Dodaj do ulubionych

czy straszycie dzieci aby uzyskac

19.04.09, 10:32
wykonanie swojego żądania lub polecenia?

jestem daleka od tego i uwazam, ze straszenie lekarzami, szpitalem, cyganami
zabierajacymi do worka itp.to absolutna porazka wychowawcza.

mam kolezanke straszaca swoje dziecko. przyznam- widze BIEZACY skutek. ale w
perspektywie go nie bedzie uwazam!! to dorazna okrutna metoda.

mnie nikt nie straszyl w rodzinie. ale od obcych wtracajacych sie ludzi
nasluchalam sie. jednak nie mialam traumy bo rodzice temu przeczyli. no ale
jak ktos straszy wlasne dziecko bo inaczej nie umie uzyskac tego, co chce to
juz gorzej niz bicie chyba.

Obserwuj wątek
    • beforek Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 19.04.09, 10:33
      lilka69 napisała:

      > wykonanie swojego żądania lub polecenia?
      >
      > jestem daleka od tego i uwazam, ze straszenie lekarzami, szpitalem, cyganami
      > zabierajacymi do worka itp.to absolutna porazka wychowawcza.
      >
      > mam kolezanke straszaca swoje dziecko. przyznam- widze BIEZACY skutek. ale w
      > perspektywie go nie bedzie uwazam!! to dorazna okrutna metoda.
      >
      > mnie nikt nie straszyl w rodzinie. ale od obcych wtracajacych sie ludzi
      > nasluchalam sie. jednak nie mialam traumy bo rodzice temu przeczyli. no ale
      > jak ktos straszy wlasne dziecko bo inaczej nie umie uzyskac tego, co chce to
      > juz gorzej niz bicie chyba.

      Owszem, mowie im, ze im leb ukrece, ja to nie skutkuje, to noga od stoly takie
      wciry dostajom, ze w koncu sie uspokajajom.
      • lilka69 Re: beforek 19.04.09, 10:36
        ok, ok. staszenie o "ukreceniu lba" a realne pogrozki w rodzaju- lez cicho pod
        koldra i spij bo jak bedziesz wychodzil z lozka to wyjda potwory i nogi ci
        zjedza jest straszne!

        tak asmo jak staszenie jakimis obcymi ludzmi, ktorzy zabiora dziecko od rodzicow
        i nidgy juz ich nie zobaczy jest bardzo okrutne i dzialajace na pewno negatywnie
        na psychike dziecka.
      • annajustyna Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 12:50
        Jak to noga od stolu? To co wtedy ze stolem? Lezy roztrzaskany?!
        • truscaveczka Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 09:21
          Biedny stół sad A co na to Komitet Obrony Stołów?
    • mika_p Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 19.04.09, 11:05
      Heh. W prostszych sprawach stosuję metodę liczenia do trzech. Jak mi dziecko
      radośnie biega za daleko i nie chce wrocić albo demoluje bratu pokój, to mówię:
      "Wracaj do mnie, licze do trzech, a potem ja po ciebie pójdę". Jak mówię "trzy"
      to dziecko jest już w drodze. Wtedy chwalę i działa. Jak liczenie nie zadziała,
      to spełniam groźbę i jest niemiło.

      Bardziej zaawansowane sprawy załatwiam brzęczykiem w komórce. Czyli na przyklad:
      "Masz 5 minut na skończenie kolacji, a potem zabieram talerz i idziemy się
      kąpać". Potem ewentualnie jest negocjowalne, czy daję następne 5 minut (jak
      dziecko siedziało i jadło), czy zabieram talerz (jak łaziło i miało gdzieś
      skonczenie posiłku).
    • budzik11 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 19.04.09, 11:36
      Nigdy niczym nie straszę. Nie stosuję nawet takiego "łagodnego" straszenia, np.
      nie podchodź do psa na ulicy bo cię ugryzie - po co dziecko ma się bać psów -
      mówię tylko, że nie powinno się podchodzić do obcych zwierząt, bo mogą się
      wystraszyć. Nie mówię też np. Nie idź tam, bo tam jest ciemno. Bo co z tego, że
      jest ciemno? Dziecko nie wie, że ciemności można się bać.
      A już celowe straszenie cyganami, psami, panami, którzy zabiorą, lolokami i
      nnymi - to skrajna głupota. Ja mam traumę z dzieciństwa.
    • tusia-mama-jasia Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 19.04.09, 11:42
      Nigdy nie straszę, to niehumanitarne i bezcelowe, wszystko da się
      osiągnąć inaczej. Oczywiście o normalnych konsekwencjach mówię
      synkowi "jak nie zjesz obiadu, nie będzie deseru" itp., ale to nie
      podchodzi pod "straszenie".
      • jednorazowy3 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 10:45
        tylko pod znecanie
    • figrut Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 19.04.09, 13:09
      Straszę liczeniem. Z groźną miną, ale niesamowicie spokojnym głosem mówię "liczę
      do trzech" i zaczynam liczyć. Przejście między 2 a 3 jest magiczne. Coś jak
      gumowa lina - podchodzą ale z oporem, jak by ciągnęło ich coś w tył. Jak do tej
      pory skutkuje i o dziwo młodzi nigdy nie mieli okazji przekonać się, co
      następuje po tym magicznym "trzy" (ja też nie mam pojęcia co by nastąpiło big_grin).
      Na kłamstwa mam maszynkę do wykrywania kłamstw, która osusza język przez noc
      tak, że na drugi dzień nie można nic powiedzieć. Maszynka poszła w ruch, jak
      przestało skutkować "zbroiłeś strasznie, ale jesteś bohaterem, bo nie każdy ma
      odwagę przyznać się do prawdy".
      • moj_malutki Re: czy stra 19.04.09, 13:32
        Uważam,że akurat jeśli o psy chodzi to trzeba powiedzieć dziecku jasno i
        zrozumiale,że do obcych psów,zwierzat w ogóle nie podchodzi się,bo pies ma zęby
        i zawsze może ugryźć,bo niewiadomo nigdy co psa może zdenerwować.Koty,bo mogą
        być chore,gonienie gołębi to już inna sprawa,chyba że ptak nie może latać bo
        jakiś wypadek miał albo chory,wtedy trzeba zostawić je w spokoju.Ja mojego synka
        uczę,że do cudzych zwierząt nie podchodzi się,nie zaczepia sie ich
        Dziady,baby etc. to dla mnie średniowiecze intelektualne
        • slonko1335 Re: czy stra 19.04.09, 14:21
          A chodzi Ci konkretnie o tych cyganów, czy jak mówię na przykład, ze jak będzie
          niegrzeczna to nie kupię loda, też się liczy? no i szpitalem straszę,
          kilkanaście razy mówiłam na przykład, ze jak coś będzie wkładać do kontaktu to
          może ja prąd kopnąć i trzeba będzie jechać do szpitala, albo, ze jak będzie
          jadła jakieś nieznane rośliny to będzie brzuszek bolał i trzeba będzie do
          szpitala, tylko nie wiem czy to straszenie...
          • syla_77 Re: czy stra 19.04.09, 14:30
            > kilkanaście razy mówiłam na przykład, ze jak coś będzie wkładać do kontaktu to
            > może ja prąd kopnąć i trzeba będzie jechać do szpitala, albo, ze jak będzie
            > jadła jakieś nieznane rośliny to będzie brzuszek bolał i trzeba będzie do
            > szpitala, tylko nie wiem czy to straszenie...

            Myślę, że to nie straszenie, tylko raczej ostrzeganie. Też tak robię.
            Znam natomiast jedną panią, która straszy dziecko pająkami (na zasadzie - nie
            rób tego czy tamtego, bo pająk wisi Ci nad głową i jak będziesz niegrzeczna, to
            Cię ugryzie. Normalnie załamka...
        • silje78 Re: czy stra 25.04.09, 15:02
          trochę z "innej beczki"
          cytat moj_malutki:"gonienie gołębi to już inna sprawa,chyba że ptak
          nie może latać bo jakiś wypadek miał albo chory,wtedy trzeba
          zostawić je w spokoju"
          a w innej sytuacji wolno ganiać gołębie? zawsze dobijali mnie
          rodzice którzy zachęcali maluchy do ganiania gołębi, stały obrazek
          przy neptunie w gdańsku. ja mojej córce nie pozwalam ganiać gołębi
          bo po co? można ja nakarmić i pooglądać, a ganianie ich tym samym
          czym rzucaniekamieniem w psa lub kota.
          • maritka84 Re: czy stra 25.04.09, 17:50
            dokładnie to samo pomyślałam.. ręce mi opadają jak widzę rodziców, którzy
            pozwalają na takie "zabawy"..
          • sabrilla Re: czy stra 25.04.09, 22:52
            Bardzo słuszne uwagi smile

            Pozdrawiam

            silje78 napisała:

            > trochę z "innej beczki"
            > cytat moj_malutki:"gonienie gołębi to już inna sprawa,chyba że ptak
            > nie może latać bo jakiś wypadek miał albo chory,wtedy trzeba
            > zostawić je w spokoju"
            > a w innej sytuacji wolno ganiać gołębie? zawsze dobijali mnie
            > rodzice którzy zachęcali maluchy do ganiania gołębi, stały obrazek
            > przy neptunie w gdańsku. ja mojej córce nie pozwalam ganiać gołębi
            > bo po co? można ja nakarmić i pooglądać, a ganianie ich tym samym
            > czym rzucaniekamieniem w psa lub kota.
    • bestyjaa Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 14:33
      przypomniała mi się historia kobiety, której porwano kilkuletniego chłopca. A ona wcześniej straszyla go, ze jak będzie niegrzeczny to zabiorą go obcy ludzie. I nie mogła sobie tego straszenia wybaczyc.
      Widziałam to chyba w tv..(?)
    • mili_vanili Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 15:35
      Nie straszyłam nigdy i nigdy nie byłam straszona. Niestety czasem
      słyszę w sklepie np. "zaraz przyjdzie pan i cię zabierze..." uncertain

    • bj32 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 16:17
      Straszę. Ze ją pogryzę, albo urwę jej rękę.
      A tak poważnie: nie straszę, nie straszyłam i nie pozwalam straszyć.
      Jak mi jakaś upiorna babunia albo dziadunio zaczynają straszyć, to
      pouczam, że nie wolno. Krew mnie zalewa, jak mi taki jeden czy drugi
      mówi do dziecka "Jak bedziesz niegrzeczna to cię zabiorę/mamusia mi
      cię sprzeda/inne pierdoły". Od razu sprostowuję, że nic takiego się
      nie stanie.
      Mój maż też tego nie lubi i kiedys bardzo uprzejmie odpowiedział
      jednej pani, która zagroziła, że Anię do torby wsadzi, jak będzie
      niegrzeczna [zaznaczam, ze nie była niegrzeczna, tylko marudna i to
      nasza sprawa]. Odpowiedział "Żebym zaraz ja pani do tej torby nie
      wsadził". A twarz miał przy tym jak nagrobeksuspicious
      Uważam, ze takie straszenie, jak też straszenie za karę
      zastrzykiem, dentystą i takimi tam jest chore...
      • denea Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 20:27
        Absolutnie nie straszę. Rzeczywiście czasem wspominam o np. szpitalu
        albo o tym, że jak się jest chorym to trzeba siedzieć w domu, ale to
        przecież są fakty i konsekwencje pewnych zachowań.

        Jak mi jakaś upiorna babunia albo dziadunio zaczynają straszyć, to
        > pouczam, że nie wolno. Krew mnie zalewa, jak mi taki jeden czy
        drugi
        > mówi do dziecka "Jak bedziesz niegrzeczna to cię zabiorę/mamusia
        mi
        > cię sprzeda/inne pierdoły". Od razu sprostowuję, że nic takiego
        się
        > nie stanie.

        No właśnie, psiakrew uncertain Co z tymi ludźmi ?? Ileż razy
        słyszałam "Chodź, ja cię wezmę", "Bądź grzeczny, bo cię zabiorę" uncertain
        Mnie się wtedy ciemno przed oczami robi i tłumaczę, że mama
        absolutnie nikomu cię nie odda, ale słowo daję, kiedyś nie zdzierżę.
        Najgłupsze jest to, że po tych ludziach widać, że wcale nie mają
        złych intencji - widzą matkę, która próbuje sobie radzić z przyszłą
        gwiazdą górniczych związków zawodowych wink i według siebie niby chcą
        dobrze. Czyli własne dzieci wychowywali na cyganach, zabieraniu,
        oddawaniu i takich tam...
      • uwolnic_cyce Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 20:33
        Ale ten tw,oj sary to dopiero bohater jest,że też tak babie
        powidział.No, no.
        • bj32 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 12:53
          Jesteś w podłym nastroju i cały świat poniesie tego konsekwencje czy
          tylko mnie nie lubisz?
    • wen_yinlu Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 16:26
      W taki sposób nigdy nie straszę mojej małej, to jest chore... że mama zostawi,
      że ktoś porwie (mnie straszono Cyganką, autentycznie jako smarkacz byłam
      przekonana, że porywają dzieci i sprzedają je komuś).

      Moja córka lubi jednak straszne baśnie, więc ogólnie nie unikam "straszenia"
      dziecka, szczególnie jeśli samo prosi "opooowiedz o duchuuu Uuuu!" smile Dopóki
      nikt w bajce nie je dzieci, córa nie boi się na serio, więc tylko takich bajek
      unikam.

      • papiki Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 17:02
        Nigdy do głowy by mi nie przyszło straszenie dziecka Babą Jagą czy
        czarną wołgą itp. Moja kuzynka straszy swoją dwuletnią córkę jakimś
        panem w oknie, że już patrzy na nią, jak zaraz nie przestanie
        czegoś/ nie przyjdzie...Albo jak leży na trawie i nie chce wstac, to
        mówi o jakiś robalach...Wg mnie takie straszenie świadczy o głupocie
        matki, która w sensowny sposób nie potrafi dziecku wytłumaczyc jego
        zachowania czy wyegzekwowac pewnych rzeczy. Fakt faktem, że ta moja
        kuzynka jest nieco przygłupawa (lato, upał, mała chce zdjąc
        kapelusik - Wiki, założ kapelusik, bo jest zimno, a jak jest zimno
        to się nosi kapelusik. Stałam jak wryta, opad szczeny i kończyn,
        cała opadłam surprised)
    • malwoj Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 16:58
      Niestety, straszę. Czasem, że "przyjdzie po ciebie Fotyga, czasem że
      straszny Jaruś z Kaczych". Wiem, ze głupio robię, ale nieraz nie mam
      już siły na swojego brzdąca. Po Fotydze i Jarusiu mam święty spokój.
    • tsuranni ja strasze kaczyńskimi i giertychem 25.04.09, 21:28
      działa!!!
    • sabrilla Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 22:30
      Straszenie Fotygą i spółką to faktycznie może działać smile)) Ba, nawet na dorosłych.
      Ale poważnie, do głowy by mnie przyszło straszyć dzieci. Tym bardziej, ze mnie
      straszono i długo miałam traumę i strach przed ciemnościami albo cyganami. Ja
      też stosuję liczenie do trzech-młodzi mają szansę na chwilę refleksji, gdy nie
      działa jest jakaś kara (np. nie ma bajki, albo w ciężkich przypadkach "karny
      jerzyk". Da się bez straszenia i bicia. Same zresztą wiecie.
      • eliszka25 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 23:25
        glupotami w stylu "pan cie zabierze", czy "sorzedam cie cyganom" itp. nie
        strasze. wrecz przeciwnie, jak babel czegos sie tam boi, to zawsze mu mowie, ze
        mama jest zawsze przy nim i zawsze moze mame zawolac na pomoc, ze mama nigdy go
        nie zostawi itd. "strasze" natomiast konsekwencjami jego zachowania i mowie np.
        ze jak nie sprzatnie zabawek, to je mu wyrzuce, albo jak bedzie rozwalal
        jedzenie, to zabire talerz itp. najdalej po zabraniu jednej zabaki czy probie
        zabrania talerza glupoty mu przechodza.

        dla mnie takie straszenie roznymi babami jagami, panem, cyganami czy czym tam
        jeszcze, to naprawde straszna glupota i mozna dziecku wyrzadzic krzywde. dziecko
        ma sie czuc bezpiecznie przy rodzicach, a takie glupie gadanie przeciez niszczy
        to jego poczucie bezpieczenstwa. to jest moim zdaniem strasznie okrutne.
    • 3.14-roman Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 23:37
      Kiedy byłem nastolatkiem, mój ojciec-kosmita straszył mnie wezwaniem
      egzorcysty jak również sprzedaniem mnie mafii zajmującej się handlem
      organami do transplantacji. Czasami głośno liczył: "Jedna nerka
      pójdzie za 30 tysięcy, serce za 50, razem 110, a to tego jeszcze..."
      big_grin

      --
      https://dragcave.net/image/RsMI.gifhttps://dragcave.net/image/eojh.gifhttps://dragcave.net/image/8COA.gifhttps://dragcave.net/image/0g3f.gif
      • sabrilla Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 25.04.09, 23:54
        No i? Podpisałeś jako jednostka dorosła deklarację dawcy przeszczepów? smile


        3.14-roman napisał:

        > Kiedy byłem nastolatkiem, mój ojciec-kosmita straszył mnie wezwaniem
        > egzorcysty jak również sprzedaniem mnie mafii zajmującej się handlem
        > organami do transplantacji. Czasami głośno liczył: "Jedna nerka
        > pójdzie za 30 tysięcy, serce za 50, razem 110, a to tego jeszcze..."
        > big_grin
        >
        > --
        > https://dragcave.net/image/RsMI.gifhttps://dragcave.net/image/eojh.gifhttps://dragcave.net/image/8COA.gifhttps://dragcave.net/image/0g3f.gif
        • kuka9 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 01:04
          nie straszę, bo nie chcę mieć zastraszonego dziecka. Potem w przychodni oglądam
          sceny jak z horroru, kiedy maluch boi się wejść do lekarza bo wcześniej w domu
          ciągle go straszyli spotkaniem z lekarzem. Moje dziecko idzie do lekarza z
          chęcią, nie boi się szczepień czy pobrania krwi. Tępię skutecznie zapędy babci,
          kiedy jej dziecko nie słucha, że jakiś pan przyjdzie i je zabierze -
          wystraszyłabym chętnie takich straszących.
          • mamciulka-nikulka Re: A ja straszę 26.04.09, 09:47
            Jak mi dziecko fochy stroi przed wyjściem albo się przekomarza, że nie pójdzie
            tam gdzie mamy iść tylko w drugą stronę to mówię: "dobrze, to ty zostaniesz, a
            my z tatusiem idziemy, to papa", od razu leci do nas i mówi "Duduś też idzie" smile

            A drugie straszenie to takie, że młody ma anafilaksję na jajko i jak nie chce
            zrozumieć, że jemu tego nie wolno jeść i uprawia histerie to posuwam się do
            przypomnienia mu o szpitalu i zastrzykach, od razu pamięta jak wtedy było
            strasznie i od razu ustępuje.
      • 3.14-roman Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 12:22
        Ojej. Ale byczek smile "Do tego", nie "to tego".

        W sumie to dobry pomysł z tą deklaracją- czy mógłbym prosić o więcej
        informacji, na przykład link do jakiejś strony internetowej?
        • sabrilla Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 22:50
          Sorki za byczka.
          Co do deklaracji zerknij tutaj: kreatywnosc.witryna.org/dawca_organow.htm
          i www.przeszczep.pl
          Dzisiaj, chyba w GW czytałam, że takową deklarację złożył miłościwie nam
          panujący Donald T. Więc może to też jakiś trop?
          Pozdrawiam serdecznie

          3.14-roman napisał:

          > Ojej. Ale byczek smile "Do tego", nie "to tego".
          >
          > W sumie to dobry pomysł z tą deklaracją- czy mógłbym prosić o więcej
          > informacji, na przykład link do jakiejś strony internetowej?
          • 3.14-roman Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 27.04.09, 23:15
            Byczka to ja posadziłem big_grin
            Dziękuję za informacje, pozdrawiam.
    • tentimenti Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 10:34
      Nie straszymy, ale czasami jesteśmy straszeni polszczyzną przy czytaniu takich
      postów.
    • anna11233 Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 11:03
      Moja bratowa kiedyś sowjej córce lat 5 coś wspomniała w stylu "no to chyba poproszę Super Nianię by przyjechała i nam pomogła"

      Okazuje sie że wizja przyjazdu Super Niani była dostatecznie przerażająca by mała przestała marudzic. smile
      • koza_w_rajtuzach Re: czy straszycie dzieci aby uzyskac 26.04.09, 16:15
        haha, ja tak ze dwa razy też postraszyłam córkę. Ale to dla jaj było big_grin.

        Osobiście nie straszę niczym dziecka. Uważam, że to jest okrutne. Ostatnio
        widziałam w sklepie taką matkę z normalnym ruchliwym dwulatkiem. Kobieta co
        chwilę go straszyła "nie biegaj tam, bo baba jaga cię złapie", "nie idź tam, bo
        za drzwiami stoi pan i cię zabierze". Dziecko wtedy rzeczywiście rezygnowało z
        pójścia w dane miejsce, ale co to za wychowanie? Dziecko powinno cieszyć się z
        życia, a nie bać się stojącego na każdym rogu pana. W końcu maluch niechcący
        uderzył w wieszak na którym wisiało jakieś ubranie i wtedy jego mama wzięła go i
        zaczęła nim potrząsać. Dla mnie to porażka na całej linii. Jak patrzyłam na to,
        to zrozumiałam, że jestem świetną matką, nawet jak zdarzają mi się czasem jakieś
        błędy wychowawcze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka