Dodaj do ulubionych

czym zastapic smoczka?

13.09.08, 08:15
nasze smoki "wyjechaly na urlop", corka jakos to przezyla, czasem
tylko przed spaniem zapyta o smoka. ma jednak problem z zasnieciem.
za dnia nie chce wogole spac a potem wieczorem nie potrafi dlugo
zasnac. smok ja uspokajal, czy macie jakies pomysly na zastepstwo?
Obserwuj wątek
    • bomba001 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 08:47
      chyba czym zastapic SMOCZEK ....
      niczym, rzecz polega na tym ze dziecko ma sie "uniezaleznic" od uspokajaczy,
      nauczyc sie radzic sobie samo.
      maskotka do przytulenia najwyzej, upewnij sie, ze dziecko jej nie gryzie/nie
      ssie przed snem.
      powodzeniasmile)
      • beniusia79 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 09:26
        wlasnie o cos w stylu maskotki mi chodzilo. obawiam sie jednak, ze
        kolejna maskotke potraktuje jak reszte zabawek-chwila
        zainteresowania i koniec. moze "wrecze" jej ja w jakis szczegolny
        sposob? mam nadzieje, ze mala za kilka dni wroci do swojego rytmu,
        ostatnio duzo mniej spi i jest przez to nieznosna...
        • bomba001 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 09:29
          dokladnie, nadajcie imie, przytulcie, wkladajcie do lozeczka, zeby "pilnowal".
          powiedz, patrz, kajtus jest spiacy i chce, zebys go przytulil
          • agunia241082 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 12:28
            Witam u nas też zaczęło się odzwyczjanie od smoka!!
            Córka 2,6mies,w końcu powiedziałam dość!!! smoka miała tylko do
            usypiania i pózniej go wypluwała, ale bardzo do niego przywiązana!!a
            więc wymysliłam tak:

            Przez cały tydzień tłumaczyłam małej że w nocy przyjdzie księzniczka
            zabierze smoka dla małej dzidzi i zostawi oli kubusia puchatka!!i
            dziś nadeszła ta noc zabrałam jej w nocy smoka i polozyłam maskotkę
            nowo kupioną!!mała rano się obudziła i szuka smoka i mówi:
            mama była księżniczka! była księzniczka!!zabrała smoka dla dzidzi i
            mam puchatka!!miska wykochała połozyła spać i teraz chodzi go
            dogląda!!mam nadzieje że pójdzie gładko,że w końcu się pozbędzie
            tego smoka!!teraz chodzi i powtarza że ola to duża dziewczynka i nie
            ciągnie już smoka tylko śpi z puchatkiem!!zobaczymy jak będzie
            wieczorem!mała nie śpi w dzień kładzie się o 19.30 i zawsze moment i
            spała, zobaczymy jak będzie dzisiaj!!pierwsza noc bez smoka!
            Trzymajcie kciuki!!ODEZWĘ się jak poszło i życzę powodzenia!!
            • beniusia79 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 13:49
              u nas dzis byla masakra. mala z przemeczenia zasnac nie mogla i sie
              darla, chciala zeby dac jej smoka... zasnela potem szlochaja...
              serce mnie bolalo. ciekawa jestem, jak dlugo to potrwa?
            • jenny005 Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 15:17
              mój mały 2 i 5m-cy jest bez smoka juz miesiąc. dopóki mały z nim
              tylko sypiał tak się nie martwilam ale z dnia na dzień otrzebował go
              coaz więcej, więc postanowiłam-koniec ze smoczkiem. oddaliśmy go
              akurat znajomemu który nas odwiedził, dla jego małej córeczki. Maly
              na początku nie bardzo wiedział z czym to się wiążęsmile następnie
              udaliśmy się po ukochana postać z bajki-maskotkę iggla piggla.
              pierwsze spanie było dosyć trudne, mały maurudził i wolał smoka-al
              przetrwaliśmy.ilekroc mały wołal smoka tyle razy przypominałam mu
              jaką ma śliczną wyjątkową zabawkę, tylko dla ...nych chłopców.
              minął m-c- mały lepiej sypia bez tego swojego dydusia,nieraz jeszcze
              sobie przypomni-zwłaszcza, jak zobaczy u znajomej, ale wtedy to on
              się juz smieje i mówi, o swojej zabawce-jako nagrodzie za oddanie
              smoczka dzidzi-jestem z niego dumnasmile myślę, że to powodzenie nie
              tylko zależy od naszegodziecka, ale równiez od nas samych-bo ja
              także wcześniej bałam się zabrac bo nie wiedziała, jak ja sobie z
              nim poradzę-atu proszę taka niespodzianka-nie było tak strasznie-
              pozdrawiam wszystkie mamy i życzę sukcesu
              • oli.nek Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 16:49
                na pierwszą córę nie działało nic i po zabraniu smoka (wtedy miała 18 m-cy)
                następny miesiąc noce miałam z głowy. u młodszej (wtedy 14 m-cy) trwało to 3
                dni. żadne maskotki, bardzo pomagało jej w zaśnięciu słuchanie piosenek czy
                mówionych bajek. baaardzo.
    • j.k.k Re: czym zastapic smoczka? 13.09.08, 17:13
      Ja wzorujac sie na ktorejs z mama z tego forum obcielam najpierw
      smoczkowi czubek. Synek( 2,1 m ) bardzo sie zdziwi ze smoczek ma
      dziure, powiedzialm mu wowczas, ze w nocy przyszla myszka i
      odgryzla. Maly przyjal to spokojnie. Kolejnego dnia obcielam smoczek
      juz calkowicie tak ze nie mogl go ssac. Synek kazal mi wyzucic
      wowczas smoczek do kosza.
      Trzeciego wieczoru prosil o smoczka, nie mogl zasnac, dalam mu
      woczas ta plastikowa koncowke przypominajac ze myszka go obgryzla.
      Bawil sie nia, trzymal w raczcie i zasnal.
      Wczesniej tez byl bardzo przezwyczajony do smoczka, uzywalismy go
      tylko do zasniecia i maly jak tylko wsadzal go do buzi odrazu
      zasypaial. Teraz zajmuje mu to zdecydowanie wiecej czasu, prosi zeby
      go wyjac z lozeczka, bawi sie maskotka, gada do siebie widac ze sie
      meczy ze mu czegos brakuje ale o smoczek juz nie prosi bo ma jego
      plastikowa koncowke.
      Czasami zaluje, ze mu zabralam ten smoczek, moglam jeszcze poczekac,
      tymbardziej ze zaraz po zasnieciu wyjmowalam go z buzi synka w dzien
      tez go nie uzywal...
      • agunia241082 Re: czym zastapic smoczka? 14.09.08, 08:29
        hej!!
        U nas porażka!!!!totalna klapa!!
        Mała położyła się spać z puchatkiem i nawet nie wspomniała o smoku!
        ale zaczęła się kręcic nie mogła zasnąć wszystko sobie wkładała do
        buzi tak jej czegoś brakowało!zaczęła płakać ale nic nie wspomniała
        o smoczku ,ale tak po godzinie mówi do mnie: mamusiu proszę cię
        poproś księżniczkę żeby oddała mi smoka!!!proszę cię bradzo mocno
        nie zasnę bez smoka!!ale mi było jej szkoda!!ale byłam twarda
        godzina 22 ona nadal nie spała! zmęczona, śpiąca ,płacząca i cały
        czas mnie prosiła w końcu zaczęła wołać tatę i się tak
        rozhisteryzowała że szok godzina 23 ona w totalnej histerii i nie
        wytrzymalismy!! mąż poszedł zadzwonić do księzniczki i ta oddała
        smoka!!mała zasnęła od razu była godzina 23.30 a tak zawsze
        zasypiała o 19.30!!No nic nie miałam serca jej nie dać tego smoka
        tym bardziej że ona tylko z nim zasypia i zaraz wypluwa!!Chyba ma to
        w genach bo mój mąż miał smoka do 6roku życia!!!a zęby ma wszystkie
        zdrowe i niezna słowa dentysta!!!
        Poczekam jeszcze parę miesięcy i może spróbujemy pózniej!!
        Pozdrawiam was i mam nadzieję że wam się udało!
        • beniusia79 Re: aga 14.09.08, 10:49
          u nas bylo wczoraj to samo, ale sie nie poddalismy. nie chce sie
          wtracac, ale wydaje mi sie, ze zle zrobiliscie. corka bedzie
          pamietac, ze po placzu dostala w koncu smoczka, przy nastepnej
          probie odsmoczkowania bedzie robila to samo - dzieci nie zapominaja
          tak szybko. raz sie poddaliscie i bedzie to wykorzystywala...
          pozdrawiam...
    • koza_w_rajtuzach Re: czym zastapic smoczka? 14.09.08, 09:23
      Przytulić się do córki, pogłaskać, opowiedzieć bajkę.. W końcu musi nauczyć się zasypiać bez uspokajacza.
    • mruwa9 soba 14.09.08, 09:39
      smoczek to fajny przedmiot, bo zwalnia rodzicow z obowiazku
      towarzyszenia dziecku podczas zasypiania. Super sprawa, zawsze
      zazdroscilam innym samodzielnie zasypiajacych niemowlat,podczas, gdy
      moje zastypialy przy piersi, na rekach lub w wozku. CVo prawda
      dzieki temu moje dzieci byly zupelnie bezsmoczkowe, ale moge sobie
      wyobrazic, jaki stres przezywa maluch po konfiskacie "usypiacza".
      IMHO nie powinno sie zostawiac dziecka samemu sobie w trudnych dla
      niego chwilach, moze lepiej sie polozyc z dzieckiem wieczorem i
      zostac z nim do zasniecia?
      • beniusia79 Re: 14.09.08, 10:47
        zawsze zostajemy z corka przez przynajmniej pol godziny. dluzej nie
        ma sensu, bo potem zaczyna sie wyglupiac... zawsze jest czytanie
        bajeczki, spiewanie a potem zostawiamy mala by spokojnie zasnela.
        wczoraj wieczorem znow byl lament i wolanie o smoczka. wyrzucilismy
        smoczki (cale szczescie) wiec nie mamy jej czego dac. moim zdaniem
        dobrze zrobilismy, przynajmniej nie poddamy sie. juz raz
        przechodzilismy woljne z oduczaniem zasypiania przy cycusiu, potem
        z nocnym odstawianiem. troche sie pomeczyli, troche bylo histerii,
        ale nie poddalismy, wiec przez to pewnie tez przejdziemy. corka
        potrzebowala smoka tylko do zasypiania, potem go wypluwala. widze
        jednak, ze byla od niego uazalezniona i jestem pewna, ze im pozniej
        bysmy ja "odsmoczkowali" tym gorzej przeszlibysmy to...
      • beniusia79 Re: mruwa, jeszcze jedno 14.09.08, 13:19
        widac, ze jestes mama bezsmoczkowych dzieci smile to nie tak pieknie
        jak piszesz, ze dajesz maluchowi smoka wieczorem i problem z glowy.
        podobnie, jak dzieci bezsmoczkowe, moluchy smoczkowe nie zasypiaja
        ot tak, po wlozeniu smoka do buzi, tez potrzebuja czasu nim zasna.
        dawanie smoka to nie pojscie na latwizne...
        • oli.nek Re: mruwa, jeszcze jedno 14.09.08, 13:40
          mnie się wydaje, że to zależy od urody dziecka. moja druga córa (odsmoczkowana w
          wieku 14 m-cy) zasypia w mig (obecnie 16 m-cy). po prostu ją kładę, zamykam
          żaluzje, ona się przekręca na bok i mogę wyjść. zasypia sama. starszą musiałam
          oduczyć zasypiania ze mną a miała wtedy już 3 lata.
          • agunia241082 Re: mruwa, jeszcze jedno 14.09.08, 19:55
            zgadzam się z beniusią79!!!!!!!!!!
            To nie jest tak jak niektórzy sobie myslą że smoczek załatwia
            wszystko!!u nas jest kolacja ,kąpiel,pózniej dobre pół godziny
            czytamy i oglądamy książeczki!!następnie przytulanie buziaki mała
            się kładzie bierze smoka! ja się kładę obok niej trzymam ją chwilke
            za rączkę i nie jest to tak że moment i zasypia czekam aż zasnie!!i
            co uwazasz że to za mało??tak jest codziennie!!w dzień nie
            potrzebuje smoka,ale do zasnęcia chce potem wypluwa i śpi bez!!
            • alika77 Re: mruwa, jeszcze jedno 15.09.08, 07:54
              zgadzam sie calkowicie z aga i beniusia. u mnie wyglada to jak u
              agi, kolacja, kapiel, czytanie bajeczek, trzymanie za raczke,
              siedzenie przy lozku... dzieci w tym wieku to nie niemowlaczki,
              ktorym sie wetknie smoka w buzie i sprawa zalatwiona. zawsze mnie
              rozwala poczucie wyzszosci matek dzieci niesmoczkowych nad tymi,
              ktore ktorych dzieci smoczkow uzywaja.
              beniusia: bede wdzieczna za relacje, jak wam idzie smile ja
              przymierzam sie do odsmoczkowania malej, ale nie mam odwagi, boje
              sie, ze skonczy sie jak u Agi. poza tym obawiam sie, ze jak zabiore
              smoczka to skoncza sie tez drzemki w dzien, a przyznam, ze ja ich
              potrzebuje (pewnie bardziej niz cora - jestem z mala w domu i zawsze
              wtedy robie obiad i mam chwile dla siebie). przymierzamy sie do
              zmiany lozeczka na lozko dla duzej dziewczynki i zastanawiam sie,
              czy nie powiazac tego ze soba, w stylu "w takim lozeczku moga spac
              tylko duze dziewczynki bez smoka", ale troche boje sie, ze zrazi ja
              to do lozka i nie bedzie chciala w nim spac sad coz, zobaczymy, cos
              zdecydowac bedzie trzeba. beniusia, informuj jak idzie smile trzymam
              kciuki i pozdrawiam
              • jaga9911 Re: mruwa, jeszcze jedno 15.09.08, 08:16
                Ja jestem mamą byłej smoczkowej Kasi i niesmoczkowego Szymka smile

                Kasię oduczyliśmy smoka w następujący sposób:
                Jak skończyła 2 latka plus parę miesięcy, bardzo lubiła oglądać
                Franklina. I jest tam min. bajka o zębowej wróżce... więc przez
                jakieś 3 miesiące miała mówione, że kiedyś wyślemy smoka do
                smoczkowej wróżki ...a w zamian zostawi jakąś zabawkę i słodycze...
                co jakiś czas pytałam córki czy chce już wysłać smoka...aż po tych 3
                miesiącach powiedziała, że tak. Napisałyśmy list, smoka w kopertę. I
                daliśmy rano tatusiowi, żeby wysłał na poczcie. Marudzenie było
                przez 3 wieczory. dłużej zasypiała o około 30 minut...i początkowo
                zastępstwem było głaskanie - trzeba było głaskać rączkę albo główkę -
                około tygodnia. W tej chwili zasypia sama nawet na leżakowaniu w
                przedszkolu.. wink
                Dla każdego dziecka inny wiek jest odpowiedni na odstawienie...wg
                mnie albo odstawić dziecko jak jest bardzo malutkie albo zaczekać,
                aż to będzie świadoma decyzja dziecka. Wiadomo, że maluch może
                zmieniać zdanie, że jednak chce smoka itp. ale wtedy trzeba być już
                konsekwentnym - skoro pozwolił wysłać smoka - to go nie ma i koniec.

                Pozdrawiam mamy smoczkowych maluchów i życzę sukcesów w
                odsmoczkowywaniu. Jaga.
              • beniusia79 Re: .. 15.09.08, 08:17
                co do zasypiania ze smoczkiem, nasza smoka polubila dopiero majac
                jakies 10 miesiecy wiec w czasie niemowlactwa musielismy pomagac
                jej zasnac w inny sposob. gdy polubila smoka to i tak wolala
                zasypiac przy cycuiu, potem przy spiewaniu itd, itp. przyznac
                musze, ze smoczek pomogl nam w trudnym okresie zabkowania. corka
                marudzila w nocy, ale smoczek ja w miare uspokajal. wystarczylo jej
                czesto tylko trzemanie go w raczce i wkaldanie co jakis czas do
                buzi...
              • beniusia79 Re: alika 15.09.08, 08:23
                wczoraj po poludniu mala spala, ale przedtem plakala dosyc dlugo.
                mala nabawila sie jeszcze kataru wiec te dwie rzeczy ja troche
                przerastaja. dodam, ze corka od dawna juz sporadycznie tylo spi za
                dnia. wieczorem robila znow awantury-najgorsze to to, ze ona
                doprowadza sama siebie do histerii i pozniej nie pozwala sie nawet
                dotknac, nie mozna jej utulic, dalej spiewac i wogole bo sie rzuca,
                macha raczkami i bije. zasniecie trwalo dluzej i skonczylo sie na
                placzu, po kotrym dopiero padla. w wyniku tego, chodze do niej co
                jakis czas i ja uspokajam choc niewiele to da. lozko chcielismy tez
                w podobnym czasie zmienic, ale wolimy poczekac bo skonczylo by sie
                pewnie na bieganiu (zamist spania) i poszukiwaniu smoka. mysle, ze
                lozko zmienimy jej jak zapomni calkowicie o smoku...
            • koza_w_rajtuzach Agunia 15.09.08, 08:24
              no to w takim razie po co smok?
              Moim zdaniem w ogóle dawanie dziecku smoczka nie ma sensu, ale to moje zdanie.
              • beniusia79 Re: kozo 15.09.08, 08:38
                moja corka sama siegnela po smoka. kiedy miala 9 miesiecy zaczelam
                redukowac posilki piersiowe i wtedy mloda zastapila sobie cycusia
                smokiem. kozo, sa rozne dzieci. czesto spotyka sie dzieci, ktore
                non stop chodza ze smokiem w buzi, inne potrzebuja smoka tylko do
                zasniecia a raczej do uspokojenia sie. to nie tak, ze wkladasz
                dziecku smoka do buzi i ono juz spi. nasza corka kojarzyla smoka z
                cycusiem, samo trzymanie go w raczce a potem wkladanie do buzi ja
                uspokajalo, rozluznialo. gdyby corcia wtedy, przeszlo rok temu nie
                siegnela po smoka, to pewnie do dzisiaj chcialaby cycusia.
                • agunia241082 Re: kozo 15.09.08, 12:00
                  U nas też smok pojawił się gdzieś jak zaczęły ząbki wychodzić i też
                  nam wtedy bardzo pomógł nam i małej oczywiście uspokajała się przy
                  nim!!
                  koza w rajt..... pytasz po co smok? no skoro ona potrzebuje to co
                  mam jej na przymus zabrać??naprawdę próbowałam ale widać że ona go
                  potrzebuje!!ola jest bardzo uczuciowym dzieckiem i uwielbia się
                  przytulać!!to nie jest takie proste!!!tym bardziej że ona pózniej
                  strasznie wszystko przezywa!!
                  Postanowiliśmy poczekać i poczekamy nie bedę jej narazie męczyć i
                  zabierać na przymus!!
                  • koza_w_rajtuzach Re: kozo 15.09.08, 20:11
                    Dobra, rozumiem smile).
                    Moja córka w ustach smoczka nie miała, ale moja pierś pełniła tą rolę, więc to
                    jakby na to samo wychodziło wink.
                    Nie podoba mi się tylko sytuacja jak dziecko byle zakwili, a już ma usta
                    klinowane smoczkiem. Wydaje mi się, że niektóre matki nadużywają smoczka, byle
                    tylko mieć święty spokój.
                    • beniusia79 Re: u nas coraz lepiej 15.09.08, 21:11
                      wieczorem mala zasnela bez jeczenia. czyli nasza konsekwencja na
                      cos sie przydala.... smile
        • jakw Re: mruwa, jeszcze jedno 21.09.08, 10:00
          beniusia79 napisała:
          > podobnie, jak dzieci bezsmoczkowe, moluchy smoczkowe nie zasypiaja
          > ot tak, po wlozeniu smoka do buzi, tez potrzebuja czasu nim zasna.
          > dawanie smoka to nie pojscie na latwizne...
          Hm, to ciekawe po co w takim razie dawać smoka? Taka dygresja z
          ciekawości, bom też mama dzieci bezsmoczkowych. W każdym razie
          młodsza, póki była na piersi, zasypiała raz, dwa przy owej. Po
          odstawieniu nie ma problemów z zasypianiem, ale musi się mocno i
          długo poprzytulać. Ja jednak poprę mruwę - może jednak więcej
          przytulania wieczorem, śpiewania kołysanek itd. Czasem może trzeba
          po prostu być obok. Ze starszą, jak pamiętam, był taki okres, że
          musiałam przy niej być z godzinę, zanim nie usnęła. Wystarczało jej,
          że byłam obok - mogłam sobie czytać przy lampce książkę.
    • mroweczkaaha Re: czym zastapic smoczka? 15.09.08, 21:56
      Generalnie najlepiej aby nie było żadnego zastępnika. Skoro i tak
      dziecko przeżywa stres i płacze,to lepiej nie wchodzić w kolejne
      uzależnienia. Mnie tak się właśnie udało, a katorga trwała zaledwie
      3 dni, histeryczny płacz przed zasypianiem dochodzil do pół godziny.
      Ale się opłacało dla nas obojgu - mały przestał pracować smoczkiem
      nad wadą zdryzu, a ja nie musiałam już zawsze pamiętać o zabieraniu
      smoczka wszędzie ze sobą.
    • alika77 Re: czym zastapic smoczka? 20.09.08, 05:51
      beniusia, daj znac jak sprawy stoja smile ja sie zbieram, zbieram i
      jakos odwagi mi brak. najbardziej boje sie, ze to bedzie dlugo
      trwalo. wolalabym juz trzy czy cztery histerycznie zarwane noce od
      jakiegos dwu- czy trzytygodniowego marudzenia. mam nadzieje, ze u
      was juz na prostej smile
      • beniusia79 Re mala juz zapomniala o smoku 20.09.08, 07:22
        czasem sie pyta o niego, ale nie robi zadnych awantur z tego
        powodu. noc przesypia bez problemu. najgorsze byly 3 pierwsze dni-
        wieczorem plakala bo smoka chciala.
    • kate284 Re: czym zastapic smoczka? 22.09.08, 09:54
      witam,

      mój syn skończył 15 miesięcy i odstawiłam mu tydzien temu smoka -
      generalnie troszkę było płaczu, ryku, ale jakoś poszło. Wystarczy go
      przytulić, wytłumaczyc i ładnie zasypia. Problem pojawia się w nocy.
      Budzi sie i zaczyna wyć, nie płakać, ale krzyczeć. Nie pomaga
      tłumaczenie, głąskanie, nie chce być w łóżeczku. Musimy go zabrać do
      siebie. Sama nie wiem co robić. Pół nocy nieprzespane, szkoda mi go.
      I walczę ze sobą - złamać się czy nie????? Pomóżcie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka