moja córka (17m) nie lubi mieć plamek na ubranku, każda plamka
śniegu na bucikach czy rękawiczkach sprawia, że mała czyści się i
otrzepuje aż nic nie zostanie. ostatnio śnieg padał, a ona była w
wózku, na ochraniaczu byłacienka warstewka, a ta zrobiła aferę, że
nie moze tego doczyscić. czy to kolejny etap dojrzewania maluszka
czy cecha indywidualna? ona nawet nie zje obiadku czy kaszki do
końca jak kapnie na śliniak albu zabrudzi paluszek. muszę zmienić
śliniak, wyczyścić paluszek i dopiero powrócić do karmienia