yoko26 25.11.07, 14:24 Ludzie trzymajcie swoje dzieci z dala od Puchatka tam panują warunki które nie mieszczą się w głowie.wiem coś o tym bo miałam okazję współpracować z tą placówką. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdalena801 Re: Puchatek Nad Potokiem 25.11.07, 23:12 Co masz na myśli? Mój syn chodził do Puchatka przez 1,5 roku i niestety nic dobrego z tego nie wyszło. W końcu zdecydowałam się na zmianę przedszkola i jest już zdecydowana poprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 28.11.07, 19:52 Pewnie to, że jest więcej dzieci niż zapewnia "przewspaniała" pani Basia, dzieci są w grupach ok. dwunastoosobowych (jak zdarzy się dzień, że przyjdą wszystkie na raz, to będzie ich ponad 30 w "przedszkolu"). Dzieci nie wychodzą na żadne spacery, czy na podwórko (dowód-nierozsypany piasek w piaskownicy, pięknie rosnąca trawka pod bujawkami, pajęczyny na zjeżdżalni, do tego czyste buciki i kurtki w takim stanie, jak rodzice powiesili je rano) Przez to, że dzieci są w tak różnym wieku, nie są prowadzone żadne zajęcia, poza tym panie tam pracujące, fizycznie nie mają możliwości takich zajęć poprowadzić, bo zwyczajnie mają za mało rąk i zawsze jest jakiś maluszek którym trzeba się zająć. A!na tę grupę dzieci jest jedna-w porywach dwie-opiekunki! Pani Basia rozmawia z rodzicami o ich dzieciach a wcale z nimi nie siedzi-niektóre dzieci się jej boją. Do tego dodam często zmieniającą się kadrę, ale niestety, tak młode osoby, jak sa zatrudniane, długo nie wytrzymają w takich warunkach. Pani Basia ma wyuczoną i sprawdzoną odpowiedź na pytanie "a dlaczego nie ma pani X?", "Nie zgadzałyśmy się w pewnych kwestiach. A u nas zmiany sa zawsze na lepsze".....No czasami też jakąś chorobę komuś przypisze, albo sytuację rodzinną..... Odpowiedz Link Zgłoś
izataras Re: Puchatek Nad Potokiem 29.11.07, 15:53 Dołączam się do wszystkich negatywnych wypowiedzi nt Puchatka. Wczoraj zabrałam wszystkie rzeczy mojej córci i cieszę się, że już tego miejsca nie zobaczę. Odradzam wszystkim zainteresowanym oddanie dziecka do Puchatka. Brak spacerów, brak zajęć wspomagających rozwój dziecka, zwykła przechowalnia, fatalne jedzenie (już wiem dlaczego moje dziecko po czterech miesiącach chodzenia do żłobka miało niedobór żelaza). Pani Basia sprawia wrażenie przeuroczej osoby, bardzo seredecznej, ale z moich obserwacji wynika, że dzieci się jej boją. Moja córka nigdy nie chciała iść do niej na ręce. Poza tym ciągła rotacja opiekunek, dzieci bardzo przywiązują się do cioci i przeżywają rozstanie. My przeżyliśmy bardzo rozstanie z ciocią Anią z Puchatka. Wiem, że w innych przedszkolach czy żłobkach dzieci są wcześniej przygotowywane na rozstanie z ciocią, a tu nikt mnie nie poinformował o zmianie cioci. W zasadzie ja upominiałam się o wyjaśnienie. Oczywiście dowiedziałam się, że to zmiana na lepsze. Już teraz wiem, że jakiekolwiek podejrzenie, wątpliwość trzeba od razu wyjaśniać. Miałam pewne przeczucia negatywne, ale nie prosiłam o wyjaśnienie, teraz żałuję. Nie polecam Puchatka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 30.11.07, 21:20 Moja córka chodziła tam tylko 2 tygodnie na szczęście, ale to była 2 tygodnie histerycznego płaczu rano i ciągłego pochlipiwania po południu jak ją odbieraliśmy. Podejrzewaliśmy, że coś jest nie tak. Myśleliśmy najpierw, że tęskni za swoim żłobkiem (w Puchatku była tylko na przerwę we wakacje). Pierwszego dnia nie mogłam wejść na salę mimo, że córcia płakała, było kategoryczne "nie wolno" i wyraźnie Pani Basia była niezadowolona kiedy powiedziałam, ze w takim razie ja posiedzę z dzieckiem przed salą dopóki nie przestanie płakać i będzie chciała iść. Tam została totalnie przyzwyczajona do smoka w dzień (wcześniej w domu tylko był do spania), odparzenia były smarowane Linomagiem czerwonym (gdzie jak byk na ulotce jest napisane, że jest dla dzieci od 11 roku wzywyż). Jak Domiś wróciła już do swojego żłobka to Panie były zszokowane jaka Domisia jest nieswoja. Odpowiedz Link Zgłoś
qdachi Re: Puchatek Nad Potokiem 02.12.07, 22:39 Ja już gdzieś na forum pisałam, byłam tam 3 godz. jako personel i nie mogłam sobie psychicznie długo poradzić:dzieci płaczące 2 panie, jedno wsadzone do huśtawki, zapytałam dlaczego ona tam tyle siedzi, czy mogę ją wyciągnąć, odpowiedź była że nie. Koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
darylla Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 19:22 Moja na początku, też płakała ale się przyzwyczaiła i jest zadowolona wręcz nie chce z tamtąd wychodzić, lubi panie w Puchatku. Uważam, że pani Basia na pewno perfidnie dziecka Ci nie wysmarowała, poza tym też używałam czerwonego kremu linomagu, do smarowania dziecka, jest na nim napisane, że jest od pierwszych dni życia dla niemowląt i dzieci. Acz niektórym, źle nastawionym nie da się dogodzić. Chodzimy razem do Puchatka i chodzić będziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 20.12.07, 00:32 Zależy jaki czerwony, są 2 rodzaje. I nigdzie nie napisałam, że perfidnie, to już nadinterpretacja moich słów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 06.09.08, 17:10 Jezeli chodzi o prace pani Basi z Puchatka nie mam żadnych negatywnych wspomnień. Wszelkie sytuacje problematyczne jakie wynikały w trakcie uczęszczania mojego dziecka do Puchatka zawsze były wyjaśniane na bieżąco, w stopniu MAKSYMALNIE ZADAWALAJĄCYM mnie jako zatroskana matkę 2,5 letniego chłopczyka. Muszę dodać jeszcze, że tych sytuacji było naprawdę niewiele. Kubuś chodził do Puchatka bardzo chętnie, ZAWSZE WRACAŁ ZADOWOLONY! Zawsze uważałam Panie z Puchatka za niesamowite osoby: tyle ile widziałam cierpliwości do dzieci to jest naprawdę niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
maaja345 Re: do Lamiavita 06.09.08, 15:10 Ty to nie powinnaś w ogóle się odzywać, bo osobiście zwracałam uwagę właścicielce, że jesteś całkowicie nieporadna i nie nadajesz się w ogóle do tej pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
damianowamama Re: 09.09.08, 20:08 MÓJ SYN DAMIAN UCZĘSZCZAŁ DO "PUCHATKA" OD 14-GO M-CA ŻYCIA DO 3 LAT. OTRZYMAŁ TU NIE TYLKO DOBRĄ OPIEKĘ ALE TEŻ DUŻO SERCA. W PUCHATKU OPRÓCZ OPIEKI DOCENIAM EDUKACJĘ. SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA MOIM ZDANIEM NALEŻĄ SIĘ "CIOCI" BASI! JEJ ZAANGAŻOWANIE, POMYSŁOWOŚĆ I KOMPETENCJE SPRAWIŁY, ŻE BYŁAM SPOKOJNA ODDAJĄC DZIECKO POD OPIEKĘ I ZADOWOLONA ORAZ MILE ZASKOCZONA TYM CZEGO SIĘ NAUCZYŁ I JAK DOBRZE ROZUMIE OTACZAJĄCY GO ŚWIAT. OD TYGODNIA CHODZIMY DO JEDNEGO Z WARSZAWSKICH PRZEDSZKOLI PUBLICZNYCH. DZIĘKI TEMU, ŻE WCZEŚNIEJ MÓJ SYN ZOSTAŁ DOBRZE PRZYGOTOWANY, NIE MAMY ŻADNYCH KŁOPOTÓW W OKRESIE ADAPTACYJNYM. JEST DOSKONALE PRZYGOTOWANY DO ROLI PRZEDSZKOLAKA. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ "PUCHATKOWI" ZA TO ŻE POMÓGŁ NAM W WYCHOWANIU NASZEGO MALUCHA A WSZYSTKIM DZIECIOM ŻYCZYMY ABY TEŻ MIAŁY SZANSĘ ZNALEŹĆ SIĘ W TAK FANTASTYCZNYM MIEJSCU. Odpowiedz Link Zgłoś
maaja345 Re: 05.09.08, 20:06 Udajesz, że nie wiesz co się działo, to ci powiem: Pani Ania miała parę dzieci i pare mam zaprzyjaźnionych- to się nie podobało nam innym mamom. Godzinami rozmawiała w szatni tylko z dwoma zaprzyjaźnionymi mamami inne zbywała! Cieszę się, że kierownictwo natychmiast zareagowało na naszą uwagę, a przykro mi, że ona i te pare mam postanowiły tak podle zamścić się na Puchatku. Gratuluję odwagi Puchatkowej kadrze, wie co robi! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 11.12.07, 22:42 to ten przybytek nadal działa? Jakim cudem? Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 12.12.07, 20:28 Takim cudem, że nie wszyscy rodzice sprawdzają DOKŁADNIE to COŚ;/ Nie widzą, albo nie chcą widzieć pewnych faktów! A niestety nie zawsze jest inna możliwość (zostawianie dziecka z babcią, ciocią, nanią) Puchatek jest niestety jedną z najtańszych FIRM tego typu, a żeby zarobić, właścicielka oszczędza na dzieciach..... Poza tym przy przyjęciu nie ma ŻADNYCH warunków! np.wiek dziecka, stan zdrowia itp.ważne jest tylko to, czy rodzice będą płacić na czas!!!!!! żeby przestało TO działać, musiałaby się tym chyba zająć telewizja....... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 12.12.07, 23:06 Szkoda dzieciaków a myslałam, że jednak toto zamknięto.. Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 13.12.07, 00:07 oj bardzo szkoda powiem tak, każde kłamstwo ma krótkie nogi, prędzej czy później wyjdzie wszystko na jaw, oby prędzej.... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 13.12.07, 18:20 kruszyna75 napisała: > oj bardzo szkoda > powiem tak, każde kłamstwo ma krótkie nogi, prędzej czy później > wyjdzie wszystko na jaw, oby prędzej.... > Skoro przez ostatnie kilka lat NIC się nie zmieniło to.. szkoda gadać Odpowiedz Link Zgłoś
soniawell Re: Puchatek Nad Potokiem 17.12.07, 20:07 Ja mam inne zdanie, uważam, że panie w Puchatku są przesympatyczne i oddane tym malcom, mój mały chętnie tam chodzi i nie przeszkadza mi to, że czasami jest tam 15 a nie 12 maluchów, bo najważniejsze jest to, że ciocia Basia jest tam zawsze, ze względu na nią oddałam tam dziecko zresztą z polecenia na forum, a nie na jakąś ciocię Anię czy inną obsługę. Lubię Panią Basię i widzę, że ona lubi te dzieciaki, jesteśmy z mężem zadowoleni z tej opieki i mogę absolutnie polecić Puchatka, bez względu na jakieś nie znane mi konflikty pomiędzy paniami, nie obchodzi mnie to. Ważne jest, aby moje dziecko mogło tam miło spęzać czas, a ciocia Basia jest właśnie od tego, żeby dzieci były zadbane i dopilnowane wszystkie bez wyjątku. Moim zdaniem dobrze wypełnia swoją rolę wychowawcy i powiedzmy kapitana Puchatka.Pozdrawiam zadowolonych tak jak ja i mój malec. Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 17.12.07, 20:39 Pani Basia spędza z dzieciakami mniej czasu niż Pani się wydaje... Ale jeśli synkowi się podoba to...proszę mu dawać dużo mięsa w domu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kola_300 Re: Puchatek Nad Potokiem 18.12.07, 12:16 Zupełnie się zgadzam. Pracowałam tam przez 2 tygodnie i dłużej się nie dało. Jedzenie jakie dzieci dostają jest straszne, jak go spróbowałm to przestałm się dziwić dlaczego dzieci nie chcą jeść. Na dodatek codziennie jest prawie to samo, ryż z warzywami. Oczywiście gotuje je nie kto inny tylko pani Basia. Na moje pytanie dlaczego dzieci nie mają mięsa i normalnych obiadów dostałam odpowiedź że i tak by nie chciały zjeść. Dzieci są w tak różnym wieku że żadnych zajęć praktycznie nie da się zrobić, bo sie człowiek nie rozdwoi. Ja w mojej "grupie" miałam 2 niemowlaki i 2, 3, 4 i 5 latki. Na dodatek w "przedszkolu" nie ma żadnych materiałów do zajęć, nawet kleju nie ma a nożyczki znalazły sie po wielkich trudach. Sala która oficjalnie służy do spania, de fakto jest pomieszczeniem gdzie przez 10 godzin jest zamknięta 12 dzieci z opiekunką. Nie ma tam prawie żadnych zabawek. Plac zabaw jest w opłakanym stanie, wszędzie brud, że bałam się dzieciom pozwolić wchodzić na zabawki. Na dwór wychodzą czasmi tylko najastarsze dzieci. 2 i 3 latki nigdy tam nie były, zresztą i tak nie ma tam dla nich zabawek. Kompetencje pedagogiczne pani Basi są wielce wątpliwe. Jej metodą na płaczące dziecko jest tylko i wyłącznie położenie go spać. Nawet jak ono tego nie chce. A maluchom najlepiej zakryć twarz kocem to szybciej usną. Rodzicom kłamie jak z nut i ukrywa przed nimi że w przedszkolu są też niemowlaki. opowiada jak to dziecko się świetnie bawiło podczas gdy prawie cały dzień popłakiwało. I cos co mało kto wie pani Basia nie jest wcale dyrektorką tego "przedszkola". Pani dyrektor wogóle się przedszkolem nie interesuje i tylko dzwoni zapytać ile dzieci przyszło. Nie wspomnę już o warunkach zatrudnienia. Wszyscy oficjelnie są na pół etatu, mimo iż pracuja po 10 godizn dziennie. Wszyscy łącznie z panią Basią. Ja się nie dziwie że nikt nie chce zostać dłużej. Wcześniej wspomniana ciocia Ania odeszła bo nie mogła po roku pracy dostać nawet jednego dnia urlopu pomimo że jej przysługiwał. Ogólnie rzecz biorąc moim zdaniem jest to przechowalnia dla dzieci i nie polecam nikomu. A jak ktos już zapisał swoje dziecko tam i nie wierzy to niech spróbuje przyjść w ciągu dnia i spytać się czy może poobserwować swoje dziecko. Wtedy można się na własne oczy przekonać jak to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 18.12.07, 14:51 kola_300 napisała: > Sala która oficjalnie służy do spania, de fakto jest pomieszczeniem gdzie przez > 10 godzin jest zamknięta 12 dzieci z opiekunką. Nie ma tam prawie żadnych zaba > wek. Dokładnie właśnie tak spędzała moja córka czas w tej placówce. I nie będę pisać jaka była moja reakcja jak się o tym dowiedziałam. I mam nadzieję, że szybko zamknąć to COŚ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 13:50 kola_300 napisała: > I cos co mało kto wie pani Basia nie jest wcale dyrektorką tego "przedszkola". > Pani dyrektor wogóle się przedszkolem nie interesuje i tylko dzwoni zapytać ile > dzieci przyszło. > Nie wspomnę już o warunkach zatrudnienia. Wszyscy oficjelnie są na pół etatu, m > imo iż pracuja po 10 godizn dziennie. Wszyscy łącznie z panią Basią. Ja się nie > dziwie że nikt nie chce zostać dłużej. Wcześniej wspomniana ciocia Ania odeszł > a bo nie mogła po roku pracy dostać nawet jednego dnia urlopu pomimo że jej prz > ysługiwał. > Ogólnie rzecz biorąc moim zdaniem jest to przechowalnia dla dzieci i nie poleca > m nikomu. A jak ktos już zapisał swoje dziecko tam i nie wierzy to niech spróbu > je przyjść w ciągu dnia i spytać się czy może poobserwować swoje dziecko. Wtedy > można się na własne oczy przekonać jak to wyglada. Oczywiście, ze "ciocia Basia " nie jest dyrektorką.. Dyrektorka jest, a jakże. Mieszka piętro wyżej z całą rodziną.. Interweniuje* wyłacznie wtedy kiedy ktoś ośmieli się mieć jakiekolwiek zastrzeżenia co do tego "przedszkola" Interwenacja = najczęsciej awantura.. Lubi obiecanki cacanki - np. "z cała pewnością zaczniemy organizować zebrania", "ależ oczywiście będziemy robić dodatkowe kanapki" itp Dla tej pani liczą się jedynie wpływy do kasy. Pani Basia nie ma NIC do gadania.. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna0033 Re: Puchatek Nad Potokiem 18.12.07, 19:55 Oho - a to wyszło szydło z worka ,zemsta za jeden dzień urlopu,dobry numer. Złej baletnicy to i rąbek u spódnicy.Przecież to, że praca w grupie 10 dzieci jest bardzo ciężka to wiadomo, a jak sobie jakaś pani nie daje rady to i dobrze, że jej tam nie ma bo i po co? Poza tym wiem,że pani Basia jest tam na pewno cały dzień, bo bywam tam od kilku dni o różnych porach, i wszystko widzę.Moje dziecko lubi tam chodzić i jestem zadowolona z tej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 18.12.07, 20:33 Pani Ania dawała sobie radę przez rok z większymi grupami! Czasami miała grupę 20 dzieciaków. I to nie jest zemsta za jeden dzień urlopu! Poza tym, gdybym ja dowiedziała się, że moje dziecko jest w grupie 10osobowej i tą 10tką zajmuje się JEDNA osoba, to byłabym mocno zaniepokojona! I to nie jest zemsta na kimkolwiek, tylko troska o dzieci(o cudze dzieci....) Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 10:57 a wiesz o co chodziło z tym urlopem? Jeżeli tak to gratuluję "empatii i wyobraźni", jeżeli nie, to nie wypowiadaj się. Czy aby na pewno wszystko widzisz? Czy to znaczy, że zostałaś wpuszczona na salę? Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 19:19 droga "martyno0033" masz rację wyszło szydło z worka ale w sprawie prawdziwego oblicza p. Basi i "renomowanego" Puchatka Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 19:48 Ależ "martyno0033" masz rację p.Ania nie była odpowiednią osobą do pracy w takim miejscu, bo jak może się nie podobać to, że obiad codziennie taki sam, w postaci miski ryżu lub makaronu z marchewką, brak owoców bo są alegiczne, słodyczy ( nie czepiam się będą przecież 1 czerwca), a jak może nie podobać się spanie przez 6-7 godz nowych, płaczących dzieci, poupinanych w wózkach z kocykami na głowach ( na polecenie p.Basi), brak spacerów, zabaw na podwórku, spędzanie przez dzieci całego dnia zamkniętych w małej sali z garścią klocków ( zabawek się nie kupuje, "po co i tak zaraz połamią"), jak może się nie podobać to ,że na pomoc p.Basi nie można liczyć, bo większość dnia spędza w mieszkaniu pani dyr. prowadząc jej dom ( sprząta, pierze, gotuje..). Kapryśnym pracownikiem była ta p.Ani, bo jak można było opuścić Puchatka, w którym wykonywać musiała zlecane przez p. Basię i panią dyr. prace typu przenieś meble, odśnież podwórko, skoś trawę , idź do sklepu po papierosy, wytrzeb dywany.... , o warunkach umowy o pracę nie wspominając Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 19:51 jeśli ostatnio często widujesz p.Basię na sali to może dlatego ,że kilka dni temu po raz kolejny ( 8 raz w ciągu roku) zmieniła się kadra w przedszkolu, więc jakaś znajoma twarz musi się pokazywać ,bo rodzice mogą się w tym wszystkim pogubić, Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 13:57 soniawell napisała: > Ja mam inne zdanie, uważam, że panie w Puchatku są przesympatyczne i > oddane tym malcom, mój mały chętnie tam chodzi i nie przeszkadza mi > to, że czasami jest tam 15 a nie 12 maluchów, bo najważniejsze jest > to, że ciocia Basia jest tam zawsze, ze względu na nią oddałam tam > dziecko zresztą z polecenia na forum, a nie na jakąś ciocię Anię czy > inną obsługę. Lubię Panią Basię i widzę, że ona lubi te dzieciaki, > jesteśmy z mężem zadowoleni z tej opieki i mogę absolutnie polecić > Puchatka, bez względu na jakieś nie znane mi konflikty pomiędzy > paniami, nie obchodzi mnie to. Ważne jest, aby moje dziecko mogło > tam miło spęzać czas, a ciocia Basia jest właśnie od tego, żeby > dzieci były zadbane i dopilnowane wszystkie bez wyjątku. Moim > zdaniem dobrze wypełnia swoją rolę wychowawcy i powiedzmy kapitana > Puchatka.Pozdrawiam zadowolonych tak jak ja i mój malec. pozwolisz, ze zadam Ci kilka pytań? Byłas na jakimkolwiek zebraniu / spotkaniu z rodzicami? Zostałaś wpuszczona na salę , do dzieci? Weszłaś chociaz raz na salę gdzie dzieci jedzą "obiady"? Widziałaś co dzieci jedzą? Twoje dziecko przynosi do domu jakies prace plastyczne, wierszyki , piosenki? Czy to "przedszkole" organizuje jakies imprezy, na które mają wstęp rodzice - typu Jasełka, Bal karnawałowy, Dzień Babci, dzień matki? Czy dzieci wychodzą na spacery poza "przedszkole"? Czy dzieci wychodzą gdzies poza przedszkole - wycieczki, wizyta w kinie, teatrze, muzeum? Jak wygląda lekżakowanie? Jak zachowują się inne dzieci? No i nie zastanawie Cię jakim cudem pani Basia ma siłę na całodzienne zajmowanie sie taką gromadką dzieci? Od rana do późnego popołudnia.. itp Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 19:31 Zapewniam cię "martyno0033",że p.Ania nie zrezygnowała z pracy z powodu braku jednego dnia urlopu na Wigilię!!!!!!!!!!, ani też z powodu zajmowania się 15-20 dzieci (średnia wieku 1 ) przez 10 godz dziennie, ani nawet z powodu dzielenia się z dziećmi przynoszonymi z domu kanapkami i codziennym wysłuchiwaniem tekstów p.Basi typu "zabierz ode mnie te otwory", nie odeszła też z powodu osobistego konfliktu z "zarządem" bo takowego nie było, wręcz przeciwnie p.Basia wszystkich zapewnia o swojej sympati, ale z powodu odmiennych wizji na wychowanie i przedszkolną opiekę nad dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
qdachi Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 20:54 Nikt o tym jeszcze nie napisał. Dzieci same biorą sobie nocniki (1,5- 2) sikają i wylewają SAME do kibelka, które najpierw spływają im po rękach....Jak wzięłam nocnik i chciałam wylać, pani Basia naskoczyła na mnie żebymm nie przyzwyczajała i nie rozpieszczała. Koszmar...Jak ja tam byłam kilka mies temu - to w tej małej sali nie było nawet stołu przy którym mogłoby zmieścić się 6 dzieci i może coś porysować..... Ślepota rodziców. A rodzice nie sa wpuszczani, bo aby się ktoś pojawiał to dzieci miały chodzić tak po sali żeby nie widać ich było za szklanych drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
qdachi Re: Puchatek Nad Potokiem 19.12.07, 20:57 Juz nie wspomnę o zamykanych dzieciach w krzesełkach i huśtawkach... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 20.12.07, 13:30 pozwolę sobie zacytowac wypowiedź jednej z mam, której dziecko chodziło do Puchatka "Chcałabym wam zacytowac pewien dialog: dziecko: Ciociu, co dziś mamy na obiad? Ciocia: Dziś jest gulasz. dziecko: Ale tu jest tylko marchewka i groszek, nie widzę mięska. Ciocia: Ale mięsko jak sie ugotuje robi się niewidzialne. dziecko: Dziwne!" Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 20.12.07, 20:45 DOKŁADNIE TAK!!!!!!!!!! P.Basia wmawia dzieciom już bardziej kojarzącym, że mięsko jest zmielone (a później dzieci pokazują sobie w miskach "o, patrz, to co się tutaj świeci to pewnie ten kurczak")... Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 20.12.07, 21:00 Ja znam inny sposób p.B na urozmaicenie obiadów, często podając posiłek lub na pytanie dziecka: co jest na obiad? opisuje nie istniejące danie np. "dziś ryż z sosikiem i cielęcinką" starając się zakodować dziecku taką odpowiedź, bo wielce prawdopodobne jest,że dziecko zapytane przez rodziców o obiad przekaże to co usłyszało od cioci, a nie to co widziało na talerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 20.12.07, 23:24 ciekawe na co idą pieniądze na jedzenie nie na wycieczki nie na materiały plastyczne nie na zajęcia dodatkowe nie odpowiedź sama się nasuwa Odpowiedz Link Zgłoś
atenka11 Re: Puchatek Nad Potokiem 24.12.07, 22:37 A ty soniu jestes drugim wcieleniem cioci Basi? Bo jakos malo autentyczny ten post Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 00:13 haha a to dobre aż przeczytałam ten wpis soni jeszcze raz i rzeczywiście jest dość dziwny... Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 12:41 jest jeszcze parę nicków z wcieleniami p. Basi na dodatek robiących te same błędy ortograficzne hehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 21:31 tak też przy niektórych mam dziwne przypuszczenia...... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 22:28 lamiavita napisała: > tak też przy niektórych mam dziwne przypuszczenia...... wystarczy poszukać innych wątków dot. Puchatka, pełno tam pojedyńczych wpisów pochwalnych Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 21:30 to dla rodziców, którzy twierdzą, że puchatek jest idealnym miejscem dla dziecka... babyonline.pl/maluch_przedszkole_artykul,2280.html Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 25.12.07, 21:43 babyonline.pl/maluch_przedszkole_artykul,1351,1.html jeszcze jeden artykulik Odpowiedz Link Zgłoś
as79 Re: Puchatek Nad Potokiem 03.01.08, 14:43 Moj synek chodzi do Puchatka od 1,5 roku tzn. od czasu gdy skonczyl 20 miesiecy. Od dawna mialam podejrzenia, ze nie wszystko w przedszkolu jest w porzadku. Chociazby ciagle zmiany opiekunek. I rowniez, jak jakies dziecko tutaj wspomniane bardzo przezyl odejscie cioci Ani. Wlasciwie to do dzis o niej mowi. Jest to dla mnie sygnal, ze ta pani byla dobrym pedagogiem. Z ciocia Basia coraz trudniej o komunikacje. Mam wrazenie,ze zwyczajnie nie mowi mi prawdy, np w sprawie czy Antos cos zjadl. Wg niej je bardzo dobrze,a ja mam wrazenie ,ze wychodzi glodny z przedszkola. Inne moje pytania, np na temat zachowania synka, funkcjonowania w grupie itp..sa najzwyczajniej w swiecie zbywane. Wiem,ze jak najszybciej powinnam go stamtad zabrac, tylko co dalej? Zlobka ani przedszkola mi nie przyznano, na inne prywatne lu na opiekunke zwyczajnie mnie nie stac. Jedno co mnie pociesza to fakt,ze synek wyraznie daje sygnaly, ze lubi tam przebtywac. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 03.01.08, 21:12 as79 przeczytaj post zamieszczony przez "kola_300" niestety to wszystko to prawda, szukaj czegoś zamiast Puchatka, bo wszystko inne będzie lepsze niż to przedszkole Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 03.01.08, 21:33 wiadomość na poczcie gazetowej.... Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 03.01.08, 21:43 Wiesz co, jako żłobek to faktycznie cen może jest konkurencyjna, ale jeżeli chodzi o przedszkola to przynajmniej w mojej okolicy są za jakieś 650-750 zł. Rozejrzyj się, naprawdę tam nie powinno przebywać żadne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Puchatek Nad Potokiem 04.01.08, 09:02 cześć, ja tez zabrałam swojego synka z Puchatka. nie wiem czy to dobrze, czy źle - bo różne są opinie, ale od jakiegoś czasu też zaczynały mnie niepokoić różne sygnały - i przede wszystkim - to co widziałą kiedy go odbierałam.. częste zmiany personelu (o super cioci Ani nie wspominam już nawet, bo tak jak i dla innych dzieci - dla mojego synka też była najlepszą później odeszła druga ulubiona Pani (niestety nie znam jej imienia - szkoda... a mój synek nie mówi jescze na tyle dobrze, zeby wszystkie zapamietać) to był dla mnie znak, ze trzeba coś zmienić. pomijam fakt, ze jak zabierałąm dziecko do domu - on po prostu zjhadał "konia z kopytami" - a trzeba dodać, ze moje dziecko zwykle nie jada dwócho obiadów... smutno mi też było, że dzieci nie wychodzą na dwór... miałam wręcz wyrzuty sumienia, no bo wiadomo... dlatego trzeba było poszukać innego miejsca. no i znaleźliśmy mama Antosia - mój synek do tej pory cały czas wspomina Twojego synka - imię Antoś, to pierwsze imie jakie "przyniósł" z przedszkola )) strasznie żałuję, że zabrałam go być może od super przyjaciela ale jest tez druga strona medalu - moje dziecko nie stawiało oporów w chodzieniu do przedszkola... więc chyba to oznacza, że nie było mu tam tak źle... gdyby on mi mógł poopowiadać... Odpowiedz Link Zgłoś
as79 Re: Puchatek Nad Potokiem 04.01.08, 10:16 A jakie nowe przedszkole znalazła Pani dla swojego synka? Odpowiedz Link Zgłoś
izutek Re: Puchatek Nad Potokiem 05.01.08, 17:46 zapisałam go do przdszkola MikiLand i trzymam kciuki, zeby wszystko było dobrze, bo niewiele jeszcze można znaleźć opinii na jego temat. niemniej jednak wygląda ok i lokalizacja nam pasuje. (www.mikiland.pl) a wiadomo jaki stres towarszyszy przy takich zmianach.. nie mogę jeszcze wiele opowiedzieć bo na dobre synek zacznie tam chodzić od lutego - teraz nam sie rozchorował i po prostu się podałam... mam nadzieję, że luty będzie bardziej sprzyjający - na razie posiłkujemy się babcią, ciocią itp na zmianę... Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 13.01.08, 15:01 "izutek" masz wiadomość na poczcie gazetowej Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 10.01.08, 22:13 as79 napisała: Zlobka ani przedszkola > mi nie przyznano, na inne prywatne lu na opiekunke zwyczajnie mnie > nie stac. Jedno co mnie pociesza to fakt,ze synek wyraznie daje > sygnaly, ze lubi tam przebtywac. moja też dawała sygnały , że jest ok tak to przynajmniej wyglądało bo w tym samym czasie zaczeła źle spac, obgryzac paznokcie itp Na poczatku nie łączyłam tego z "przedszkolem". Do dziś mam o to do siebie pretensje Zabieraj syna stamtąd jak najszybciej. Bo to nie tylko o kiepską diete i brak spacerów chodzi.. Moja córka, po kilku latach nadal pamięta bitego chłopca (był bity bo nie chciał spać).. jesteś w stanie dowozic dziecko gdzies dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: A w jakim miescie ten Puchatek? N/t 06.01.08, 15:37 w Warszawie na Zaciszu. Odpowiedz Link Zgłoś
2kaak Re: Puchatek Nad Potokiem 07.01.08, 10:14 Moja Droga, opowiedziałabyś o tym w telewizji ? Odpowiedz Link Zgłoś
2kaak Re: Puchatek Nad Potokiem 07.01.08, 10:19 trzeba to zamknąć jak to możemy zrobić ? Odpowiedz Link Zgłoś
poemi123 Re: Puchatek Nad Potokiem 11.01.08, 14:56 My także zabraliśmy dziecko z Puchatka. Trzymała nas tam tylko 'ciocia' Ania. Do Puchatka córka nawet lubiła chodzić, cieszyła się, ale nam nie podobało się wiele rzeczy. Dzieci nie wychodziły na dwór - w ogóle. Od kiedy odeszła ciocia Ania, zawsze wszystko było w porządku, córka zawsze miała świetny apetyt i doskonały humor (nawet jak w domu była nieswoja i podejrzewaliśmy, że jakieś choróbsko się rozwija - i tak było). Jedynie od cioci Ani otrzymywaliśmy jakąś wiarygodną informację o dziecku. I jedzenie. Po wyjściu ze złobka musiałam podawać jej od razu coś do jedzenia, bo był krzyk i płacz. W domu zjadała kolację i obiad męża. W nowym przedszkolu jest już drugi tydzień i choć z przyzwyczajenia zawsze coś dla niej mam, mała odmawia. Zjada dopiero mleko na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 11.01.08, 17:52 poemi123 masz wiadomość na poczcie gazetowej Odpowiedz Link Zgłoś
kolodziejczyk.a Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 12:14 Nie mam w zwyczaju odpowiadać na anonimy i donosy, ale robię wyjątek, gdyż osoby na tym forum przestały być dla mnie anonimowe. 1. Do Rodziców Przyszłych, Przeszłych i Teraźniejszych: - dziesiąty rok prowadzę "Opiekę nad dziećmi 'Puchatek'" (nie jest to przedszkole sensu stricto), wychowałam wraz z innymi Paniami bardzo wiele Dzieciaczków; - te 10 lat to okres całkowitego podporządkowania spraw mojego życia prywatnego sprawom "Puchatka"; - niestety, nie mogę obiecać stałości personelu: tak jak Państwo nie przyjmiecie "pierwszej z brzegu" niani, ja też muszę sprawdzić, czy Panie, które zatrudniam rzeczywiście są świetne, czy też nie (i zwykle udawało mi się doskonale nawiązać współpracę z Paniami); - problem zaczął się w zeszłym roku, kiedy bardzo ciężko zachorowałam i trafiłam do szpitala; uznaliśmy, że p.Basia przejmie obowiązki kierownika w moim zastępstwie (co oczywiście było poparte oddzielną umową "na zastępstwo") i w ten sposób przejęła zwierzchnictwo nad personelem. 2. Przejdę teraz do konkretów i spróbuję ustosunkować się do niektórych stawianych mi zarzutów, podając m.in. numery załączników w dokumentach "Puchatka" (do wglądu na miejscu dla wszystkich zainteresowanych Rodziców): - opinie z forum o Pani Basi: "kompetencje p.Basi są wielce wątpliwe, jej metodą na płaczące dziecko jest tylko i wyłącznie położenie go spać", "rodzicom kłamie jak z nut", "Pani Basia mówi, że mięsko jest zmielone, a go po prostu nie ma", "sprząta, pierze, gotuje" itp.,itd. Rozumiem z tych postów, że zatrudniłam zniewoloną, niedouczoną oszustkę. Jak w takim razie opinie te skonfrontować z kwalifikacjami p.Basi: ~ dyplom licencjata i magistra pedagogiki ogólnej (załącznik 1.1) ~ dyplom ukończenia studiów licencjackich z zakresu pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej (zał. 1.2) ~ aktualnie rozpoczęte studia psychologiczne na SWPS (zał.1.3) ~ stopień Instruktora ZHP (historia i opinie o prowadzeniu drużyny harcerskiej- zał.1.4) ~ ponad dziesięcioletnia praca z dziećmi i dla dzieci; - ja widzę Panią Basię (a przyglądam się jej bardzo długo) jako wspaniałego, pełnego pasji i radości, rzetelnego, pracowitego człowieka - rzeczywiście harcerkę w każdym calu; zapoznawszy się z całością opinii na forum internetowym o "Puchatku" muszę stwierdzić, że mam do czynienia z paroma osobami, które chcą zniszczyć mojego najlepszego pracownika; - dysponuję wieloma bardzo pozytywnymi opiniami (na piśmie) dotyczącymi zarówno Pani Basi, jak i całego "Puchatka" (opinie Rodziców dzieci już nie uczęszczających do "Puchatka" - zał.3.1-3.7, opinie Rodziców dzieci aktualnie zapisanych - zał.2.1-2.19); - sprawa Opiekunki "Cioci Ani"; cytuję z wypowiedzi którejś z Pań na forum: "odeszła, bo nie mogła po roku pracy dostać nawet jednego dnia urlopu, pomimo, że jej przysługiwał". Ja tymczasem jestem w posiadaniu jej pisemnego oświadczenia: "Ja, Anna..., legitymująca się dowodem osobistym nr..., zameldowana..., oświadczam, że wykorzystałam należny mi urlop oraz otrzymałam za niego wynagrodzenie. Nie roszczę pretensji do firmy "Puchatek". Wwrszawa, 8.XI.2007r." (zał. nr 4); - informacje o nieprawidłowym żywieniu są kompletnie fałszywe, a dowodem na to niech będzie choćby ostatnia (na skutek interwencji Pań "forumowych") kontrola Sanepidu - jeżeli chodzi o żywienie, zwrócono jedynie uwagę na dwukrotnie pojawiający się w menu sznycel cielęcy (protokół zawiera opis posiłków w "Puchatku" i stwierdza ich pełnowartościowość - zał.5); - wracając jeszcze do p.Ani, która na tym forum w najczarniejszych barwach opisuje funkcjonowanie "Puchatka": proszę mi powiedzieć, jak może odpowiedzialna przedszkolanka spokojnie pracować w takich warunkach przez cały rok, nie powiadamiając o nich odpowiednich służb?!!! Jedyną odpowiedzią na to pytanie może być albo to, że nic złego w "Puchatku" się nie działo, albo to, że słusznie zrobiłam prosząc tę Panią o zakończenie współpracy ze mną; - jeśli Panie Opiekunki mówią o tym, że dzieci nie wychodziły na dwór, że chodziły głodne, że dzieci same musiały taszczyć nocniki, że zajęć nie da się prowadzić itp., to tym samym przyznają się do nieuczciwości, bo zostały zatrudnione właśnie do wykonywania tych czynności i pobierały za to wynagrodzenie. No i tyle chciałam powiedzieć. Z poważaniem - Agnieszka Kołodziejczyk, właścicielka "Puchatka" Odpowiedz Link Zgłoś
xy123 Re: Puchatek Nad Potokiem 18.01.08, 19:36 Szanowna pani Kołodziejczyk przeczytałam uważnie powyższe wpisy i nie zauważyłam by panie "forumowe" mówiły,że od lat 10 żle się dzieje w pani przedszkolu, wypowiadają się natomiast na temat istniejącej obecnie sytuacji i mają do tego pełne prawo bo w końcu po to jest FORUM. Pisze pani, że rok temu z powodów zdrowotnych przekazała pani kierownictwo p.Basi i z tago co wywnioskowałam z wpisów tego właśnie okresu dotyczą negatywne opinie,(swoją drogą ciekawy zbieg okoliczności). Nie zauważyłam też wpisów podważających wykształcenie p. Basi a jedynie jej dość "orginalne" podejście do wychowania i zadziwiające metody pracy z dziećmi. W tym miejscu pragnę pani pogratulować tak wspaniałego pracownika i nie ukrywam,że trochę zazdroszczę, że jedna zatrudniona osoba może pracować od godz. 6 do 18-19godz. na 4 etatach, w przypadku p. Basi pełnienie funkcji kierownika przedszkola, opiekunki grupy, przedszkolnej sprzątaczki i przedszkolnej kucharki jast wręcz zdumiewające. Zastanawia mnie tylko fakt, a też jestem pedagogiem, jak wydajna jest to praca, zwłaszcza w przypadku opieki nad dziećmi, bo w sprawach posiłków to już wiem. A jeśli już jesteśmy przy wyżywieniu to pozytywne kontrole nie są dowodem niczego. Żadna pani z sanepidu nie zagląda dziecku do talerza, swoją opinie wystawia na podstawie pokazanego jej menu a wszyscy wiemy, że papier przyjmie wszystko, mało wiarygodne są też próbki przygotowywana na potrzeby sanepidu, bo te mało mają współnego z rzeczywistością, do pojemniczka można włożyć wszystko. W swej wypowiedzi daje pani do zrozumienia, że szukając jak najlepszych pracowników dokonuje pani ich ciagłej zmiany, zwalniając tych nieudolnych, w rzeczywistośći jednak to pracownicy uciekają od pani ( a tak przy okazje dlaczego nie zwolniła pani cioci Ani dużo wcześniej skoro nie nadawała się do pracy w przedszkolu i skąd te wszystkie pozytywne opinie na jej temat? ) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:02 Dzień dobry! Barbara Sulecka- Ciocia Basia z "Puchatka". Przygotowałam długi komentarz w sprawie Byłych Pań Pracownic, które zapowiedziały mi, że mnie zniszczą. Po przemyśleniu stwierdziłam, że nie zniżę się do poziomu anonimowych oszczerstw, które nadają się tylko do sądu. Pod moim nickiem prześlę parę opinii o mnie i "Puchatku", których autorzy wyrazili zgodę na publikację w internecie. Paredziesiąt innych opinii Rodziców- do wglądu w "Puchatku". Byłe Panie Opiekunki, które "harcują" na tym forum, powinny zająć się edukacją- bo właśnie braki w edukacji były przyczyną naszych konfliktów. Droga Pani Marghe! Za Panią i Jej zachowanie- przepraszała mnie Pani, która poleciła Pani "Puchatka". Chyba nie chce Pani publicznie rozmawiać na forum dlaczego ja i Pani Agnieszka poprosiłyśmy Panią o opuszczenie "Puchatka". Oto w/w opinie przepisane ręcznie słowo w słowo, ponieważ nie mam skanera. Jeśli chcielibyście Państwo porównać ich autentyczność zapraszam serdecznie do naszego ślicznego "Puchatka". Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 10:26 ciociabasiazpuchatka napisała: > Droga Pani Marghe! Za Panią i Jej zachowanie- przepraszała mnie > Pani, która poleciła Pani "Puchatka". Ciekawe. Nikt mi "Puchatka" nie polecał. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:13 Podziękowanie Chcielibyśmy wyrazić naszą wdzięczność i podziękowanie za opiekę nad naszym synkiem Bartusiem. Przez 3 lata Panie z przedszkola "Puchatek" dokładały największych starań, aby Bartuś czuł sie dobrze i rozwijał się prawidłowo. Nasz synek zawsze szedł do przedszkola z wielką chęcią i nigdy nie mieliśmy obiekcji przed zostawianiem go w "Puchatku". Szczególne podziękowania kierujemy w stronę Pani Basi, która spełniła nasze oczekiwania w 100%- ach. Bartuś zawsze był zadowolony i szczęśliwy pod opieką Pani Basi. Jesteśmy pewni, że wyniósł z "Puchatka" wiele dobrego, a my byliśmy spokojni zostawiając go pod wspaniałą opieką Pani Basi. Jeśli los pozwoli, nasze następne szczęście także będzie przedszkolakiem z "Puchatka" na Zaciszu. Z pozdrowieniami Marcin Bajera i Emilia Bajera. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:21 Szanowni Państwo, Moje dzieci, syn Mateusz, córka Matylda uczęszczały do prywatnego przedszkola "Puchatek" na ul. Nad Potokiem 19. Byłam bardzo zadowolona z opieki i ciepła jakie było w przedszkolu. Zaprowadzając dzieci rano, zostawiając je pod opieką "Cioć" byłam spokojna, pewna o bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój emocjonalny. W "Puchatku" panuje rodzinna atmosfera, wspaniała zabawa. Panie; "Ciocie" starały się, żeby dzieciom było jak najlepiej, żeby miały najlepiej wypełniony czas: "język angielski", "taniec", "rytmika", różne występy, teatrzyki, wystąpienia. Przedszkole jest niewielkie i dlatego dzieci czuły się w nim jak w rodzinie, wszyscy się dobrze znają, a Panie widzą potrzeby i zainteresowania każdego dziecka indywidualnie, są miłe, zawsze uśmiechnięte i wkładają całe serce, aby dzieci czuły się dobrze. Gorąco polecam. Magdalena, Paweł Malesa. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:29 Nasza córka uczęszczała do "Puchatka" w roku szkolnym 2004/2005. Spotkała się tam z bardzo dobrą opieką, troską i życzliwością. Cieszymy się, że pierwsze przedszkolne doświadczenia córka zdobywała właśnie tam. Panie w przedszkolu na bieżąco informowały nas o problemach i postepach, bardzo elastycznie podchodziły do realizacji programu edukacyjnego, dostosowując go do indywidualnych potrzeb wychowanków. Najlepszą jednak rekomendacją jednak jest chyba opinia naszej córki, która "Puchatka" wspomina bardzo mile i wielokrotnie wyrażała chęć powrotu do niego. Szczególnie miło wspomina Panią Basię osobę z powołaniem pedagogicznym oraz o wielkim złotym sercu, wrażliwą na dobro jej podopiecznych. "Puchatek" był przedszkolem kameralnym, niemal rodzinnym, w którym każdy przedszkolak czuje sie kimś bardzo ważnym. Agnieszka, Joanna Król- Sroczyńska, Włodzimierz Sroczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:34 Sz.P. Barbara Sulecka Szanowna Pani, Pragniemy podziękować za bardzo dobrą opiekę nad naszą córeczką Zosią podczas pobytu w przedszkolu "Puchatek". Zosia opowiada, że w przedszkolu ma dużo interesujących zajęć i że może zawsze liczyć na Pani pomoc. Naszym zdaniem dzięki Pani zaangażowaniu Zosia w wieku 5 lat jest dobrze przygotowana do rozpoczęcia edukacji szkolnej. Serdecznie dziękujemy za Pani opiekę nad naszym dzieckiem. Z wyrazami szacunku Hanna i Piotr Nurzyńscy. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:39 Opinia na temat przedszkola "Puchatek" na ul. Nad Potokiem 19. W latach 2004-2006 moja córka uczęszczała do w/w przedszkola. Oceniając opiekę jak i bezpieczeństwo mojego dziecka w w/w przedszkolu uważam, że nie mam jakichkoliek zastrzeżeń oraz niepokoju związanego z opieką dzieci w tym przedszkolu. Dodatkowo pragnę wyróżnić opiekunki jakie były w tych latach a w szczególności Panią Basię, która utrzymywała miłą atmosferę w przedszkolu. Do dnia dzisiejszego polecam innym znajomym "Puchatka". Paweł Kowalski Odpowiedz Link Zgłoś
aniask2 CiociuBasiuZPuchatka!Opinie,HaHa 01.02.08, 22:23 Wiesz, JESTEŚ ŚMIESZNA! Nie wiem po co wypisujesz te opinie? Może weźcie się za tą swoją PRZECHOWALNIĘ i zmieńcie coś, zapracujcie na lepsze opinie! Jak czytam to wszystko, włos mi się jeży na głowie! Nigdy takiego wątku tu nie widziałam! Pomijam wątek Żyrafy na Ursynowie, bo tam chodziło "TYLKO" o częste zmiany personelu i mieszanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
janecia1 Re: CiociuBasiuZPuchatka!Opinie,HaHa 03.03.08, 15:09 Szkoda tylko, że "kochana" ciocia Basia usilnie starała się WYDOBYĆ te wszystkie psełdo pozytywne opinnie obdzwaniając wszystkich rodziców właśnie jak zaczeła się ta wojna na forum. Wydzwaniała do nas kilka razy, o różnych porach "Prosząc o dobre słowo" nie zwracając wcale uwagi na fakt iż NIE MOŻEMY w danej chwili rozmawiać, dla Cieci Basi jak zwykle liczyło się tylko to że ona czegoś chce... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: CiociuBasiuZPuchatka!Opinie,HaHa 03.03.08, 22:11 janecia1 napisała: > Szkoda tylko, że "kochana" ciocia Basia usilnie starała się WYDOBYĆ > te wszystkie psełdo pozytywne opinnie obdzwaniając wszystkich > rodziców właśnie jak zaczeła się ta wojna na forum. Wydzwaniała do > nas kilka razy, o różnych porach "Prosząc o dobre słowo" nie > zwracając wcale uwagi na fakt iż NIE MOŻEMY w danej chwili > rozmawiać, dla Cieci Basi jak zwykle liczyło się tylko to że ona > czegoś chce... Nieźle .. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:49 Przedszkole "Puchatek" Nad Potokiem, Warszawa Antoś uczęszczał do przedszkola "Puchatek" w latach 2004/2006. Zaczynał w wieku 1,5 roku, przychodząc na cztery godziny, a po trzech miesiącach adaptacyjnych przebywał przez cały dzień w godzinach od 8-17-tej. Oceniając opiekę oraz zaangażowanie Pań pracujących w tej placówce oraz ich zaangażowanie, nie mogę stwierdzić, aby cokolwiek budziło moje obawy o los mojego dziecka w przedszkolu. Antoś zawsze wychodził do przedszkola i z przedszkola z uśmiechem, latem nawet niechętnie wychodził z ogrodu. Panie stosowały specjalną dietę i pomagały w doborze odpowiednich zabaw czy zajęć po przedszkolu. Przekochana Pani Basia i Pani Sylwia do dziś zostały w serduszku Antosia i choć zmieniliśmy placówkę ze względu na wiek wracamy do "Puchatka" w okresie letnim co roku. Zwolińska Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:53 "Puchatek" jest najlepszym przedszkolem na całym Targówku i Zaciszu. Zapewnia doskonałą opiekę i bezpieczeństwo dzieci. Jedzenie jest bardzo dobre i dostosowane do wymagań dietetycznych. Renomę swoją zawdzięcza starannie dobranemu personelowi. Nasz syn był wychowankiem "Puchatka" i do dziś mile je wspomina. My, rodzice także. Zofia i Kazimierz Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 17.01.08, 18:54 Przepraszam, odpada mi ręka. Jeśli znajdę wolny czas przepiszę następne. Barbara Sulecka Odpowiedz Link Zgłoś
xy123 Re: Puchatek Nad Potokiem 18.01.08, 19:46 Droga "ciociubasiuizpuchatka" co za teoria spiskowa. Gratuluję!!! Wszystkie pracujące w puchatku ciocie postanowiły nagle zmówić się i cię zniszczyć. To jak to jest? Pracowały w różnym czasie może nawet nie znały się ,aż tu nagle wszystkie połączyły siły i zaatakowały ciocię Basię? Ale po co, o co to jest twoim zdaniem wojna? Jaką korzyść im to przyniesie? Och! ta wyobraźnia, no ale jak tu się bronić, jakąś taktykę trzeba obrać. A i te pozytywne opinie, które przytaczasz dotyczą lat ubiegłych chodz rozumiem, że każdy chwali się tym co ma najlepszego pragnę zauważyć,że tutaj dyskutujemy o tym co dzieje się teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 18.01.08, 22:18 Opinia: Syn mój 4,5 letni Kubuś Banach uczęszczał przez okres 1-go roku do przedszkola Puchatka przy ul. Nad Potokiem na Zaciszu. Pobyt tam zarówno ja, jak i mój synek wspominamy bardzo pozytywnie. Kubuś spędzał w przedszkolu 8 godzin dziennie, otoczony bardzo dobrą opieką. Ciocie zawsze uśmiechnięte i zajmujące się dziećmi. Doskonale zorganizowane zabawy, pozwalały poznać dzieciom wielu ciekawych doznań. Miałam bardzo dobry kontakt z opiekunkami zarówno osobisty jak i telefoniczny. Zawsze mogłam się dowiedzieć co dzieje się z moim dzieckiem. Nigdy, nie było żadnych problemów. Dobre i smaczne posiłki oraz owoce, które były dla dzieci codziennie. Często obserwowałam rodziców, którzy dość często przyprowadzali dzieci jako pierwsze, wcześnie rano, a odbierali jako ostatnie. Słyszałam także o tym, że Ciocie zajmowały się dziećmi do późnych godzin wieczornych. Ze swojej strony i w interesie dzieci polecam to przedszkole. Wioletta Wójcik Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 18.01.08, 22:27 Pragnę wyrazić się jak najbardziej pozytywnie o przedszkolu przy ul. Nad Potokiem w Warszawie. Do tego przedszkola uczęszcza moje dziecko od ponad 1,5 roku i jest ono dla niego drugim domem. Jestem zadowolona i polecam je innym rodzicom dbającym o prawidłowy rozwój swoich pociech. M.T. W-wa dn.16.01.2008!! Odpowiedz Link Zgłoś
skkareza Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 01:06 Ciociu Basiu to między innymi Ty jesteś przyczyną naszego stresu więc przytaczanie listow ludzi którym tak u Was dobrze,ze az nikomu z nich nie chcialo sie tego napisać na forum nas nie przekona.Moze i kiedys było dobrze.ALE NIE JEST!!I o tym ta dyskusja.Proszę nie lekcewazyc naszej wiedzy i wnioskow wyciąganych z wnikliwej obserwacji.A co do Pani Agnieszki to wyrazy współczucia ale czy Pani choroba ma kłasc sie cieniem na nasze dzieci..? Odpowiedz Link Zgłoś
tatarak63 Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 13:55 Szukajac wiesci z "Puchatka" przypadkiem znalazlem sie na tym forum .Po lekturze wpisow naszla mnie refleksja na temat zmiennosci ludzkich charakterow. Moj syn chodzil do puchatka cztery lata i przez te wszystkie lata mielismy okazje dobrze poznac pania Basie.W moich oczach byla Ona wzorem opiekunki,zawsze usmiechnieta,kochajaca dzieci, wrazliwa na wszelkie potrzeby dzieci, otwarta i szczera w stosunku do rodzicow.Rodzice mieli pelna swiadomosc tego co dzieje sie z ich pociechami w "Puchatku".To wlasnie Pani Basia byla duchem "Puchatka" pozostale panie, rowniez bardzo mile pozostawaly zawsze w cieniu Pani Basi. Na podstawie wypowiedzi zamieszczonych na tym forum nalezaloby wysnuc wniosek, ze charakter Pani Basi zmienil sie diametralnie przemieniajac Ja w automat bez uczuc nie znoszacy dzieci. Czy jest to mozliwe aby az tak sie zmienic? Ja w to nie wierze. Mozliwosci tak wielkiej zmiany przeczy wiele teori o niezmiennosci ludzkich charakterow. Zastanowcie sie drogie panie czy problem nie tkwi gdzie indziej. Moze to pozostala kadra nie nadaza za Pania Basia. W ktorejs wypowiedzi padlo pytanie/zrzut pod adresem Pani Basi, jak to mozliwe by wykonywac wiele odpowiedzialnych czynnosci na pelnych obrotach przez dzisiec godzin. Jest to mozliwe pod warunkiem, ze kocha sie swoja prace i traktuje ta prace jako czesc wlasnego zycia a nie tylko zrodlo dochodow. Takiego podejscia do pracy zycze opiekunkom dzieci i nam wszystkim. P.S. Rodzice! Jezeli macie jakiekolwiek watpliwosci co do jakosci opieki w "Puchatku" najlepsza metoda jest rozmowa prosto w oczy. My to robilismy i przez wszystkie te lata nie bylo najmniejszego problemu. Przepraszam za brak polskiej czcionki. Odpowiedz Link Zgłoś
zmart12 Re: Puchatek Nad Potokiem 07.04.08, 19:38 co sądzicie Państwo o puchatku? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Puchatek Nad Potokiem 07.04.08, 23:38 zmart12 napisała: > co sądzicie Państwo o puchatku? nie widać ? Odpowiedz Link Zgłoś
lamiavita Re: Puchatek Nad Potokiem 13.04.08, 21:19 marghe_72 napisała: > zmart12 napisała: > > > co sądzicie Państwo o puchatku? > > nie widać ? > chyba większość nie poleca...... Odpowiedz Link Zgłoś
j.janis Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 17:22 Pomagam bliskiej osobie szukać opiekunki do dzieci (a może przedszkola?). I oto parę dni temu natknęłam się na znajomego mi „Puchatka” i na niespotykanie monstrualne forum na jego temat. Zajrzałam tu dzisiaj znowu – i poczułam się wezwana do odpowiedzi, w zastępstwie „milczących” (poza tym Panem, co wpisal się przede mną) rodziców, którzy tu może w ogóle nie zaglądają, bo nie mają czasu bawić się w internet lub są po prostu zadowoleni. Tak się składa, że mój brat miał w „Puchatku” przez kilka (2-3?) lat swojego synka. Doskonale pamiętam, kiedy brat z bratową próbowali go oddać do państwowego przedszkola i przez kilka dni siłą wyciągali go z samochodu, czepiającego sie wszystkiego po drodze i drącego się wniebogłosy. Musieli więc spróbować przedszkola prywatnego i okazało się, że w „Puchatku” poczuł się jak w domu. Tak, to było dość dawno temu, ale choćby zmieniły się przedszkolanki i profil „firmy” (pamiętam, że wtedy nie było takich małych dzieci), to właścicielka jest ta sama i nie mogła totalnie zmienić się w stosunku do dzieci, rodziców i w ogóle swojej pracy (widzę, że do takiego samego wniosku doszedł Pan „tatarak63”. Dlatego jestem przerażona nie tyle tym, co tu się pisze o tej placówce (jedne zarzuty wyglądają na szyte zbyt grubymi nićmi, inne są dziwaczne, np. debatowanie jednych pracownic nad zakresem obowiązków drugich), ale dlaczego się takie rzeczy wypisuje (czuć w tych wypowiedziach jakiś osobisty uraz). No cóż, internet wszystko przyjmie... Poza tym, moim zdaniem, osoba, która będąc byłym pracownikiem jakiejś firmy tak ją publicznie opluwa (kryjąc się do tego pod nickiem lub nickami, dla spotęgowania wrażenia, no bo kto to sprawdzi?), to choćby nawet mówiła prawdę, nie będzie lojalnym pracownikiem w żadnej innej firmie. Strzeżcie się jej, pracodawcy! I jeszcze jedna uwaga. Wiem od osoby, która ma do czynienia z kontrolami Sanepidu, że kontrola interwencyjna na czyjąś skargę (bo o takiej wspomina p.Kołodziejczyk) to nie żarty! To jest jak kontrola Urzędu Skarbowego! Kontrolerzy nie tylko biorą próbki żywności i zaglądają do garnków i talerzy konsumentów, ale także zaglądają do koszy na śmieci, badają temperaturę w lodówkach i węszą tak długo, dopóki czegoś nie znajdą. Tak więc Pani, która na forum odpowiada na wypowiedź właścicielki „Puchatka” w tej kwestii (chcąc pewnie podważyć jej prawdomówność), nie wie o czym mówi! Jeśli któreś z rodziców ma ochotę poznać prawdę – proszę zapytać w Sanepidzie! Pozdrawiam wszystkich forumowiczów Dobrej Woli! Joanna Janis PS Korzystając z okazji: może ktoś z Państwa (zwracam się do Rodziców lub przypadkowych Gości na tej stronie) może mi polecić dobrą opiekunkę do dzieci 1- i 3-letniego? Najchętniej (proszę się nie dziwić, ale mamy to już sprawdzone) osobę wierzącą i praktykującą. W razie czego proszę o kontakt: j.janis@op.pl Tam umówię Państwa z zainteresowaną osobą. j.j. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 17:50 Przedszkole "Puchatek" Warszawa, Nad Potokiem 19 Moja córka spędziła w "Puchatku" 3 lata (2005-2007). Wybierając przedszkole kierowaliśmy się lokalizacją, mimo to trafiliśmy w dziesiątkę. Isia choć bardzo nieśmiała dosyć szybko się zaaklimatyzowała. W "Puchatku" panuje domowa atmosfera i nigdy nie mieliśmy zastrzeżeń co do metod wychowawczych. Puchatkowa kadra z Ciocią Basią na czele jest lubiana przez dzieciaki. Porównując wiedzę wyniesioną z przedszkola z dziećmi naszych znajomych "Puchatek" wypada bardzo pozytywnie. Mimo, że moja córka chodzi obecnie do szkolnej zerówki sama poprosiła o wizytę w swoim "starym" przedszkolu, więc na pewno ma wiele miłych wspomnień związanych z PUCHATKIEM. Ida, Paweł Szaciło Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 18:02 OŚWIADCZENIE Moja córka uczęszczała do przedszkola "Puchatek" w latach 2003-2006. Do dziś obie wspominamy ten okres z rozrzewnieniem. Córka często mówi o domowej atmosferze, jaka zawsze panowała w "Puchatku", a której w szkole już nie odnalazła. Ja z kolei doceniam zasługi "cioć", które z anielską wręcz cierpliwością przygarniały co rano tę grupkę malutkich, przerażonych dzieciaczków. Szczególnie ciepło myślimy o pani Agnieszce, pani Basi, pani Małgosi. To dzięki metodom przez nie stosowanym moja córka bez większego problemu zaaklimatyzowała się w klasie "0" i to zarówo pod względem społecznym, jak i stricte edukacyjnym (znajmość alfabetu, cyfr, próby samodzielnego czytania i liczenia). Pamiętam moje zdziwienie, kiedy wieczorem opowiadając coś córce, czy czytając jej na dobranoc, słyszałam nie jeden raz: "Mamo, ale ja już to znam! Ciocia z przedszkola mi pwiedziała". Wiem, że zapisując dziecko do "Puchatka" zapewniłam mu łagodny początek edukacji, bez niemiłego zapachu przypalonej "Inki" i widoku tych charakterystycznych wielkich okien. Lata z "Puchatkiem" mają dla mnie także inny wymiar, bardzo osobisty. W czasie kiedy moja córka uczęszczała do przedszkola, przeżywałam bardzo trudne chwile w życiu osobistym. Nie jestem w stanie wyrazić ile znaczyły dla mnie wtedy proste, bezinteresowne słowa "wszystko będzie dobrze, niech się Pani nie martwi". Magdalena Mika mama 8-letniej Martyny Odpowiedz Link Zgłoś
skkareza Re: Puchatek Nad Potokiem 20.01.08, 19:23 ...tak,a my wszyscy jesteśmy idiotami.Brak słów.Wszystkim dobrze jak za Gierka. Odpowiedz Link Zgłoś
anetazw Re: Puchatek Nad Potokiem 21.01.08, 16:13 Witam, Nazywam się Aneta Zwolińska i jestem mamą Antosia, który uczęszczał do Puchatka przez 2 lata i moja opinia została juz zamieszczona na forum przez Ciocię Basię. Niestety nie moge przejść obojętnie obok tego, jak w sposób który jest poniżej jakiejkoliwek kultury osobistej i zasad dobrego wychowania, jest opisywane jest przedszkole do którego mój synek uczęszczał i z którego byłam zadowolona. Od razu na wstepie napisze że jestem jedną z "wymagających mam" i zarówno ciocia Basia jak i P. Agnieszka na początku nie miały ze mną łatwo Zanim zdecydowałam się że wybierzemy własnie to przedszkole kilkakrotnie je odwiedzałam. Często wypytywałam rodziców pod brama o ich opinie itp. Potem jak juz Antos zaczął swoją edukację, stałam pod drzwiami tak długo aż usłyszałam że jest spokojny i nie płacze. To ja miałam czelnośc zwracać uwagę innym rodzicom że przyprowadzają chore dzieci i niejednokrotnie na forum Gazety wymienialiśmy swoje poglądy. Na moją sugestię p. Agnieszka wprowadziła zasadę że chore dziecko po kilkudniowej przerwie chorobowej, musi mieć zaświadczenie że może wrócić spokojnie do przedszkola i jest zdrowe. Byłam wścibska, i dociekliwa... Kiedy cokolwiek mnie martwiło od razu zadawałam czasami niewygodnie pytania. Pisze to dlatego, żeby Rodzice którzy nie są zadowoleni z Puchatka ( O kadrze nie mogę się wypowiadać) zadali sobie pytanie jak oni sa włączeni w prace przedszkola. Przeciez Puchatek nie jest przechowalnia do której oddaje się dziecko i oczekuje "pzrechowania" Nie chcę nikogo obrazić. Po prostu tak jest że nalezy wsolnie z kadrą, właścicielką i innymi rodzicami pracować nad tym jaka opiekę mają nasze dzieci. Ostatnia rzeczą jest w sposób nie merytoryczny oczernianie kogokolwiek. Jeżeli jakakolwiek osoba ma konflikt powinna go bez osób trzecich rozwiązać. Ponieważ wszelkie opinie tu przedstawiane są opiniami subiektywnymi. Jeżeli ktokolwiek nie był zadowolony, miała prawo napisać na forum o swoich obserwacjach ale na podstawie faktów. Chciałabym tez odnieść się do niektórych wypowiedzi: - jedna z osób napisała: ulubiona ciocia mojego synka - a nawet nie potrafiła podać imienia. - ciocie się zmieniały - ale czy wiedzieliscie dlaczego - kończyły studia, zachodziły w ciaże itp. ( problem fluktuacji personelu to nie tylko problem Puchatka ale wielu przedsiębiorstw na obecnym rynku ) - dziecko było głodne po wyjściu z przedszkola - tak mają prawie wszystkie dzieci. Jest to normalne zachowanie. - wątpie żeby dzieci prowadziły ze sobą rozmowy nt. tego czy to zielone czy zółte jest kurczakiem - Jak mój synek miał diete bezglutenową musiałam przynieść zaświadczenie od lekarza o specjalnej diecie, oraz jeżeli chciałam zostawić dziecku np. ciastka bezglutenowe tak aby nie czuło się pokrzywdzone że inne dzieci jedzą a ono nie - nie było problemu. Antek na zakonczenie swojej edukacji w przedszkolu sam wybrał kwiatki słonecznki dla swoich cioć, wręczył je i długo nie chciał wyjść z obbjęć cioci Basi, któa sama płakała rzewnymi łzami. takich uczuć nie można oszukać ... Antoś od dwóch lat nie chodzi do Puchatka ale w przerwie wakacyjnej kiedy przedszkola państwowe są nieczynne zawsze wraca do Puchatka i zawiera tam nowe przyjaznie oraz miło wspomina. Dla niego - on ma dwa przedszkople - małe to Puchatek a duże to nowe przedszkole. Staram się w spoób obiektywny napisać swoją opinię, tak aby pokazac innym Rodzicom że przedszkole Puchatek nie jest miejscem udrękki dla naszych maluszków. W tym przedszkolu nigdy nie było dodatkowych opłat za poczęstunek w czasie przedstawienia, za prezentyu dla dzieci, itp. Dodatkowo napisze na koniec, że polecam przedszkole Puchatek swoim znajomym. Ciociu basiu, Pani Agnieszko - prosze sie nie poddawać! Trzymam kciuki! Aneta Zwolińska Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 21.01.08, 19:23 Serdecznie dziękuję, w imieniu moim i Pani Agnieszki. Gorące całusy dla Naszego Kochanego Antosia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 21.01.08, 19:30 Do: Przedszkola "Puchatek" Nasza córka jest wychowankiem przedszkola i do dziś miło je wspomina. Zawsze chodziła do przedszkola chętnie, a wychodziła uśmiechnięta i zadowolona. "Puchatek" jest przedszkolem rodzinnym, gdzie wszyscy dobrze się znają i znają indywidualne potrzeby każdego dziecka. Polecamy, Agnieszka i Sławomir Siedleccy. Wyrażamy zgodę na przetwarzanie naszych danych osobowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 21.01.08, 19:43 Opinia Córka moja, Katarzyna Baran uczęszczała do przedszkola "Puchatek" w okresie od września 2005 roku do czerwca 2006 roku. W całym okresie uczęszczania mojej córki do tego przedszkola byłem zadowolony ze sprawowanej nad nią opieki. W sierpniu 2005 roku przed tym kiedy moje dziecko zaczęło uczęszczać do tego przedszkola pozwolono mi na "odwiedziny" wraz z córką, które umożliwiły zapoznanie się mojego dziecka z przedszkolem, oraz zmniejszyły stres towarzyszący pozostaniu w przedszkolu. Przez cały ten okres dziecko wracało do domu w dobrym nastroju, i codziennie rano bardzo chętnie "maszerowało" do przedszkola. W okresie tym w przedszkolu organizowane były bale mikołajkowe i gwiazdkowe, a w czerwcu na zakończenie roku przedszkolnego zorganizowane zostało przedstawienie, w którym dzieci występowały dla swoich rodziców. Przedszkole jest przyjazne dzieciom i rodzicom, i jest ono godne polecenia wszystkim rodzicom. Krzysztof Baran Odpowiedz Link Zgłoś
izataras Re: Puchatek Nad Potokiem 23.01.08, 09:14 Dzień dobry z dużym zainteresowaniem przeczytałam, z tak wielkim poświęceniem przepisywane przez Panią, listy pochwalne nt Puchatka. Odnoszę jednak wrażenie, że zamieszczone opinie pochodzą z okresu z przed 2007 r. Nie zaprzeczam, że Puchatek cieszył się dobrą renomą jeszcze nawet półtora roku temu, ale krytyczne opinie na tym wątku dotyczą głównie ostatniego roku. Pani Basiu niech Pani napisze ile rodziców zrezygnowało z Puchatka w ostatnim okresie. Zapisując moją córkę do Puchatka byłam przekonana o słuszności mojej decyzji. Ale szybko zorientowałam się, że nie wszystko jest ok. Dopóki była ukochana ciocia mojej córki - ciocia Ania przymykałam oczy na pewne sprawy, np. to, że z toalety dla dzieci korzystają też opiekunku (wielokrotnie to widziałam, więc chyba Pani Basia nie będzie zaprzeczać), że picie podawane dzieciom jest tak okropne (sama woda z odrobinką soku), że moja córka nigdy nie chciała go pić i natychmiast jak ją odbieraliśmy domagała się "normalnego picia" W momencie odejścia Pani Ani wszystko się zmieniło. Pani Basiu proszę mi odpowiedzieć dlaczego nie zawiadomiła mnie Pani o odejściu Pani Ani (wtedy Lenki nie było w żłobku ok. 2 tygodnie). Przecież skoro ma Pani tak duże doświadczenie i ciągle podnosi swoje kwalifikacje w tym zakresie, to musi Pani wiedzieć, że dzieci bardzo przywiązują się do swoich opiekunek. Wiedząc wcześniej o odejściu Pani Ani, zaczęłabym przygotowywać moją Lenkę na tę istotną dla niej zmianę, a tak trzy dni przed pójściem do żłobka cały czas mówiłam do Lenki "idziesz do cioci Ani". Powiedziała Pani, że wszelkie zmiany w Puchatku mają na celu podwyższanie standardu opieki. Czy podwyższeniem standardu jest niedomyta przez cały tydzień pupa mojej córki przez nową opiekunkę? Za czasów Pani Ani nigdy coś takiego się nie zdarzyło. Proszę odpowiedzieć jeszcze na pytanie dlaczego dzieci się Pani boją, moja Lenka wręcz histerycznie reagowała na Pani osobę (widziałam też takie reakcje u innych dzieci), wolała iść na ręce do zupełnie nowej opiekunki niż do Pani (Panią znała 11 miesięcy). Chcę jeszcze odnieść się do sprawy, którą poruszyła mama Antosia. Ani razu przez cały czas pobytu Lenki w Puchatku nie byłam proszona o przyniesienie zaświadczenia od lekarza potwierdzającego stan zdrowia, a muszę powiedzieć, że Lenka chorowała bardzo często. Pani Basiu niech Pani sama przyzna, że pomieszczenia, którymi dysponuje Puchatek dla dzieci są za małe na taką ilość dzieci to jest ok. 35 (policzyłam wieszaki na kurtki)w tak różnym wieku (maleństwa 4-miesięczne, dzieci raczkujące i 3-latki). Jeszcze jedna sprawa, może drobnostka, ale moim zdaniem świadcząca o daleko idących oszczędnościach kosztem dzieci. Prezent jaki Lenka otrzymała na dzień dziecka to ... piłka, myslę że to koszt ok. 3 zł. Rozmawiałam z wieloma moimi koleżankami, których dzieci chodzą do żłobków prywatnych i państwowych i wiem, że prezenty z okazji dnia dziecka były bardziej wyszukane. To chyba Pani Agnieszka napisała, że "forumowiczki" na tym wątku chcą zniszczyć panią Basię. Otóż nie, myślę, że osoby piszące tu krytyczne uwagi pod adresem Puchatka mają nadzieję, że weźmiecie je pod uwagę. Mam też nadzieję, że rodzice tych dzieci, które obecnie chodzą do Puchatka i rodzice "nowych" dzieci będą bardzo wymagający i zmuszą Panie do wprowadzenia istotnych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
clio28 Re: Puchatek Nad Potokiem 22.01.08, 23:32 Witam, Z uwagą śledzę przebieg dyskusji nt. Puchatka i w końcu zdecydowałam się dorzucić kilka swoich "kamyczków" do tego ogródka. Mój synek uczęszczał do Puchatka przez 1,5 roku i do pewnego momentu byłam bardzo zadowolona z opieki i warunków tam panujących. Cieszyłam się, że ma należytą opiekę i "prywatne przedszkole", w którym ktoś ma czas na to, aby pobawić się z dziećmi oraz ich czegoś nauczyć. Pewne niepokojące symptomy pojawiły się po mniej więcej roku pobytu w Puchatku. Synek coraz częściej protestował przed porannym wyjściem, był coraz bardziej zamknięty w sobie i bardzo niechętnie opowiadał o dniu spędzonym "u cioci". Zaczęłam drożyć temat, rozmawiałam z P.Basią. Niestety rozmowa ta niczego nie wniosła i dalej nie wiedziałam dlaczego dzieje się z nim coś niedobrego. W rozmowie z P.Basią wspomniałam, że myślę o wizycie u psychologa na co P.Basia zaareagowała zdecydowanie negatywnie, mówiąć, że jeżeli tak bardzo się upieram to oczywiście, ale muszę być ostrożna, gdyż psycholog bardzo łatwo manipulije małym dzieckiem. Ten moment okazał się przełomowym i zdecydowałam o przeniesienu syna do innego przedszkola. Po dwóch tygodniach zmnieniłam synowi przedszkole i tak naprawdę w tym momencie otworzyały mie się oczy. Nie chciałabym rozpisywać się tutaj za bardzo więc odniosę się tylko do niektórych zarzutów i wypowiedzi: -w nowym przedszkolu prowadzone są zajęcia adaptacyjne dla nowych dzieci (rodzic przebywa z dzieckiem w przedszkolu tak długo jak jest to konieczne, aby dziecko poczuło się bezpiecznie); tego typu zajęć nie prowadzi Puchatek, "rzucająć" dziecko na głęboką wodę. W momencie zapisu dziecka powiedziano mi, że tak będzie lepiej, a ja niedoświadczona poprzednim dzieckiem i trochę naiwna myślałam, że Panie mają większe doświadczenie. Salę zabaw pokazano mi po zamknięciu przedszkola i dziś wiem dlaczego. Tak na prawdę przez cały czas edukacji ani razu nie zostałam wpuszczona na salę zabaw i dziecko "wydawane" było rodzicą w drzwiach -właścicielki Puchatka P.Agnieszki niestety nie miałam przyjemności poznać ani nawet widzieć przez 1,5 roku obecności w tym miejscu. W momencie zmiany kadry również nie byliśmy informowani o przyczynach (nie chodzi tutaj oczywiście o podawanie np. kwesti personalnych), tak na prawdę temat ten był omijany. -zarzut, że dziecko było głodne po wyjściu z Puchatka - potwierdzam w 100%. Nie pamiętam, abym w momencie odbierania dziecka z Puchatka nie miała ze sobą czegoś do jedzenia - dziecko zawsze pytało "o bułę", a dodatkowo w domu "pochłaniało" ogromne ilości obiadu. W tym momencie już się to nie zdarza i widzę, że dziecko jest po prostu karmione w przedszkolu. -kwestia higieny; zdarzało się, że jeżeli odbierałam dziecko wcześniej niż zazwyczaj, synek był w tym samym pampersie, w którym przyszedł rano (specyficzne pieluch). Bardzo często był brudny na twarzy, chociaż notorycznie zwracałam na to uwagę i przynosiłam mokre chusteczki do buzi. Kwestią osobną jest mycie zębów przez dzieci (chodzi oczywiście o naukę mycia zębów); pewnego razu poprosiłam o wydanie mi starej szczoteczki synka i w to miejsce chciałam kupić nową i oczywiscie nagle okazało się, że szczoteczki nie ma i pasty oczywiście również itd. Oczywiście synek pytany o to czy myje zęby odpowiadał, że nie. -przez prawie 1,5 edukacji przedszkolnej w Puchatku mój syn nie przyniósł do domu ani jednej pracy plastycznej, piosenki, nic. Przez 1,5 roku wystrój w Puchatku nie zmienił się i nie mówię tutaj o wyposażeniu, ale o pracach dzieci, o wystroju świadczącym o porze roku itp. Zresztą jak pewnie nie jedna osoba zauważyła nad wejściem wisi łańcuch świąteczny okrągły rok i to niestety też o czymś świadczy. -jak napisała P.Aneta "W tym przedszkolu nigdy nie było dodatkowych opłat za poczęstunek w czasie przedstawienia, za prezentyu dla dzieci, itp.". Powiem szczerze nigdy nie miałam informacji o prezentach dla dzieci, przedstwieniach (jeden wyjątek - bal przebierańców - jedna atrakcja na 1,5 roku). W naszym nowym przedszkolu co miesiąć jest przedstawienie i prezenty dla dzieci z okazji mikołaja czy dnia dziecka również bez dodatkowych opłat. -szalenie istotną sprawą jest to, że rodzice dzieci z Puchatka, mam niestety takie przeświadczenie, żyją w błogiej nieświadomości. Byłam cały czas "karmiona" opowieściami o tym jak mój synek świetnie sobie radzi, że wogóle nie tęskni i że badzo ładnie je, kiedy on wychodził bardzo głodny, a obiad był np. 20 min temu. Mam wrażenie, że P.Basia nie mówi rodzicą prawdy i wręcz opowiada wszystkim to samo, że w ciagu dnia było bardzo dobrze, że dziecko spałao 1,5 godz. i oczywiście zjadło cały obiad. W momencie odbycia zajęć adaptacyjnych w nowym przedszkolu widziałam, że dzieci, które chodzą do przedszkola już rok bardzo często płaczą za rodzicami w ciągu dnia, często nie radzą sobie w różnych sytuacjach i rzeczą nadrzędną jest, aby rodzice wiedzieli co dzieje się z ich dzieckiem oraz żeby działało to również w drugą stronę, bo zarówno przedszkole jak i dom powinny być dla dziecka miejscem zabawy i nauki zarazem. Myślę, że Puchatek ma bardzo duży potencjał i powiem szczerze, że przykro mi patrzeć, że miejsce, które może tak fajnie się roziwjać i wiele wnieść w rozwój swoich podopiecznych, zaprzepaszcza to. Nie wiem czy Państwo zauważyli, ale jeżelie się nie mylę to nia padło tutaj ani jedno słowo ze strony Puchatka o tym, że faktycznie może jest coś nie tak w pewnych obszarach, wszystkie wypowiedzi są traktowane jako atak i próba wręcz "zniszczenia" tego miejsca. Prawda jest pewnie po środku tylko brak mi tego środka ze strony Puchatka - niestety. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 24.01.08, 19:40 Dzień dobry Chętnie odpisałabym na każde Pani zastrzeżenie, ale zapomniała Pani o najważniejszym- co podważa w moim pojęciu te idiotyczne zarzuty. Pozwoli Pani, że przypomnę: Odeszła Pani z Dzieckiem pod koniec roku szkolnego( wyjazd nad morze z Babcią w celach zdrowotnych- tak Pani powiedziała) I POWRÓCIŁA PANI PO PARU MIESIĄCACH Z POWTÓRNYM WPISOWYM W RĘKU Z PROŚBĄ O PONOWNE PRZYJĘCIE DO "PUCHATKA"!!! Proszę wszystkich zainteresowanych o zastanowienie się nad tym dlaczego, mając możliwość wyboru innego miejsca wybrała Pani właśnie to!? Odpowiedz Link Zgłoś
clio28 Re: Puchatek Nad Potokiem 19.07.08, 17:41 Po tak długim okresie postanowiłam odpowiedzieć na zarzuty ze strony p.Basi niejako wywołana do tablicy przez jednego z forumowiczów za brak odp. ma reakcję p.Basi. Rzeczywiście mój syn zakończył edukację w Puchatku ze względu na długi wyjazd, a nie ze względu na zaniedbanie w przedszkolu. Tak myślałam w tamtym momencie! Synek bardzo często chrował i zmienił się nie do poznania - myślałam, że to ze względu na stan zdrowotny. Dopiero po czasie okazało się co było faktyczną przyczyną (opisaną w poprzednim poście). Kontaktowałam się po tym czasie z przedszkolem (już po zapisaniu dziecka do innej placówki) w celu weryfikacji informacji, które otrzymałam od byłej opiekunki i po wizytach u psychologa. Niestety p.Basia oczywiście wszystkiemu zaprzeczała i twierdziła, że ktoś próbuję zniszczyć Puchatka, a sytuacji z powtórnym zapisem na szczęście nie było! Podsumowują w dalszym ciągu uwarzam, że rodzice powinni kilka razy zastanowić się zanim odwiedzą to miejsce biorąc je pod uwagę w procesie poszukiwania przedszkola czy (nie daj boże) żłobka! Mój syn chodzi już prawie rok do nowego przedszkola (Akademia Maluchów) i jestem bardzo zadowolona z jego postępów i rozwoju. Odradzam to miejsce wszystkim rodzicom! Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 do Pani Agnieszki Kołodziejczyk 23.01.08, 15:55 Odnosząc sie do Pani wypowiedzi chciałabym poruszyć dwie sprawy, o który Pani wspomniała. Pierwsza to wykształcenie Pani Basi. Jeżeli jest tak jak Pani pisze, to w takim razie dlaczego osoba o takim doświadczeniu pracy z dziećmi i tak solidym wykształceniu nie pozwoliła mi pierwszego dnia pobytu mojego dziecka wejść na salę ogólną (ani jakąkolwiek) w celu adaptacji, mimo płaczu dziecka i niechęci wejścia beze mnie? Biorąc pod uwagę standardy, które są wdrażane lub już wdrożone w żłobkach czy przedszkolach, prywatnych czy państwowych, jest to stały element element procesu adaptacji dziecka. Nauka pedagogiczna mówi też jak ważna jest dla dziecka "stałość" i "rutyna" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Zmiany personelu nijak takiej stałości nie służą. Pani Basia jako ta osoba z doświadczeniem i wykształceniem powinna to wiedzieć. Jeżeli opiekunki były według Pani tak kiepskie to nasuwa się pytanie o kompetencje i umiejętności rekrutacji personelu przez p. Basię? Może w takim razie warto zainwestować w szkolenie Pani Basi z technik rekrutacyjnych. Biorąc pod uwagę dobro dzieci, Pani Basia powinna zastanowić się nad odpowiednim programem szkolenia dla opiekunek, a nie zwalniać kierując się podwyższaniem standardów? Czy naprawdę nie mogła być dla nich takim trenerem? Czy naprawdę wszystkie były takie niekompetente i jeszcze teraz po złości wypisują swoje opinie na temat Puchatka? Druga sprawa dotyczy służb, do których rzekomo mogły się zgłosić opiekunki. Jakich służb???? Prowadząc swoją działalność doskonale przecież zdaje sobie Pani z tego sprawę, że oprócz Sanepidu nie ma żadnej (!) kontroli na Pani placówką. Żadne Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Oświaty czy Kuratorium nie ma prawa skontrolować Puchatka. Tylko Sanepid i to właśnie uczynił. Osoba, która ma jakiekolwiek wątpliwości dotyczące działaloność takich placówek jak Puchatek nie ma możliwości zgłoszenie tego gdziekolwiek. Nie zarejestrowała Pani swojej placówki jako żłobek czy przedszkole, jak sama Pani o tym wspomniała, może dlatego, że nikt by pewno nie pozwolił łączyć żłobka z przedszkolem. Nauczona doświadczeniem, gdziekolwiek będzie teraz moje dziecko szło, do przedszkola, szkoły, jechało na kolonie itp..czy to na krótko czy na długo będę zwracać szczególną uwagę nawet na najmniejsze detale, a wątpliwości (w stylu niewpuszczenie mnie na salę) będę interpretować na niekorzyść placówki, zbyć się już nie dam. Za tą lekcję mogę podziękować. I tylko za to. Katarzyna Aniszewska Odpowiedz Link Zgłoś
idaola Re: Puchatek Nad Potokiem 23.01.08, 18:44 Potwierdzam opinie,że ciocia Basia straszy dzieci!!!Miała wiecznie przyklejony uśmiech na pokaz dla rodziców a moje dziecko pierwsze słowa po wyjściu z przedszkola wypowiadało po piętnastu minutach!!!Rano przezywałam horror widząc po minie dziecka jaką krzywdę mu robię prowadząc do Puchatka.żałuję,że wcześniej nie miałam porównania i myslę,że Ci którzy tak chwalą sztuczną ciocię nie mają go do dziś!!Ja dzięki Bogu już mam... Odpowiedz Link Zgłoś
cantona Re: Puchatek Nad Potokiem 23.01.08, 23:24 Jestem Ojcem Julki, która chodziła do Puchatka od czerwca 2006 przez rok. Myślę, że jest to czas po którym mogę wyrazić w pełni uzasadnione, swoje zdanie na temat poruszany na forum. Zaznaczam, że moja opinia dotyczy Puchatka w okresie o którym wspomniałem na początku. Wyrażam również swoje oburzenie, faktem wykorzystania forum do załatwiania osobistych i personalnych spraw, argumentując swoje racje dobrem dzieci. Z Puchatka byłem i jestem bardzo zadowolony. Niestety nie kończyłem kursów,szkół pedagogicznych, i nie znam metodologii wychowania dzieci w wieku przedszkolnym tak dobrze jak moi poprzednicy wpisujący się na forum. To na czym opieram swoją opinię o Puchatku to spostrzeżenia taty codziennie zaprowadzającego i odbierającego dziecko. Wiem z jaką radością Julka wskakiwała na ręce Cioci Basi, uwierzcie mi, że gdyby była męczona w tej placówce, nie przychodziła by do niej z taką radością. Obserwacja zachowania dziecka, poprzez wspólne spędzanie z nim czasu a przede wszystkim poświęcenie mu tego czasu da dużo więcej niż przeczytanie wszystkich cytowanych tu poradników : - jak wybrać przedszkole, jak być dobrą mamą, czy jak często zaprowadzać dziecko do psychologa...! Nie rozumiem matek, które piszą tu , że uważają Puchatka za okropne przedszkole w którym ich dzieci cierpiały a na początku swojego wpisu umieszczają informację, że dzieci uczęszczały do Puchatka przez rok czy półtora. Co to za matka, która pozwala by jej dziecko cierpiało rok czasu dzień w dzień ??? Zastanówcie się nad sobą rodzice. Ja również mam porównanie, jeśli chodzi o prywatne przedszkola. Z nowego przedszkola w miejscowości pod Warszawą, zabrałem Julkę po niespełna miesiącu, otóż wiedziałem, że nie będzie jej tam tak dobrze jak w Puchatku. Michał Kulka Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Puchatek Nad Potokiem 24.01.08, 09:27 To, że ktoś pisze tutaj negatywną opinię o Puchatku nie oznacza, że załatwia swoje osobiste i personalne sprawy. Po prostu nie ma takiego miejsca, takiego urzędu, do którego mógłby się zwrócić. To co, mam milczeć? Tak samo jak Pan ma prawo napisać swoje zdanie, tak samo ja mam prawo napisać swoje, nawet negatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
piano00 Re: Puchatek Nad Potokiem 24.01.08, 10:48 kruszyna75 napisała: > To, że ktoś pisze tutaj negatywną opinię o Puchatku nie oznacza, że > załatwia swoje osobiste i personalne sprawy. Po prostu nie ma > takiego miejsca, takiego urzędu, do którego mógłby się zwrócić. To > co, mam milczeć? Tak samo jak Pan ma prawo napisać swoje zdanie, tak > samo ja mam prawo napisać swoje, nawet negatywne. Jasne internet wszystko przyjmie a ja jestem prezydentme Urugwaju i musze wyczytywac te osobiste wynurzenia bo odwazne netowo mamuśki a chyba zacofane zyciowo nie mają odwagi porozmawiać na zywo z opiekunkami dzieci,smieszne i żenua zarazem.... Odpowiedz Link Zgłoś
as79 Re: Puchatek Nad Potokiem 24.01.08, 22:32 Porozmawiałam w cztery, a właściwie 6 oczu (kierowniczka plus p.Basia).Od 2 tygodni moje dziecko jest w nowym przedszkolu i już obserwuję pierwsze zmiany. Pozytywne!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 19:38 Moje dziecko uczęszcza do "Puchatka" od ponad roku. Po raz pierwswzy poszła tam nie mając jeszcze roku i spędza tam ok 10 godzin codziennie. Nie wiem czego spodziewają się rodzice oddając swoje dziecko do przedszkola, czy też żłobka. Ja liczyłam na to, że przez te 10 godz moje dziecko będzie pod dobrą opieką, spędzi miło czas na zabawie z rówieśnikami, że kontakt z innymi dziećmi będzie sprzyjał jej rozwojowi, że będzie nad nią czuwał wykwalifikowany personel. Nie ukrywam, że tak jak każdy rodzic(lub przynajmniej większość) ja także miałam wątpliwości. Nikt z wielką radością nie oddaje swojego dziecka pod opiekę obcym ludziom. Decydując się na taki krok, trzeba dać tym ludziom jakiś kredyt zaufania. Moje ziecko płakało dzień w dzień rano przy odprowadzaniu jej i tak było przez cały pierwszy tydzień, i tylko przez tydzień. A kiedy ją odbierałam nie wyglądała na "zabiedzone dziecko". Nie rzucało się na jedzienie jakby cały dzień nic nie jadło, do tej pory nie ma niedokrwistości jak podobno niektóre dzieci do tego przedszkola uczęszczały. Każde dziecko jest inne, nie każde zje wszystko co mu się poda. O tym też powinniście państwo pamiętać oddając swoje dziecko do przedszkola, trzeba się zastanowić zanim odda się"niejadka" do takiej placówki. Czy spodziewacie się Państwo, że jeśli dziecko je w domu tylko jogurt i 2 rodzaje zupy, to wiele więcej zje w przedszkolu? Moje dziecko nawet w domu nie zje wszystkiego np. nie je wogóle ziemniaków. Pogryzione dzieci?! Przepraszam bardzo, ale czy wasze dzieci bawiąc się w osiedlowej piaskownicy nie wyrywają sobie zabawek? Nie uderzą się nawzajem? Nie sypią sobie piasku w oczy? Syn mojej koleżanki pogryzł moje dziecko w moim własnym domu i obie przy tym byłyśmy. No cóż, może niektórzy stwierdzą, że jesteśmy nieodpowiedzialnymi matkami. Podwórko. Nie raz odbierając dziecko z przedszkola widziałam, że dzieci są na dworze, ubrania w szatni też szukałam w różnych miejscach. Czy chcecie mi powiedziec, że p. Basia i inni pracownicy specjalnie przewieszali ubrania, żeby zrobić wrażenie, że dzieci wychodzą na dwór. Byłam świadkiem kiedy przywieziono świeży piasek do piaskownicy. A może to był piasek do ogródka właścicielki? Moje dziecko, jak większość, też miało preferwncje co do opiekunki. Nie ukrywam, że najbardziej odpowiadała jej p. Ania. Była bardzo zadowolona, kiedy to ona witała ją w drzwiach. Przynajmniej tak było na początku. Teraz, nie ma dla niej znaczenia kto ją odbiera rano. Zapewne niektórzy zarzucą mi idealizowanie tej placówki, ale tak nie jest. Na początku mnie też nie podobały się pewne rzeczy: brak jadłospisu, a warto wiedzieć co dziecko jadło, zawsze też miałam wrażenie, że jest tam bardzo zimno, a zwłaszcza w poniedziałki rano. Na szczęście to też już się zmieniło. Nie jestem psychologiem, ale pracuję z dziećmi i wiem jak zachowują się dzieci, które nie chcą gdzieś iść. A moje dziecko bardzo chętnie biegnie do przedszkola, śpi dobrze, nie chudnie. Myślę, że nie ma takiego przedszkola, z którego zadowoleni byliby wszyscy rodzice. Takie są moje odczucia, i moje dziecko nadal będzie ucęszczać do "Puchatka". A może jestem taka naiwna? mama Alicji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 19:43 OPINIA Moja córka uczęszczała do "PUCHATKA". Trafiła tam mając zaledwie 5 miesięcy, na początku mieliśmy z żoną obawy, czy nie jest za mała, aby chodzić do żłobka. Dzięki bardzo troskliwej opiece Cioci Basi szybko się zaaklimatyzowała. Byliśmy bardzo zadowoleni z opieki nad naszą córką. Przeprowadzka zmusiła nas do zmiany żłobka, gdyby nie duża odległość od obecnego miejsca zamieszkania pewnie córka nadal uczęszczałaby do "Puchatka". Polecam Puchatka jest to żłobek, w którym maluch będzie się czuł jakby był w domu z rodzicami. Binduga Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 19:51 Do wszystkich zainteresowanych, W marcu 2007 roku zapisaliśmy naszą córkę Hanię do prywatnego żłobka "Puchatek" w Warszawie. Pamiętam, że Hanię przyjmowała wówczas ciocia Basia- wszystkie dzieci, które już mówią właśnie tak określają panie opiekujące się nimi w "Puchatku", z resztą na prośbę samych pań opiekunek. Ciocia Basia zawsze była uśmiechnięta i w dobrym nastroju. Jak przystało na profesjonalistkę, nie okazywała na zewnątrz swoich zmartwień, choć z pewnością je miała, jak każdy z nas. Hania nierzadko była w kiepskim nastroju i w drodze do żłobka płakała. Wystarczyło jednak, by w drzwiach żłobka stanęła ciocia Basia, a Hania od razu się uśmiechała i biegła w jej kierunku. Ciocia Basia doskonale orientuje się w sprawach żłobka. Potrafi wyczerpująco odpowiedzieć na njtrudniejsze pytania dotyczące spraw organizacyjnych i wychowawczych. Byliśmy zadowoleni, że Hania chodzi właśnie do "Puchatka"- mieliśmy pewność,że jest pod doskonałą opieką. Z wyrazami szacunku Jędrzej Markiewicz(tato Hani) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociabasiazpuchatka Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 19:56 OŚWIADCZENIE Mój syn uczęszczał do przedszkola "Puchatek" przy ul. Nad Potokiem 19 w Warszawie od marca do sierpnia 2007 i uczęszczał by nadal gdyby nie odległość od miejsca zamieszkania(ponad 20 km). Niniejszym oświadczam, iż i ja i mój syn byliśmy bardzo zadowoleni z opieki. Syn Filip chętnie chodził do przedszkola "Puchatek", lubił opiekunki i one jego. Nadmieniam, iż syn jest bardzo żywiołowy i energiczny a mimo to opiekunki podchodziły do niego z wielką sympatią. Uważam, że opieka w przedszkolu "Puchatek" jest profesjonalna i bezstresowa dla dzieci i rodziców oraz atmosfera tam panująca jest bardzo serdeczna. Małgorzata Bojarska Odpowiedz Link Zgłoś
wlasciciel.przedszkola Re: Puchatek Nad Potokiem 31.07.08, 00:56 ...jak dla mnie żenada ... z zasady nie wypowiadam się na takie tematy, ale ten post jest dla mnie "wyjątkowy". Zastanawiają mnie dwie skrajne opinie na temat tego przedszkola. No cóż z ciekawości dalej będę śledzić ten wątek ... Pani Basiu, cytowanie podziękowań na forum to NIE jest dobrą metodą na "ratowanie" opinni o przedszkolu. W ten sposób się tylko Pani pogrąża i ośmiesza. Lepiej niech to robią Zadowoleni Rodzice, którzy z WŁASNEJ inicjatywy wypowiadają sie na forum, a nie piszą OŚWIADCZENIA (to nawet nie brzmi jak podziękowanie). Myślę, że większości osób (mnie również) Pani nie przekonała do swojej racji i dla większości osób to przedszkole jest na NIE. ... czasami warto zacząć zmiany od SIEBIE Odpowiedz Link Zgłoś
evcia1980 Re: Puchatek Nad Potokiem 02.10.08, 12:25 Witam, Czy ktos z Państwa oddawał do Puchatka 6 miesięcznego maluszka? bardzo proszę o jakieś info, bo szczerze mówiąc mam wielkie obawy przed tym miejscem pomimo również wielu pozytywnych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 28.01.08, 18:06 Masz wiadomość na poczcie gazetowej Odpowiedz Link Zgłoś
yoko26 Re: Puchatek Nad Potokiem 28.01.08, 18:09 " cantona" masz wiadomość na poczcie gazetowej Odpowiedz Link Zgłoś
idaola Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 11:30 Bez sensu te wyścigi.Polityków ocenia historia,pewne wydarzenia czas a my na forum mówimy co nas niepokoi i to nasze prawo.Nie będziemy ścigać się z opiniami pisanymi przez c.Basię(nie wiem zresztą skąd je ma).Fakt jest jeden!SKORO NASZE OPINIE Są TAK PODZIELONE COś TAM CHYBA NIE GRA!!! I trudno się z tym nie zgodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
straznik_z_texasu Re: Puchatek Nad Potokiem 25.01.08, 17:16 Ludzie kochani! Aleście się (niektórzy) uwzięli na tego "Puchatka"! Ten mus zniechęcania innych rodziców jest aż nadto widoczny! Czy naprawdę myślicie, że dla odpowiedzialnego rodzica internet jest wiarygodnym źródłem informacji? Miłego wieczoru i więcej wolności od komputera życzy Strażnik z Texasu Odpowiedz Link Zgłoś
idaola Panie Straznik 25.01.08, 18:14 Gdyby miał Pan tam dziecko inaczej by Pan gadał.Po za tym internet to ludzie i ja mogę to Panu powiedzieć osobiście Odpowiedz Link Zgłoś
straznik_z_texasu Re: Panie Straznik 26.01.08, 10:47 Pani Idaolo! W zasadzie nie odmawiam, gdy kobieta prosi mnie o spotkanie ale niech mi Pani wybaczy - w tym wypadku nie mam na nie ochoty. Jeśli chce Pani coś wyjaśniać, to akurat nie ze mną, ale raczej z Szefową Przedszkola. Tak byłoby i uczciwiej, i sensowniej. Pozdrawiam. Strażnik z Texasu P.S. Tak się składa, że mam dziecko w "Puchatku" i nie tylko nie boi się ono Cioci Basi, ale wręcz za nią przepada. I jak czasem zdarzy mi się odebrać dzieciaka z przedszkola, to widzę, że inne dzieci też są zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
idaola Re: Panie Straznik 28.01.08, 14:20 Widzę,ze włascicielka przedszkola prosiła Pana o przysługę.Niech Pan jednak nie liczy na względy przy płaceniu czesnego,ha! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Panie Straznik 29.01.08, 01:10 straznik_z_texasu napisała: I jak czasem zdarzy mi > się odebrać dzieciaka z przedszkola, to widzę, że inne dzieci też są > zadowolone. Przez zamknięte na klucz drzwi to widac ? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.legat2 Re: Puchatek Nad Potokiem 05.04.08, 00:47 nie powiedziałabym, że amen prosze uważać...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka63 ciociabasiazpuchatka -kilka postów 02.07.08, 08:51 czy zauważyłyście ze "szanowna ciocia basia" pisze kilka postów ale zapomina zmienić nicku!!!.Przedstawia sie min jako mama córeczki potem synka...ech nie ładnie ciociu basiu... Sama jestem nauczycielem i nie zdobyłabym sie na takie zachowanie-niestety takie osoby psują nam reputacje. Niedługo będę musiała sie tłumaczyć z zachowania takich osób jak p. B.Wracam do pracy i już wiem na co muszę sie uczulić... szkoda ze do forum mają dostęp właściciele placówek prywatnych bo zawsze będzie jakaś p. B zachwalała swoją i jak tu znaleźć dobry żłobek/przedszkole?! dziewczyny czy takie istnieje na Targówku?Muszę oddać synka do żłobka i mam taki sam problem jak wy, nie wiem gdzie?! O zabraniu syna do mojego m-ca pracy mowy nie ma.Chce żeby nauczył sie samodzielności, współpracy w grupie a wiem że będąc w mojej gr. będzie cały czas przy mojej nodze-.Staram sie go usamodzielnić już teraz chociaż jak każda matka "troszkę "rozpieszczam mojego smyka. I pewnie skończy sie tak że zabiorę go ze sobą ... Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: ciociabasiazpuchatka -kilka postów 02.07.08, 10:30 > szkoda ze do forum mają dostęp właściciele placówek prywatnych bo >zawsze będzie jakaś p. B zachwalała swoją i jak tu znaleźć dobry >żłobek/przedszkole?! Ja też nie lubię "anonimowych" wpisów "zachwyconych rodziców" Ale, z całym szacunkiem, w każdej z grup współpracujących w przedszkolach (dyrektorzy, własciciele, nauczycielki, rodzice) może pojawić się ktoś, kto będzie tu, na forum, próbował załatwiać swoje prywatne sprawy. Nie zawsze uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
skyrobek Re: ciociabasiazpuchatka -kilka postów 03.07.08, 13:16 Nie wiem czy zauważyłaś, że ona przepisuje opinie rodziców w których posiadaniu jest... Odpowiedz Link Zgłoś
iza.legat2 Re: ciociabasiazpuchatka -kilka postów 07.07.08, 15:16 Witam Moja Córka uczęszczała do puchatk od 4 m-ca życia po kilku miesiącach zabraliśmy ja ponieważ dziecko bardzo się zmieniło zaczeła budzić się z krzykiem w nocy, uciekać do konta, gdy była odbierana widać było, że jest głodna itp. W lutym znaleźliśmy żłobek Kubusiowy Raj i z całego seraca polecam dziecko jest wesołe, najedzone, jest naprawde bardzo dobrze.W każdej chwili mogę wejść na salę zabwa do jadalni itp i nikt mi nie mowi, żeby nie wchodzić bo inne dzieci się denerwują. Po tym co nas spotkało w Puchatku ciężko nam było komuś zaufać ale do żłoba Kubusiowy Raj naprawde nie mam żadnych zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
maaja345 Re: do IzaLegat2 07.07.08. 06.09.08, 15:05 Cha cha widzę, że załatwiana jest tu nreklama innego przedszkola! To już szczyt wszystkiego! Byłam w tym twoim "raju" i nie umywa się do PUCHATKA!!! Już z jednego forum zrobiłaś śmietnik, reklamując swoje biuro podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
skyrobek Re: Puchatek Nad Potokiem 04.07.08, 14:15 Ponieważ zaczynamy się powoli rozglądać za żłobkiem dla naszej córci to Internet z braku, póki co, wiarygodnych świadectw osób znajomych wydaje się najłatwiejszym, choć trudno weryfikowalnym źródłem informacji. Trafiłem na ten wątek i mam kilka spostrzeżeń: 1. wątek rozpoczęty 25.11.2007 przez byłego pracownika (?) yoko26, w krótkim czasie kilka negatywnych, w większości anonimowych uwag. Ta aktywność wygląda na zemstę byłego personelu - nie przesądzam oczywiście w jakim stopniu uzasadnioną. Osoby te atakują Puchatka również na forum Zielonego Zacisza. To może być przejaw szczególnej troski o dzieci albo... 2. szereg pozytywnych opinii zamieszczonych przez Panią Basię, z tego co pisała niechętna jej janecia1 jednak opinii _autentycznych_ 3. uwaga xy123 na temat pobieżności kontroli sanepidu w Puchatku sprostowana potem prac j.janis 4. dość, wydaje się wyważona, choć raczej negatywna opinia clio28 i ciekawa odpowiedź Pani Basi na temat powodów odejścia i powrotu dziecka do Puchatka. Brak dalszych wyjaśnień clio28. 5. pozytywna opinia cantona, jakaś tajemnicza korespondencja od yoko26 i brak dalszych uwag cantona. 6. kilka opinii rodziców (?) raz pozytywnych, raz negatywnych Podsumowując: konia z rzędem temu, kto z tego bałaganu wyrobi sobie wiarygodną opinię o Puchatku. Ja dzwoniłem do tej placówki i dowiedziałem się jednego: dziecko, nawet roczne, zostaje od początku bez mamy, która jednak jest wzywana jeśli pojawią się problemy. Czy to powszechna praktyka? Robert Otto Odpowiedz Link Zgłoś
mamaw Re: Puchatek Nad Potokiem 04.07.08, 19:42 skyrobek napisał: > dowiedziałem się jednego: dziecko, nawet roczne, zostaje od początku > bez mamy, która jednak jest wzywana jeśli pojawią się problemy. Czy > to powszechna praktyka? > > Robert Otto otóż nie tzn. nie we wszystkich przedszkolach/ żłobkach taką "praktykę "sie stosuje.sama jestem nauczycielem przedszkolnym i często ja i moje koleżanki byłyśmy zmuszane przez swojego pracodawce do stosowania takiej metody.I przyznam było ciężko nie tylko rodzicom ale i nam nauczycielkom.Dlaczego tak sie dzieje? Wg p. dyr.takie szybkie oderwanie dziecka od matki sprzyja szybkiej adaptacji, zaaklimatyzowaniu się maluszka do przedszkola a moja teoria jest trochę inna.Po pierwsze inne dzieci widzą koleżankę/kolegę z mamą i zaczynają tęsknić a tym samym płakać. Po drugie p. dyr. zależało żeby rodzic nie "kręcił sie po placówce bo jeszcze coś wywęszy"! Co? a mianowicie że jest więcej dzieci niż zapisanych w dzienniku,kiepskie jedzenie (np. zupa pomidorowa z ryżem a na drugie warzywa z kiełbasą i ryżem!!!),jest jeszcze kilka innych rzeczy których rodzic poznać nie powinien -niestety lista jest długa... sama teraz stoję przed trudną decyzją który żłobek wybrać(m.in. brałam pod uwagę Puchatka)niestety pracując w takiej placówce mam zbyt wiele zastrzeżeń.Nie wiem czy uda mi sie znaleźć odpowiedni żłobek dla swojego maluszka jeśli tak sie nie stanie zabiorę go ze sobą czego jednak wolałabym uniknąć. Martwi mnie jednak postępowanie właścicieli takich klubów/przedszkoli.Przez takie postępowanie jest brak zaufania rodzica do takiej placówki.Sama zaczynam pracę w nowo powstającym klubie i aż się boję z czym będę musiała sie zmierzyć.A raczej jak odbudować zaufanie rodzica do nauczycieli ,placówki. Jeśli macie żłobek wart polecenia to piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
qdachi Re: Obraz nędzy :( 06.08.08, 13:54 Byłam tam w środku, dzieci na siłę usypiane i śpią ile chcą, inne zamykane w krzesełkach a inne w huśtawkach - bo sa niegrzeczne : ((: ? To straszne.......Przy porze odbioru rodziców dzieci zbierane po lewej stronie tam były stoliki i krzesełka, poprawiane fryzury, wycierane gluty itp, nie wychodzą aby się bawić żeby nie daj Boże rodzic cos zobaczył...Włos się jezy Odpowiedz Link Zgłoś
maaja345 Re: do gdachi 06.08.08. 06.09.08, 15:01 Ja byłam w środku kilkanaście razy w okolicach obiadu i spania, bo musiałam karmić piersią! Nic z tego co napisałaś nie jest prawdą!!! Na kolorowych półmiskach pysznie wyglądające jedzenie, stoły ślicznie przyozdobione, atmosfera radości udziela się wszystkim. Dzieci jedzą same, kiedy chca lub ciocie pomagaja kiedy nie umieją sobie poradzić. Spanie dzieci, tez wyglądało bardzo estetycznie! GADASZ BZDURY KOLEŻANKO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
samotnamatka79 Re: Obraz nędzy :( 25.08.08, 19:09 Jaka nędza?! Zanim zapisałam Dziecko, byłam chyba we wszystkich "Prywatnych Placówkach". To jest najładniejsze miejsce- POLECAM wszystkim znajomym, wejdźcie sobie na stronę: www.puchatek1998.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś