Dodaj do ulubionych

Mam wyjąkowe dziecko.

16.01.09, 15:29
Pisze ten prowokacyjny post, aby wyłapać sobie wszystkich
awanturników i pieniaczy i zrobić na szaro, żeby już więcej nie
czytać ich bezsensownych wyppowiedzi.
Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
jak burza i to pod każdym względem. No to teraz zgłaszać się
egzorcyści! Ha ha ha
Obserwuj wątek
    • aniak37 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:34
      no to gratuluję tak uzdolnionego synkasmile
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:36
        Ooo, dzięki. Czego innego się po tym forum podziewałam. Zamierzam
        często się nim chwalić i to nie tylko na forum smile A co?
    • gosika78 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:35
      A córką dlaczego się nie chwalisz? Gorsza czy co?
      A co do Twojego synka - na pewno nie jest bardziej do przodu od mojej córy tongue_out
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:42
        Córcia to mała intelektualistka i już. Nie zamierzam się kłócić kto
        bardziej zdolny, bo to dziecinada. Ja osobiście nie znam drugiego
        takiego dziecka smile
    • epb3 Ja też 16.01.09, 15:36
      nie wiem czy jest do przodu czy do tylu, ale tez mam super wyjątkowe dzieckosmile

      I mam nadzieję, ze każda Mama podpisze sie pod tym postem smile
      • scarlet_s Re: Ja też 16.01.09, 15:42
        Ciesze się. Każde dziecko jest wyjątkowe, no nie?
    • skumbrie.w.tomacie Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:39
      Cóż począć z wielkim smutkiem muszę napisać że mam tak samo :-F

      Moje dziecko bardzo wcześnie zaczęło wyprzedzać w rozwoju inne dzieci do tego
      jest powalająco piękne - opinia jest zupełnie obiektywna.
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:44
        O kurcze zapomniałam o jego nieziemskiej urodzie :p
      • aniak37 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 15:46
        No to tak jak moje córkismilesą powalające piękne, a które jest
        najmądrzejsze to okaże się w szkole. Ja nigdy nie uważałam że mam
        najmądrzejsze ,najpiękniejsze i najlepsze dzieci mam takie jakie dał
        mi Bóg smilei prawdę mówiąc nie interesuje mi czy inne dziecko jest
        mądrzejsze czy ładniejsze bo dla mnie wszystkie dzieci są takie same
        i tak samo trzeba je kochać.smilePozdrawiamsmile
        • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:04
          No a ja właśnie nie rozmumiem dlaczego to, że uważam swoje dziecko
          za niezwykłe przeszkadza innym?
          • annaa77 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:39
            scarlet_s napisała:

            > No a ja właśnie nie rozmumiem dlaczego to, że uważam swoje dziecko
            > za niezwykłe przeszkadza innym?

            tu na forum komuś przeszkadza? bo nie rozumiem...
            • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 22:19
              Oj tak
    • woman-in-the-city Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:03
      Troszkę infantylny ten postIMOwink
      A tam zaraz egzorcyści, czy Ola diabeł opętał,(tfu tfu) ze mu on potrzebny?wink
      Zdrowie to jest najważniejsze,i oby Twoje dzieci zdrowe były tego Ci zyczę.
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:05
        No właśnie starsza sąsiadka twierdzi, że moje dzieciaki tak często
        chorują, bo ktoś z zazdrości zauroczył big_grin
        • woman-in-the-city Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:10
          Czerwona wstazeczkę zaloż gdzie sieda, serio mówięsmile
          Ja przesądna specjalnie nie jestem ,ale może pomoże...
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:23
            Sąsiadka chce przyjść uroki odprawić big_grin
            • demonii.larua Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:38
              Co będziesz sąsiadkę fatygowała, sama się naucz odczyniać big_grin Gdzieś tu się nawet
              forum takie pałęta o odczynianiu złego i innych takich big_grin
              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 22:20
                Już mi babka opowiedziała jak mam to zrobić, to lece po świece...
        • lusiamalusia Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 18:38
          To ja juz teraz rozumiem dlaczego my tak czesto chorujemy. Ja,maz i dwojka dzieci ;P
    • demonii.larua Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:18
      Phi!
      Ja mam czworo wyjątkowych dzieci tongue_out
      big_grin
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:24
        No nie, ja narazie tylko dwójkę i trzecie w drodze smile Moja córcia
        też zdolna, jak większość czterolatków + pisanie i śpiewanie
      • grzalka Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:33
        ja mam troje przeciętniaków- za to ja jestem wyjątkowa, to podobno
        idzie co drugie pokolenie wink
        • demonii.larua Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 16:37
          U mnie to nie wiem co które pokolenie, za to ja jestem zdrowo walnięta, więc
          może i faktycznie co drugie big_grin
        • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 18:04
          grzalka napisała:

          > ja mam troje przeciętniaków- za to ja jestem wyjątkowa, to podobno
          > idzie co drugie pokolenie wink

          Nie, to nie może iść co drugie pokolenie.
          Moja mama jest wyjątkowa, ja jestem megawyjątkowa, moje dzieci są wyjątkowo wyjątkowe (czasem wyją nawet przez pół dnia... z przerwami).
          Już się nie mogę doczekać wnuków. Wyjątkowych.
          • scarlet_s mama_kotula 16.01.09, 21:20
            Już myślisz o wnukach? Ja wiem, że jesteś wyjątkowa, ty i twój syn -
            pamiętam jak kiedyś rozmawiałymy.
            • mama_kotula no ba. 16.01.09, 21:31
              scarlet_s napisała:

              > Już myślisz o wnukach?

              Oczywiście. Wyjątkowych ludzi nigdy nie ma za wiele. A tak, to światu przybędzie paru wink
              W końcu to dziedziczne. Dodatkowo, u nas poziom wyjątkowości wzrasta wykładniczo, tak, że sama rozumiesz big_grinbig_grin
    • reges Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 17:44
      Ja też mam wyjątkowe i wcale się tego nie wstydzę:-p
    • agnieszka_i_dzieci Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 18:55
      No i brawo wink
      A tak z ciekawości- grzeczny jest?
      Bo mój zdolniacha, dobrze rozwinięty, inteligentny bardzo itp., ale diabeł
      wcielony- rozrabia jak chyba żadne inne dziecko w przedszkolu, nie słucha nikogo
      itp...
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 21:26
        Wiesz co różnie. Można z nim negocjować i robić umowy. Jak przybije
        piątke to mogę być pewna, że słowa dotrzyma, ale z siostrą potrafi
        się awanturować i leje dzieci inne, bo mu młodsze np nie pasują, to
        popycha, albo wali w twarz. Wygania: "idż stąd". Jak mu się jedno
        słowo nie podoba potrafi wywalić dzieciaka i już. Jest awanturny
        niestety, odważny aż za bardzo, ale do rodziców i siostry umiar
        zachowuje. Zwykle się ładnie bawią, razem rysują, piszą, grają,
        śpiewają. Olo uwielbia siostre i jest bardzo o nią zazdrosny, ale i
        uderzyć ja potrafi. Pracujemy nad tym. Nasza pani psycholog mówi, że
        to normalne, wyronie, tylko trzeba tłumaczyć.
    • mama-ola Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 19:33
      > Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
      > zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
      > dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
      > zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
      > jak burza i to pod każdym względem.

      Uff! Ale mi ulżyło! Bo ja myślałam, że się jąka. No ale ja wyjątkowo
      wrażliwa na literówki jestem, od dzieciństwa tak mam...
      Gratuluję wink
      • scarlet_s Re: Mam wyjątkowe dziecko. 16.01.09, 21:28
        Niestety tu nie ma edycji, więc nie można poprawić, ale specjalnie
        dla ciebie poprawiłam w tym pocie.
        • mama_kotula Re: Mam wyjątkowe dziecko. 16.01.09, 21:32
          scarlet_s napisała:

          > specjalnie dla ciebie poprawiłam w tym pocie.

          I tak oto, gorliwa Scarlet w pocie czoła poprawiała literówkę w temacie... suspicious

          Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać big_grin
          • scarlet_s Re: Mam wyjątkowe dziecko. 16.01.09, 22:12
            Nie ma to jak zrobić na kimś dobre wrażenie wink
            A ty musiałaś to wyłapać? Ale już nie będę poprawiać, co?
            A teraz nie na temat:
            Myślisz, że są szanse, że naszym dzieciom przejdzie ta genialność?
            Wolałabym, żeby tylko miał talent wink
    • emwu55 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 20:15
      ja mam jeszcze barziej wyjątkowe od Twojego ale wątków nie zakładm
      bo po ma Ci byc przykro?? Ja subtelna jestem.
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 21:31
        Nie masz. Mój jest najbardziej wyjątkowy i córcia też i mnie nie
        przekonasz wink A przykro mi na pewno nie będzie, zakładaj. Szukam
        takich znajomości dla mojego synka. Nawet już sporo poznaliśmy
        takich uzdolnionych dzieci dzięki forom i powiem ci, że nadal
        uważam, że jednak mój jest naj... Ale ja to trasznie zarozumiała
        jestem.
        • mama_misi Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 22:05
          Moja jest MEGA wyjątkowa smile Nie tylko inteligenta ale i doświadczona życiowo wink
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 22:08
            Oj bidulka smile
    • mamaiadamo Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 23:11
      każde dziecko jest wyjątkowe
      • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 23:16
        mamaiadamo napisała:

        > każde dziecko jest wyjątkowe

        Nieprawda. Tylko dzieci Scarlet, moje oraz Demonii.Larua są wyjątkowe. Reszta
        tylko udaje.
        ;-P
        • liwilla1 Re: wypraszam sobie 19.01.09, 12:11
          sznowna pani chyba zapomniala o moich grzdylach tongue_out
    • zona_mi scarlet_s 16.01.09, 23:17
      Sygnaturka powinna mieć wysokość równą ok. 4 wersom - zostaw sobie
      może suwaczek wyjątkowego dziecka, a drugi usuń, albo zmniejsz oba?
      • senanque Re: scarlet_s 16.01.09, 23:31
        Eee, dla wyjątkowych chyba powinny być jakieś wyjątki, nie?wink
        • scarlet_s Re: scarlet_s 16.01.09, 23:34
          O tak zgadzam się. Potraktujmy tą sprawę wyjątkowo big_grin
      • scarlet_s Re: scarlet_s 16.01.09, 23:33
        No wiesz co? Pisałam przecież, że oboje są wyjątkowi.
        • bj32 Re: scarlet_s 17.01.09, 11:54
          Trzecie pewnie też będzie wybitne i uhonorowane suwaczkiem. Co nie
          zmienia faktu, że sygnaturkę masz nieregulaminową. I będę usuwać
          Twoje posty, jeśli jej nie zmienisz. Nie z zazdrości, bo moje
          dziecko też jest wyjątkowo wyjątkowe.
          • scarlet_s Re: scarlet_s 17.01.09, 16:35
            Pracuję nad zmianą smile Ciesze się, że nie z zazdrości smile
          • royalmail Re: scarlet_s 20.01.09, 19:50
            ranyboskie,bj32,wszystkie waciki poprzenosiłaś jak bozia przykazała
            na inne fora, a tego nie dało rady na oślą przenieść uncertain
    • figrut Re: Mam wyjąkowe dziecko. 16.01.09, 23:37
      Muszę Cię niestety zmartwić, gdyż każdy kij ma dwa końce uncertain
      Moja córa zawsze była i jest wyjątkowa jeśli chodzi o inteligencję. Wszystko
      byłoby OK. gdyby nie fakt, że mam też dwóch młodszych synów i oni są już
      przeciętni. Niestety, nie da się chyba uniknąć poczucia, że czegoś jednak żal,
      że ma się porównanie i jakoś tak przykro, że nie są tacy "genialni" jak siostra.
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 00:05
        Ale ja nie wiem, czy geniusze mają takie lepsze życie od
        przeciętniaków? Więcej widzą, więcej czują, może to czyni ich
        nieszczęśliwymi. Poza tym córcia też ma swoje talenty i pasje. To,
        że nie pociąga jej gra na pianinie nic jeszcze nie znaczy. Lubi się
        uczyć i dużo pracuje nad takimi zwykłymi czynnościami jak pisanie,
        czytanie i rysowanie. Jest bardzo dumna z tego, że jako jedyna ze
        swojej grupy przedszkolnej potrafi pisać i troche czytać smile Zawsze
        talent może się jeszcze ujawnić, np. może zotanie malarką? Jak
        patrze na rysunki dzieci w przedszkolu, to wydaje mi się, że nieźle
        jej to idzie. W przedszkolu miała robione testy i pani psycholog
        twierdzi, że jest bardzo dobrze rozwinięta jak na swój wiek. Bardzo
        chce już iść do szkoły smile
        • hanalui Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 01:41
          scarlet_s napisała:
          > Lubi się
          > uczyć i dużo pracuje nad takimi zwykłymi czynnościami jak pisanie,
          > czytanie i rysowanie. Jest bardzo dumna z tego, że jako jedyna ze
          > swojej grupy przedszkolnej potrafi pisać i troche czytać smile

          Niesamowite.
          Moze poczytaj cos o naprawde utalentowanych dzieciach...np o
          niespelna 3 letniej dziewczynce ktora zostala najmlodszym czlonkiem
          Mensy big_grin, 5 letnim chlopcu czytajacym Tolkiena i Szekspira, uczacym
          sie hebrajskiego i mandarynskiego jezyka
          www.telegraph.co.uk/news/uknews/1542133/Young,-gifted-and-trying-to-be-a-normal-child.html
          • lukrecja34 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 08:56
            po prostu nie wierzę,że ten idiotyczny i bezsensowny wątek przetrwał..
            • buszynska Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 09:36
              Co za idiotyczna dyskusja, moze te Wasze dzieci sa wyjatkowe (jak w
              sumie kazde nasze dziecko) ale mamausie to jakies infantylno-
              infantylne!!!!!!!!!!!!!
              • vvipp Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 10:46
                No przecież zostało już tu napisane, że co drugie pokolenie ta wyjątkowość smile
                • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 12:29
                  vvipp napisała:
                  > No przecież zostało już tu napisane, że co drugie pokolenie ta wyjątkowość smile

                  O przepraszam, przepraszam! Będę twardo zaprzeczać!!
                  Wyjątkowość jest wyjątkowa i u nas w rodzinie z każdym pokoleniem jej poziom wzrasta wykładniczo. To rzekłam i zdania nie zmienię!!! tongue_outtongue_outtongue_out
                  • bj32 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 12:31
                    Ale to wyjątek jest, który tylko potwierdza regułę.
                  • vvipp Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 13:23
                    To chyba wyjątek jakiśsmile
                • lusiamalusia Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 18:50
                  Dobre!!!! tongue_out
              • lusiamalusia Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 18:49
                nie infantylne tylko baaaaaaaaaaardzo zaczepne i wojownicze...
            • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 16:33
              No nie, az wirzyć się nie chce, ale to napędza ten typ ludzi.
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 16:31
            Ja pisze o córci, że jest pracowita i bystra. Na odkrywanie talentów
            jeszcze przyjdzie czas. O dzieciach uzdolnionych oczywiście mogę
            poczytać. Mogę też cieszyć się z mojego uzdolnionego pianisty,
            prawda?
            • vvipp Re: Mam wyjąkowe dziecko. 17.01.09, 21:45
              Jaki uzdolniony pianista? Dwuletnie dziecko ma za małe ręce, żeby grać na
              pianinie. Do szkoły muzycznej przyjmuje się wyjątkowo szesciolatków.Możesz go na
              rytmikę zapisac.
              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 19.01.09, 19:44
                Ależ on już nieźle gra. I nie ma za małych rączek, ma długie
                paluszki, niesaowity słuch i mocny głos po mamusi i siostrzyczce smile
                • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 21.01.09, 23:25

                  > Ależ on już nieźle gra.

                  scarlet_s coz mi tu nie pasuje- twoj Maly juz gra na pianinie? to
                  dziwne - pianino juz tak naj naj wczesniej mozna zaczac od tak 3.5 -
                  4 lat bo raczki tak malego dziecka nie maja sily zeby prawidlowo
                  palcowac na pianinie. A co dokladnie on robi tzn. na czym ta jego
                  gra na pianinie polega? My tez mamy pianino w domu ale nie chce zeby
                  Mloda jeszcze grala (tzn. pobrzekac tam sobie moze smile bo nie ma sily
                  na to.

                  Jesli chcesz zeby Mlody zaczal ci na jakims instrumencie grac
                  zacznij od skrzypiec - sa nauczyciele co juz od 2 roku zycia ucza.
                  Metoda dr Suzuki tak mozna zaczac. Wjedz na ich strone - oddzial w
                  Polsce i poczytaj o metodzie. My tez zaczelysmy ta metoda i jest
                  rewelka smile

                  Sluch to na pewno ma super, ale zawsze mozesz z nim nad tym jeszcze
                  popracowac - kup dzwonki i cwiczcie rozpoznawanie dzwiekow,
                  powtarzanie prostych krotkich melodii, wybijanie rytmow, etc.

                  a tak a propos Igora Faleckiego - z calym szacunkiem do twoich
                  dzieci - ten chlopiec jest nieziemski. Duzo jest zdolnych dzieci co
                  fajnei graja, maja super sluch, sa utalentowane, ale ten chlopiec ma
                  cos co maja tylko wybrancy - dar i talent jakich jest bardzo ale to
                  bardzo malo na swiecie. Ogladalam na youtube film o Jacquline du
                  Pre - u niej ten talent tez tak sie wyroznial od dziecka. Jej
                  znajomi czy nauczyciele mowili ze ona nie byla jak zwykli muzycy
                  (smieszne bo ci ludzie co sie o nie wypowiadali to najwieksze slawy
                  muzyki ost. lat) ktorzy cwicza i graja i praca dochodza do slawy.
                  Ona miala nieziemska pamiec muz., latwosc grania (i wierz mi to b.
                  malo ludzi ma nawet i po latach cwiczen), niezwykla dojrzalosc muz.,
                  muzykalnosc, etc. Ktos o niej powiedzial ze to "taka stara dusza". I
                  cos w tym jest - ludzie ktorzy maja tak ogromny talent sa jak te
                  stare dusze - moga miec 6 lat czy 60 lat ale rozmawiajac z nimi czy
                  obserwujac ich masz wrazenie ze potrafia wszystko. Patrzac na tego
                  chlopca Igora Faleckiego mam takie samo wrazenie...

                  no coz powodzenia dla Ciebie i dla mnie i innych mam malych
                  geniuszy smile
                  • meg.123 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 22.01.09, 11:05
                    Kurcze taki fajny temat, a wy gorzej niż dzieci w piaskownicy!!!!
                    Wrzuccie na luz!
                  • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 22.01.09, 19:35
                    aniucha333 napisała:

                    > scarlet_s coz mi tu nie pasuje- twoj Maly juz gra na pianinie? to
                    > dziwne - pianino juz tak naj naj wczesniej mozna zaczac od tak
                    3.5 -
                    > 4 lat bo raczki tak malego dziecka nie maja sily zeby prawidlowo
                    > palcowac na pianinie. A co dokladnie on robi tzn. na czym ta jego
                    > gra na pianinie polega?

                    Wiesz co, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale on gra, bo lubi. Miał
                    10 miesięcy jak powtórzył za mną 2 pierwsze takty: "Dla Elizy". Uczy
                    się grać, tzn ma lekcje w szkole muzycznej, ma swoją nauczycielke,
                    ćwiczy też tam śpiew. Rytmikę i taniec w przedszkolu.


                    > Jesli chcesz zeby Mlody zaczal ci na jakims instrumencie grac
                    > zacznij od skrzypiec - sa nauczyciele co juz od 2 roku zycia ucza.

                    Nie chcę, chce żeby robił tylko to co lubi.


                    > Sluch to na pewno ma super, ale zawsze mozesz z nim nad tym
                    jeszcze
                    > popracowac - kup dzwonki i cwiczcie rozpoznawanie dzwiekow,
                    > powtarzanie prostych krotkich melodii, wybijanie rytmow, etc.

                    On proste, krótkie melodje powtarzał już rok temu, jak jeszcze
                    dobrze nie mówił, nucił: "papapa", "lala", "nana". Byliśmy zdumieni,
                    że tak potrafi to wyłapać.

                    > cos co maja tylko wybrancy - dar i talent jakich jest bardzo ale
                    to
                    > bardzo malo na swiecie.

                    Wiem o tym, dlatego jestem taka dumna, jak nauczyciele malego mówią,
                    że ma niesamowity talent i dar od Boga.

                    > obserwujac ich masz wrazenie ze potrafia wszystko. Patrzac na tego
                    > chlopca Igora Faleckiego mam takie samo wrazenie...

                    Słuchaj dla mnie to mój mały jest i tak największym geniuszem i tak
                    jak napisałaś mam wrażenie, że potrafi wszystko... napewno bardzo
                    dużo. W tej chwili dla mnie i jego nauczycieli gra nieziemsko, no
                    ale to trwa stosunkowo krótko, bo on jeszcze malusi jest i kto wie,
                    czy mu zapał nie przejdzie?
                    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 22.01.09, 23:30
                      Wiesz co, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale on gra, bo lubi.

                      och nie ja ci wierze smile Sama mam dziecko ktore uwielbia muzyke i juz
                      gra na skrzypcach od tak mniej niz roku smile Ja sama gralam na
                      pianinie i chcialam zeby Mloda tez grala ale nie moglam znalezc
                      nikogo kto by ja chcial uczyc i wtedy usyszalam o tej metodzie
                      Suzuki i znalazlam ta nauczycielke ale na skrzypce ktore moja Mloda
                      i tak woli niz pianino smile

                      Zaraz a ile on ma lat ze ma juz zajecia w szkole muzycznej?
                      Panstwowe tak wczesnie przyjumuja? To sama bym chetnie moja Mloda
                      tam wyslala. Czy sama znalazlas prywatnie nauczycielke?

                      A tak a propos ile on ma lat ze juz chodzi do przedszkola? Pytam bo
                      Mloda mi mowi ze chce isc do przedszkola i tak mysle o tym ale mi
                      sie wydaje ze jest jeszcze za mala bo ma troche ponad 3 latka... ale
                      moze sie myle...

                      > Nie chcę, chce żeby robił tylko to co lubi.
                      nie to wiadomo ale w ich tak mlodym wieku to one zazwyczaj chca
                      robic to co Mama robi i jak ja gram na czyms to i moje dziecko
                      chce smile

                      W tej chwili dla mnie i jego nauczycieli gra nieziemsko, no
                      > ale to trwa stosunkowo krótko, bo on jeszcze malusi jest i kto
                      wie,
                      > czy mu zapał nie przejdzie?

                      gratuluje ci dziecko smile Zapal mu nie przejdzie jak sama bedziesz w
                      domu grac. Takei maluchy najczesciej nasladuja rodzicow we wszystkim
                      i jak ty bedziesz grac to i on bedzie. Pozniej to dobry nauczyciel
                      jest tu potrzebny - dobry, cierpliwy i kochajacy pracowac z dziecmi.

                      A jak u was jest z cwiczeniem na instrumencie? U nas to w kratke -
                      Mloda gra cale dnie a potem dwa dni nic a potem znowu "rzuca" sie
                      nan instrument. Maly Blizniak ona jest i one maja tak ze wszystko
                      robia na raz. Potrafi grac na skrzypcach, ogladac swoj film i
                      sluchac swoich plyt - wszystko to w tym samym czasie! Mi czasami
                      glowa peka ale nie moge jej nic wylaczyc bo zaraz placze...
                      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 20:30
                        Wszystko załatwila nam pani psycholog małego. Ja bym nigdy na to nie
                        wpadła, bo uważałam, że za mały. Jednak okazało się, że nie smile
                        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 23:51
                          > Wszystko załatwila nam pani psycholog małego. Ja bym nigdy na to
                          nie
                          > wpadła, bo uważałam, że za mały. Jednak okazało się, że nie smile

                          to co ty z rocznym dzieckiem do psychologa poszlas??? ale po co? bo
                          juz troche duzo a sporo juz widzialam smile

                          i psycholog tak zasugerowala ze Mlody na pianino i rytmike? wow!!!
                          to musi byc cos. Umiesc go na youtube a nuz cos z tego wyniknie smile

                          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 21:53
                            To było tak. Dostałam wezwanie od psychologa przedszkonego -
                            logopedy w sprawie Liwci, bo nie wymawia jeszcze "sz" i "cz".
                            Poszłam z małym i przy okazji pani psycholog jak usłyszała jak mały
                            gada zaofiarowała się, że mi go zbada. Potem zainteresowała się nami
                            i załatwiła zajęcia przedszkolne, przy których była obecna. I tak
                            się zaczęło. W internecie go nie umieszcze nigdy, żeby nie zapeszyć,
                            chociaż w TV już raz był, ale w innym charakterze. Nawet nie
                            chciałam o tym pisać, tylko oczywiście nie wytrzymałam, jak ktoś
                            wypytuje, musze się pochwalić...
                            • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:14
                              Nawet nie
                              > chciałam o tym pisać, tylko oczywiście nie wytrzymałam, jak ktoś
                              > wypytuje, musze się pochwalić...

                              Scarlet_s ja cie nie wypytuje tylko jak moja droga zaczynasz
                              opowiadac ze masz takie genialne dziecko i taki genialne zajecia to
                              zrob kolejny krok i powiedz gdzie i co. Ja jak zaczynam sie
                              wypowiadac czy mowic o swoim dziecku to dziele sie moimi
                              spostrzezeniami, wiedza (jaka by tam nie byla) czy doswiadczeniem.
                              Po ta so fora by sie dzielic wiedza smile

                              Nikt ci wie wypytuje ale jak piszesz ze 2 cos tam letnie dziecko gra
                              na pianine to:
                              a. chyba sama nie grasz na instrumencie ze takie rzeczy piszesz
                              b. albo nazywasz "walenie" w klawisze w pianino gra
                              c. albo nie wiesz co mowisz smile

                              Sorry ale jak sie mowi A to tez nalezy powiedziec B smile

                              Z tego co piszesz to twoje dziecko robi rzeczy jakie maluchy u mojej
                              corki na rytmice robia i to w wieku twojego syna niektore
                              nieznacznie mlodsze. To zadna genialnosc wystukac rytm, czy
                              wyspiewac lalala jak ci mama na pianinie zagra.

                              Wiec sorry albo nie piszesz dokladnie co twoje dziecko robi albo
                              zachlystujesz sie czyms co tysiace dzieci w jego wieku robi nawet
                              nie zdajac sobei sprawy ze to jest zupelnie normalne a nie
                              wyjatkowe smile

                              U mojej corki na zajeciach 2.5 letnie dzieci robia takie rzeczy ze
                              ja sama nie wierze wlasnym uszom smile Ale to nie czyni je geniuszami
                              ale odpowiednio ksztaltowanymi dziecmi w kierunku muz. smile
                              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:02
                                Sorry, nic już nie napiszę, bo znowu mam coś udowadniać. Nie, nie
                                będę umieszczać filmików i jak ktoś nie wierzy to jego sprawa.
                                • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:35
                                  scarlet_s napisała:
                                  > Sorry, nic już nie napiszę, bo znowu mam coś udowadniać. Nie, nie
                                  > będę umieszczać filmików i jak ktoś nie wierzy to jego sprawa.

                                  Tjaa.
                                  Bo pani Aniucha zaprzecza sama sobie. Najpierw opierdziela (nie tylko w tym wątku, polecam wątek o uczeniu dzieci czytania itp.) inne matki, że nie dbają o zdolności własnych dzieci, a potem poddaje w wątpliwość, że te dzieci w ogóle mają zdolności.

                                  Ja ci wierzę, Scarlet, ale pozwól, że nie będę sikać w gacie z tego powodu, że twój dwulatek gra na pianinie smile. Fajnie, że masz zdolne dziecko. Tyle smile.
                                  • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:41
                                    Dzięki, ale natychmiast sikaj! No jak tak możesz!
                                    Napewno za jakiś czas filmik umieszcze i wtedy będę tego
                                    oczekiwała wink
                                    A poważnie. Ja tego też nie oczekuje, ale męczy mnie to, że ludzie,
                                    którzy mnie nie znają piszą, że kłamię, albo koloryzuje. A ja piszę
                                    o zwyczajnych dla mnie sprawach.
                                  • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 15:47
                                    Najpierw opierdziela (nie tylko w tym wąt
                                    > ku, polecam wątek o uczeniu dzieci czytania itp.) inne matki, że
                                    nie dbają o zd
                                    > olności własnych dzieci, a potem poddaje w wątpliwość, że te
                                    dzieci w ogóle maj
                                    > ą zdolności.

                                    ja nikogo nie operdzielam bo mi to kompletnie lezy czy czyjes
                                    dziecko gra czy nie na czymkolwiek smile to sprawa jego i jego
                                    rodzicow smile

                                    tylko te teksty ze 2 cos tam letnie dziecko moze grac na pianinie to
                                    chyba grubymi nicmi szyte... i ta szkola muz. no chyba ze prywatna...

                                    i nie ze ja krytykuje scarlet_s albo cos tylko sama gram na
                                    pianinie, moje dziecie tez pobrzekuje i z prosto fiz. punktu
                                    widzenia jest to prawie ze niemozliwe zeby tak male dziecko gralo na
                                    pianinie. No chyba ze nazywamy pianinem malutki keybord to wtedy
                                    czemu nie smile

                                    scarlet_s ja ci naprawde gratuluje ale wierz mi duzo jest zdolnych
                                    dzieci i to nawet bardzo. A w muzyce szczegolnie zostac
                                    profesjonalnym muzykiem to nie tylko fajne zajecia ale ciezka praca
                                    i lata cwiczen. Tylko to chcialam powiedziec. Pamietaj ze sluch
                                    aboslutny mozna wyksztalcic w dziecku od najwczesniejszych lat, tak
                                    samo jak nauczyc go b. wielu rzeczy ale to jeszcze daleka droga by
                                    on stal sie Zimmermanem, Nigelem Kennedy czy Zubhin Meta smile

                                    ale jak masz taka determinacje to na pewno cos z tego bedzie.

                                    a tak a propos - czemu tak ukrywasz na jakie zajecia on chodzi, co
                                    na nich robi i co juz gra? tajemnica cze po prostu nie chcesz sie
                                    chwalic? wink
                                    • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 15:59
                                      Cytat
                                      sama gram na
                                      pianinie, moje dziecie tez pobrzekuje i z prosto fiz. punktu
                                      widzenia jest to prawie ze niemozliwe zeby tak male dziecko gralo na
                                      pianinie. No chyba ze nazywamy pianinem malutki keybord to wtedy
                                      czemu nie smile


                                      Aniu, ja też gram na pianinie.
                                      Byc może Scarlet chodziło o klawisze po prostu, niezależnie od wielkości, może faktycznie chodzi o keyboard - jakie to ma znaczenie? Może ten dwulatek ma dłoń jak łopata? wink o tym nie wiemy. Znam dwulatki z numerem buta 28. Dlaczego nie mają istnieć dwulatki z wieeelkimi łapami? (oczywiście piszę z przymrużeniem oka).


                                      Cytat
                                      > scarlet_s ja ci naprawde gratuluje ale wierz mi duzo jest zdolnych
                                      > dzieci i to nawet bardzo. A w muzyce szczegolnie zostac
                                      > profesjonalnym muzykiem to nie tylko fajne zajecia ale ciezka praca
                                      > i lata cwiczen. Tylko to chcialam powiedziec. Pamietaj ze sluch
                                      > aboslutny mozna wyksztalcic w dziecku od najwczesniejszych lat, tak
                                      > samo jak nauczyc go b. wielu rzeczy ale to jeszcze daleka droga by
                                      > on stal sie Zimmermanem, Nigelem Kennedy czy Zubhin Meta smile


                                      Aniu, a nie uważasz, że komus może autentycznie nie zależeć na tym, aby dziecko stało się drugim Nigelem Kennedy? Znaczy fajnie będzie,
                                      jak zostanie, ale nie ma parcia "po trupach do celu"? Nie wiem jak u Scarlet, ale ja napisałam niżej jakie mam podejscie.
                                      • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 08:45
                                        > Byc może Scarlet chodziło o klawisze po prostu, niezależnie od
                                        wielkości, może
                                        > faktycznie chodzi o keyboard - jakie to ma znaczenie?

                                        ok, dobra dopadlas mnie tutaj z tym moim upierdliwym
                                        perfecjonizmem smile Widzisz jak ja mam na mysli pianino to mysle o
                                        prawidzwym bo tutaj klawisze i samo granie jest duzo ciezsze.
                                        Keyborad jest b. latwy w graniu i nie uczy dziecka wlasciwego
                                        palcowania, ciezaru dloni, ulozenia reki. Tak mi sie wydaje. I ja
                                        tak to mowie nie po to by sprawiac przykrosc Scarlet ale w imie tej
                                        prostej zasady "Latwiej nauczyc niz oduczyc".

                                        Znaczy fajnie będzie,
                                        > jak zostanie, ale nie ma parcia "po trupach do celu"?

                                        tu nie o parcie na sukces chodzi ale o to ze dluga droga ich
                                        czeka smile Mnei zreszta tez bo Mloda gra na skrzypcach jak szalona...
                                        Ostatnio czytalam wywiad z Penderckim w Vivie (tak wiem niezbyt
                                        gazeta ale przyznjae sie czym od czasu do czasu), wiecie co jego
                                        dziadek robil by go zachecic do cwiczenia? Dawal mu kase!
                                        Przekupywal go pieniedzmi! Usmialam sie bo do czego to czasami
                                        trzeba sie posuwac... I prosze nie wciskajcie mi ze ja tak bedesmile
                                        POstaram sie nie wink

                                        A tak a propos, ostatnio szczeka mi opadla jak uslyszlam mloda
                                        skrzypaczke - nazywa sie chyba Sophie Fisher - grala jak marzenie.
                                        Za chwile skonczyla grac na skrzypcach i siada do fortepianu ioz
                                        aczyna grac Mozarta... Boze, nie tylko ze ona jest wirtuzoka na
                                        dwoch instrumentach ale tez jak potem ja zagoogwalam skonczyla
                                        fizyke i matme na uniwerku! Szczeka mi opadla...

                                        Nie wiem jak u Scarlet, a
                                        > le ja napisałam niżej jakie mam podejscie.

                                        alez ja tez... sama jestem dosc malo systematyczna i pracuje zrywami
                                        i dlatego nei mam cisnienia na moja Mloda, ale cieszy mnie ze ma
                                        checi i bawi sa to granie. To mi sprawi najwiecej przyjemnosci.
                                      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 14:45
                                        he he, mój ynek właśnie ma bucik 28, ale zimowy smile
                                      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 14:49
                                        A ja mam podejście takie, że rozwijam małęgo wszechstronnie, bo on w
                                        każdej dziedzinie do przodu. Nie bardzo podoba mi siędla niego
                                        kariera pianisty. Za ciężki zawód, zbyt wiele wyzeczeń. On musi być
                                        szczęsliwy. Może zostanie piłkarzem, bo to co on z piłką wyprawia
                                        przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, może będzie piosenkarzem,
                                        bo głosik ma (po mamusi) niesamowicie czysty i mocny, do tego piękna
                                        wymowa, która rzadko zdarza się w tym wieku. Od pianina jestem jak
                                        najdalej.
                                        • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 27.01.09, 08:48
                                          Cytat
                                          On musi być
                                          szczęsliwy. Może zostanie piłkarzem, bo to co on z piłką wyprawia
                                          przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, może będzie piosenkarzem,
                                          bo głosik ma (po mamusi) niesamowicie czysty i mocny


                                          A może będzie piekarzem. A może będzie kierowcą ciężarówki.

                                          Scarlet, wybacz, ale znowu rozbieżność między deklaracjami a tym, co piszesz. "On musi być szczęśliwy" + dopowiedzenie "a może będzie KIMŚ (w domyśle: popularnym, sławnym - piłkarzem, piosenkarzem).

                                          Co, jeżeli jego "bycie szczęśliwym" będzie zupełnie normalne, typu stanowisko biurowe w korporacji czy magazyn w Biedronce, bez fanfar, fajerwerków i publiczności? Z tego, co piszesz - nie z treści, a z tego co jest między wierszami - wynika że będzie to dla ciebie straszne przeżycie.
                                          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 27.01.09, 12:41
                                            Słuchaj wiadomo, że każda matka chce dla dziecka czegoś lepszego.
                                            Kim będzie, tym będzie, byle by był mądrym i dobrym człowiekiem.
                                            • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 27.01.09, 12:59
                                              Cytat
                                              Słuchaj wiadomo, że każda matka chce dla dziecka czegoś lepszego.


                                              Ale z twoich postów do tej pory wynikało że nie bierzesz pod uwagę opcji "coś zwykłego", "coś normalnego".
                                              Uznałaś, że wcale nie musi być pianistą światowej sławy. I zaraz dodałaś: może być przecież piosenkarzem albo piłkarzem. Czyli: niech będzie szczęśliwy, ale to szczęście ma polegać na byciu KIMŚ.

                                              Scarlet, nie zrozum mnie źle - bo ja nie mam złych intencji.
                                              To bardzo fajnie, że chce się dla dziecka jak najlepiej, ale to, o czym już pisałam - odrobina dystansu i pokory, i realizmu. Poczucie, że prosty przepis na spektakularny sukces w życiu to talent plus ciężka praca, spełniacie oba warunki, więc sukces jest murowany, choć jeszcze nie wiadomo w jakiej dziedzinie - to wybija się z twoich postów, niby przyjmujesz do wiadomości, że twój syn wcale może nie być kimś wielkim i wybitnym, ale w sumie to i tak jesteś przeświadczona, że jednak będzie.


                                              Naprawdę, bardzo wam życzę, abyście spełnili swoje marzenia, natomiast obawiam się że ciężko odchorujesz, jeśli syn wybierze inną drogę niż wynikającą z jego wszechstronnych talentów, i nie zechce (albo mu się, co gorsza, nie uda) zostać KIMŚ, a jedynie jednym z wielu.
                                    • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 14:39
                                      Nie musisz wierzyć. Mój synek gra na keybordzie i na pianinie, ale
                                      częsciej ćwiczy na keybordzie. Lubi to, więc chodzi i naprawde nie
                                      ma z krótkich paluszków. Wygląda na minimum 3 latka i ma bardzo
                                      piękne i długie paluszki.
                                      Nie chcę podawać dokładnie gdzie mały chodzi na zajęcia, bo raz już
                                      zrobiłam podobny błąd i przyjechała jakaś psychopatka z forum
                                      oglądać małego, jak okaz w cyrku. Więc się nie pochwale na razie smile
                                      • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 15:15
                                        ój synek gra na keybordzie i na pianinie, ale
                                        > częsciej ćwiczy na keybordzie.

                                        ok rozumiem

                                        > Nie chcę podawać dokładnie gdzie mały chodzi na zajęcia, bo raz
                                        już
                                        > zrobiłam podobny błąd i przyjechała jakaś psychopatka z forum
                                        > oglądać małego, jak okaz w cyrku. Więc się nie pochwale na razie smile

                                        a to dobre ze ktos tyle trudo sobie zadaje smile Nie chwal sie bo my i
                                        tak mamy super zajecia z Mloda i za zadne skarby nie powiem tez
                                        gdzie tylko moge powiedziec o tej metodzie nauczania, bo do naszej
                                        szkoly/zajec jest juz teraz roczna lista oczekujacych smile

                                        a to ci powiem ze dzieci ktore graja na jakimkolwiek instrumencie
                                        maja lepsza pamiec wiec nawet jak nie chce byc wirtuzoem to i tak
                                        duzo z tego wyniesie.
                                        • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 15:21
                                          On ma rewelacyjną pamięć i miał już zanim zaczął grać. Wyobraź
                                          sobie, że w wieku 10 miesięcy powtarzał już prawie wszystko i
                                          zaczynał mówić proste zdania typu: "mama daj, daj cić, Olo ce".
                                          Piosenek uczy się błyskawicznie i zna na pamięć chyba każdą reklame
                                          z TV. Bajeczki sam "czyta", bo pamięta słowo w słowo. Chyba lepszej
                                          pamięci już nie można mieć.
                                          • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 27.01.09, 08:30
                                            > Piosenek uczy się błyskawicznie i zna na pamięć chyba każdą
                                            reklame
                                            > z TV. Bajeczki sam "czyta", bo pamięta słowo w słowo.

                                            gratuluje ci tego madrali smile

                                            Chyba lepszej
                                            > pamięci już nie można mieć.

                                            jak mowia bogate Amerykanki "Nigdy sie nie jest za szczuplym ani
                                            nigdy sie nie jest za bogatym"smile Czyli dazenie do perfekcji czy to z
                                            pamiecia czy to z wygladem czy to z czymkolwiek innym w zyciu
                                            powinno istniec, bo to wydaje mi sie jest taka sila napedowa.

                                            Nie mozna sobie powiedziec w zyciu nigdy "ja juz umiem wszystko i
                                            jestem super", bo to jest poczatek konca. ZAwsze trzeba miec apetyt
                                            w zyciu na wiecej bo to oznacza rozwoj. Tak mi sie wydaje smile

                                            I wiem ze my mowimy o malej dzidzi ale mi tu nie o wiek chodzi ale o
                                            poedejscie do samorozwoju w zyciu smile

                                            Scarlet naprawde gratuluje ci tego dziecka masz prawo byc
                                            najdumniejsza matka na swiecie smile I tak trzymac, bo musisz wierzyc
                                            we wlasne dzieci to daje im ogromna sile w zyciu smile

                                            powodzenia
        • wawamo Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 12:10
          Gratuluję dzieci, też mam dwoje. Piszesz, że córka trochę czyta... To co powiesz
          o moim 5-latku, który czyta PŁYNNIE od 3 r. życia, alfabet poznał w 3 dni, jak
          miał 1,5r. Zna kształtowanie się świta-wszytkie ruchy tektoniczne itp.Dodaje i
          odejmuje w słupkach, a od kilku dni zaczął robic PROSTE działania z mnożeniem.
          Dzis rozmawiałam z Panią w przedszkolu-nie miała takiego przypadku. Zdolności
          są, ale emocjonalnie KLAPA.Nie uie bawić się z dziecmi, wszystkim szybko się
          nudzi, a młodszej siostry(rozwój książkowywink)nie toleruje. I co, do psychologa z
          NIM?
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 20:33
            Nie wiem, to już w przedszkolu powinniocenić. Gratulacje synka.
          • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 00:01
            Cytat
            Dzis rozmawiałam z Panią w przedszkolu-nie miała takiego przypadku. Zdolności są, ale emocjonalnie KLAPA.Nie uie bawić się z dziecmi, wszystkim szybko się nudzi, a młodszej siostry(rozwój książkowywink)nie toleruje. I co, do psychologa z NIM?


            Oczywiście, że do psychologa.

            Mój 5,5-latek czyta od 2 roku życia, robi działania na ułamkach i liczbach ujemnych, tłumaczy z angielskiego nie znając słówek i nigdy praktycznie nie ucząc się gramatyki, tyle co z zabaw na kompie i z filmów kojarzy, pamięć ma fotograficzną. Zaczyna bawić się razem ze mną w programowanie w Javie i C++, wie co to algorytm i jak się je tworzy dla dowolnych czynności. Wiedzę z astronomii i fizyki ma większą, niż przeciętny gimnazjalista.

            Społecznie i emocjonalnie... hmm, spuśćmy zasłonę milczenia. Generalnie mina. Nie jest w stanie przeprowadzić prostej small talk w stylu "cześć Szymon, cześć Kuba, co robiłeś wczoraj?, byłem na sankach". Nie wejdzie do szatni przedszkolnej, jeśli jest tam inne dziecko z rodzicem. Nie bawi się z nikim, poza siostrą.

            Młody ma zespół Aspergera, jest pod opieką psychiatry i psychologa.
            • wawamo Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 13:23
              Czytałam o zespole Aspergera-generalnie jakbym czytała o Synku-wieczne
              podgryzanie ubrań, długopisów, strach przed dziećmi-choć już nie chowa się pod
              ławką jak zobaczy dzieci...Jedna z pediatrów wykluczyła ZA, ale ja mam obawy, ze
              to właśnie to. Mam namiary na -podobno dobrego psychologa-ale... chcę i boję
              się. I tak teraz jest lepiej niż kiedys, ąle już wiemy, że u naszego dziecka
              wiele rzeczy trzeba robić inaczej niż np. u Córki. ZA wykrywa się testami?i
              jakie jest leczenie-farmakologiczne? Będę wdzięczna za info na ten temat
              • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 14:19
                Cytat
                Mam namiary na -podobno dobrego psychologa-ale... chcę i boję
                się.


                A przepraszam, czego ty się boisz?
                Wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć, CO zamierzamy leczyć, niż błądzić we mgle.
                Zajrzyj tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
                Diagnostyka jest wielopoziomowa - psycholog, ale głównie psychiatra, konieczna konsultacja neurologiczna, konsultacja w kierunku zaburzeń SI, zresztą na forum przeczytasz dokładnie.

                Aha - i nie ma czego się bać. Z ZA da się żyć, czego jestem żywym przykładem suspicious.
    • jagabaga92 Mój też jest wyjątkowy, ale... 17.01.09, 13:37
      Mój też jest wyjątkowy, ale... wyjątkowo głupi, wyjątkowo brzydki, wyjątkowo
      ułomny fizycznie, wyjątkowo brzydko ubrany, wyjątkowo niegrzeczny, wyjątkowo
      niechlujny, wyjątkowo niesamodzielny.
      Reasumując: młody jest WYJĄTKOWO NIEDOROBIONY sad Nawet kiedyś poprosił tatę,
      żeby "go poprawił" wink
      • bj32 Re: Mój też jest wyjątkowy, ale... 17.01.09, 13:50
        Wspułczuję Twojemu dzieciu...sad
      • scarlet_s Re: Mój też jest wyjątkowy, ale... 17.01.09, 16:37
        Oj mój Boże, tak mi przykro sad
    • an52 Mam wyjątkowe dzieci bo ..... moje 17.01.09, 15:47
      teraz ja się pośmieje hahahahaha
      • scarlet_s Re: Mam wyjątkowe dzieci bo ..... moje 17.01.09, 16:39
        Wiadomo, że nasze dzieci są najbardziej wyjątkowymi istotami na
        ziemii. Chodziło mi o to, że jest wyjątkowy, ze względu na swój
        wyjątkowy rozwój i wyjątkowy talent, który dla mnie jest zupełnie
        niesamowity.
        • virtual-m Re: Mam wyjątkowe dzieci bo ..... moje 17.01.09, 21:53
          zabawna jest ta Twoja "prowokacja" i przekonanie, że wszystkie mamy zieją ogniem
          z zazdrości, bo Twoje dziecko potrafi więcej niż ich dzieci.
          • scarlet_s Re: Mam wyjątkowe dzieci bo ..... moje 19.01.09, 19:31
            dla mnie to też jest zabawne, jak widzę, jak kto próbuje mi
            dokuczyć, albo na siłe udowodnić kłamstwo. Mnie by taki wątek nie
            obszedł nawet, a niektórych strasznie denerwuje. Ciekawa jestem
            dlaczego?
    • ma_dre Re: Mam wyjąkowe dziecko. 18.01.09, 16:56
      moje tez jest wyjatkowe, w wieku 4 i pol roku nauczylo sie obchodzic bez
      pieluchy, na rowerku tez tak jakos wtedy sie nauczylo... do dzis nie umie mowic,
      nopo prostu... wyjatkowe jest! Czy ci zazdroszcze? Nie. Bo moje dziecko jest
      moje a twoje jest twoje. Smieje sie tylko do rozpuku nad twoja pustota.
      ...i jeszcze piszesz ze szukasz mu takich uzdolnionych kolegow jak on... w
      przyszlosci bedzie mial "wyjatkowo bogate wnetrze", zupelnie jak ty!
      • annaa77 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 18.01.09, 21:29
        o bosz....przecie napisała że prowokacyjny...
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 19.01.09, 19:34
        Na szczeście nie znasz mojego wnętrza, więc możesz wnioskować tylko
        po sobie. Nie wiesz czy piszę to złośliwie, czy dla żartu, czy z
        nudów, czy żeby rzeczywiście wyłapać pieniaczy.
        To tak jak ja bym teraz o tobie napiała, że jesteś sfrustrowaną i
        zawistną kobietą. Czy to prawda? Nie wiem? Mogę tylko tak
        przypuszczać.
        • annaa77 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 19.01.09, 19:45
          scarlet_s napisała:

          > To tak jak ja bym teraz o tobie napiała, że jesteś sfrustrowaną i
          > zawistną kobietą. Czy to prawda? Nie wiem? Mogę tylko tak
          > przypuszczać.
          nie jestem, tylko sie smieje,z oburzonych mam,co to daja sie wkrecac
          badz wyłapać na ten jak to napisałas prowokacyjny post.
          Pozdrawiam
          A.

          PS.gratuluje zdolnych dzieci.
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 16:40
            Zawsze nie mogę się nadziwić jacy to ludzie są. Na innym forum,
            gdzie zamieszczałam filmiki wybuchła taka awantura, że nawet majego
            małego nawyzywały bardzo brzydko. Tacy ludzie są zawistni i wredni.
            Trudno uwierzyć, ale tacy są. Brak kultury.
            • annaa77 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 19:19
              scarlet_s napisała:

              > Zawsze nie mogę się nadziwić jacy to ludzie są. Na innym forum,
              > gdzie zamieszczałam filmiki wybuchła taka awantura, że nawet
              majego
              > małego nawyzywały bardzo brzydko. Tacy ludzie są zawistni i
              wredni.
              > Trudno uwierzyć, ale tacy są. Brak kultury.

              przyznam że trudno mi było w to uwoerzyć do wczoraj.
              bratowa męża mojego ma córke która ma w tej chwili 20 miesięcy i nie
              umie nic. dosłownie nic.nie wie co to pies,kot nie mówi ani słowa.
              moja córka ma 17 miesięcy,i umie bardzo wiele,układa sama puzzle,
              zna piosenki, mówi itp... jest właśnie takim wyjątkowym dzieckiemsmile
              i pierwszy raz spotkałam się z wrogością i niechęcią do mojego
              dziecka. OBRZYDLISTWO!!! wywołane zwykłą zazdrością.
              Teraz mogę z pełna świadomościa powiedzieć że to naprawdę przykre i
              wkurzające.
              Pozdrawiam
              A.
              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 20:13
                Gratuluje! To już nie pierwsze forum, na którym potykam się z takimi
                kanaliami. Kurcze, jak dziecko robi coś nowego, to normalne, że chce
                się pochwalić.
    • liwilla1 scarlet-s 19.01.09, 12:07
      gratuluje smile tez mam wyjatkowe dzieci, a moje młodsze ma wyjatkowo piekne imie,
      chyba jak Twoje starsze, co? suspicious
      • scarlet_s Re: scarlet-s 19.01.09, 19:24
        Masz małą Liwcie?
        • liwilla1 mam :) 20.01.09, 11:04
          wyjątkowe imię dla wyjątkowo wyjątkowych dziewczynek tongue_out
          • scarlet_s Re: mam :) 20.01.09, 16:41
            O tak, napewno. a twoja ile ma?
            • scarlet_s Re: mam :) 20.01.09, 16:42
              Ojej już się dopatrzyłam suwaczka. Super! Pochwal się fotką smile
              • liwilla1 Re: sie chwale :) 21.01.09, 11:43
                moja mala kudlata Liwia:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,80655440,88988532.html
                • scarlet_s Re: sie chwale :) 21.01.09, 13:08
                  Śliczna. Moją już widziałaś w podpisie.
    • weridiana12 [...] 19.01.09, 19:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nstemi Re: Mam wyjąkowe dziecko. 19.01.09, 22:34
      Nie przeszkadza mi smile)) Powiem więcej serdecznie gratuluję!

      scarlet_s napisała:

      > Pisze ten prowokacyjny post, aby wyłapać sobie wszystkich
      > awanturników i pieniaczy i zrobić na szaro, żeby już więcej nie
      > czytać ich bezsensownych wyppowiedzi.
      > Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
      > zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
      > dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
      > zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
      > jak burza i to pod każdym względem. No to teraz zgłaszać się
      > egzorcyści! Ha ha ha
    • asia0212 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 19.01.09, 23:34
      Moja średnia córka(11lat) też zawsze była sporo do przodu i tak jej
      pozostało, jest uzdolniona wszechstronnie. Z wielką dumą słucham opini
      nauczycieli na jej temat. Nic tylko się cieszyć i mieć nadzieję, że zapał jej
      nie miniesmile I co najważniejsze, żeby była szczęśliwa, bo już jako dziecko w
      zerówce spotykała się z wrednymi uwagami ze strony niektórych dzieci.
      Nadmieniam, iż jest lubiana, ma gro koleżanek. Nie wpadłabym na to, żeby założyć
      wątek na ten temat, ale skoro prowokujesz?
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 16:46
        Wiesz, ja też bym na to nie wpadła, gdyby nie kilka oób, które
        ciągle mi dokuczają na tym forum. Jedna nawet nick zmieniła i przez
        kilka dni mnie prześladowała w każdym poscie. Ale ludzie to mają.
        Nie mogę się nadziwić skąd się ta głupota bierze?
    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 00:31
      ok z calym szacunkiem do zazlozycielki watku smile Bo lubei takie mamy
      jak ty - jesli chcemy mowic o wyjatkowym dziecku wjedz na YouTube
      albo zagooglujcie imie tego chlopca - Igor Falecki. Ma 6 lat i jest
      jednym z najlepszych perkusistow swiata. Ucz go najlepsi nauczyciele
      na swiecie a on sam ma tylko 6 lat i takiego geniusza to juz zadna z
      was nie skrytykujesmile

      chyba ze sie myle...
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 16:47
        Widziałam smile
        • bj32 Scarlet_s 20.01.09, 19:50
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=89911973&a=89934770
          Czy wiesz, co oznacza "wysokość 4 wersy"? To tyle:
          1.
          2.
          3.
          4.
          Samych napisów masz trzy. Plus monsrualny suwaczek. Ja Cię proszę...
          Ja tak strasznie nie lubię ciąć...
        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 21.01.09, 08:41
          scarlet_s napisała:

          > Widziałam smile

          Nieziemski ten Igor. Co za talent!!!

          Po obejrzeniu tego Mlego na youtube i przecztyaniu wywiadow z nim i
          rodzicami - po prostu bral slow smile

          dzieciak jest nieziemski co tu ukrywacsmile

          Ja wiem ze my wszystkie tu mamy zdolne dzieci i wybitne i cudowne i
          nieziemskie, ale ten dzieciak przebija wszystkie smile

          sorry za Mamy smile
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 21.01.09, 13:05
            Mój mały jest trzy razy młodszy od tamtego a już mu tak świetnie
            idzie, więc spodziewam się, że w jego wieku będzie mu przynajmniej
            dorównywał...
    • mama303 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 19:45
      no to współczuję. Takie dzieci wymagają specjalnej troski wink
      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 20:09
        Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
        czegosmile
        • mama303 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 20.01.09, 21:32
          scarlet_s napisała:

          > Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
          > czegosmile

          Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci specjalnej
          troski, kupa problemów. naprawdę wink
          • asia0212 mama303 20.01.09, 23:16
            Skąd takie przekonanie? Może rozwiniesz temat? Ciekawa jestem.
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 21.01.09, 13:01
            Ale moje jest wyjątkowo bezproblemowe.
            • asia0212 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 21.01.09, 13:11
              Moje teżsmile Zero problemów.
              • madaw Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 00:59
                A moja coreczka jest przecudowna i kochana!!!!
                • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 20:31
                  Ciesze się smile Moje dzieciaczki też smile
          • hanalui Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 21:50
            mama303 napisała:

            > scarlet_s napisała:
            >
            > > Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
            > > czegosmile
            >
            > Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci specjalnej
            > troski, kupa problemów. naprawdę wink

            Niestety to jest prawda, to dzieci specjalnej troski. Wystarczy
            poczytac lub obejrzec jakikolwiek program o tych najbardziej
            uzdolnionych. Ile problemow jest ze szkola, odpowiednimi
            nauczycielami zeby talent pielegnowac. W przytoczonym prze ze mnie
            linku wczesniej jest wlasnie o tym ze rodzice jednego z uzdolnionych
            chopcow byli zmszeni 6 razy w ciagu 2 lat zmieniac miejsce
            zamieszkania by znalezc odpowiednia szkole, inni zadluzaja sie by
            zapewnic odpowiednich prywatnych nauczycieli dorownujacych poiomowi
            dziecka, jedna z matek musiala zaczas sudiowac by nadazyc za
            rozwojem matematycznym dziecka i pielegnowac jego talent. Inni gruba
            kase wydaja na psychologow bo pomimo ze dziecko uzdolnione ma
            problemy emocjonalne, odstaje od rowiesnikow itd co powoduje
            klopoty. Jest tego naprawde sporo.
            No i czasem niestety z tych uzdolnionych dzieci wyrastja zupelnie
            przecietni dorosli
            • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 00:02
              > > Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci
              specjalnej
              > > troski, kupa problemów. naprawdę wink

              ale jakim to jest problemem ze masz zdolen dziecko??? to chyba
              najwieksze szczescie i dar jaki trzeba pielegnowac.

              Czytalam w "Twoj Styl" wywiad z siostrami Radwanskimi i wiesz co one
              mowily ze to ze sa tam gdzie sa to praca ich i ich rodzicow. Dziadek
              musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
              szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile

              I co z tego ze ktos tam musi szkole zmieniac? Znam ludzi zupelnie
              przecietnych i oni szkoel zmieniali tyle samo jesli nie wiecej...to
              jest chyba bardziej upierdliwe bo wiesz ze masz glaba i lenia w
              chalupie a nie madre dziecko ktore wymaga wiecej troski...

              , jedna z matek musiala zaczas sudiowac by nadazyc za
              > rozwojem matematycznym dziecka i pielegnowac jego talent.

              a to akurat jest super ze mogla wrocic do szkoly i dalej sie
              rozwijac dzieki temu nawet na emerturze bedzie na nia popyt na rynku
              pracy a nie bedzie kolejna biedna staruszka ktorej nikt nie chce
              zatrudnic mimo ze ona o tym marzy smile Dla mnie to tylko pozytywy.

              A tu ci cos powiem - moje dziecko od prawie roku chodzi na skrzypce
              i w tej metodzie rodzice zaczynaja najpierw grac na instrumencie i
              nie ma zanczenia ze nie gralas przedtem. Mowie ci ile mi to frajdy
              sprawia i innym rodzicom. Mamy raz na miesiac lekcje grupowe dla
              rodzicow i smiechu i zabawy i frajdy jest co nie miara a dzieki temu
              i my rodzice wciaz sie czegos uczymy.

              I wiesz co wydaje mi sie ze wszystko zalezy jak ktos patrzy na
              rozwoj w zyciu - czy traktuje to jako dopust Bozy czy jako szczescie
              ze moze wciaz cos sie nowego uczyc i rozwiajac smile Zycze Wam tego
              serdecznie i calego serca smile
              • hanalui Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 15:42
                aniucha333 napisała:
                >Dziadek
                > musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
                > szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile

                A co jak sie nie ma Kossaka?
                • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:19
                  hanalui napisała:

                  > aniucha333 napisała:
                  > >Dziadek
                  > > musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
                  > > szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile
                  >
                  > A co jak sie nie ma Kossaka?

                  ano tak ze jak my tu mowimy o wyrzeczeniach jakie to niby rodzice
                  musza robic dla swoich pociech to pomysl o tym ze dziadek Radwankich
                  dziedzictwo narodowe i rodzinne musial sprzedac zeby one byly tam
                  gdzie sa smile chyba wiekszego wyrzeczenia to juz nie widzialam smile
                  • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:39
                    Cytat
                    chyba wiekszego wyrzeczenia to juz nie widzialam smile


                    Dla mnie zdecydowanie większym wyrzeczeniem niż sprzedanie Kossaka jest ciągłe obciążenie psychiczne przy wychowywaniu dziecka zdolnego, aby zredukować tej dziecinie deficyty społeczne i emocjonalne (tak, tak, wiem Aniucha, twoje dziecko zdolne nie ma deficytów i jego wychowywanie to po prostu sielanka, w twoim świecie wszyscy są kucykami jedzą tęczę i kupkają motylkami, podobnież w świecie Scarlet) - bo jednakowoż większość dzieci utalentowanych i uzdolnionych takie deficyty posiada.

                    Druga sprawa - najłatwiejsze jest wychowywanie dziecka, które jest przeciętne. Bo nie wymaga ciągłej obserwacji czy aby nie są zachwiane proporcje między rozwijaniem zdolności a całą resztą, bo jest to naturalne.

                    Trzecia sprawa to rozwijanie tychże zdolności i ciągłe decyzje - czy dzieciak ma sam decydować, czy nie, czy rozwijać, czy dać sobie na wstrzymanie (znowu: obserwacja dziecka). Co w przypadku, jak dziecina nagle powie, że w dupie już ma granie na skrzypcach, bo już jej się znudziło (mimo, że ma do tego autentyczny niekłamany talent i wszyscy łacznie z nauczycielami i rodzicami pokładają w nim nadzieje). Ciągłe decyzje, zastanawianie się, czy aby dziecko nie jest pod presją - znowu obserwacja.

                    I cały czas balansowanie na granicy rozwijania zdolności a przylepienia etykietki geniusza i postawienia dzieciny pod murem.
                    I znowu obserwacja dziecka, czy aby dziecko nie postanowiło samo zaorać się na śmierć (np. ćwicząc grę w tenisa) - tu też bardzo cienka granica między tym, że się do czegoś dąży, a tym, że się jest pod presją psychiczną.

                    Krótko mówiąc masakra.
                    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:56
                      (tak, tak, wiem Aniucha, twoje dziecko
                      > zdolne nie ma deficytów i jego wychowywanie to po prostu sielanka,
                      w twoim świ
                      > ecie wszyscy są kucykami jedzą tęczę i kupkają motylkami,
                      podobnież w świecie S
                      > carlet)

                      mama_kotula - wiesz czego sie nauczylam na moim pierwszym projekcie
                      w pracy - nic nie zakladac. Ty za duzo zakladasz juz o mnie i za
                      duzo wczytujesz sie w to co ja pisze. Ten parozdaniowy wycinek o
                      mnie jest tylko czescia mojej wielowymiarowej osoby smile

                      wiec daj sobie na luz z ta brukowa psychologia zaczerpnieta z tanich
                      gazet smile

                      > I cały czas balansowanie na granicy rozwijania zdolności a
                      przylepienia etykiet
                      > ki geniusza i postawienia dzieciny pod murem.
                      > I znowu obserwacja dziecka, czy aby dziecko nie postanowiło samo
                      zaorać się na
                      > śmierć (np. ćwicząc grę w tenisa) - tu też bardzo cienka granica
                      między tym, że
                      > się do czegoś dąży, a tym, że się jest pod presją psychiczną.
                      >
                      > Krótko mówiąc masakra.

                      czyli to co ty tutaj tak usilnie starasz sie nazywac "masakra" jest
                      niczym innym moja droga niz wychowywaniem dziecka. Czy ono zdolne
                      czy przecietne to nic innego niz wychowywanie. Dzieci i ludzie
                      dorosli sa niczym innym niz produktem srodowiska, wiec jak
                      wychowalas swoje dziecko na przecietne to widocznie przecietnie je
                      wychowywalas smile

                      > Druga sprawa - najłatwiejsze jest wychowywanie dziecka, które jest
                      przeciętne.
                      > Bo nie wymaga ciągłej obserwacji czy aby nie są zachwiane
                      proporcje między rozw
                      > ijaniem zdolności a całą resztą, bo jest to naturalne.

                      czyli co jak mam przecietne dziecko to je wilkom na pozarcie rzuce
                      albo niech sie chowa samo? ciekawa obserwacja smile

                      i kolejna rzecz ktora mi sie nasuwa po przeczytaniu twojego wywodu
                      to ze ty za duzo filozofujesz, "zycie to ne je bajka" jak ktos mi
                      kiedys powiedzial.

                      I moje drogie mamy pamietajcie jedno geniusz to 90% pracy, 5%
                      talentu i 5% szczescia - slowa naszego wybitnego kompozytora K.
                      Pendereckiego smile

                      Zapamietajcie to sobie dobrze zanim bedziecie sie zachlystywac
                      czymkolwiek, wciskac swoim dzieciom jakies wady ktore podobno czynia
                      je geniuszami (!), czy marudzic jak to ciezko jest te "geniusze"
                      wychowywac. Otoz wychowywac to jest ciezko kazde dziecko, ciezko
                      jest byc matka, ciezka jest ruszyc cztery litery do roboty
                      codziennie, ciezko jest byc kobieta i ciezka jest prowadzic dom i
                      nie trzeba sobei urabiac zaraz filozofii. Oczywiscie mozna bo to
                      takie cool i fancy ale lepiej nie po zycie i tak jest juz dosc
                      skomplikowane i nie trzeba sobie i innym wciskac ciemnoty ze jest
                      inaczej.

                      pozdrawiam
                      • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 00:12
                        Cherie, mojego dziecka nie wychowuję na przeciętne, bo ono JEST nieprzeciętne.

                        I mam porównanie, bo drugie dziecko mam standardowe (czytaj: w wieku 5 lat nie pisze programów w C++, nie posiada nadzwyczajnych uzdolnień w jakichś dziedzinach, jest po prostu mądrą i rezolutną dziewczynką, która ma swoje pasje, zainteresowania itp.).

                        I mam porównanie wkładu mojej pracy w wychowanie jednego i drugiego. O ile w wychowanie córki wkładam max, to w wychowanie syna muszę włożyć 10 razy max.
                        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 00:23
                          > I mam porównanie wkładu mojej pracy w wychowanie jednego i
                          drugiego. O ile w wy
                          > chowanie córki wkładam max, to w wychowanie syna muszę włożyć 10
                          razy max.
                          >
                          to po co dzieci chcialas miec jak teraz narzekasz? Jak ja mojej
                          babce marudze to mi przypomina ze ona praktycznie sama 4 dzieci
                          wychowala, kazde ukonczylo dobre szkoly, i jeszcze musiala znalezc
                          czas na prowadzenie gospodarstwa. O tym ze na pomoc zmywarek,
                          nianiek, przedszkoli, guwernantek, tv, pralek automatycznych nie
                          mogla liczyc bo tego nie bylo.

                          wiec jak taaak strasznie jest ci ciezko byc matka dwojki madrych
                          dzieci - to zapytaj swoje babcie, starsze sasiadki, a moze i nawet
                          wlasna matka to przestaniesz sie tak nad soba uzalac.

                          Zadnej z nas nie jest lekko ale po co pitolic ze to taaaaka
                          strasznie ciezka praca i wciskac innym matko teksty ze zyja w jakies
                          bajce? Nie zyja tylko nie marudza i widze szklanke na wpol pelna a
                          nie na wpol pusta.

                          • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 00:31
                            Dziewczyno, folguj nieco, ok?
                            Twoja nadinterpretacja i wnioskowanie powalają na kolana, niewiadomo czy się śmiać czy płakać.

                            Sprawdź w jakimś dobrym słowniku, co oznaczają pojęcia "narzekanie" oraz "użalanie się nad sobą" i czym się różnią od pozbawionego emocji stwierdzenia faktu, że wychowanie dziecka jest trudne, a wychowanie dziecka uzdolnionego jest bardzo trudne.

                            A potem zwiń sobie swoje przesłanie w rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek, bo nie trafiasz z przesłaniem w target.
                            • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 00:38
                              > Dziewczyno, folguj nieco, ok?
                              > Twoja nadinterpretacja i wnioskowanie powalają na kolana,
                              niewiadomo czy się śm
                              > iać czy płakać.

                              I kto to mowi? Czy ty wogole czytasz co ty piszesz? Te wydumane
                              dyrydmaly o jakis tam nadzwyczajnych poswieceniach jako matka... w
                              jakiej ty bajce zyjesz? czy ty myslisz ze ty jedna cos tam
                              poswiecasz i robisz? stuknij sie w czolo i pomysl raz jeszcze.

                              > Sprawdź w jakimś dobrym słowniku, co oznaczają
                              pojęcia "narzekanie" oraz "użala
                              > nie się nad sobą" i czym się różnią od pozbawionego emocji
                              stwierdzenia faktu,
                              > że wychowanie dziecka jest trudne, a wychowanie dziecka
                              uzdolnionego jest bardz
                              > o trudne.

                              wow - to moze przeczytaj jak ty marudzisz nad soba i sie uzalasz ze
                              masz zdolne dzieci - moze jestes po prostu przemeczona i nei zdajesz
                              sobei sprawy jak negatywnie to brzmi co piszesz.

                              > A potem zwiń sobie swoje przesłanie w rulonik i rozważ znaczenie
                              słowa czopek,
                              > bo nie trafiasz z przesłaniem w target.

                              nie pyskuj dziecko i pal tyle trawy bo juz te wizje przeslaniaja ci
                              o co w tym wszystkim chodzi.

                              adios
                              • vvipp Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 00:54
                                Aniucha przecież mama_kotuli pisała, ze dziecko ma Aspergera i nie ulega
                                watpliwości, ze trudniej takim dzieckiem kierować.
                                • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 02:22
                                  > Aniucha przecież mama_kotuli pisała, ze dziecko ma Aspergera i nie
                                  ulega
                                  > watpliwości, ze trudniej takim dzieckiem kierować.

                                  nie czytalam jej watku tylko ta ost. wypowiedz to niestety nei
                                  wiedzialam o tym.

                                  Czyli poza posiadaniem dziecka zdolnego ma tez dziecko chore? a to
                                  juz inna para kaloszy ze tak powiem. Wtedy jej spojrzenie na swiat
                                  zmienia wiele...i rozumiem ze ma prawo czuc sie przytloczona
                                  nadmiarem obowiazkow...

                                  jesli cos moge dodac od siebie - z jej postu wynikalo ze ma genialne
                                  dziecko nic nie nadmienila o jego chorobie.


                                  • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 10:47
                                    No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś ma zdrowe zdolne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa pisnąć, że uważa, iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

                                    Wiesz co, Aniucha - ja ci powiem tak, ale tym razem z przeczytaj ze zrozumieniem i bardzo cię proszę zejdź ze mnie i mojego dziecka.

                                    Jestem przekonana, że mój syn będzie genialnym programistą. Natomiast nie zejdę na zawał z rozpaczy i nie będę zmuszona korzystać z pomocy psychoanalityka, jeśli mu się odwidzi.

                                    Bo widzisz - jestem dumna z tego, że Szymon jest w stanie w wieku lat 5,5 bezproblemowo pojąć to, czego nie jest w stanie pojąć połowa mojej grupy na uczelni. Jestem z tego zajebiście dumna i będę się chwalić przed całym światem, że dziecię samo sobie wpadło na pomysł, że zmienna to, cytuję "takie pudełko gdzie można coś włożyć, a potem wystarczy napisać napis z etykietki i dostanie się to, co się włożyło i takie pudełko ma swoje miejsce na półce i nawet nie trzeba znać etykietki, tylko napisać 'włóż to do pudełka na miejscu 3 na gónej półce'" - podczas gdy moi koledzy z uczelni mają problem z zakumaniem, co to reference do zmiennej.

                                    Tyle, że pomimo tej mojej dumy, mam też odrobinę pokory. Która jest zdrowa. Podobnie, jak poczucie realizmu, a nie przeświadczenie o tym, że moje dziecko świat zawojuje, a świat pokłony bić będzie. I to nie ja podniecam się i sikam w gacie na widok filmików z geniuszami na youtube. Aha, ja jeszcze dodatkowo dopuszczam fakt, że inne dzieci też mogą być zdolne (i nie poddaję w wątpliwość tego, że dwulatek gra na pianinie, w domyśle uznając, że tylko moja dzidzi jest genialna, ja królowa a wy motłoch).
                                    I to nie ja będę ciężko odchorowywać, kiedy moje dziecko postanowi zostać kierowcą tramwaju, a nie znanym w świecie programistą.

                                    A teraz idź sobie na Starsze Dziecko i zaprzyjaźnij się z niejakim Maksimum, on też lubi pluć na innych i leczyć kompleksy za pomocą swojego rzekomo genialnego dziecka. I pozdrów w moim imieniu Kowalską.
                                    • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:20
                                      mama_kotula napisała:

                                      > No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś
                                      ma zdrowe zdo
                                      > lne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa
                                      pisnąć, że uważa,
                                      > iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

                                      He he, dobrze napisałaś. Mi już się nie cce pisać w tym wątku, bo
                                      widzę, że znowu mam coś udowadniać. A i tak jakbym filmik umieściła,
                                      to by było że fotomontaż, albo coś. Jak na innym forum mi baby nie
                                      wierzyły, że mój 10-miesięczniak gada i biega i umieściłam filmik,
                                      to mnie wręcz zwyzywały po krótkiej awanturze. Ludzie są wredni i
                                      tempi i w większości przypadków szkoda czasu na takie znajomości i
                                      takie rozmowy. Mam ważniejsze sprawy: geniusza na głowie i moją
                                      mądrą córcie z ambicjami. Mam co robić.
                                      A ciebie podziwiam...szczerze.
                                      • genie.in.the.bottle Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 14:35
                                        Na innym forum twierdzilas,ze nie umiescisz zadnego filmu bo nie
                                        masz cyfrowki.A dzieci masz nagrane na VHS.I znowu zawod scarlet, bo
                                        nie udalo Ci sie i tym razem zachwycic ludzi swoimi dziecmi.Dlatego
                                        juz Ci sie nie chce pisac w tym watku.
                                        • scarlet_s Re: Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 14:47
                                          Fajnie, że wiesz lepiej ode mnie co chce a czego nie.
                                          Wyjaśnie ci. Kamera cyfrowa popsuła mi się jak młody miał 11
                                          miesięcy. Wcześniej umieszczałam filmiki z moim zdolnym maluszkiem.
                                          Na jednym forum się bardzo zachwycali a na innym nie. Dlaczego?
                                          Oczywiście z zazdrości. A filmików na VHS mam i to sporo.
                                          Kilka bardziej "normalnych" osób mi pogratulowało i ciesze się,
                                          reszta zazdrośników się pieni i normalka dla mnie. W realu na
                                          szczęscie mojemu małemu udaje się zachwycić nie jedną osobę.
                                          Normalniejsze jakieś widocznie. W necie zbierają się rózne osoby,
                                          wiadomo i psycoli nie brakuje. Na innych forach widocznie nie było
                                          uzdolnionych dzieci, skoro mamuśki tak się rzucały. Tu są i dlatego
                                          niektórzy podcodzą to sprawy normalnie smile

                                          Scarlet
                                          • mama_kotula Re: Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 14:52
                                            Scarlet, mogę zadać niedyskretne pytanie? Bez złych intencji, naprawdę.

                                            Powiedz mi, dlaczego aż tak bardzo ci zależy na tym, aby cały świat podziwiał twojego syna?

                                            Mimo, że deklarujesz coś innego ("mam inne problemy na głowie, niż przejmowanie się prostymi babami"), to bardzo emocjonalnie podchodzisz do tego, że ktoś nie podziwia, nie gratuluje, przypisując tym osobom wrogie intencje, niskie pobudki, zazdrość, zawiść itp.
                                            Zastanawia mnie rozbieżność między tym, co deklarujesz, a tym, co pomiędzy wierszami smile.
                                            • scarlet_s Re: Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 15:04
                                              Bo mnie wkurzyły pewne zachowania. Np. jak inne matki chwaliły się,
                                              że nic dziecko coś zrobiło, było ok i wszyskie gratulowały a jak ja
                                              piałam że już chodzi i codziennie opisywałam co nowego mówi, to się
                                              zaczeły boczyć i to mnie wkurzyło. Umieszczałam filmiki z gadkami
                                              małego i była tylko zazdrość i dogadywanki. Jakoś to tak na mnie
                                              podziałalo jak płachta na byka. Ale juz mnie to poprostu znudziło. A
                                              niestety tak jest, że ludzie są zawistni, wierz mi.
                                            • scarlet_s Re: Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 15:10
                                              I jeszcze powiem ci, że nie zależy mi na podziwianiu, ale na
                                              akceptacji tego co pisze. Na tym forum uparła się jedna wariatka i
                                              pod każdym moim postem wypisywała rózne rzeczy. Wyszukiwała niby
                                              kłamstw. Po co ludzie to robią? Nawet jakbym uważała, że ktoś kłami
                                              e nie chciałoby mi się wyszukiwać informacji na jego temat. To
                                              jakieś chore. Dlatego wkurza mnie jak ja opisuje osiągnięcia mojego
                                              synka a ktoś mi pisze: "nie słuchajcie jej, to troll". Wiem, że to
                                              niecodzienne, że 4-miesięczne dziecko staje na nóżki, ale u nas tak
                                              było, więc co? Mam kłamać, tylko dlatego, że inni nie wierzą?
                                            • aniucha333 Re: Chyba znowu krecisz... 25.01.09, 16:03
                                              > Zastanawia mnie rozbieżność między tym, co deklarujesz, a tym, co
                                              pomiędzy wier
                                              > szami smile.

                                              no wreszcie ktos to samo zauwazyl co ja smile

                                              brawo za wnikliwosc smile
                                              • scarlet_s Re: Chyba znowu krecisz... 26.01.09, 14:54
                                                ale to nie jest kręcenie kobito.
                                                Ja tylko nie mogę się czaami powstrzymać, bo jestem zarozumiała i
                                                pękam z dumy.
                                      • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:38
                                        Scarlet, błagam cię, tylko nie podziwiaj mnie, bo mi się niedobrze robi, jak to
                                        słyszę. Sorki smile
                                        Nie uważam, abym robiła coś godnego podziwu. Trudne wyzwanie jakim jest
                                        wychowanie podejmuję jak każda matka. A że jest mi trudniej? Cóż, to nie znaczy,
                                        że innym jest łatwo.
                                        A jeśli tak, to każda matka jest godna podziwu. Tyle.
                                        • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:49
                                          Poprostu się nie dajesz.
                                          Mnie osobiście bardzo przytłacza talent synka i napawa przerażaniem.
                                          • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 15:07
                                            scarlet_s napisała:

                                            > Poprostu się nie dajesz.
                                            > Mnie osobiście bardzo przytłacza talent synka i napawa przerażaniem.

                                            No, mnie też. I co z tego?
                                            Nie rozumiem, co oznacza, że się nie daję, może bardziej na miejscu byłoby, że
                                            się nie miotam wink.
                                            • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 15:13
                                              Wnioskuje to z tego jak piszesz. Że masz gdzieś innych. Ja przejmuję
                                              się opinniami (może nie w necie, ale w realu tak) i denerwuje mnie
                                              bardzo, jak ktoś mi zarzuca, że chce dziecko na siłę uczyć, bo tak
                                              nie jest. To nie był mój pomysł i wtedy wszyscy gadali mi, żeby go
                                              uczyć, bo talent zaprzepaszcze. Psycholog wręcz nazwała mnie wyrodną
                                              matką, bo nie chciałam dać zrobić małemu testów inteligencji i
                                              wysłać do specjalnego przedszkola. No nie chce, żeby był wyrzutkiem
                                              i tyle.
                                              • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 15:40
                                                Scarlet, to jest najzwyklejsza w świecie akceptacja tego, co się ma, z całym dobrodziejstwem inwentarza - czyli jak masz dojną krowę, to masz i gnój i nie ma opcji, aby gnoju nie było.

                                                Masz dziecko, które znacznie wyprzedza rówieśników - no i ok. Oczywistą rzeczą jest, że nie wszyscy będą w to wierzyć - bez żadnych niskich pobudek typu zawiść, które tak lubisz im zarzucać. Ok, jeden wierzy, inny nie. Gdzie problem? Jeden lubi lody, inny twierdzi że są obrzydliwe.
                                                Co się stanie, jak ktos ci będzie zarzucać, ze na siłe uczysz? TY wiesz, że nie uczysz na siłę. Ja się kiedys miotałam, bo mi też to zarzucano. Przestałam. Czemu? Bo skoro ja wiem, ze tak nie jest, to nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
                                                I dlaczego dziecko ma być wyrzutkiem? Talent - jeśli jest - się obroni. A ci, ktorzy uznają dziecię za wyrzutka - cóż, to ich problem, nie mój. Nie mówię, że będzie sielankowo, bo nie będzie. Natomiast dążenie do tego, aby wszyscy lubili, akceptowali, podziwiali itp. nie jest zdrowe. Bo nie dogodzisz każdemu. Rób swoje, bądź w zgodzie z sobą i tyle.
                                                • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 14:25
                                                  mama_kotula napisała:

                                                  > Masz dziecko, które znacznie wyprzedza rówieśników - no i ok.
                                                  Oczywistą rzeczą
                                                  > jest, że nie wszyscy będą w to wierzyć - bez żadnych niskich
                                                  pobudek typu zawiś
                                                  > ć, które tak lubisz im zarzucać. Ok, jeden wierzy, inny nie. Gdzie
                                                  problem?

                                                  Jak ktoś nie wierzy, to nie ma problemu. Chodzi mi o takie dziwne
                                                  zachowania, że kto mnie prześladuje na forum i pod każdym moim
                                                  postem pisze jak to ja oszukuje i w ogóle jetem trollem i
                                                  nienormalna, albo pisze do mnie na priva normalnie przekleństwa i
                                                  udowadnia, że ma mnie gdzieś. O to mi chodzi. To jest zawiść i tyle.

                                                  > I dlaczego dziecko ma być wyrzutkiem? Talent - jeśli jest - się
                                                  obroni. A ci, k
                                                  > torzy uznają dziecię za wyrzutka - cóż, to ich problem, nie mój.
                                                  Nie mówię, że
                                                  > będzie sielankowo, bo nie będzie. Natomiast dążenie do tego, aby
                                                  wszyscy lubili
                                                  > , akceptowali, podziwiali itp. nie jest zdrowe. Bo nie dogodzisz
                                                  każdemu.

                                                  I nie zamierzam. Chcę tylko, żeby jak piszę coś na forum, żeby zaraz
                                                  się mamuśki nie rzucałydo gryzienia.
                                    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 16:02
                                      > No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś
                                      ma zdrowe zdo
                                      > lne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa
                                      pisnąć, że uważa,
                                      > iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

                                      zmienibo wtedy to co pisalas ze twoje dziecko wymaga 10 razy wiecej
                                      pracy jest teraz dla mnie zrozumiale. Przestan wymyslac - jak ma sie
                                      kazde dziecko to wymaga ono pracy i nie wciskaj mi slow ktore nie
                                      powiedzialam.

                                      > Wiesz co, Aniucha - ja ci powiem tak, ale tym razem z przeczytaj
                                      ze zrozumienie
                                      > m i bardzo cię proszę zejdź ze mnie i mojego dziecka.

                                      ale to ty sama zaczelas. mi ty i twoje dziecko to rybka. Mam swoje i
                                      mi wystaczy.

                                      > Jestem przekonana, że mój syn będzie genialnym programistą.
                                      Natomiast nie zejdę
                                      > na zawał z rozpaczy i nie będę zmuszona korzystać z pomocy
                                      psychoanalityka, je
                                      > śli mu się odwidzi.

                                      a ty naprawde myslisz ze ja bede? hahaha. wierz mi ja tylko chce by
                                      Mloda byla zdrowa, szczesliwa i samodzielna. Reszta to mi rybka.
                                      Chyba nikt nie chce wychowac wala na ktorego bedzie musial pracowac
                                      do poznej starosci.

                                      zycze ci i twojemu synowi z calgeo serca bycia naj progrmaista ten
                                      kraj takich potrzebuje.

                                      > Tyle, że pomimo tej mojej dumy, mam też odrobinę pokory. Która
                                      jest zdrowa. Pod
                                      > obnie, jak poczucie realizmu, a nie przeświadczenie o tym, że moje
                                      dziecko świa
                                      > t zawojuje, a świat pokłony bić będzie. I to nie ja podniecam się
                                      i sikam w gac
                                      > ie na widok filmików z geniuszami na youtube. Aha, ja jeszcze
                                      dodatkowo dopuszc
                                      > zam fakt, że inne dzieci też mogą być zdolne (i nie poddaję w
                                      wątpliwość tego,
                                      > że dwulatek gra na pianinie, w domyśle uznając, że tylko moja
                                      dzidzi jest genia
                                      > lna, ja królowa a wy motłoch).

                                      jestes arogantka to na pewno. Chwal sie i chwala ci za to. Ja nic a
                                      nic nie npisalam o mojej Malej i nie napisze bo i tak jest
                                      fenomenalna i zejdz ze mnie ty matko polko ktora wszystkie rozumy
                                      pozjadala.


                                      > A teraz idź sobie na Starsze Dziecko i zaprzyjaźnij się z niejakim
                                      Maksimum, on
                                      > też lubi pluć na innych i leczyć kompleksy za pomocą swojego
                                      rzekomo genialneg
                                      > o dziecka. I pozdrów w moim imieniu Kowalską.

                                      widisz tak sie sklada ze sobie z nim pogadalam i on ma dosc ciekawe
                                      poglady. Nie wiem czmu mu tak dowalacie moze to wynika z tego ze on
                                      ma sporo arogancji w sobie ale w sumie i tobei jej nie brakujewink

                                      dziecko - to ty piszesz niegrzecze komentarze a potem pyskujesz i mi
                                      wciskasz ciemnote ze ja cos tam.

                                      nie pisz mi o pokorze bo nie wiesz chyba nawet co to znaczy jesli mi
                                      to wciskasz...

                                      sorry ale scarlet_s jak mowi o genialnosci to niwch poda przyklady.
                                      Jesli uczysz/cos tam robisz na uniwerku ze studentami to mi nie
                                      wciskaj ze bys dala sobie prace z jakas teza wcisnac bez
                                      udowodnienia tego. Ja robei to samo tutaj. Jak sie mowi ze moje
                                      dziecko jest genialne to prosze cie podaj mi sensowne argumenty zeby
                                      mi to udowodnic. Jak nei chcesz tego udowadniac to po jakiego groma
                                      xaczynac ten watek i wogole innym cos udowadniac. No chyba ze sie
                                      lubi burze w szklance wody wywolywac.
                                      • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 14:52
                                        Po pierwsze co za głupie słowo. Nigdy nie pisałam, że moj mały jest
                                        genialny, tylko że ma talent, bo ma i opisałam ci już jaki. Ogólnie
                                        jest dzieckiem wszecstronnie świetnie rozwiniętym i tyle. To na
                                        forum określiły babki, że geniusz, nie ja.
                                        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 15:31
                                          Ogólnie
                                          > jest dzieckiem wszecstronnie świetnie rozwiniętym i tyle. To na
                                          > forum określiły babki, że geniusz, nie ja.

                                          niewatpliwie jest. Nie ze tobie nie wierze ale z postow tak jakos
                                          malo wynika. A moze na mnie po prostu juz malo rzeczy wrazenie
                                          robi smile Tyle jest zdolnych dzieci (i nie ze twoje jakos mniej) wokol
                                          mojego dziecka tzn. na zajeciach na jakie chodzimy, ze naprawde to
                                          ze kogos dziecko gra na czyms w wieku 3 lat czy mowi duzo czy tam
                                          pisze czy czyta - nie jest juz takim halo dla mnie jak kiedys gdy
                                          nie mialam dzieci. ot tyle smile
                                          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 15:36
                                            A ja znam oobiście kilkoro utalentowanych dzieci i takich które
                                            poprostu szybko się rozwijają i powiem ci, że w dalszym życiu widzę
                                            róznice. Te dzieci są jakieś takie mądrzejsze, wygadane, wszystko
                                            lepiej im idzie od rówieśników. Na mnie też mało rzeczy robi
                                            wrażenie, ale zwracam uwagę na takie dzieci i zwykle po cichu
                                            porównuję do moich i jestem taka z nich dumna smile
                              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:13
                                O widzę, że poziom rozmowy sięgnął dna.
                      • hanalui Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 13:01
                        aniucha333 napisała:
                        > Otoz wychowywac to jest ciezko kazde dziecko, ciezko
                        > jest byc matka, ciezka jest ruszyc cztery litery do roboty
                        > codziennie, ciezko jest byc kobieta i ciezka jest prowadzic dom i
                        > nie trzeba sobei urabiac zaraz filozofii.

                        Alez bzdury pleciesz. Majac dwie zdrowe rece i nogi i majac zdrowe
                        dizecko (przcietne) w dzisiejszych czasach zajmowanie sie nim,
                        prowadzenie domu to bulka z malsem,. Albo jestes jakas
                        niedorobiona,albo ciemnota jakas, albo fajtlapa skoro ci to wszystko
                        taka ciezyne sparawia.
                        A i kobieta tez nie jest mi wcale byc ciezko. W ogole nie wiem o
                        cyzm ty babo pleciesz. Naprawde wartaloby abys przeszla sie po
                        hospocjalch, szpitalach a moze wtedy ci sie slepia otworza jak to
                        ludzie inni maja ciezko
                        • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:24
                          hanalui napisała:
                          > Alez bzdury pleciesz. Majac dwie zdrowe rece i nogi i majac zdrowe
                          > dizecko (przcietne) w dzisiejszych czasach zajmowanie sie nim,
                          > prowadzenie domu to bulka z malsem,. Albo jestes jakas
                          > niedorobiona,albo ciemnota jakas, albo fajtlapa skoro ci to
                          wszystko
                          > taka ciezyne sparawia.

                          Nie ma to jak sobie kogoś poobrażać, nie? I taka właśnie jest
                          mętalność ludzi na forum. Ciekawe czy w realu też jesteś taką
                          inteligentką?
                        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 16:08
                          hanalui

                          nie mow mi ze jestem baba no takowe to ty moze w nosie masz.

                          ja nie narzekac i nie wyjezdazj mi tu z hospicjami bo to najtanszy
                          argument cos takiego powiedziec.

                          nikt nie ma lekko nawet ten co ma sztab ludzi do pomocy i nie
                          wciskaj mi ze jest inaczej.
                • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:42
                  > A co jak sie nie ma Kossaka?

                  Sama zadaj sobie to pytanie co bys zrobila gdyby twojemu dziecku
                  zabraklo kasy na kolejny wyjazd czy szkolenia zwiazane z jego pasja.

                  Opcji jest sporo:
                  a. sprzedarz mieszkania
                  b. szukanie sponsorow
                  c. szukanie styp
                  d. szukanie ludzi dobrej woli
                  e. zaciaganie pozyczek
                  f. zaprzestanie idee fixe i wmowienie dziecku zeby dal sobie spokoj
                  i zajal sie czyms tak normalnym jak marketing i zarzadzaniesmile
                  • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:44
                    a. sprzedarz mieszkania

                    o shoot - mialam na mysli sprzedaz smile
                  • hanalui Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 12:53
                    aniucha333 napisała:

                    > > A co jak sie nie ma Kossaka?
                    >
                    > Sama zadaj sobie to pytanie co bys zrobila gdyby twojemu dziecku
                    > zabraklo kasy na kolejny wyjazd czy szkolenia zwiazane z jego
                    pasja.
                    >
                    > Opcji jest sporo:
                    > a. sprzedarz mieszkania
                    > b. szukanie sponsorow
                    > c. szukanie styp
                    > d. szukanie ludzi dobrej woli
                    > e. zaciaganie pozyczek
                    > f. zaprzestanie idee fixe i wmowienie dziecku zeby dal sobie
                    spokoj
                    > i zajal sie czyms tak normalnym jak marketing i zarzadzaniesmile

                    Alez kochana...mi nie musisz mowic co trzeba by bylo zrobic, bo
                    pisalam wlasnie o tych niekaczacych sie problemach rodzicow ktorzey
                    maja genialne dzieci...doszlas do tego o czym mowialam.: genialne
                    dziecko to dziecko specjalnej troski big_grin
                    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 16:10
                      doszlas do tego o czym mowialam.: genialne
                      > dziecko to dziecko specjalnej troski big_grin

                      nie ja tego ne powiedzialam tylko to ze jak ma sie pasje to one
                      kosztuja - emocjonalnie, fizycznie czy tez montarnie. Tak samo
                      kosztuje wesele normalnych dzieci czy ich pojscie na studia.
                      • mama_kotula Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 16:22
                        Cytat
                        nie ja tego ne powiedzialam tylko to ze jak ma sie pasje to one
                        kosztuja - emocjonalnie, fizycznie czy tez montarnie. Tak samo
                        kosztuje wesele normalnych dzieci czy ich pojscie na studia.


                        Jedno ci umknęło - dziecko z pasją również będzie mieć wesele również pójdzie na studia. A jednoczesnie jego pasje wymagaja dodatkowych nakładów, czyli ponosi się koszty dodatkowe nie ZAMIAST ale W DODATKU do tych, co w przypadku dzieci normalnych.

                        Choć nie podoba mi się rozpatrywanie tego w teorii kosztów, jest imho zbyt przedmiotowe i automatycznie nasuwa pojęcie zysków czy przychodów jako rekompensaty kosztów.

                        O co mi chodzi w ogólnym rozrachunku - wychowanie dziecka to w KAŻDYM przypadku JEST ciężka praca. Nieważne, czy dziecko jest zdrowe, chore, zdolne, przeciętne. Wychowanie jest TRUDNE i wymaga włożenia wysiłku, tego nikt nie neguje.
                        Natomiast to, że napiszę, iż wychowanie dziecka zdolnego jest trudniejsze niz wychowanie dziecka przeciętnego, nie znaczy, że sugeruję, iż wychowanie dziecka przeciętnego jest ŁATWE. Jest po prostu ŁATWIEJSZE, ale nadal jest trudne i wymaga pracy.

                        To tak, jakbym napisała, że skoro wchodzenie na Mount Everest jest trudniejsze niz wchodzenie na Mount Blanc, to oznacza, że wejście na Mount Blanc jest proste. Nie jest proste. Jest łatwiejsze (kategoria porównująca), co nie znaczy że jest łatwe.
                        • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 26.01.09, 08:57
                          > O co mi chodzi w ogólnym rozrachunku - wychowanie dziecka to w
                          KAŻDYM przypadku
                          > JEST ciężka praca. Nieważne, czy dziecko jest zdrowe, chore,
                          zdolne, przeciętn
                          > e. Wychowanie jest TRUDNE i wymaga włożenia wysiłku, tego nikt nie
                          neguje.
                          > Natomiast to, że napiszę, iż wychowanie dziecka zdolnego jest
                          trudniejsze niz w
                          > ychowanie dziecka przeciętnego, nie znaczy, że sugeruję, iż
                          wychowanie dziecka
                          > przeciętnego jest ŁATWE. Jest po prostu ŁATWIEJSZE, ale nadal jest
                          trudne i wym
                          > aga pracy.

                          czyli sie zgadzamy w tym punkcie smile Nie pewno dylematow z takim
                          zdolnaichami jest duzo wiecej tylko ja ogolnie nie mam sily juz
                          zadreczac sie co moja Mloda bedzie robic. Ost. stwierdzilam ze
                          jakbym mialam szklan kule to moze by mi byl latwiej ale skoro nie
                          mam to musze dac na luz bo inaczej osiwieje przedwczsnie.


                          > Choć nie podoba mi się rozpatrywanie tego w teorii kosztów, jest
                          imho zbyt prze
                          > dmiotowe i automatycznie nasuwa pojęcie zysków czy przychodów jako
                          rekompensaty
                          > kosztów.

                          ja niestety tak robie bo pracuje w finansach i tu mimochodem kasa mi
                          czestokroc sama sie nasuwasmile

                          Ale z drugiej strony, jak masz zdolne dziecko to sila rzeczy ma ono
                          wieksze szanse na stype czy sponsora i szybsze finansowe
                          usamodzielnienie. Ja tu widze wiecej pozytywow...Ale to ja...

                          > Jedno ci umknęło - dziecko z pasją również będzie mieć wesele
                          również pójdzie n
                          > a studia. A jednoczesnie jego pasje wymagaja dodatkowych nakładów,
                          czyli ponosi
                          > się koszty dodatkowe nie ZAMIAST ale W DODATKU do tych, co w
                          przypadku dzieci
                          > normalnych.

                          tak jak wyzej a propos studiow. Jedno mi sie przypomnialo co Maksimu
                          powiedzial na innym forum (parafrazuje) i tu ma racje, ze w zdolne
                          dziecko najwiecej pracy wkladaja rodzice a potem jak ono cos dla
                          dobra ludzkosci wymysli to cale spoleczenstwo korzysta... absolutna
                          racja.
        • a.g.g.a Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 19:00
          Scarlet,gratuluję Ci zdolnych dzieci,tak szczerze.Wejdż na
          wątek "idealizm",tam błędnie zrozumiałaś moje słowa,przeczytaj moją
          odpowiedż,koniecznie.
          Mój synio jest norlmalnym 1.5-roczniakiem,ani do przodu ani do tyłu
          w porównaniu z innymi,jest bystry,pogodny,żywy,nadzwyczaj
          grzeczny,żaden geniusz,ale dla mnie cudowny!
          Niestety,taka jest mentalność Polaków i ludzi w ogóle,że kiepsko
          tolerują odmienność,tym bardziej tą pozytywną.Ludzie z niższą
          samooceną czują się gorsi w porównaniu z lepszymi,a tak nikt się nie
          lubi czuć,stąd dokuczanie Tobie.
          To naturalne,że czujesz dumę z powodu wyjątkowo uzdolnionych
          dzieci,każda matka czułaby dumę.Nie znam Cię,mam tylko nadzieję,że
          nie wywyższasz się i nie uważasz za kogoś lepszego.Gdyby tak było,to
          u podłoża negatywnej reakcji ludzi leżałaby nie zazdrość,ale zwykła
          irytacja Twoim zachowaniem.Nikt nie lubi chwalipięt i jest to
          zupełnie zrozumiała i naturalna reakcja.Ale mam nadzieję,że Ty taka
          nie jesteś....?Bo nie jesteś,prawda???
          Osobiście absolutnie nie zazdroszczę matkom wyjątkowo uzdolnionych
          dzieci,nie mam powodu,mój synio rozwija się prawidłowo,jest
          wystarczająco mądry i bystry,aczkolwiek geniuszem nie jest.Hmm,choć
          Einstein będąc dzieckiem uznawany był za niezbyt rozgarniętegowink
          Ludzie ludziom wszystkiego
          zazdroszczą,pracy,urody,pieniędzy ,auta,wreszcie wyjątkowych dzieci
          itd.itp.tak było,jest i będzie,nie mamy na to wpływu.
          Scarlet,odnośnie wątku o "idealizmie matek"żadna zazdrość mnie nie
          zżera,bo nie mam ku temu powodów.Moje słowa były żartobliwe,z
          odrobiną ironi i sarkazmu,zauważ to..
          Raz jeszcze gratuluję Ci zdolnych dzieciaków.I myślę,że nie powinnaś
          im szukać tylko towarzystwa równie mądrych dzieci,pozwól im być z
          dziećmi przeciętnymi,bo na swojej życiowej drodze z reguły takich
          ludzi będą spotykać. Pozdrawiam
          • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 20:37
            Dzięki smile
            Mój Olek niestety nie toleruje rówieśników, tylko starsze,
            najczęściej przemądrzałe dzieci smile
            Mam nadzieje, że się nie wywyższam, chociaż tak mi na jednym forum
            zarzucili (niesprawiedliwie IMO), poprostu jestey bardzo dumna.
            • vvipp Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 22:33
              Wiesz, że na tych innych forach nikt nie denerwował się Twoim wywyższaniem tylko
              brakiem logiki.Strasznie kręciłas.Jednego dnia Twój syn był za chudy,jadł za
              mało. Drugiego był za gruby itp.Niby dzieci wyjątkowe i bezproblemowe, a mają
              lęki nocne.Dwulatek w Szkole Muzycznej,no wybacz-to było poważne forum.
              • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 23.01.09, 23:42
                Gdzie było poważne forum? Nie rozśmiezaj mnie big_grin
                Przecież on nie chodzi do szkoły muzycznej, tylko na zajęcia.
                I żaden brak logiki. Mały ma spadki wagi d tej pory. I nie na to się
                te ograniczone baby denerwowały. Napisz mi o którym forum piszesz?
                • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 24.01.09, 23:28
                  > Przecież on nie chodzi do szkoły muzycznej, tylko na zajęcia.

                  pare postow wyzej pisalas ze chodzi do szkoly muz. to jest duuuza
                  roznica szkola muz. a zajecia muz.

                  Scarlet_s - po przeczytaniu twoich postow wciaz nie wiem na czym ta
                  genialnosc twoich maluchow wyglada. Albo jestes zbyt abstrakcyjna
                  albo nie chcesz podawac za duzo detali albo cos tu nie gra smile

                  Naprawde chwala ci za to ze prowadzasz dzieci na takie fanje
                  zajecia, ze dbasz o ich rozwoj, ze je tak kochaszsmile My wszystkie tak
                  tu mamy i ci gratulujemy.

                  Tylko wiesz co jest troche dziwne w twoich wypoiwedziach ze ty tak
                  b. chcesz nam o tym tu powiedziec cos ale tego nie mowisz. Razi mnie
                  w ludziach taka malostkowosc bo jesli ja znam fajne zajecia dla
                  dzieci to chce o nich powiedziec calemu swiatu zeby inni tez o nich
                  wiedzieli. I tak mi sie wydaje ze albo te wasze zajecia sa
                  najzwyklejsze na swiecie albo troche kolorujesz swoj swiat albo to
                  co robia twoje dzieci jest najzwyklejsze na swiecie smile
                  • scarlet_s Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 14:06
                    Ale to nie są zajęcia dla maluchów, tylko lekcje indywidualne. Nie
                    chcę więcej mówić ani pokazywać, żeby nie zapeszyć. Zdaniem
                    specjalistów mały ma wyjątkowy talent i to wystarczy. Zobaczymy czy
                    ię rozwinie, wtedy na pewno coś opublikuje, bo lubie się chwalić
                    dzieciakami.
                    • aniucha333 Re: Mam wyjąkowe dziecko. 25.01.09, 16:13
                      > Ale to nie są zajęcia dla maluchów, tylko lekcje indywidualne.

                      oki.

                      Zobaczymy czy
                      > ię rozwinie, wtedy na pewno coś opublikuje, bo lubie się chwalić
                      > dzieciakami.

                      bedziemy czekac smile
              • royalmail vvipp 24.01.09, 00:22
                vvipp napisała:

                > Wiesz, że na tych innych forach nikt nie denerwował się Twoim
                wywyższaniem tylk
                > o
                > brakiem logiki.Strasznie kręciłas

                vvipp.musisz sprecyzować scarlet, jakie to było forum, bo jak
                zapewne wiesz, scarlet opuściła w niesławie co najmniej kilka forów
                oraz grupę dyskusyjną. A wszystko na skutek niezrozumienia i
                niedoceniania geniuszu i niezwykłej urody najpierw córki, a później
                syna scarlet,złośliwości i wylewania jadu poprzez sfrustrowane
                mamuśki targane zazdrością i zawiścią.wow.
                • scarlet_s Re: vvipp 24.01.09, 21:56
                  Dokładnie tak. Ale to proste baby, które najchętniej rozmawiają
                  tylko o ząbkach, kupkach i innych przyziemnych sprawach.
                  • malgosiek2 Re: vvipp 25.01.09, 00:02
                    scarlet_s napisała:

                    > Dokładnie tak. Ale to proste baby, które najchętniej rozmawiają
                    > tylko o ząbkach, kupkach i innych przyziemnych sprawach.

                    Proste baby?
                    Ale Ty to nią nie jestes co?
                    Niestety z Twoich postów można też wyczytać,że jesteś prostą babąsad
                    A jak tam egzorcyzmy u Twojego dziecka?
                    Dalej ma lęki nocne i zmary nachodzą?
                    • scarlet_s Re: vvipp 25.01.09, 14:11
                      A ty wredna jesteś. To jest poważny problem, ale oczywiście ty tego
                      nie rozumiesz, bo sama nie doświadczyłaś. Fajnie tak się powyśmiewać
                      z cudzego nieszczęścia, szczególnie dziecka? Może spotka to ciebie i
                      co wtedy? Wesoło ci będzie?
                      • malgosiek2 Re: vvipp 25.01.09, 15:26
                        To nie było na wyśmiewanie się.
                        Tak jak ty to robisz z siebie i swoich dzieci.
                        Po prostu przypomniało mi się i zapytałam się jak tam twoje problemy
                        czy już masz to za sobą.
                        Gdybym się miała wyśmiewać to zapewnim cię,że zrobiłabym to w
                        zupełnie innym stylu.
                        No,ale geniusz twojego dwulatka układajacego puzzle to cud nad
                        cudami tego świata.Zgłoś koniecznie do ksiegi rekordów swoje super
                        genialne dzieciwink
                        A teraz to było wyśmiewanie sięwink
                        • malgosiek2 Re: vvipp 25.01.09, 15:43
                          A i wtedy skojarzyło mnie się,że Twoja córka może mnieć takie lęki z
                          powodu zbyt dużej ilosci spędzania czasu przed komputerem-
                          twierdziłaś,że przesiaduje cały dzień.
                          Rodzic nie zawsze jest w stanie od razu zobaczyć,gdzie buszuje w
                          necie dziecko,albo nie kojarzy tych dwóch faktów.
                          Jak dla mnie twoje dzieci są najnormalniesze na świecie,ale zdolne i
                          mądre jak większość dzieci w tym wieku z łatwością chwytaja
                          wszytskie informacje.
                          Jestem wredna?
                          Popatrz najpierw na siebie i swoje posty,a potem sugeruj moją
                          wrednowatośćwink
                          • scarlet_s Re: vvipp 26.01.09, 14:33
                            malgosiek2 napisała:

                            > A i wtedy skojarzyło mnie się,że Twoja córka może mnieć takie lęki
                            z
                            > powodu zbyt dużej ilosci spędzania czasu przed komputerem-
                            > twierdziłaś,że przesiaduje cały dzień.

                            Czasami chce siedzieć cały dzień, jak jest chora i nudzi jej się w
                            domku. Wiadomo, że ją gonie od kompa.

                            > Rodzic nie zawsze jest w stanie od razu zobaczyć,gdzie buszuje w
                            > necie dziecko,albo nie kojarzy tych dwóch faktów.

                            Ja jestem w stanie.

                            > Jak dla mnie twoje dzieci są najnormalniesze na świecie,ale zdolne
                            i
                            > mądre jak większość dzieci w tym wieku z łatwością chwytaja
                            > wszytskie informacje.
                            > Jestem wredna?
                            > Popatrz najpierw na siebie i swoje posty,a potem sugeruj moją
                            > wrednowatośćwink


                            Ja absolutnie wredna nie jestem, cyba, że kto mi dopiecze. Wiem, że
                            dzieci mam zdolne a synek dodatkowo ma duży talent i bardzo jestem
                            szczęśliwa z tego powodu smile
                        • scarlet_s Re: vvipp 26.01.09, 14:19
                          A kto twierdził, że geniusz układa puzzle. Moim zdaniem każdy mądry
                          dwulatek to potrafi.
    • malgosiek2 Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 01:02
      widząc tutaj w wątku ile mam ma "geniuszy",że aż znaczna część
      uczniów wypada bardzo słabo w testach kompetencji.
      Co najlepiej widac np.na koniec klas 6.
      Żenujuąco nisko one wypadają zwłaszcza z części matematyczno-
      przyrodniczej i jęz.polskiego.
      Moze to wynika z "geniuszu"właśniewink
      Niesety,ale na ogół mamy słabo wykształcone,albo jeszcze powiem
      inaczej słabo"naumiane"dzieci.
      I zaraz posypią się gromy,ze to wina nauczycieli,a nie dzieci smile
      • mama_kotula Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 10:53
        Iiii tam zazdrośnica jesteś i tyle winkwinkwink
        Zazdrość z ciebie aż kapie, o!!
        I na pewno jeszcze jesteś nauczycielką, w dodatku kiepską!!! wink))

        Powiem szczerze, że jak czytam ten wątek, to wyjątkowo się cieszę, że mimo iż posiadam bardzo zdolne dziecko, nie straciłam poczucia realizmu i dystansu zarówno do siebie, jak i do dziecka. I że nie wymagam od świata, aby szczał w majty na widok mojego 5,5-letniego gnoja, który pisze programy komputerowe.

        I czarno widzę testy kompetencyjne mojej dzieciny, bo ma sporo symptomów dysleksji tongue_outtongue_out - znaczy, widzę je realistycznie.
        Ale z matmy sobie przynajmniej poradzi suspicious.
        • malgosiek2 Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 13:14
          Zazdrośnią nie jestem wcale,bo daleko mi do tego.
          Sama mam zdolne dziecismile
          10 latek dobrze radzi sobie z dziedziny techniki(teraz idzie na
          warsztaty z robotici dla średniozaawansowanych)zaczynał jak miał 8
          lat.W II kl.brał udział w "Kangurku"w konkusie matematycznym i zajął
          IV miejsce na trzy klasy drugie.
          Poza tym ma też zdolności plastyczne.
          Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla niego
          pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile
          Nie przesiadują przed kompem jak dzieci scarlet przez cały dzień jak
          pisała w którymś ze swoich postów,że trudno je odgonić.
          Bo mają ograniczenia i limity przesiadywania.
          Więc nic ze mnie nie "kapie"jak widzisz.
          A nauczycielką nie jestem tylko ze służby zdrowiasmile
          Ot co.
          Przynajmniej zgadzamy się co do tego,że nie zakładamy watków na
          kazdym dostępnym forum i nie robimy z dzieci super "geniuszy"
          Mnie wystarczy,że pękam z dumy na wywiadówkach szkolnych hehe.
          Wystarczy,że wiem,że mam zdolne i mądre dzieci.
          • mama_kotula Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 13:25
            Małgosiu, ja żartowałam z tą zazdrośnicą i kapaniem zazdrością, tam były emotki wink.
            • malgosiek2 Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 13:40
              Wiem i domyśliłam się na szczęście hehe.
              Dla innych wolałam napisać,że mi to luzik.
          • asia0212 Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 14:29
            malgosiek2 napisała:

            > Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla niego
            > pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile


            O kurcze! Myślałam, że to nic szczególnego, moja 3 latka ma tak samo więc mogę
            uważać, że jest zdolna? Chyba nie, to kwestia treningu. Jak często siedzi nad
            puzzlami to układa je w migsmile
            • scarlet_s Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 14:31
              Dokładnie. Mój dwulatek ma puzzle w małym palcu i to już od dawna.
              Nie prypuszczałam wtedy, że to ta jego genialność wyłazi, tylko że
              mądry dzieciak.
            • malgosiek2 Re: Ciekawe,że..... 25.01.09, 15:28
              asia0212 napisała:

              > malgosiek2 napisała:
              >
              > > Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla
              niego
              > > pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile

              > O kurcze! Myślałam, że to nic szczególnego, moja 3 latka ma tak
              samo więc mogę uważać, że jest zdolna? Chyba nie, to kwestia
              treningu. Jak często siedzi nad puzzlami to układa je w migsmile

              No widzisz dla mnie to jednak zdolne dziecko.
              Dla ciebie być może niekoniecznie jak widać.
    • akerl Re: Mam wyjąkowe dziecko. 27.01.09, 11:46
      A ja na innym portalu napisalam ,ze chwale się swomi dziećmi ,gdzie tylko mogę,i
      dostałąm taką odpowiedź:

      trochę mi to nie -tego zabrzmiało. odhumanizowane masz podejście. chwalić się -
      jak towarem... bo to tylko wizerunek, obraz... a gdzie się podział człowiek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka