Mój synek od urodzenia sypiał żle, były lepsze i gorsze dni! Ale od
jakiegoś miesiąca dzieje sie żle!!!Noc wygląda tak:zasypia ok 20-21
i śpi ładnie do jakiejś 1-2 w nocy potem zaczyna sie wiercenie i
obserwując synka widzę ze jest śpiący bo kładzie głowke na poduszcze
i już prawie zasypia i nagle po 2 minutach wrzask czasem do tego
stopnia ze nawet przystawienie do piersi, przytulenie nie pomaga aż
sie nie wypłacze!Trwa to do jakiejś 4 w nocy i zasypia ale juz chyba
raczej z wyczerpania!Wczoraj zrobiłam morfologię i ogólne badanie
moczy, wynik ok! Wiec to nie jakieś robaki(bo tak myslałam)!Idą mu
trójki i czwórki wiec pediatra postawiła na zęby ze to to!Zaleciła
syrop

EDALIA i czopki viburkol! Syrop zgodnie z ulotką polecany
jest w stanach niepokoju, trudnościach w zasypianiu!Moze któraś z
mam stosowała ten syrop??Jak sie sprawdził (bo jakoś mam opory czy
mozna tak wpływać na sen dziecka podając lekarstwa)???a moze ktoś
miał podobne problemy???Podzielcie sie doświadczeniem!!!Z GÓRY
DZIEKI!!!!