sntx 05.01.09, 04:09 jak wczoraj w restauracji IKEA zobaczyłam jak pewna mama karmi dziecko tak na oko 18 miesięcy otóż mama normalnie jedząc posiłek przeżuty w swojej jamie ustnej pokarm z talerza pakuje na łyżeczkę i dziecku do buzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiola_wd Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 05:11 bleeeee moja babcia tak karmiła moją młodszą siostrę, pamiętam to do dzisiaj, mimo, że minęło prawie 30 lat. Babcię całuję tylko w policzek i tylko jak muszę (inaczej się nie da bo i te wspomnienia i to, że babcia nie myła zębów chyba od 30 lat , siebie też myje rzadko, niesiety) Pocieszam się tym, że mną zajmowała się druga babcia a tamtej nigdy by coś podobnego nie przyszło do głowy - ona dawała w rękę łyżkę i kazała jeść samemu, poza tym była wyjątkowo zadbaną i lubiącą czystość kobietą, mimo, że na starość była częściowo sparaliżowana prosiła żeby ją codziennie myć i czesać - aż pachniała, mimo, że leżała w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual-m Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 08:57 masakra... az mi sie nie chce wierzyc, ze cos takiego moze komus przyjsc do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 12:05 no coz to jest wiocha Polska zwana Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 08:59 bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee czizas ja bym dala mlodemu frytki (wiem smierc w oczach ale ja wyrodna jestem) i by sie dziecie samo nakarmilo Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 09:08 Bleeee, i to tak publiczni9e, innym posilek obrzydzac..... Bleeee do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
eska762 Re: ręce mi opadły........................... . 05.01.09, 09:09 o rany, akurat to przeczytałam przy porannej kawie :] rzygi, rzygi... ludzie są beznadziejni czasem ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 09:38 Juz myslalam, ze sie podniecasz karmieniem piersia w IKEI a tu takie zaskoczenie. Przy calej mojej toleracji dla wszelich innosci: RZYYYYG Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 09:38 ...moze ona w poprzednim wcieleniu byla ptakiem????????? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 09:49 rece ci opadly?? ja bym rzygnela............. Odpowiedz Link Zgłoś
rastalioness Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 18:46 Kurcze, ja to tez pamietam. Moja ciotka karmila tak kuzyna, obrzydliwy byl to widok, no ale coz? Uwazala to za rzecz normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
mama2chlopakow Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 10:16 bleeeeeeeeee az mi się kawusia cofneła.......co za ohyda!!! a ja bym podeszła i zapytała czemu tak robi??do tego powiedziałabym,ze pediatra jestem ciekawe jaka mine by owa mama- ptak miała... fuuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
agata99222 Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 10:28 Moja znajoma tak samo karmi dziecko... Z tym że wcześniej wypije kawę i zapali papierosa OBRZYDLISTWO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 10:33 No okropne, ale żeby aż rzygać? Przesada moim zdaniem Myślę, że tak się kiedyś dzieci karmiło. Wydawałoby się, że dziś nie ma takiej potrzeby, ale jak widac - ktoś ją ma Dzieci całujemy, też się ślina przekazuje. Jesli matka nie jest chora ani nie ma próchnicy (np chwilę wczesniej umyła zęby i przepłukała listeryną ), to może być to co najwyżej obrzydliwe dla widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
emiliah Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 10:50 Bleee. A co do całowania, to ja nigdy dzieci w usta nie całuję. Nie tylko ze względu na ślinę, po prostu uważam to za niesmaczne. Pocałunek w usta jest dla mnie zarezerwowany tylko i wyłącznie dla pary. Tak wyniosłam z domu i nawet teściowa uważa tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko771 takie karmienie nie powinno miec miejsca 05.01.09, 11:42 nie zyjemy w sredniowieczu , to ze tak karmiły mamy czy bacie nie znaczy ze my tez tak mamy , buziaki czasem mała probuje ciamknac w usta ale do całowania w zupełnosci policzki wystarcza , a nawet ten całus prosto w usta nie nazwałabym nigdy wymiana sliny !! Odpowiedz Link Zgłoś
mamciulka-nikulka Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 15:59 mniemanologia napisała: > No okropne, ale żeby aż rzygać? Przesada moim zdaniem > Myślę, że tak się kiedyś dzieci karmiło. Wydawałoby się, że dziś nie > ma takiej potrzeby, ale jak widac - ktoś ją ma Bo kiedyś nie było blenderów i ta pani chyba też ze sobą nie zabrała i musiała w ustach przemielić co by się dziecko nie udławiło Cóż za poświęcenie... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalas Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 22:35 no..... mojego meża też całuję, a jakoś mi nie przychodzi do głowy żeby mu posiłki przerzuwać. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 12:35 No okropne, ale żeby aż rzygać? Przesada moim zdaniem smile Myślę, że tak się kiedyś dzieci karmiło. Wydawałoby się, że dziś nie ma takiej potrzeby, ale jak widac - ktoś ją ma smile Dzieci całujemy, też się ślina przekazuje. Jesli matka nie jest chora ani nie ma próchnicy (np chwilę wczesniej umyła zęby i przepłukała listeryną big_grin), to może być to co najwyżej obrzydliwe dla widzów. Jeśli myślisz, że tak kiedyś ludzie swoje dzieci karmili, to się mylisz. Czy zęby to efekt ewolucji czy jak? Poza tym, kiedyś kobiety dłużej karmiły swoje dzieci piersią, nawet do 2 czy 3 roku życia, jak u szympansów czy innych naczelnych, wiec zapewniam, że nie było potrzeby przeżuwania jedzenia, pozbawiając go tym samym wszelkich wartości odżywczych, i podawania takiej przeżutej - bazwartościowej papki dziecku. A co do przekazywania śliny podczas całowania, to ja się z dziecmi z języczkiem nie całuję, więc o żadnym kontakcie śliny nie ma mowy. Mówisz, jeśli matka nie ma próchnicy, wcześniej umyła zęby, przepłukała jamę ustną, jeśli nie ma grypy, HPV... jak dla mnie trochę za dużo tych JEŚLI. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: ręce mi opadły........................... . 08.01.09, 23:33 lia.13 napisała: > naczelnych, wiec zapewniam, że nie było potrzeby przeżuwania jedzenia, > pozbawiając go tym samym wszelkich wartości odżywczych, i podawania takiej > przeżutej - bazwartościowej papki dziecku. Skąd ty durna wzięłaś, że pokarm po przeżuciu traci "wszelkie wartości"? Jakie? Białko? Witaminy? Węglowodany? Gdyby tak było, to boże stworzenia - jak wilczki - którym mama po powrocie z polowania pokarm przynosi w żołądku i zwraca, albo orły, nie miały by racji bytu. Ślina to płyn wielce wartościowy z enzymami i matka dziecku krzywdy nie zrobi. Jeśli dziciątko miało słąbe zęby jeszcze, a pokarm był twardy i nie było innej możliwości nakarmienia dziecka to złego się stało????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: ręce mi opadły........................... 09.01.09, 05:38 wj_2000 napisała: jak ja nie lubię mieć stale racji Nie przejmuj się wj, nie masz W poście nie ma nic na temat wymiotowania na talerz. Jest natomiast o przeżuciu i podaniu takiej (prawdopodobnie suchej, odsączonej z śliny) treści pokarmowej dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: ręce mi opadły........................... 10.01.09, 13:47 wj_2000 napisał: > Jak ja nie lubię mieć stale racji! To się dobrze składa, bo jej nie masz. Rację ma lia13. > Skąd ty durna wzięłaś, że pokarm po przeżuciu traci "wszelkie wartości"? Jakie? > Białko? Witaminy? Węglowodany? Dokładnie tak. Pokarm po przeżuciu jest pozbawiony znacznej części witamin i mikroelementów. Po prostu proces trawienia, przyswajania przez organizm zawartych w pokarmie substancji odżywczych rozpoczyna się już w jamie ustnej. Dlatego właśnie zdrowo jest jak najdłużej przed połknięciem pokarm żuć, przeżuwać itd. Np. mojemu choremu na raka wujkowi, który musiał przez dłuższy czas być żywiony pozajelitowo, lekarze zalecili właśnie gryzienie, żucie, a następnie wypluwanie przeżutego już pokramu (oczywiście nie do ust dziecka, tylko do śmietnika...). Pamiętam jak "jadł" w ten sposób surowe owoce i warzywa - głównie jabłka i marchew. Po prostu było to konieczne, żeby jego organizm nie został całkowicie pozbawiony witamin - wiadomo, że te naturalne są o niebo ławiej przyswajalne. Oczywiście wujek nie robił tego nigdy przy obcych (nie mówiąc już o restauracji!). Czynił tak wyłącznie w domu, sam, albo przy najbliższych - przy swojej córce, przy mojej mamie, przy mnie. A na tę kobietę z Ikei nie należy się oburzać, tylko trzeba by jej współczuć - jej i jej dziecku. Takie postępowanie wynika przecież z niewiedzy, a nie ze świadomej złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
bernimy Re: ręce mi opadły........................... 11.01.09, 15:34 "Jeśli dziciątko miało słąbe zęby jeszcze, a pokarm był twardy i nie było innej możliwości nakarmienia dziecka to złego się stało?????????????????????????????????????????????????????????" TO NIECH SIEDZI NA TYŁKU W DOMU, OBOK BLENDERA!!! Fuj fuj fuj!!! Biedne Dzieciątko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
4ever4 Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 11:03 nigdy czegos takiego nie widzialam....... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 11:57 no cóż, zdarza się. Mnie np moja koleżanka (bezdzietna ale światła kobieta zdawać by się mogło) zadała pytanie, kiedy mojemu 5 miesięcznemu synkowi dawałam smoczek do buzi: "nie oblizujesz smoczka przed podaniem dziecku??"... i to nie było ironiczne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aannaa6 Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 12:01 Tak to się kończy jak się ogląda za dużo Animal Planet! Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 12:03 tchnie trollem, ale wiem z doświadczenia, że niektóre mamuśki są zdolne do takiego poświęcenia, żeby tylko dziecko sie nie zmęczyło... np. gryzieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 12:15 mnie tu oburza jedynie wiek dziecka, półtoraroczne dziecko powinno już jeść normalnie. Sama nie przeżuwałam nigdy dziecku jedzenia, choć moja młoda się domagała, by jej dać to, co sama mam w buzi, już nie jeden raz, ale przyznam się, że łatwiej mi przegryźć skórkę wewnętrzną od mandarynki i potem ręcznie ściągać, niż kombinować z nożem i widelcem, nie wychodzi mi francja elegancja, więc przegryzam skórkę, obdzieram palcami i taką obrobioną cząstkę mandarynki wpycham młodej do gęby. Jeśli nie obiorę cząstki mandarynki z tej błonki, to potem po jakiejś godzinie muszę na siłę, przy wielkim proteście młodej, zabierać jej z buzi te błonki, bo pogryźć i połknąć ich młoda jeszcze nie potrafi, a mandarynki i pomarańcze uwielbia. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 12:55 Ja też podobnie bym robiła z mandarynkami, tj. robiłam dla córki, a dla synka jeszcze nie bo on nie polubił mandarynek Ale przeżute przeze mnie to fuj, nie wyjęłabym z buzi by podać dziecku.. Co do buziaków to ja daję w usta dzieciom moim (ale tylko moim), nie widzę w tym nic złego. Mój synek ma 14 mies. i póki co on na słowo "daj buziaczka" otwiera paszczę i taką "lepką" od śliny otwartą gębusią celuje Ci w usta Owszem miłe to ale tylko dla najbliższych jak sądzę, dla mnie po prostu słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy nie wierzę 05.01.09, 13:01 a jakby rzeczywiście coś takiego się zdarzyło przy mnie tobym poszła do kierownika, żeby taka delikwentkę wyprowadzili z tej reastauracji. są jakieś granice. Odpowiedz Link Zgłoś
to_wlasnie_cala_ja Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 13:59 mi też by opadły i nie tylko ręce Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Potem żona by bedzie musiała żuć :) 05.01.09, 14:59 Ale niedawno, no może rok temu, czy dwa czytałam podobny wątek. Tam mamusia karmiła dziecko przeżutym bananem... Odpowiedz Link Zgłoś
alekscyman Re: Potem żona by bedzie musiała żuć :) 05.01.09, 17:00 Nie dość że obrzydliwe, to jeszcze mądra mamuśa wyssała witaminki itp, a małemu dała ochłapy z własnymi batkeriami. Niestety kilka latek temu spotkałam się z podobną sytuacją. Dziś mamusia jest wagi ciężiej, a dziecko jaieś takie chudziutkie.... Odpowiedz Link Zgłoś
aganij Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 15:05 Obrzydlistwo,ale ja też pamiętam jak moja mama karmiła tak moją młodszą o siedem lat siostrę,na szczęście moich dzieci karmić nie musiała,chociaż myślę że teraz by jej to do głowy nie przyszło,bo zna moje zdanie na temat całowania dzieci w usta,oblizywania smoczka itd.Teraz zostawiam jej czasem dzieciaki pod opieką ale przeżuwania pokarmu się nie obawiam bo są na tyle duże że przeżuwają same.A,i żeby nie było to moja mama jest straszną pedantką i czyściochem. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: ręce mi opadły........................... . 08.01.09, 20:24 >Obrzydlistwo,ale ja też pamiętam jak moja mama karmiła tak moją młodszą o siedem lat siostrę,< >A,i żeby nie było to moja mama jest straszną pedantką i czyściochem.< KPISZ??? Odpowiedz Link Zgłoś
monia19722 dobrze że przeczytałam to po wypiciu kawy 05.01.09, 15:35 ohyda !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toffinka Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 15:53 hehehe u zwierząt to częste. Na naczelnych się nie znam, ale takie np. chrząszcze karmią swoje potomstwo zwracając przeżuty pokarm do otworów gębowych larw... Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 16:01 Toffinka, ja cie prosze... Bo zaraz zwroce krupnik i to bynajmniej nie do geby mojej larwy... Odpowiedz Link Zgłoś
fossetta Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 16:40 Cóż za święte oburzenie", kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem..tak mi się na myśl nasunęło. Nigdy nie byłam świadkiem czegoś podobnego, ale jakoś opisany przypadek nie wywołuje u mnie odruchów wymiotnych. Skąd mam wiedzieć dlaczego ta kobieta tak robiła, może ona wie o czymś o czym my nie wiemy?..Zbyt łatwo nam się ocenia innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 16:45 A coz takiego moze zmusic matke do karmienia dziecka PUBLICZNIE przememlanym jedzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: ręce mi opadły........................... .. 05.01.09, 17:58 fossetta napisała: CytatCóż za święte oburzenie", kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem..tak mi się na myśl nasunęło. no ja tak nie robię. nie przeżuwam jedzenia i nie wypluwam z powrotem w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
makslik Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 21:34 I tu się zgadzam w 100%. Nigdy "na szczęście" nie miałam konieczności karmienia dziecka w taki sposób, ale co ma zrobić matka kiedy z jakiegoś powodu nie ma przy sobie jedzenia dla dziecka (mam tu bardziej na myśli kilkumiesięczne, bezzębne niemowlę)? Nie da takiemu frytki czy bułki, musi w jakiś sposób je przetworzyć, żeby było przyswajalne dla niemowlaka. To jest oczywiście "extrema", ale zdarza się. Odpowiedz Link Zgłoś
az.mail Re: ręce mi opadły........................... . 08.01.09, 22:22 sądzę, że ocenione, wprawdzie na oko, więc nie na 100%, na 18 miesięcy dziecko powinno już podejmowac próby przeżuwania. W IKEA jest jakiś wybór w menu, więc zawsze można coś znaleźć dla dziecka. Rok temu zaprowadziłam moją małą do dentysty, bo pod mleczną ruszająca się jedynką rósł stały ząb i mleczaka trzeba było usunąć. Zapytałam wtedy dentystkę, czy to prawda,że zęby stałe powinny rosnąć w tej samej kolejności, w jakiej pojawiały się kolejne mleczaki. Dentystka powiedziała mi, że specyficzna dieta obecnych maluchów ograniczyła lub wyeliminowała wszelkie rzeczy wymagające pogryzienia i dzieciom rosną teraz zę by jak chcą i w dowolnych kierunkach. Mojej małej zaleciła podawać do gryzienia kawałki surowej marchwi i skórki od chleba. Rzeczywiście, mała zawsze unikała w kanapkach tych skórek. Zaczęłam jej tę marchew regularnie dawać, do skórek od chleba udało mi się ją przekonać, co mnie zdziwiło, pieczywem posypywanym różnymi ziarnami (sezam, słonecznik, dynia, mak). Zęby popół roku takiego regularnego gryzienia zaczynają się równo ustawiać. Poleciłam tę metodę jeszcze dwóm zaprzyjaźnionym mamom i widać efekty, tylko oczywiście jakis czas musi minąć. Dlatego też ręce mi opadły, jak o tym maminym przeżuwaniu przeczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: ręce mi opadły........................... . 08.01.09, 22:28 No, ale to półtoraroczne dziecko było, a nie bezzębne niemowlę. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: ręce mi opadły........................... . 11.01.09, 11:41 > kiedy z jakiegoś powodu nie ma przy sobie jedzenia dla dziecka (mam > tu bardziej na myśli kilkumiesięczne, bezzębne niemowlę)? Nie da > takiemu frytki czy bułki, musi w jakiś sposób je przetworzyć, żeby > było przyswajalne dla niemowlaka. przezucie jedzenia NIE NADAJACEGO sie dla dziecka nie sprawi, ze nagle zacznie ono sie nadawac. kilkumiesiecznego niemowlecia nie karmi sie frytkami, tylko mlekiem. przezute frytki nie staja sie nagle lepiej przyswajalne. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 17:11 > otóż mama normalnie jedząc posiłek przeżuty w swojej jamie ustnej pokarm z > talerza pakuje na łyżeczkę i dziecku do buzi!!! wiezs...nie wiedomo czy moze dzeicko nie jest chore lub ma np problemy z gryzeniem..itd.. nie ocenialbym tego tak od razu.. Odpowiedz Link Zgłoś
kotwtrampkach Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 15:38 tu nie chodzi o ocenę, ale o obrzydliwość sytuacji, brrr Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 17:49 > wiezs...nie wiedomo czy moze dzeicko nie jest chore lub ma np problemy z > gryzeniem..itd.. nie ocenialbym tego tak od razu.. camel, zawsze jest pod ręką widelec. Nie trzeba jedzenia gryźć, pozbawiając go tym samym wszelkich wartości odżywczych. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: ręce mi opadły........................... .. 08.01.09, 20:29 >nie wiedomo czy moze dzeicko nie jest chore lub ma np problemy z gryzeniem..itd.. nie ocenialbym tego tak od razu..< Camel, rozum Ci odjęło? Przeciez sa sztućce, mozna pokroic, posiekac, rozgnieść widlcem. Odpowiedz Link Zgłoś
1alicja580 Re: ręce mi opadły........................... ... 05.01.09, 17:55 Trzeba umieć rozrużnić przeżuwanie pokarmu, czyli wielokrotne rozgryzienie , ssanie, i nasączenie własną śliną - czegoś takiego nigdy nie robiłam. Ale jak moje dzieciaki miały mniej niż rok, to często rozgryzałam np mięsko, czy twardsze warzywa, czasami rybę - żeby język wyczuł ewentualną ość. Nie uważam takich akcji za obrzydliwe, w końcu to matka. Ja swoją zaraziłam opryszczką, pewnie przez pocałunek w rozślinione usta, i co zlinczujecie mnie.... A zjedzenie piachu z osiedlowej piaskownicy, upadek na głowę małego dziecka i niedopilnowanie...... święte jesteście?????,żadna nie ma nic na sumieniu,że tak rzygacie na tę kobietę. Żadnej z was tam nie było, żadna nie widziała - a historię zrobiłyście mega. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy rzyg do kwadratu 05.01.09, 18:15 1alicja580 napisała: Cytat Nie uważam takich akcji za obrzydliwe, w końcu to matka. wg Ciebie matka = bezmyślna istota bez odrobiny wyobraźni, wyczucia i kultury osobistej? gratuluje. nie wiem na co musiałoby być dziecko chore, żeby nie umieć gryźć. nawet jeśli nie ma zębów (ale sorry, w wieku "około 18 miesięcy" to już każde dziecko jakieś zęby ma), to nie jest to powód, żeby się tak zachowywać publicznie. po pierwsze można kupić gerberka. po drugie można jedzenie rozdrobnić widelcem - nie mają w restauracjach IKEA takich skomplikowanych urządzeń? nie mam nic przeciwko dzieciom w restauracjach. dziecko upaprane jedzeniem też nie jest zbyt estetyczne, ale to dziecko. takie małe ma prawo jeść jak mała świnka. ale takie zachowanie matki uważam za niedopuszczalne. nie wyobrażam sobie jedzenia czegoś samej przy takim widoku. ohyda i chamstwo straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
1alicja580 Re: rzyg do kwadratu 05.01.09, 21:56 po prostu dla niektórych jedyny sposób na poczucie się dobrze, to na kogoś ponadawać, pomyśleć sobie: "JA JESTEM LEPSZA OD NIEJ" - taki tani sposób na dowartościowanie się Poznajesz krolowonocy ???? Nich schlebianie nowoczesności i życie produktami gotowymi da Ci długie zdrowie i szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
kotwtrampkach Re: rzyg do kwadratu 08.01.09, 15:41 alicjo, ale tu chodzi o kulturę. Niektórych rzeczy nie robimy publicznie albo staramy się ich nie robić, bo są nieprzyjemne dla innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: rzyg do kwadratu 08.01.09, 17:55 dla mnie kocie w trampkach to nie tylko kwestia nie robienia tego publicznie, ale nie robienie tego wcale. A co do nadawania na innych celem dowartościowania się, o czym mówiła twoja poprzedniczka, to nie wykluczam, że kobieta przeżuwająca jedzenie przed podaniem go dziecku jest w czymś innym lepsza ode mnie, ale w tym konkretnym przypadku popełnia błąd - tyle na temat dowartościowywania się. Pokarm mogłaby rozdrobnić widelcem lub na tarce, a przeżuty pokarm jest bezwartościową papką. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Ale jesteście zabawne! 05.01.09, 18:56 Co za zgroza. Wasi przodkowie przez tysiące lat karmili tak swoje dzieci (czyli właściwie was...). Jakbyście się nagle znalazły z dzieckiem na wyspie bezludnej po katastrofie samolotu to szybko byście się pozbyły takich eleganckich zahamowań. Jakaś mama wyżej napisała o swoim dziecku: "Mój synek ma 14 mies. i póki co on na słowo "daj buziaczka" otwiera paszczę i taką "lepką" od śliny otwartą gębusią celuje Ci w usta" To właśnie ewolucyjne przystosowanie do pobierania pokarmu z ust matki, wstępnie nadtrawionego przez enzymy w ślinie i zmiękczonego. Koszmar! ) Kto chce niech używa blendera, widelca i czego chce, a kto chce niech karmi inaczej. A może ona, ta straszna matka, jeszcze nieogolone nogi miała?? To już by naprawdę był full neandertal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Ale jesteście zabawne! 05.01.09, 19:24 Cytat Co za zgroza. Wasi przodkowie przez tysiące lat karmili tak swoje dzieci (czyli właściwie was...) Nasi przodkowie również rodzili na podłodze w jaskini oraz biegali na golasa. Przez tysiące, a nawet setki tysięcy lat... coś sugerujesz jeszcze? Ewolucja (m.in. zjawiska kulturowo-społeczne - czyli zachowania w odniesieniu do innych ludzi, np. to, że nie robimy kupy na talerz komuś, kto je obiad, albo nie robimy innych rzeczy mogących wzbudzić obrzydzenie innych ludzi), jak również rozwój techniki (nie ma konieczności, aby matka przeżuwała dziecku pokarm - są pokarmy mechanicznie rozdrobnione, są blendery itp). nastąpiły po to, aby korzystać z ich zdobyczy. I bardzo dobrze. Mnie to nie obrzydziło, prawdę mówiąc. Natomiast argument o przodkach rozbawił mnie do łez. Jakbyśmy cały czas postępowali tak, jak nasi przodkowie, to zamiast pisać teraz na forum, bylibyśmy na etapie ugabuga, pałą i do jaskini. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy pardon, mały offtop wyrażający podziw 05.01.09, 19:37 oo, Kotula, ale ty masz tych smoków już. Masuyo jest piękny Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: pardon, mały offtop wyrażający podziw 05.01.09, 20:04 krolowanocy napisała: > oo, Kotula, ale ty masz tych smoków już. Masuyo jest piękny Masuyo jest kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: pardon, mały offtop wyrażający podziw 05.01.09, 20:08 a przepraszam. no to jest piękną smoczycą (coś podobnego, przeglądarka mi podkreśla słowo "smoczyca" jako błąd) Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Ale jesteście zabawne! 06.01.09, 13:11 Daisy, mam podobne zdanie Nie wiem, jakoś nie trafiają do mnie wątki typu "własnie widziałam, jak matka żuła pokarm i podawała dziecku!" "ojej to obrzydliwe!" "zaraz się zrzygam" "bleee" "nie przy śniadaniu, bo zwymiotuję"! i tak dalej w ten deseń. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ale jesteście zabawne! 08.01.09, 16:48 Nasi przodkowie (i to nie tak dawno, wystarczy poczytać Bożą podszewkę) sikali sobie pod nogi, przy ludziach. Czy to znaczy, że zsikanie się komuś na podłogę, bo to kiedyś było normą, jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Ale jesteście zabawne! 09.01.09, 19:11 daisy napisała: > Co za zgroza. Wasi przodkowie przez tysiące lat karmili tak swoje dzieci (czyli > właściwie was...). A ja mam poważne wątpliwości co do karmienia otworem gębowym. Człowiek ma ręce! Myślę, że raczej pierwotny maluch karmiony był piersią do momentu aż wyrosną mu zęby, których to będzie używał i jadł to co reszta. Przeżuwanie za dziecię pokarmu nie ma, wg mnie, żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Jest nieestetyczne i niehigieniczne. Odpowiedz Link Zgłoś