Dodaj do ulubionych

6-latek a noworodek

06.05.09, 13:16
Jak byłam w ciąży tłumaczyłam mojemu synkowi, że będzie dzidziuś, że
wiele się zmieni, że on będzie musiał byc bardziej samodzielny i
wiele obowiązków przejmie tata, a mama musi zając się maleństwem.
Młodszy ma 7 tygodni, i widzę że starszak jest bardzo o niego
zazdrosny, zawsze był spokojnym dzieckiem, a teraz często wpada w
chisterię, płacze, krzyczy z byle powodu i ma do nas żal, mówi, że
nie chciał miec rodzeństwa. Siłą żeczy wiele obowiązków spadło na
męża, zawsze to mama była na zawołanie, wiem że najbardziej mu
brakuje mnie na wyłącznośc, chciałby miec mamę tylko dla siebie, a
nie dzielic z bratem. Jak to było u was? Może macie jakieś mądre
rady.
Obserwuj wątek
    • ewetka Re: 6-latek a noworodek 06.05.09, 13:30
      Z wałsnego doświadczenia napisze CI,z e podział: mama dla noworodka,
      tata dla starszaka- to nie jest dobry pomysł. Oczywiście w nocy,
      kiedy karmisz małego- jak najbardziej, jeśli młody w tymwieku
      jeszcze siew ybudza, choć nie sądzę. Umnie było to potrzebne bo ja
      mam róznice po 2 lata.
      W każdym razie my popełniliśy wielki błąd, mąż zajął się synkiem ja
      średnią córką. Bo ja ją karmiałam itd. Mała tak się do mnie
      przywiązała, ze nie akceptowała nikogo. Dramat zaczał sie kiedy
      pojawiło się 3 dziecko. Nie mogliśy sobie poradzić, bo młoda wpadała
      w histerie, ze mam ama ubrać, mama ma położyć spać itd. Trochę jej
      przeszło, ale dalej pyta czy się z nią położę wink
      NAjlepsze wyjście według mnie to takie, ze Ty karmisz malucha a
      potem oddajesz go tacie,kiedy tylko jest w domu. Zajmuj się więcej
      synkiem, pokaż mu że świat nie kreci się wokół noworodka.
      To jest wasze kolejne dziecko, więc już nie trzeba tak życia do góry
      nogami wywracać.
      Poza tym anagażuj młodego w pomoc, a poporoś, zeby Ci przyniósł
      pieluchy czy chusteczki, JAk już wytrzesz dziecku pupkę, to daj mu
      jedną chusteczkę i zapytaj czy on też chce spróbować.
      Mój pięcioletni syn przychodził i pytał czy może mi pomóc w
      pzrzewijaniu i ja mu pozwalałam. Nawet Ania pzrychodziła wycierać
      (czystą) pupę Oli (nie pozwoliłabym im babrać się w kupie wink )
    • mruwa9 Re: 6-latek a noworodek 06.05.09, 13:44
      Niepotrzebnie go nastraszylas ta koniecznoscia bycia doroslym i
      samodzielnym. Nawarzylas piwa, teraz masz sad Staraj sie traktowac
      starszaka jakby byl jedynakiem, poswiecaj mu maksymalnie duzo czasu
      (przekazujac paleczke opieki nad niemowlakiem tatusiowi, wszyscy na
      tym skorzystaja), poswiecajac uwage i czas starszemu synowi. Tak
      naprawde tylko w karmieniu piersia mama jest niezastapiona, a nawet
      w trakcie karmienia mozna robic inne zreczy, zwlaszcza, jesli nosi
      sie niemowle przy piersi w chuscie: mozna grac ze starszakiem w
      karty czy gry planszowe, mozna odrabiac z nim lekcje, pojsc na
      spacer, czytac ksiazki, ogldac wspolnie film wybrany przez
      dziecko,rozmawiac...unikaj jak ognia hasel: nie teraz, bo musze
      przewinac, nakarmic, wykapac, uspic malego, cicho , bo maly spi..
      Raczej odwrotnie: Rozmawiaj z niemowlakiem, tlumaczac mu
      (niemowlakowi), ze teraz musi szybciutko zasnac, bo starszy brat ma
      obiecana zabawe z mama.. utwierdzaj starszaka w poczuciu dumy z
      bycia starszym bratem , a nie tylko w poczuciu przyrostu obowiazkow
      i samodzielnosci. Pozwol mu nadal byc dzieckiem.
      • majan2 Re: 6-latek a noworodek 07.05.09, 09:22
        CZas dla dziecka i w ogóle upływ czasu trochę łagodzi sprawy. Mma córke co ma 8
        miesięcy i drugą straszą o 3 lata, jest już lepiej, ale wciaż nie ma idyyli.
    • zona_mi Re: 6-latek a noworodek 07.05.09, 10:48
      Moja córka miała 6 lat, kiedy urodził się syn.
      Martyna brała czynny udział w przygotowaniach do narodzin, razem
      kupowałysmy różne rzeczy, szykowałyśmy łózeczko, w którym najpierw
      przez dwa tygodnie spała lalka Martyny, razem chodziłyśmy na
      niektóre zajęcia do szkoły rodzenia (mała świetnie parła wink).

      Od samego początku pozwalałam jej brać braciszka ne ręce (najlpiej
      gdy siedziała w fotelu, bez szansy, że go upuści), podczas karmienia
      małego czytałam jej książki.
      Nie było łatwo, ale starałm się, aby nie czuła się odstawiona na
      bok, jako ta starsza, która musi zrozumieć. Czasami spędzałam czas
      tylko z nią, w miarę możliwości, a na codzień starałam się ją
      angażować w różne rzeczy dotyczące brata, oraz z nim na rękach
      odrabiałam z nią lekcje, robiłam różne rzeczy. Próbowałam traktować
      ich jak dzieci, a nie jak córkę i syna, jeśli wiecie
      co mam na myśli.

      Udało się - konkurencja i warczenie na młodszego pojawiły się
      dopiero dużo później, ale to fizjologiczne wink
      • bweiher Re: 6-latek a noworodek 07.05.09, 12:04
        U nas trochę podobnie jak u zona-mi. Młody miał 5 lat jak zaszłam w
        ciażę,bliźniaczą jakby tego było mało.W związku z tym że musiałam
        leżeć miałam czas żeby z nim pogadać o tym i o owym.Od poczatku był
        nastawiany na to ze mama będzie miała dużo pracy przy dzieciach i
        że młody będzie musiał mi pomagać bo mogę sama sobie nie dać radysmile
        Zabierałam go ze sobą jak pobierali mi krew(młody za tatą-lubi
        ekstremalne widowiska),jak trzeba było kupować wyprawkę,pytałam się
        go o zdanie np która karuzela będzie lepsza a co najważniejsze
        nigdy nie zapominałam o nim.Zawsze przy okazji zakupów dla małych
        coś i jemu się trafiło,nie czuł sie wtedy pokrzywdzony.Z tatą
        skręcał łóżeczko,ze mną składał wyprasowane ubranka...
        I chyba dużo zrobiło to że mlody mial kontakt od zawsze z malymi
        dziećmi.A to u sąsiadki a to w rodzinie.Wiedział że noworodki
        beczą,że nie będzie się mógł tak zaraz z nimi bawić.Początki były
        super.Młody pomagał bardzo dużo(więcej niż tata he,he).I wbrew
        pozorom wcale nie miałam mniej czasu dla niego.Zajmowałam się nim
        kiedy mali spali. A raz na jakiś czas tatuś zostawał z bliźniakami
        a my dwoje wychodziliśmy sobie np do kina,albo na zakupy.Tylko we
        dwoje.
        Teraz jak młodzi mają 1,5 roku jest o wiele gorzej.Bo
        zaczynają "broić".A to porwą mu kolorowankę,a to zepsują jakąś
        zabawkę,wyrzucają jego ubrania z szafy,nie dają mu rano spać bo
        właza mu do łóżka...
        A ostatnio porwali i zjedli album z naklejkami Bana 10.To była
        chyba największa tragedia smile
        No ale nasze wypady tylko ja i on,nadal praktykujemy.I wtedy jak
        już wracamy do domu syn mówi:"dobrze ze już wracamy bo muszę małym
        opowiedzieć co robiłem..."
    • osa551 Re: 6-latek a noworodek 07.05.09, 11:54
      U mnie była 5-latka i noworodek. Mimo naszych starań problemy z zazdrością
      trwały ok 10-11 miesięcy. Jak mały zaczął się przemieszczać i więcej kumać oraz
      mniej nas absorbować - samoistnie ustąpiły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka