Pomocy - nie mam już pomysłów ...

04.12.08, 17:23
Mam 3letniego Wojtusia, który świadomie robi kupę w majtki. Nie mam już siły.
Siusiu robi generalnie do nocniczka lub toalety. Czasem sam zawoła a czasem ja
zaproponuję i tym sposobem generalnie w majtkach jest sucho. Natomiast kupa to
dramat. Chowa się w kąt, zastawia krzesłami albo ukryje się za firanką czy w
łazience (na osobności) i robi kupę w majtki. Jak widzę początek akcji, to
proponuję nocnik lub toaletę, mówię że w nagrodę czeka "jajko z niespodzianką"
i że wszyscy będą dumni. Siada, posiedzi, pokręci się, zrobi siusiu i
twierdzi, że kupy mu się odechciało. Wstaje i za jakieś 10 min tak
zachachmenci, że kupa jest w majtkach.
Dziś poszedł do łazienki pod pozorem mycia rąk, odkręcił kran i zrobił kupę w
majtki.
Wprowadzony został już dawno system nagród i kar i zadziałał jeśli chodzi o
siusiu ale kupa jest jego i już. Krzyczy MOJE i ucieka z kupą w majtkach.
Traktuje ją jak integralna część jego osoby. Tłumaczę, że w kupce są robaczki
i trzeba wyrzucić i umyć pupę. Nie mam już siły. Może ktoś z Was miał podobny
problem, który jakoś rozwiązał. POMÓŻCIE.
    • ata-07 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 04.12.08, 18:07
      Jeżeli tak traktuje kupę,to nie wyrzucaj jej,ani nie spuszczaj wody
      przy synku.
      • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 04.12.08, 20:28
        On nie robi zwykłej małej suchej kupeczki. Ostatnio zasmrodził cały domsmile,
        tradycyjnie musiał zostać wykąpany bo inaczej się nie dało, przy okazji rozmazał
        ją na dywanie w łazience itp. Dziś wywaliłam majtki, bo już nie miałam siły.
        Mi raczej chodzi o to, aby przekonać go do załatwiania się na nocnik lub
        toalety. Nawet kilka razy na jego życzenie zaniosłam mu nocnik do toalety i
        zostawiłam go samego. Nic to nie dało. Odechciało mu się, a potem zrobił w
        majtki. Może ktoś miał podobne doświadczenie, liczę na to, na jakieś podpowiedzi.
        • kluchaleniwa Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 04.12.08, 20:49
          Mam troje dzieci,w tym dwoje już pełnoletnich,a to najmniejsze ma 3
          latka,więc problem niedawno mnie dotyczył.Stwierdziłam,że jako 2
          latka powinna już załtwiać się do nocniczka.Zwykły nocnik nie zdał
          egzaminu,więc kupiłam z grający.Dalej było pod górke,raz sikała,sto
          razy nie.Po trzech dniach,kiedy nic suchego w domu nie było
          nawrzeszczałam i dałam jej klapa.Poskutkowało.Po tygodniu nawet na
          noc nie ubierałam pieluchy.3 latek to już rozumna istota,a z tą kupą
          to kpi sobie z ciebie,jego to bawi.W zadnym razie nie dawaj mu
          prezentów czy niespodzianek za zrobienie do nocnika-w pewnym wieku
          to obowiązek dziecka i już,tak jak mycie czy wizyta u stomatologa.I
          tylko stanowczosc z twojej strony da efekt.
          • cytruska1 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 04.12.08, 21:46
            Moja ciocia dawno temu miala ten sam problem z kuzynka. Wiek
            podobny. W koncu kiedys nie wytrzymala kazala sie malej rozebrac,
            nalala jej wody do miski i kazala prac ubranie i majtki z tej kupy.
            Od tamtego czasu cos sie mlodej odechacialo kupek w porty. Moze
            spruboj takiej metody, jak zrobi w majtki to niech sie sam rozbierze
            umyje i za soba posprzata. Oczywiscie postaraj sie stworzyc w miare
            bezpieczne warunki, zeby kupa nie wyszla poza granice np: lazienki.
            Moja corka ma 16 m-cy i codziennie rano robi siku i kupe na nocnik,
            gorzej w ciagu dnia- wola po fakcie, no ale zasadniczo ma jeszcze
            czas. Twoj syn to juz na prawde duzy i madry chlopiec, takze zgadzam
            sie z kluchaleniwa. Kupom mowimy Nie smile
            • jagabaga92 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 12:33
              cytruska1 napisała:

              > kazala sie malej rozebrac,
              > nalala jej wody do miski i kazala prac ubranie i majtki z tej kupy.
              >

              DOBRE!!! Gdybym miała podobny problem, to na pewno wykorzystałabym TĄ metodę.
          • iwpal Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 07.12.08, 18:14
            >>>kluchaleniwa napisała:

            > Mam troje dzieci,w tym dwoje już pełnoletnich,a to najmniejsze ma
            3 latka,więc problem niedawno mnie dotyczył.Stwierdziłam,że jako 2
            > latka powinna już załtwiać się do nocniczka.Zwykły nocnik nie zdał
            > egzaminu,więc kupiłam z grający.Dalej było pod górke,raz
            sikała,sto razy nie.Po trzech dniach,kiedy nic suchego w domu nie
            było > nawrzeszczałam i dałam jej klapa.Poskutkowało.Po tygodniu
            nawet na> noc nie ubierałam pieluchy.<<<

            No proszę, ze strachu przed mamusią mozna sobie poradzić ze
            wszystkim.
            Następnym razem spierz ją mocniej, to nawet ospy z przedszkola nie
            przyniesie.
    • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 12:17
      Klaps już był - bez rezultatu, kąt jest - bez rezultatu. Wczoraj jednak wpadłam
      na inny pomysł - może lekko drastyczny. Wezmę miska i wypaplam go w kupie, potem
      zapytam się małego czy chce przytulić misia, może zrozumie dlaczego ja nie che
      go przytulać jak ma kupę.
      Informacja, że w kupie są robaki nie daje rezultatu, bo sądzę że w tym wieku
      robaki to najlepsze przyjaciele dzieci - dżdżownice, chrabąszcze itp. Kiedyś
      przetrzymałam go, aby dupsko szczypało - potem to ja zasadniczo miałam problem,
      bo musiałam smarować maścią i moczyć jego kuper w rumianku. Drugi drastyczny
      pomysł to Wigilia - autentycznie dam rózgę z informacją, że prezenty będą jak
      nauczy się załatwiać do nocniczka lub toalety. Nocniki grające mam, jakoś w
      ogóle nie reagował specjalnie na muzyczkę (nie traktował jej jak nagrodę).
      • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 12:26
        Ja mam ten sam problem z córka tez 3 lata ma i tez nic nie pomaga, mi
        się już płakać chce i mam jej dośćsad
    • gdzie-idziesz Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 12:33
      a próbowałaś pogadać z synkiem na zasadzie:
      pokaż mi gdzie jest twoja miseczka (pokazuje na szafkę)
      a gdzie jest twój widelec (pokazuje szufladę)
      a gdzie są twoje autka (pokazuje na półkę) itp
      a gdzie jest twoja kupka? W majteczkach? a dlaczego w majteczkach,
      przecież miejsce kupki jest w kibelku. Ona lubi być w kibelku, to
      jest jej domek smile smile smile ona jest smutna jak jest w majteczkacj, jej
      tam jest niewygodnie
      Sztuką jest nie roześmiać się przy tej rozmowie. Na moją dwulatkę
      takie argumenty działają rewelacyjnie.
      • senanque Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 13:20
        Gdzieś czytałam o takim patencie: dziecko codziennie znajduje listy od swojego
        nocniczka (było o kartkach przyklejanych do nocnika, ale ostatecznie, tak sobie
        myślę, może być też "dorosły" list, w kopercie i w skrzyncesmile)) Najpierw
        nocniczek pisze mu, że naprawdę, NAPRAWDĘ lubi, kiedy jest w nim kupka, etc,
        potem, jesli nie zadziała od razu, o tym, jaki jest smutny, że tej kupki nie ma,
        itp, itd - jest pole do popisu, trzeba - rzecz jasna - dostosować rzecz do
        swojego dziecka. Powodzenia.
        • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 13:40
          No wspaniale matki z was, pogratulowac tylko! Bicie za brak kupy do
          nocnika. Poradniki powinna jedna z druga pisac.
          Biedne dzieci z glupimi rodzicami, ot co.
          Jezeli masz ochote niedlugo chodzi do lekarza ew. psychologa, bo
          dziecko bedzie mialo totalna blokade przed robieniem kupy, to ok.
          A dlaczego nie zakladasz mu pampersa na kupe? Gdziez ty sie uchowala
          z ta sredniowieczna wiedza nt. karania za kupe w majtki? Dziecko ma
          swoje potrzeby i swoje blokady - uszanuj to, to jest czlowiek.
          Daj mu spokoj i przestan gledzic o tej kupie, jak dojrzeje do
          robienia na nocnik, to na pewno cie o tym poinformuje.
          I zeby nie bylo, ze wyzywam sie na biednych mamuskach, bo sama nie
          mialam tego problemu. Otoz mialam, tylko ze moje dziecko nie bylo
          szykanowane za swoja blokade, ale rozumialam ja. Dalam wolna reke,
          byly proby nagrod - nie zdaly rezultatu, wiec kupe robila w pampka.
          Dorosla do nocnika sama, po prostu ktoregos razu powiedziala "jestem
          gotowa zrobic kupe do nocnika" Od tej pory jest maniakiem robienia
          kupy i czesto probuje i po 4 razy ja wycisnac.
          • buszynska Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:08
            Łał jaka wspaniala unowoczesniona i oswieciona matka!!!!!!!!!
            Pogratulowac!!!!!!!!!
          • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 16:46
            Szwedzkie metody wychowawcze nie są najlepsze na świecie - to po pierwsze. Po
            drugie najłatwiej jest krytykować innych. Mi i innym matkom chodzi o
            odpieluszkowanie i naukę korzystania z Wc lub nocniczka a nie pampersa. Gdybym
            była wygodną matką, nie czułą itp. to chodziłby w pampersie do 6 roku życia bo
            to wygodne też dla mnie. Zero zasikanych ubrań, podłogi, wypadków (ślizgania
            się), oszczędności w wodzie (dwie krople moczu i spuszczasz wodę, ciągłe mycie
            rąk, pranie ręczne zasikanych i zakupcianych majtek i rajstop itp.). Nagrody za
            dobre zachowanie to nie tylko słodycze (dawane w małych ilościach) ale też
            warzywa które lubi (rzodkiewki), malowanie farbami, rysowanie, tańczenie, bajka
            czy zabawa balonami.

            Uważam za świetny pomysł rozmowę z nocniczkiem, list i tekst że domek kupki to
            toaleta. Wykorzystam je. To są rady na które czekałam. Najłatwiej jest jednak
            skrytykować kogoś, dać do zrozumienia że kiepskie z nas mamuśki itp. Poza tym
            znam swoje dziecko i widzę, że to nie kwestia blokady tylko świadoma robota w
            majtki, gdyż kupa to coś cennego dla niego. Nie wszyscy jednak przeczytali
            uważnie to co napisałam na początku.
        • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:16
          Ten pomysł jest też bardzo dobry ... napisze list, może też kupię książeczkę w
          tematyce ... serdeczne dzięki za chęć pomocy i podsunięcie pomysłu ... dam znać
          o rezultatach.
      • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:14
        Pomysł z domkiem dla kupy bardzo mi się spodobał i serdeczne dzięki za radę bez
        dozy krytykanctwa ... na to liczyłam ... bardzo bardzo dziękuję ... dam znać czy
        zdziałało.
      • krolowanocy domek kupki 05.12.08, 17:15
        jak przeczytałam że domek kupki jest w kibelku, to od razu
        przypomniał mi się filmik taki:

        www.youtube.com/watch?v=QFVoLz88hiU
    • ata99 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 13:57
      Brawo phantomka 100% racji! Przez chwilę to myślałam, że sobie robicie jaja z
      tym biciem za kupkę, ale przy misiu zrozumiałam, że to patologia. Współczuję
      dziecku. Załóż synkowi pampers i zostaw temat kupy na min. 3 miesiące, może
      jeszcze da się dziecko uchronić przed zaburzeniami na całe życie.
      • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:07
        chyba lekko przesadzacie ,nie pochwalam bicia za kupę ale zakładać
        papmersa trzyletniemu dziecku,o moja córka by się ucieszyła, do 5 lat
        by w pampersie chodziłasmile(albo i do 18) Każde dziecko jest inne,
        mojej np. nigdy nic nie da się wytłumaczyć, a na pytanie dlaczego
        robi znowu kupę w majtki mówi że tak lubi , nie ma zahamowań bo już
        dawno je przezwyciężyła bo normalnie załatwiała się na nocnik. Mój
        mąż taki był jak ona. a pomysłów co zrobić żeby przestała robić w
        majtki nie mamsad Bo żadne tłumaczenia i prośby nie działająsad O jak
        była córka mojej koleżanki to jakoś umiała usiąść z nią na nocnik i
        razem robiły a tak to nie, mówi że jej się nie chce i robi w majtki.
        • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:12
          No i co ci przeszkadza pampers na tylku dziecka? Ty w nim chodzisz?
          Pierzesz go potem, czy co? Nie rozumiem, w czym problem. Dlaczego
          zakladasz, ze twoje dziecko nie poczuje niedlugo checi robienia na
          nocnik, tylko wymysli sobie pampka z kupa do 7 roku zycia? Dzieci sa
          tez przekorne, im wiecej gledzisz, tym bardziej upiera sie przy
          swoim. I dobrze. Plus dla niej, ciebie wkurza, a ona robi dalej to,
          co chce. Moze lepiej odpuscic, nie gadac, nie narzekac, tylko dac
          jej szanse do podjecia decyzji.
          Masz pralke w domu? Przeczytalas do niej instrukcje obslugi? Dziecko
          jest troche bardziej skomplikowane niz pralka, a jakos wielu
          rodzicow nie kwapi sie, zeby poznac zasady jego dzialania.
          A polecam. Np. poczytac sobie o fazie analnej, ktora to siedzi w
          psychice dziecka i ktora wlasnie wywoluje konflikt miedzy dzieckiem
          a rodzicami odnosnie robienia kupy.
          • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:23
            A przeszkadza mi bo jej się cipka odparza i co ma chodzić z
            odparzonąsmile instrukcji obsługi do pralki nie muszę czytać bo i bez
            niej wiem jak ją włączyć, a dziecko to tylko dziecko które ma się
            rodziców słuchać bo potem wyrasta. a po drugie ja jej nie ględzę, w
            ogóle o tym nie myślę, a po trzecie ni mam pieniędzy na 4 paczki
            pampersów bo ma jeszcze młodsza córkę która pampersów używa, a po
            czwarte do przedszkola w pampersach nie można.
            • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 15:17
              No oprocz prania, pralka ma wiele wiecej funkcji -moze ich nie
              znasz? Podobnie jak z dzieckiem - ono nie jest tylko po to, zeby sie
              sluchac doroslych. Tego akurat nikt nie kwestionuje, ale jezeli dla
              ciebie to jest podstawa budowania relacji rodzic-dziecko, to
              zastanow sie, bo moze i bedziesz miala grzeczne dziecko, ale tez i
              takie, ktore w zyciu ci nie zaufa. I to juz chyba nie jest fajne, co?
              Jakie 4 paczki pampersow? To ile twoje dziecko robi kup dziennie?
              Jak moja mloda robila kupe do pieluchy, to kupilam jej najtansze w
              sklepie pieluchy. Koszt jakies 20 zl za duza pake - a dzieki temu
              nie mialam prania smierdzacych kup i spokoj - swoj i corki.
              A swoja droga to ciekawe - macie odmienne zdanie i odmienne metody
              dzialania w tej sytuacji, ale jakos zadna z was nie osiagnela
              sukcesu tymi metodami. Wiec moze warto otworzyc sie na rady innych,
              ktorym sie udalo ("moja" metoda jest czesto stosowana przez matki i
              jakos wszyscy sa z niej zadowoleni)
              • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:28
                Znam wszystkie funkcje pralki bez czytania instrukcji, tak samo znam
                moje dziecko, a o zaufanie do mnie mojego dziecka nie musisz się
                martwić , jak na razie nie ma z tym problemu,moja mama bardzo dużo
                ode mnie zawsze wymagała i zawsze mogłam jej zaufać, to ja mam nic
                nie wymagać bo dziecko mi nie zaufa, a potem wychowam dzieciaka który
                myśli tylko o sobie i swoich potrzebach.Oczywiście że jak rady są
                dobre to ja z nich korzystam, ale nie z takiej żeby zakładać
                trzylatce pampersa, co to za różnica czy robi kupę w majtki czy w
                pampersa. Oczywiście że dziecko nie jest tylko po to żeby się słuchać
                dorosłych ,ale ma to robić.Dziecko to dar ,ale trzeba je dobrze
                poprowadzićsmilePozdrawiamsmile
          • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 16:52
            Świetna rada ... wsadzić matki i rajstopki z kupą jak stodoła z resztą prania i
            prać .... Wydaje mi się, że najpierw trzeba zdjąć kupę z materiału a potem prac
            w pralce. Idąc tym tokiem myślenia po co załatwiać się przed kąpielą. Wejdźmy do
            wanny, nasikajmy, zróbmy kupę, dolejmy płyn do kąpieli i ... wykąpmy się w tym a
            potem spłuczmy się prysznicem. Fajnie... Bez komentarza
            • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 19:16
              Aniak37, gratuluje, ze nie potrzebne ci zadne instrukcje obslugi.
              Tylko, ze jezeli korzystasz z pralki, podobnie jak z wiedzy nt.
              wychowania corki, to twoje pranie moze przybierac nie takie kolory,
              jakbys chcialabig_grin

              Edytairka: kojarz kobieto, kojarz, bo ciezko ten post wyszedl w
              twoim wydaniu.
              No i bij dziecko, zaplate otrzymasz nalezna do swojego wkladu.
              • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 19:44
                Ja uważam że serce matki wie lepiej jak wychowywać dziecko, niż
                psychologowie, moje dziecko nie ma problemu z robieniem kupy ,
                potrafi zrobić nawet trzy dziennie tyle że w majtki. Pozdrawiamsmile
                • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 19:46
                  I przestań już ludzi obrażać bo to się robi nudnesmilenikt tu nie jest
                  debilem , dziewczyna miała problem,zapytała a ty cały czas nas
                  atakujesz, każdy ma swoje zdanie i można napisać je w cywilizowany i
                  miły sposóbsmile
                  • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 20:06
                    Ja jestem mila dla normalnych ludzi, jak ktos bije dziecko, a ciebie
                    to bawi - to sprawdz, czy nie masz problemow wynikajacych moze z
                    tych swietnych stosunkow z twoja wymagajaca mamasmile - rowniez sie
                    usmiechne, bo widze, ze sypiesz tymi usmiechami.
                    • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 20:28
                      nie mnie nie bawi jak ktoś bije dziecko , a nie zastanowiłaś się że
                      może dlatego ona zapytała się co robić żeby właśnie przestać bić
                      dziecko (właściwie to pisała o klapsie), a do kontaktów mojej mamy i
                      moich się nie wtrącaj bo to trochę nie na temat. Miłym trzeba być
                      dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych.
                      • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 20:42
                        Dla mnie to, co robi ta matka (bicie, papranie w kupie, zastraszanie
                        karami) to nie jest maly problem, tylko to juz podchodzi pod
                        znecanie, co ta kobieta wyprawia. Tak wiec przepraszam, ale pozwol,
                        ze wybiore jednak dla kogo byc mila i wcale nie popieram zasady
                        bycia milym dla kazdym. Na to trzeba zasluzycsmile
                        • anja0123 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 20:56
                          Dla mnie tez. Az mnie ciarki przeszly, jak to przeczytalam, i
                          wierzyc mi sie na poczatku nie chcialo. Myslalam, ze podpucha,
                          zwlaszcza z tym babraniem dziecka w kupie i trzymaniem tak dlugo,
                          zeby mu sie pupa odparzyla. Myslalam, ze po postach na temat kar np.
                          za niejedzenie nic juz mnie nie zdziwi - mylilam sie uncertain//
                          • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 21:19
                            No wiec wlasnie, dlatego tak zareagowalam. Czytajac post autorki
                            bylam przekonana, ze przeczytam zaraz gromy na nia, ale okazalo sie,
                            ze nikt nie zwrocil uwagi na to, jak to dziecko jest traktowane. I
                            teraz wstawcie sie w skore tego dziecko - nie chcialabym miec takiej
                            mamy naprawde. Nawet jezeli jej z tym ciezko, to nie tlumaczy takie
                            przedmiotowego podejscia do dziecka.
                            • shiva5 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 21:32
                              popieram
                              autorko wątku- przepraszam za dosadną formę- ale weź zesraj się jak ktoś nad
                              tobą krzyczy- dasz radę?
          • krolowanocy faza analna 05.12.08, 17:09
            phantomka, a możesz napisać gdzie to o tej fazie analnej czytałaś -
            autor, tytuł, itp?

            oraz czy uważasz że to zawsze się objawia powstrzymywaniem od
            robienia kupy? czy każde dziecko tak ma?
            • phantomka Re: faza analna 05.12.08, 19:08
              No to stara szkola freudowska oczywiscie. Generalnie mozna wrzucic
              haslo w google, jest kilka fajnych artykulow. Rowniez psycholog
              mialby cos ciekawego do powiedzenia nt.
              Faze analna przechodzi wiekszosc dzieci. Ona nie objawia sie tylko
              powstrzymywaniem kupy. To jest takie ogolne zainteresowanie pupa
              jako czescia ciala, tym, czym jest kupa. A z psychologicznego punktu
              widzenia, to moze pojawiac sie konflikt, wynikajacy wlasnie z tego,
              ze rodzice maja presje nt. robienia przez dziecko kupy w okreslony
              przez jakies normy, sposob. Dziecko zaczyna "draznic" sie z
              rodzicami, wstrzymuje kupe. A nastepstem tego moga byc wlasnie
              zaparcia nawykowe.
              • krolowanocy Re: faza analna 05.12.08, 19:25
                > No to stara szkola freudowska oczywiscie. Generalnie mozna wrzucic
                > haslo w google, jest kilka fajnych artykulow


                nooo tak. tego się niestety spodziewałam. sądziłam ze skoro z
                taka pewnością siebie się o tym wypowiadasz, to czerpiesz wiedzę z
                jakiegoś konkretnego źródła. wyguglać to każdy głupi sobie potrafi,
                ale internet to śmietnik. są w nim perły, a są i kupy. jeden
                przeczyta to, drugi co innego i nikt nie będzie mądrzejszy.
                nie będę biegać do psychologa, żeby mi opowiadał o fazie oralnej,
                analnej, itd, sądziłam po prostu że czytałaś to w jakiejś książce
                albo w internecie nawet ale w konkretnym artykule. nie w wikipedii
                czy innym równie mało wiarygodnym źródle.
                • phantomka Re: faza analna 05.12.08, 20:05
                  No prosze cie, teorie to ja przerabialam na studiach. Zdecyduj sie,
                  czy chcesz mnie ciagnac za slowka/wiedze, czy potrzebujesz jakichs
                  informacji? To dosc istotna roznica, bo tytulami mozemy sobie
                  rzucac, prosze bardzo. A jezeli rodzic potrzebuje jakis wskazowek
                  nt. tej fazy, to wystarczy mu to, co wygoogluje, zapewniam cie.
    • mama-osama Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:42
      No patologia jakaś! bić za kupę? Za siku też biłyście? A jak sie
      pobrudzi zupą to też? To tylko małe dziecko. Ono czuje że chce kupę
      dopiero jak kupka juz z dupci wychodzi więc ma prawo nie zdążyć!
      Swoją postawą naprawde możecie dziecku wiele krzywdy wyrządzić i
      zamiast prac majty będziecie z dzieckiem chodzic do psychologa.
      Drogie mamuśki dajcie trochę na luz, cieszcie sie tym że macie małe
      dziecko bo za pare lat jeszcze zatesknicie za tymi kupkami...
      • aniak37 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 14:49
        Ja moje córki za to nie biję, tyle że jak kupa wychodzi to ona ucieka
        do drugiego pokoju i tam robi w majtki oby tylko nie na nocniksad
        • matylda07_2007 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:08
          Załóżcie swoim dzieciom faktycznie te pamki na kupę... Przecież nic nie wskóracie namawiając je na nocnik.
          Phantomka ma rację, spróbujcie metody, którą Ona proponuje, skoro Wasze starania nic nie przynoszą.
          Na bank nie będą chodziły z pampersem do szkoły, więc może odpuścicie sobie na te parę tygodni, miesięcy.
        • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:11
          No cóż Super Niania nie zawsze ma rację, nie ma ludzi nieomylnych ale Polacy tak
          mają, że lubimy wpadać w skrajności teraz zachwycamy się szwedzkim modelem
          wychowania. Nigdzie nie napisałam, że za każdą kupę w majtkach jest bicie. Każdy
          normalny, zdrowy człowiek straci kiedyś panowanie i da klapsa bo może zadziała.
          Od jednego klapsa nikt jeszcze nie umarł.

          Aniak37 chyba wiesz i rozumiesz problem. Dokładnie kochana 3 letnie dziecko to
          problem bo po 1 do przedszkola musi iść odpieluszkowanie, po 2 robią się
          odparzenia od pampersów i potem maści, rumianek i ja mam jazdy dodatkowe, po 3
          cena pampersów - te pieniądze wolałabym przeznaczyć na inne rzeczy z korzyścią
          dla dziecka, po 4 jest czas kiedy trzeba zacząć wymagać pewnych zachowań (jakby
          zliczyć to w rok na pampersy wydaje się w sumie jedną pensję), każdy kiedyś musi
          się dostosować do pewnych norm, po 4 chcę uniknąć sytuacji, że w przedszkolu
          będą go przezywać SRALUCH itp, po 5 nie mogę pójść z nim na basen i w inne
          fajne miejsca aby zdobył nowe doświadczenia i fajnie się bawił, po 6 mogę
          wyliczać i wyliczać argumenty a każdy rozsądny człowiek zgodzi się ze mną że 3
          latek to już czas najwyższy.
          Na początku kupowałam takie specjalne majtki do odpieluszkowania, że niby
          dziecko poczuje różnicę między nimi a zwykłym pampersem (niby czuje dyskomfort z
          powodu wilgoci i zimna) - różnica była tylko w cenie niestety (majtki
          jednorazowe droższeniż pieluchy) .
          Jakby pediatra usłyszał, że ktoś radzi nam aby 3 latkowi zakładać pampers na
          kupę to spad by z krzesła.

          Tak jak pisałam wyżej list, rozmowa o domku dla kupki to fajne pomysły,
          zwłaszcza że dziecko lubi czytać, rysować i rozmawiać. Na pewno wykorzystam i
          dam znać. Poszukam jeszcze jakiś książeczek w tematyce.

          • emilatys Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 17:27
            Tez miałam problem z odpieluchowaniem drugiego synka. Próbowałam od
            drugiego roku życia. Robiłam cuda, ze stawianiem na rzęsach
            prawie smile
            Synek nie chciał, za Chiny ludowe, zrobić siusiu inaczej, jak w
            gacie albo w pieluchę. Był maj, a od września młody miał iść do
            przedszkola. Nie dało razy. Młody po zmianie pieluchy (co też było
            trudne), dosłownie wyciągał brudną pieluchę z kosza i chciał ją
            zakładać... Tragedia :-] Pod koniec maja miał 3 urodziny i, może to
            przypadek, ale tego dnia powiedział, że dziś bez pieluchy i tak się
            stało. Wieczorem nie chciał pieluchy założyć na noc - i całą noc
            wytrzymał bez sikania. Od tamtego dnia wszystko załatwiał na
            ubikację lub nocnik. No i w nocy też, od tamtego dnia bez pieluchy.
            Zero wpadek w gacie!!! Morał : do wszystkiego młode muszą dojrzeć wink
          • anja0123 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 21:01
            Dziwne, bo ja do tej pory spotykalam jedynie takich pediatrow, ktory
            zdecydowanie twierdza, ze absolutnie nie wolno wymuszac na dziecku
            nauki zalatwiania sie na nocnik. Jak masz namiary na pediatre, ktory
            zaleca wymazywanie trzylatka kupa, to podaj w tym watku, moze jakas
            inna chetna forumowiczka skorzysta.
            • hellious Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 15:14
              anja0123 napisała:

              > Dziwne, bo ja do tej pory spotykalam jedynie takich pediatrow, ktory
              > zdecydowanie twierdza, ze absolutnie nie wolno wymuszac na dziecku
              > nauki zalatwiania sie na nocnik. Jak masz namiary na pediatre, ktory
              > zaleca wymazywanie trzylatka kupa, to podaj w tym watku, moze jakas
              > inna chetna forumowiczka skorzysta.

              Gdzie wy wyczytalyscie o tym wymazywaniu dziecka goownem? Ja odnotowalam cos takiego tylko o misiu...
          • malabuena Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 17:00
            Nie przejmuj sie tym co powiedza inni,kazde dziecko ma swoje tempo i rytm ,a
            nawet psychologowie sie wypowiadaja,ze te dzieci ktore wolniej przyswajaja nowe
            umiejetnosci maja wieksze szanse byc bardziej inteligentne w pozniejszym etapie
            zycia ,niz te ktore szybko sie ucza na poczatku.
            A pampers do kupy nie potrwa dlugo bo on jest juz gotowy do nocnika,chodzi o to
            zeby odciagnac jego uwage od tego tematu.A jak latwiej to osiagnac niz przez nie
            zwracanie uwagi,ale takie prawdziwe,zapomniec o kupie na jakis czas.
    • shiva5 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 20:36
      jedyny głos rozsądku to phantomka
      naprawdę przesadzacie z tą presją, że w jakimś tam wieku dziecko MUSI już robić
      na nocnik czy do kibelka. a logiczne jest, że im większe parcie ze strony
      rodziców tym większy opór ze strony dziecka.
      bicie, kary za zrobienie kupki w majty????????????????????????? szok
      mój syn 2,8: z sikaniem nie ma problemu, a z kupą gorzej. widać, że się wstydzi,
      że jest to dla niego czynność bardzo intymna. też mam dość prania majtek i nie
      tylko, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy wywyierać presję na dziecko.
      staramy się z mężem namawiać, ale jak zrobi w majty to mówimy, że nic się nie
      stało, a kupkę z majtek wyrzucamy do kibelka i mówimy pa pa, a syn jeszcze
      spuszcza wodę. generalnie nie jest to jakiś wielki problem, nie napieram i
      wydaję mi się, że powoli są efekty- czasem nawet zawoła, już się tak nie
      wstydzi- ale może być przy tej czynności tylko mama.

      po prostu odpuść temat i nie rób z tego wielkiego halo, żadne listy do nocnika,
      żadne wyrafinowane podchody, kupa normalna rzecz i jak tak będzie traktowana, to
      może dziecko się odblokuje.
      • wikloda Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 05.12.08, 22:12
        Ale wariatkowo.Przecież ten dzieciak zaraz będzie miał traumę.A czemu ucieka, czemu mówi,że nie odda swojej kupy?????????????Ano temu droga mamusiu,że JUŻ MA problemy z psychiką. Zostaw dziecko w spokoju bo wydłużysz czas kiedy zacznie samo się załatwiać.Czasami u niektórych brak reakcji na to co robi jest najlepszą metodą. Spróbuj daj mu miesiąc.Nic nie rób ,tylko za każdym razem powiedz :mamusia by się cieszyła bardzo gdyby kupka była w nocniczku i tyle kropka.
        Mazanie kupą, bicie,krzyczenie.Matko co za metody.
        Moja koleżanka kiedyś ssała palec, bardzo długo do podstawówki.Rodzice nie wiedzieli jak ją oduczyć.I co zrobili umazali ten palec w jej kupie.Żeby jej obrzydzić.Kumpela do tej pory to pamięta a palec i tak dalej ssała.Mówi że tego się nie zapomina.Przeżyła wtedy szok psychiczny, dopiero w liceum się odzwyczaiła gdy się zaczęła oglądać za chłopakami. Jeżeli chcecie by wasze dzieci też was tak zapamiętały to róbcie tak dalej.Powodzenia i pozdrawiam
      • senanque Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 01:58
        Shiva5: Presja, moja droga, jest - jak rozumiem - taka, że dziecka nie
        odpieluchowanego nie przyjmą do żłoba.
        A tak w ogóle - moja historyjka z listami od nocniczka to taka straszliwa
        presja? Lol. Presja to klapsy, mazanie misia etc, to wszystko, co też mnie z
        lekka przestraszyło w poście autorki, zatem podrzuciłam alternatywną, mniej
        stresującą metodę. I w związku z tym uważasz, że brak mi rozsądku? Przykro takie
        rzeczy czytać.
        • myelegans Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 04:04
          Odpusc temat kupy, im bardziej bedziesz drazyc i naciskac, tym wiekszy bedzie
          opor. Zostaw, zaciskaj zeby, przebieraj te majtki, nie komentuj, najwyzej
          powiedz, ze OK, jak baedzie gotowy, zeby sie zglosil. Zobaczysz, ze dziecko Cie
          zaskoczy.
          U nas problem kupy zostal rozwiazany metoda naklejek, 5 gwiazdek = samochodzik.
          Staral sie, na prawde, raz lepiej raz gorzej, na pierwszy smoachodzik zarabial
          przez 3 tygodnie,
          Za to z siku byly przeboje, moje dziecko na kazda zmiane w zyciu reagowalo
          regresja i sikaniem w majtki, pojscie na pare godzin do przedszkola,
          przeprowadzka, wakacje, odejscie niani, nagle zaczynal sikac w majtki.
          Przebieralam, albo na wyjscia zakladalam pampersa (byla zima), mlody mial 3.5
          roku. Pozniej doszla fobia publicznych toalet (za glosne), do tego worka
          wchodzily wszystkie toalety poza domem. Wolam trzymac pol dnia, ale sie nei
          zalatwil, nie pomagaly prosby, przekupstwa itd. W koncu przeszlo samo, tak w
          okolicy 4 lat, nie nie chodzil z pampersem, ale trzymal. Teraz ponad 4 latek,
          nadal ma zakladanego pampersa na noc. Codziennie budzi sie z mokra pielucha,
          zostawiony bez pieluchy, moczy sie, jest akcja, krzyk, przebudzenie,
          przebieranie, on nie moze zasnac, ja nieprzytomna. Ma obiecane duze czarne pudlo
          o nieznanej zawartosci, jakos do niego nie przemawia. Nie podajemy picia 2
          godziny przed snem, pozniej pilmujemy, zeby przed snem sie wysikal, a i tak rano
          wstaje mokry. na pytanie dlaczego mowi, "mama, ja na prawde nie czuje, kiedy
          sikam".O zrobieniu kupy poza domem nie ma mowy, ja tez tak mam, blokada i
          niewiele da sie zrobic poza lewatywa..., a podobno bylam odpieluchowana jak
          mialam rok. tiaaa......

          Daj dziecku spokoj, widzialas pierwszoklasiste w pielusze.
          BTW, mam kolezanke-terapeutke pracujaca z dziecmi autystycznymi, syn ma ponad 4
          lata i ma nadal zakladana pieluche na kupe.
    • olamad Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 07:52
      Kupa to faktycznie bardzo intymna rzecz, i naprawdę trzeba uważać, żeby z tą
      presją nie przegiąć.
      Ile czytamy tutaj postów o zaparciach nawykowych, o męczarniach jakie dzieci
      codziennie przechodzą by wydusic z siebie kupę?
      Ja wszystko rozumiem, przedszkole, brak kasy na pieluchy, wygoda rodziców, ale
      chyba zdrowie psychiczne dziecka jest najważniejsze?
      O ile w przypadku siusiania można sobie pozwolić na pewną doze presji, to
      kupanie zostawiłabym w spokoju. Byłam świadkiem koszmaru, jaki przechodziła moja
      kumpela ze swoją córką.. wyciskanie kupy w kąpieli, czopki, lewatywy, bo inaczej
      nie dało rady. Trwało to chyba do 4-5 roku życia, a zaczęło przechodzić, gdy
      kupa przestała być domowym priorytetem. Dali dziecku spokój, pomogli jej trochę
      lactulozą i problem z czasem minął. Ale spokój i wyluzowanie było najważniejsze.
      Mojej innej koleżanki córka zaczeła siusiać na nocnik przed ukończeniem 2 rż, a
      kupę w pieluchę waliła chyba do 3,5 roku - gdy jej się chciało, przynosiła
      pieluchę i kazała sobie zakładać. A spała w pampku chyba do 4 lat. I co, teraz
      ma 8 lat i naprawdę nie widać po niej, że kiedyś miała taki problem wink.
      A jak to bardzo intymna rzecz dla takiego malucha, widzę po moim 20 m-cznym
      synku (nieodpieluchowanym - jak sadzam go na nocnik to ucieka) - gdy robi kupę
      chowa się do najdalszego pokoju i nie życzy sobie, by ktoś przy nim był.
      Autorko wątku - dajże dziecku spokój. 3-latek to już naprawdę rozumne stworzenie
      i byc może, jak mu odpuścicie ten temat, nagle z dziecięcej przekory zacznie
      robić na nocnik?
      • phantomka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 09:43
        Moja corka rowniez poszla do przedszkola nie umiejac zalatwiac sie
        do ubikacji, przeciez nie moglam jej nie puscic tam tylko z tego
        powodu. Z reguly przed wyjsciem do przedszkola zakladalam pieluche i
        ona robila kupe. W przedszkolu potrafila wstrzymac do momentu
        powrotu do domu.
        Pewnego dnia nie wytrzymala i zrobila w majtki i mysle, ze to byl
        moment w ktorym zaczela przelamywac sie do kupy. W przedszkolu nikt
        zle nie zareagowal, bo u nas jest to sytuacja normalna i
        dopuszczalna, m.in. dlatego dzieciom trzeba do przedszkola przynosic
        osobne reczniki wlasnie na takie wpadki.
    • majgoska Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 10:41
      Doskonale Cię rozumiem i współczuje. Z normalnych sposobów na
      poradzenie sobie z problemem niektóre osoby zrobiły patologię.
      Idealistki i fanki beztresowego wychowania umiejętnie przekręciły
      wasze słowa, ąby nadać im tragizmu. A okupkany misio może dać małemu
      do myślenia. Moja córka w lutym skończy 5 lat i nadal brudzi majtki,
      bo jej się nie chce przerywać zabawy albo bajka jest za ciekawa,
      żeby iść na kibelek. Może to właśnie skutek zbyt długiego
      pamperkowania, które Ci radziły namiętnie niektóre osoby, a może
      powinnam jej dać na tyłek w odpowiednim momencie. W przedszkolu jest
      ok, a w domu wpadka za wpadką, nawet w gościach sobie pozwoli, a
      czemu nie, mama posprząta, wyciągnie suche majty nawet z pod ziemi.
      Dzieci są cwane i mają nas tak długo gdzieś, jak długo im na to
      pozwalamy, są mistrzami ignorowania poleceń, nakazów i zakazów,
      sztuka je wyegzekwować. Aż strach się wpisywać, bo zaraz się dowiem,
      że jak moja mała prawie do 5 lat wali w majty to jestem beznadziejną
      matką, ale mam jeszcze drugą córeczkę, która od 2,5 załatwia
      wszystko na nocnik, ale to nie ma znaczenia, bo obie są
      najcenniejszymi perełkami w naszym domu i obie kochamy tak samo.
      Znasz swoje dziecko i jeśli swoje działanie poprzesz szczerą rozmową
      z dzieckiem, w której wyrazisz również swoje emocje i uczucia, to na
      pewno nie zrobisz mu krzywdy, nawet jeśli będzie to raz na
      tyłek.Pozdrawiam
    • demonii.larua Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 11:52
      Otóż...
      Każde dziecko jest inne, ale... No właśnie "ale" wydaje mi się, że im większe
      ciśnienie Ty robisz na tą kupę, tym bardziej on będzie upierał się przy swoim smile
      Sama mówisz, że sika nie zawsze z własnej inicjatywy, że mu czasem proponujesz i
      tym sposobem jest sucho. Wg mnie on zwyczajnie nie jest jeszcze gotowy smile Nie
      każdy trzylatek potrafi sam załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Moim zdaniem
      powinnaś odpuścić na jakiś czas (miesiąc, dwa). Jeśli potraficie się dogadać, to
      umów się z nim, że na czas kupy założysz mu pampersa (nie musisz kupować
      przecież tych najdroższych, rosmanowe kosztują coś koło 30 zeta za dużą pakę).
      Skoro Twój trzylatek potrafi Cię zbajerować siadając na nocnik i zwalić się w
      majty po zejściu, to już spryciarz jest konkretny - sposobem go trzeba, a nie
      karą smile Wg mnie karcenie za kupę w majtach może dać efekt odwrotny do
      zamierzonego smile Może jak przestaniesz go o tą kupę "nękać" i zobaczy że masz to
      nosie, to i on odpuści? smile No nie wiem, Ty znasz swoje dziecko najlepiej. Ja tym
      sposobem odpieluchowałam trójkę starszych, a teraz młodszy się z nocnikiem
      zaznajamia, póki co nie chce więc go nie zmuszam. Każde ma swój czas na kupę i
      siku i tyle no smile
      Powodzenia życzę i wytrwałości smile
    • malabuena Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 16:46
      przeczytalam cala ta dyskusje w postach i tez poradzilabym zakladac pampersa w
      porach w ktorych synek ma zwyczaj robic kupe.
      Mam prawie 3 letnia córke i robi kupe na nocnik,ale tez dosyc dlugo zachowywla
      sie tak jak Pani pisze,chowala sie i robila kupe,w pieluche,bo nie sciagalam jej
      ,az przyszedl taki moment,ze zrobila kupe na nocnik i juz wiecej nie bylo
      potrzeby zakladac pieluchy.
      Dlatego uwazam,ze nie jest zlym pomyslem wrocic do pieluchy i zostawic w spokoju
      temat kupy i poczekac az sam zrobi na nocnik.
      A nie zajmie mu to duzo czasu,bo teraz to bedzie na zasadzie,kupa nie wzbudza
      zainteresowania ,ahhh to zaczne ja robic na nocnik.
      Takie w wiekszosci sa dzieci.
    • hania_04 Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 06.12.08, 17:27
      postaraj sie nie zwracac duzej uwagi na kupe. rzeczywiscie najlepiej
      zaloz na razie pampersa. phantomka ma racje: nie wolno dzieci karac
      za niezrobienie lub zrobienie kupki, a smarowanie zabawki a tym
      bardziej kazanie nagiemu dziecku myc swoje ubranka w kupce to jest
      naduzycie, a naduzycia niestety dlugo sa przez cialo i umysl
      czlowieka pamietane. phantomka, pomimo tego, ze masz racje, warto to
      ludziom mowic w takich sposob, zeby ich nie ranic. nie zakladam,
      zeby edytairka chciala dla swojego dziecka zle. ma prawo czegos nie
      wiedziec.
    • iwpal Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 07.12.08, 18:18
      Jezeli kupa nie jest zwarta, to trudniej sobie poradzic z jej
      kontrolą, trudniej wyczuć czy juz wyszła cała czy nie; zdecydowanie
      łatwiej mu w majty.
      Przyjrzyjcie sie najpierw jego diecie; gdy kupa sie "skrystalizuje" -
      bedzie mógł ją kontrolować.
      Poza tym, zejdźcie z tematu - zrobi kupę, to przebierzcie go bez
      komentarzy i tyle; presja nie sprzyja dobrej kontroli potrzeb
      fizjologicznych
    • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 08.12.08, 18:27
      Czytać też trzeba potrafić to co inni napiszą, ale do szkoły dla niektórych to
      już chyba za późno. W języku polskim czasownik może mieć różne tryby i czasy -
      radzę sięgnąć do tej wiedzy zanim zacznie się na kogoś napadać, atakować,
      krytykować ... Nikogo nie obrażam więc wypraszam sobie podobne zachowanie w
      stosunku do mnie i innych uczestników rozmowy.

      Ja dziecka nie biję to po pierwsze. W kupie też nie paplam.
      Jednak może wypaplanie w kupie pupy ukochanego misia coś zmieni? Nie wiem ale
      użyję takich pomysłów jeśli przyjdzie na to czas. Czasem mały szok jest
      potrzebny. Ale widzę, że na forum to sami psychologowie itp. tylko jakoś dziwnie
      z całej gromadki 2 osoby potrafiły coś doradzić, a reszta rzuciła się z zębami.
      Kto jest sam bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Czy Wy wszystkie jesteście
      super ekstra idealnymi matkami, które zawsze wszystko wiedzą, nigdy nie
      popełniają błędów, idealnie wychowują, karmią, uczą itp.
      Każda z nas zna swoje dzieci najlepiej i doskonale wie kiedy dziecko nie chce a
      kiedy robi coś bo mu się nie chce, bo tak jest mu wygodniej. Daj Boże, aby
      dzieci miały tak jak moje. O tym jaką jestem matką najlepiej świadczą postępy
      mojego dziecka, bo zapewniam że miało start zdecydowanie gorszy niż większość
      dzieci.

      A co do odparzeń to pragnę przypomnieć, że każdy z nas ma inną śluzówkę i skórę.
      Moje dziecko ma właśnie wrażliwą i wystarczy, że pochodzi z kupą niespełna 10
      min a pupa robi się czerwona. Gdy synek był malutki, to robiłam zakupy w
      hurtowni farmaceutycznej (kremy, maści itp), bo takie ilości kremów i pieluch u
      nas szły, aby nie było odparzeń.

      Jestem zupełnie normalna tyle, że wtedy gdy jest już na coś najwyższy czas to
      wymagam od dziecka. Wymagam bo jestem jego matką, a nie opiekunką której
      zasadniczo byłoby wszystko jedno. Dla swojego dziecka jestem też przyjacielem
      ale przede wszystkim matką. Wtedy, gdy robi coś źle to ja jestem od tego aby
      powiedzieć mu, że to czy inne zachowanie jest złe, nie akceptowane. Kocham go
      ale tego zachowania nie akceptuję.
      Idąc tokiem myślenia niektórych z Pań zastanawiam się kiedy dziecko samodzielnie
      przyszłoby i powiedziało, że oddaje mi smoczek z butelką? W wieku 6, 7 czy 10
      lat? A może wcale? Czy fakt, że smok odleciał zabrany przez bociany a Wojtuś
      dostał coś w zamian (dłuższe bajki na dobranoc) też świadczy o mnie źle. No
      pewnie, bo dziecko było nieszczęśliwe jakiś czas więc jestem złą matką. To że
      pozwoliłam na pewne zabiegi lekarskie też źle o mnie świadczy - chyba tak bo
      przez jakiś czas dziecko żyło w stresie itp.

      Te z Pań, które chcą wychowywać swoje dzieci całkowicie bezstresowo to powiem,
      że tak się nie da. A nadmierny klosz roztoczony nad dzieckiem może stać się
      zagrożeniem, gdy dziecko wejdzie w życie nieprzystosowane, wiedzące że wszytko
      mu wolno, niepotrafiące walczyć o swoje. Życzę powodzenia. Myślę, że życie
      zweryfikuje, które metody są skuteczne.

      Jeszce jedno - dziecko to nie robot do którego jest jedna i tylko jedyna
      instrukcja obsługi. Każdy jest inny.


    • edytairka Re: Pomocy - nie mam już pomysłów ... 08.12.08, 18:37
      Wszystkim tym, którzy uważnie przeczytali moje wypowiedzi i starali się coś
      doradzić bez agresji i wyciągania pochopnych wniosków serdecznie dziękuję.
Pełna wersja