Dodaj do ulubionych

Mały krzykacz - pomóżcie

06.11.03, 07:31
Witajcie, zwracam się do was z ogromną prośbę o poradę. Mam 14 mies.
córeczkę, która cały czas krzyczy, piszczy, trudno mi to dokładnie określić.
czasami potrawi tak wiszczeć nawet przez kilka godzin dziennie. Cieszy się -
piszczy, zabronie jej czegoś - piszczy, obudzi się rano /dziś np o 5.15/
piszczy tak, że słyszy ją cały blok. Może bym się tym nie martwiła, ale ona
wrzeszczy ile ma sił w płucach, tak, że słychać ją w całym bloku. Nie pomaga
jej dawanie smoczka, tak zaby "zatkała" sobie dziubek, bo albo go sobie sama
wyciągnie i wiszczy dalej, albo wiszczy przez smoczek, nie pomaga tłumaczenie
i nie znam skutecznych sposobów więcej.
Proszę może przechodziłyście to ze swoimi dziećmi to podpowidzcie skuteczne
sposoby, a jeżeli takich nie ma to podpowiedzcie kiedy to się skończy. Bo
podejrzewam,że sąsiedzi w całym naszym bloku mają nas już po wyżej dziurek w
nosie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mamasita Re: Mały krzykacz - pomóżcie 06.11.03, 13:33
      Zrob tak odpwiadaj jej dajc głos w niższych tonacjach żeby to był taki niski
      ryk lwa. Dzieki temu moj synek robi wwwwwwwwwrrrrrrrrr i mowi bardzo niskim
      głosem hapa hapa hapa i mamy jego krzyki z głowy. Brzmi rewleacyjnie
      szczegolnie w skelpach i na ulicy, jedzie i robia aaaaaaaa na dolnych
      rejestrach.
    • alusia74 Re: Mały krzykacz - pomóżcie 09.11.03, 23:08
      Wiesz od dawna mądrzy ludzie twierdzą że dziecko nie krzyczy bez powodu. My też
      przerabialiśmy rózne takie momenty ale zawsze udawało nam się znaleść źródło.
      Czasami była to bajka którą Bartek oglądał po raz setny i nagle coś do niego
      dotarło i zaczoł się bać, czasem był głodny lub co zajeło mi trochę czasu źle
      się czuł po róźnych posiłkach. Jest to sprawdzone przez wielu alergików, że
      niekoniecznie musi boleć brzuch, wystąpić wysypka itp objawy uczuleniowe.
      Czasem dziecina jest poprostu rozdrażniona. Sama wiem jakie to może być męczące
      ale staram się jak mogę zwalczać wybuchy płaczu u dzieciny. A poza tym pomaga
      mocne przytulenie i zapewnianie że wszystko jest dobrze nic sie nie dzieje a ty
      jesteś najkochańszym synkiem na świecie. a i jeszcze jedno zdecydowanie
      spokojna atmosfera w domciu i stały plan dnia!!!!!!! pozdrawiam i życzę dużo
      cierpliwośći
    • kalpa Re: Mały krzykacz - pomóżcie 10.11.03, 06:19
      Może Cię pocieszę - mój synek, kiedy był w tym wieku też krzyczał, piszczał. A
      głosik miał donośny i wysoki. Miałam chwilami bardzo serdecznie dosyć. Oliwy do
      ognia dolewała sąsiadka, której maleńka córeczka była cichutka. Ale ten okres
      Mateuszowi minął. Teraz ma 2.8 i choć nadal zdarza mu się uruchomić syrenę, to
      trwa to tylko chwilę i stosunkowo łatwo go uspokoić, znaleźć rozwiązanie.
      Natomiast w okres krzykacza wchodzi córeczka sasiadki i teraz ona wyje, jakby
      ją ze skory obdzierali. Dzieci moich znajomych przechodziły, lub przechodzą
      podobne fazy. Po prostu nagromadzona energia i dobra i zła musi gdzieś ujść, a
      taki malec najczęściej daje jej upust własnym głosem. Osobiście pozwalałam się
      Mateuszowi wykrzyczeć, jeśli widziałam, że inne środki nie działają. Ale
      wszystko zależy od czasu, miejsca i okoliczności, nie ma złotych rad. Jedynie
      faktem jest, że dzieci w tym wieku, a nawet ciut starsze ryczą głosem lwa,
      kiedy im źle. A że często im źle. to... często mamusine uszy więdną.
      Pozdrawiam serdecznie, przetrwajcie okres wrzaskuna, będzie ciszej za jakiś czas
      Kalpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka