Dodaj do ulubionych

Małe królewny

29.10.03, 22:35
Dziewczyny, czy macie jakieś sposoby na uczesanie córeczki bez histerii???
Dodam, że o obcięciu loczków nie ma mowy, bo przecież królewny mają długie
włosy... Argument, że królewny się czeszą jakoś nie skutkuje. Zazwyczaj daję
małej spokój, ale przecież czasem trzeba pójść do lekarza, do znajomych...
Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • agal100 Re: Małe królewny 29.10.03, 23:07

    • wana Re: Małe królewny 30.10.03, 09:39
      Ha!
      Moja królewna ma już 5 lat - z początku to dla nas też był koszmar, ale
      pokazałam jej zdjęcie z koronacji Elżbiety II - miała krótkie włosy pod koroną -
      Ula ściąć włosów sobie nie dała, ale dała podciąć "żeby lepiej rosły". Myję jej
      włosy szamponami umożliwiającymi łatwe rozczesywanie (niestrty, nie pamiętam
      nazwy, sorry... Napewno Johnsob Baby, taki nietypowy, z migdałów, czy coś
      takiego), zaczynam rozczesywanie od końców, resztę piór trzymając w ręku, i tak
      dalej....
      Popzdrawiam i życzę cierpliwości
      wana
    • barbamama Re: Małe królewny 30.10.03, 13:57
      Tak jak wana , przede wszystkim myje dziewczynkom Jonshon (czy jak mu tam)
      ułatwiajacym rozczesywanie, ponadto Ala spi w warkoczykach!
      Pozdrawiam
    • aniamode Re: Małe królewny 30.10.03, 14:14
      Cześć!

      Stosuję dla Julii ten sam szampon co moje poprzedniczki.Dodatkowo w końcówki
      włosów wmasowywuję jej po myciu odżywkę do włosów Ziaji.
      Jeszcze na mokrych włosach robię przedziałek na środku , ponieważ często
      robimy dwie kitki.
      Do czesania w kitki Julia staje przy stole , włączam jej bajkę na video i mogę
      czesać.
      A domu zazwyczaj nosi opaskę lub robimy jedną kitkę.
      Podsumowując - nie mam większych problemów z czesaniem Julii.

      Pozdrawiam , Ania mama Julii ur. 04.08.2000
    • agata_edziecko Re: Małe królewny 30.10.03, 14:38
      No a moja królewan ma dopiero 1,5 roczku i za nic nie da sobie zapiąć spinki.
      Musiałam jej ostatnio obciąć grzywkę, czego chciałam uniknąć, ale przecież
      wchodziła jej już do oczek, więc trzeba było. Obcinanie oczywiście odbyło się
      przy akompaniamencie nieziemskiego płaczu (jest lękliwa niestety i bała sie
      fryzjerki). Marzę o dziewczynce ze spineczkami, a moja Jagódka zdejmuje spinke
      jak tylko jej założę. Nic nie daje wkładanie drugiej do rączki. macie jakieś
      propozycje?
      • mimarzena Re: Małe królewny 30.10.03, 15:07
        Moja córeczka w wieku Twojej też nie chciała spineczek. Teraz je lubi, tylko
        jest problem z rozczesywaniem. Spróbuję tego szamponu. A poza tym chyba jednak
        spróbuję podciąć małej włosy.
        A przy okazji, czym czeszecie wasze córeczki? U mnie w grę wchodzi wyłącznie
        grzebień z b. szeroko rozstawionymi zębami, co daje niestety mizerny efekt.
    • odalie Re: Małe królewny 30.10.03, 19:41
      Hej!

      Ja tam mówię wprost - chcesz miec długie włosy, dbaj o nie; nie chcesz dbać,
      będą krótkie.

      Poza tym stosujemy zawsze po myciu odżywki - nawet takie dla dorosłych, ale nie
      całe włosy tylko na końcówki, spłukiwane, albo delikatne niespłukiwane lub w
      spray'u (np. z Avonu). A po szamponie spłukujemy rumiankiem albo zakwaszoną
      wodą, aby się nie elektryzowały. Czeszę małej włoski takim fryzjerskim
      grzebieniem - bardzo gęstym, wbrew pozorom od grzebienia dużo zależy, miałyśmy
      już kiepskie, które "czubiły". Do uczesanie w warkocz wygładzam włoski
      odrobinką wosku, lepiej się trzymają.

      Aha, mąż ma patent - przeciągać włosy przez grzebień, a nie przesuwać grzebień
      przez włosy.
    • mamadwojga Re: Małe królewny 30.10.03, 22:36
      A ja mam chyba szczęście, bo moja córcia lubi czesanie. Oczywiście czasami
      piszczy kiedy niechcący za mocno pociągnę grzebyczkiem ale generalnie jest
      bardzo dumna ze swoich włosków i fryzur.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka