edytairka
04.12.08, 17:23
Mam 3letniego Wojtusia, który świadomie robi kupę w majtki. Nie mam już siły.
Siusiu robi generalnie do nocniczka lub toalety. Czasem sam zawoła a czasem ja
zaproponuję i tym sposobem generalnie w majtkach jest sucho. Natomiast kupa to
dramat. Chowa się w kąt, zastawia krzesłami albo ukryje się za firanką czy w
łazience (na osobności) i robi kupę w majtki. Jak widzę początek akcji, to
proponuję nocnik lub toaletę, mówię że w nagrodę czeka "jajko z niespodzianką"
i że wszyscy będą dumni. Siada, posiedzi, pokręci się, zrobi siusiu i
twierdzi, że kupy mu się odechciało. Wstaje i za jakieś 10 min tak
zachachmenci, że kupa jest w majtkach.
Dziś poszedł do łazienki pod pozorem mycia rąk, odkręcił kran i zrobił kupę w
majtki.
Wprowadzony został już dawno system nagród i kar i zadziałał jeśli chodzi o
siusiu ale kupa jest jego i już. Krzyczy MOJE i ucieka z kupą w majtkach.
Traktuje ją jak integralna część jego osoby. Tłumaczę, że w kupce są robaczki
i trzeba wyrzucić i umyć pupę. Nie mam już siły. Może ktoś z Was miał podobny
problem, który jakoś rozwiązał. POMÓŻCIE.