie wiadomo kiedy, a ucieklo by nam wiecej, gdyby nie brutalna prawda wskazywana przez zegarek, juz dwa pociagi mi uciekly. A kolejny szykuje sie do odjazdu ... szybki powrot do domu, dostalem kanapki, pomidorka i jabluszko na droge, troche niezgodna z przepisami jazda na dworzec ...

Krotkie pozegnanie na dworcu (z moim pytaniem "kiedy sie znowu zobaczymy?" i Jej odpowiedzia "Nie wiem" ...) i od 10 godzin totalna, martwa cisza ... zero odpowiedzi ...


Obserwuj wątek
    • kamea5 Re: Bol... 16.09.06, 00:05
      ponow propozycje z jakimis konkretami:)
      Twoje pytanie było dwuznaczne,Ja chyba bym podobnie odpowiedziała:)
      • firenziano Ty,. Mea, nie masz nic... 16.09.06, 00:11
        szacunku do zagubionej milosci...
        nic, a nic :)))

        dobranoc.
        • kamea5 Re: Ty,. Mea, nie masz nic... 16.09.06, 00:16
          ble,ble,ble..;DDD
          ja w tym wieku,byłam skromna i zawsze czekałam na pierwszy(drugi)krok ze strony
          zainteresowanego;)
          nie masz ochoty na wyjazd do Wenecji,zabierzemy Cie po drodze...nocny "Marku":)
    • bo.juz.w.nic.nie.wierze Re: Bol... 16.09.06, 00:31
      Nie odpuszczaj bo być może życie masz tylko jedno. Zaproponuj spotkanie bo
      rozmowy na gg telefony to tylko lichy substytut, w którym czasem można za
      bardzo się rozpędzić.Ona się wacha, trzeba dążyć do tego aby przestała, chociaż
      wiesz nigdy nie wiadomo czy nie zdobędzie się serce wybranki. Nie uderzaj od
      razu z wyznaniami bo się może przestraszyc powiedz że dobrze się czujesz w jej
      towarzystwie, że chciałbyś ją poznać lepiej itp. Spraw aby dobrze poczuła się w
      twoim towarzystwie, wyjątkowo adoruj ale bez przesady żeby nie czuła się
      osaczona. Miły spacer kolacja nie wiem kino teatr na pewno tej relacji nie
      popsują pamiętaj o kwiatach tylko znowu dość subtelnie bo jak uderzysz z rózami
      czerwonymi no to jest wyznanie tulipany byłyby na miejscu. Jak dostanie od
      ciebie fajny tomik poezji ewentualnie jakąś książkę to też po mordzie nie
      powinieneś dostać...:)

      Nie będzie się chciała spotkać wyślij kwiaty, kurcze jest tyle sposobów :) jak
      nie da rady to trzeba będzie przyjąć to po męsku na klatę i tyle
      Powodzenia!!
      • wolverine24 Re: Bol... 16.09.06, 11:59
        Teraz to juz bedzie bardzo utrudnione, miesiac temu dzielilo nas tylko 10 km, dzisiaj 220 km ... a jutro to bedzie juz prawie 700 km... moze to jest glowna przyczyna tego milczenia ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka