przytomna
01.12.08, 15:23
Babeczki, wytłumaczcie mi cos, proszę. Dlaczego małe dziecko nie
powinno spać z rodzicami w łóżku? Zarówno ja i mój mąż jesteśmy
zwolennikami spania razem. Mała śpi z nami, mamy szerokie łóżko.
Wysypiamy się wszyscy. Co w tym złego? Argumenty o seksie (a
właściwie jego braku bo przecież w łóżku jest dziecko!) do mnie nie
trafiają - na sczęście mamy jeszcze inne pokoje i seksem u nas OK.
Skoro ja, wiekowa już pani, lubię przytulić się do swojego mężusia,
to co dopiero takie Maleństwo, które potrzebuje bliskości mamy i
taty? Nie widzę sensu zabierania dziecku tej potrzeby i
przyjemności. Poza tym znam przypadki, gdzie dziecko długo spało z
rodzicami i nic wielkiego się nie stało - dziecko jest normalne i
śpi już samodzielnie. Proszę o rzetelne argumenty, naprawdę chcę się
dowiedzieć dlaczego wg niektórych mamusiek to co robię jest
karygodne. Ach, i jeszcze jedno: jestem przekonana, że babek o
poglądzie podobnym do mojego jest więcej, tylko że to jest takie
nienowoczesne i niemodne podejście, że wolą o tym głośno nie mówić
bojąc się oskarżeń o ciemnotę i zacofanie - no bo przecież pani
profesor XYZ (tutaj pada zagraniczne nazwisko) i jej super-modna-i-
nowoczesna szkoła wychowywania dzieci mówi, by pozostawiać
wrzeszczące dziecko aż samo uśnie byle tylko nie wziąć dzieciaka do
łóżka... Ech. Może się mylę. Oświećcie mnie.