Pytanie kim jest bóg

19.05.09, 12:35
Witam. Jestem mamą trzyletniego chłopca i od pewnego czasu zastanawiam się co
odpowiem synowi gdy zapyta mnie o boga?!
Nie jestem osobą wierzącą, nie uczęszczam do kościoła i nie zgadzam się z
niektórymi zasadami tam panującymi. Moje dziecko jest ochrzczone, gdyż tak
nakazuje tradycja i tego wymagała ode mnie rodzina.
Moi rodzice przedstawili mi postać boga jako OSOBĘ, która wie wszystko i
rozlicza nas z dobrych i złych uczynków. Sama jednak się z tą tezą nie
zgadzam, moje poglądy są bardziej panteistyczne. Nie lubię mówić dziecku tego,
czego sama nie jestem pewna i nie chcę skazić go swoją filozofią, bo nie wiem
czy by sobie tego życzył. Więc póki co nie mówię mu nic i liczę na to że
jeszcze mam czas na podobne pytania.
Nie chcę aby w szkole czół się inny więc zastanawiam się również co z
lekcjami religii, komunią itp.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Proszę o odpowiedz jak wy, bardziej
doświadczeni rodzice rozwiązaliście tą kwestię.
    • anyx27 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 12:40
      ja i mój maż jesteśmy ateistami. Dziecko mamy ochrzczone, chodzi
      czasem z babcią do kościoła, babcia jest bardzo wierząca i opowiada
      czaem małej o Jezusie, Bogu, Matce Boskiej. Julka wie, że nikt boga
      niw widział, że tak naprawdę nie ma pewności, że on istnieje
      idlatego niektórzy ludzie w niego wierzą, inni nie. Narazie to jej
      wystarcza i nie dopytuje więcej. Myślę, że do tematu boga nalezy
      podchodzić tak, jak do tematu śmierci - nie kłamać, ale tłumaczyć
      tak, żeby dziecko zrozumiało, jednoczesnie oszczędzając zbędne
      szczegóły, które mogłyby na dziecko źle wpłynąć.
    • daga_j Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:08
      Jak nie chodzicie do kościoła to prędko dziecko Cię nie zapyta o religię. Ale w
      końcu to się stanie. Moja córka pytała mnie co to za budynek na rynku w naszym
      mieście, powiedziałam "kościół" i zapytała co się tam robi, czemu dzwon dzwoni.
      Wyjaśniłam jej, że tam chodzą ludzie, którzy wierzą w Boga, modlą się do niego i
      dzwon wzywa ich na wspólne modlitwy. A ona mnie pyta "A co to jest Boga?" smile
      Więc na tyle na ile sama to wiem wytłumaczyłam jej w prostych słowach, że taki
      niewidzialny ktoś, kto mieszka w niebie i ludzie, choć go nie widzą, to wierzą,
      że on tam jest i proszę go o różne miłe rzeczy bo wierzą, że on może je spełnić,
      może im pomóc. I oni wierzą, że Bóg jest bardzo dobry i wszystkich kocha.
      Powiedziałam jej, że ja i tata nie jesteśmy do końca pewni czy w tym niebie to
      naprawdę jest Bóg, ale bardzo dużo ludzi w naszym kraju tak właśnie myśli. Po
      jakimś czasie moja córka stwierdziła, że ona tak trochę wierzy a trochę nie i
      tyle było rozmów na ten temat.
      Aha, skoro ja nie wierzę to nie bawiłam się w dziwaczne zachowania "zróbmy
      dziecku chrzest i ubierzmy w białą sukienkę na komunię", ale jak kto chce.
      • alika77 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:59
        > taki niewidzialny ktoś, kto mieszka w niebie i ludzie, choć go nie
        widzą, to wierzą,
        > że on tam jest i proszę go o różne miłe rzeczy bo wierzą, że on
        może je spełnić

        czyli Bóg to po prostu taki Święty Mikołaj big_grin
    • aguska10 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:14
      Na pytanie tytułowe:
      Bóg jest Miłością. Kocha wszystkich, i tych co nie wierza i tych co
      wierza w Niego. Kocha tych co źle czynią i tych co dobrze. Kocha
      ciebie i mniesmile
      • jagabaga92 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:17
        > Bóg jest Miłością. Kocha wszystkich, i tych co nie wierza i tych co
        > wierza w Niego. Kocha tych co źle czynią i tych co dobrze. Kocha
        > ciebie i mniesmile

        Aguska - bardzo dyplomatyczna odpowiedź na pytanie tytułowe - dobra i dla
        ateistów i dla wierzących wink
        • aluc Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:11
          no dla ateistów to po prostu wymarzone wink dorzucić jeszcze coś o łasce
          wiary i że nie można wierzyć w nic, rym cym cym, gra muzyka

          moja odpowiedź: "Bóg to ktoś, w kogo wierzą chrześcijanie i przypisują
          mu wpływ na rozmaite rzeczy. Ja osobiście nie wierzę."
    • franczii Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:39
      Ja zamierzam mojemu synowi powiedziec prawde, czyli, ze nie wiem czy bog
      istnieje, kim jest i dlatego w niego nie wierze. Nie jestem zagorzala ateistka
      raczej agnostyczka a nawet gdybym wierzyla w istnienie boga to i tak nie
      popieram instytucji kosciola. Bede sie trzymac zasady mowienia prawdy nawet
      jesli z poczatku tego nie zrozumie, zrozumienie przyjdzie z czasem. Teraz ma 3
      lata i jeszcze takie pytanie sie nie pojawilo bo po prostu nie bylo okazji ale
      wiem, ze to kwestia czasu. Na razie padlo tylko pytanie o szopke i o krzyz, na
      ktore ja odpowiedzialam ogolnikowo nie wchodzac w istote rzeczy, ze tak naprawde
      chodzi narodziny i smierc bozego syna. Sucha odpowiedz sprawila, ze stracil
      zainteresowanie i nie drazyl.
      Dzieci nie ochrzcilam pomimo naciskow rodziny. Na religie nie zapisze chyba, ze
      sam wyrazi chec uczeszczania. Chce, zeby wszystkie nasze dzialania byly spojne i
      konsekwentnie wynikaly jedno z drugiego. Zdaje sobie sprawe, ze moze nie byc
      latwo bo cala rodzina to katolicy ale jedyne co moim zdanie ma szanse zadzialac
      to wlasnie prawda i postepowanie zgodne z wlasnymi pogladami.
      • aguska10 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:26
        Wiara nie polega na wiedzy. Tylko na wierze.....
        • franczii Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:29
          no dobrze, to ja jestem niezdolna do wiary. Przynajmniej nie w obecnej chwili.
    • alika77 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 13:55
      > Nie jestem osobą wierzącą, nie uczęszczam do kościoła i nie
      zgadzam się z
      > niektórymi zasadami tam panującymi. Moje dziecko jest ochrzczone,
      gdyż tak
      > nakazuje tradycja i tego wymagała ode mnie rodzina.

      buhaha.... tradycja czyli kto? myślałam że o wychowaniu, czyli też
      kwestii wiary, decydują rodzice a nie rodzina. a jakby rodzina
      wymagała od Ciebie żeby dziecko zostało wegetarianinem to też byś
      przerzuciła je na dietę, sama jedząc mięso?
      ja jestem osobą wierzącą, a dziecka nie chrzściłam, bo jestem
      baptystką - i tym sposobem dziecko z rodziny ateistycznej będzie
      miało łatwiejszy żywot w naszym katolickim kraju niż dziecko z
      rodziny chrześcijańskiej-niekatolickiej...

      > Nie chcę aby w szkole czół się inny więc zastanawiam się również
      co z
      > lekcjami religii, komunią itp.

      ważniejsze jest dla Ciebie żeby dziecko nie odstawało od ogółu, czy
      żeby miało własne poglądy i widziało, że rodzice postępują w życiu
      kierując się swoimi poglądami, a nie konformizmem...?
      • a.g.r.e.s.t Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:02
        tym sposobem dziecko z rodziny ateistycznej będzie
        > miało łatwiejszy żywot w naszym katolickim kraju niż dziecko z
        > rodziny chrześcijańskiej-niekatolickiej...

        Alika - może łatwiej, ale czy lepiej?
        Łatwiej jest iść na Krupówki niż przejść Orlą Percią.
        Pozdrawiam smile
        • alika77 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:10
          smile
        • franczii Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 14:21
          Zgadzam sie. Poza tym latwiej jest tylko na poczatku kiedy idac z tlumem mozna
          udawac, ze jest sie takim samym. Ale mam przekonanie, ze w pewnym momencie brak
          spojnosci, postepowanie niezgodne ze swiatopogladem i klamstwo musza sie obrocic
          przeciwko rodzicom i niestety przeciwko ich dzieciom. Nie zamierzam nikogo
          krytykowac za to, ze niewierzacy a chrzci i do komuni posyla bo to nie moja
          broszka i zreszta ja sama nad chrztem sie zastanawialam ale w koncu
          stwierdzilam, ze ochrzczenie mimo ze pozornie wyglada na ulatwienie (bo nie
          trzeba odpierac atakow rodziny, bo nie trzeba dziecku tlumacyc roznic poomiedzy
          nim a innymi, zastanawiac sie jak odpowiadac na pytania zwiazane ze smiercia
          itd. ) to byloby utrudnienie zycia i nam rodzicom i w przyszlosci dzieciom.
          Najprostsze i prawdziwe rozwiazanie jest najlepsze.
      • edithe_7 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 19:24
        gdyby ważniejsze dla mnie były opinie innych to nie zastanawiałabym się co
        małemu powiedzieć,
    • majenkir Re: 19.05.09, 14:29
      edithe_7 napisała:
      > Jestem mamą trzyletniego chłopca i od pewnego czasu zastanawiam
      się co odpowiem synowi gdy zapyta mnie o boga?!

      Nie martw sie, chlopcy nie sa az tak dociekliwi. Moj ma 7 lat i
      jeszcze nie zapytal wink.
      A gdyby nawet, to powiesz, ze niektorzy ludzie wierza w rozne
      rzeczy: Mikolaja, Zebowa Wrozke, Krolika czy innego Zeusa.
      • ga-ti Re: 19.05.09, 15:55
        majenkir napisała:
        > A gdyby nawet, to powiesz, ze niektorzy ludzie wierza w rozne
        > rzeczy: Mikolaja, Zebowa Wrozke, Krolika czy innego Zeusa.

        Chyba troche upraszczasz.
        A swoją drogą to dziwię się, że 7 latek nie pytał się o Boga. A o śmierc, choinkę, żłóbek, święcenie jajek, cmentarz, palenie zniczy, krzyż, kościół, bicie dzwonów...? Nie?
        Mój 4 i pół ma już te wszystkie pytania za sobą albo lepiej ciągle jesteśmy w trakcie odpowiedzi, bo pytania się powtarzają i oczekiwania co do odpowiedzi rosną.
        Nie jest łatwo, ale my jesteśmy wierzący, dzieciaki chodzą z nami do kościoła, modlą się, więc wiele odpowiedzi przychodzi łatwiej.
        • edithe_7 Re: 19.05.09, 19:41
          Moje dziecko jest raczej ciekawe, jeśli go coś zainteresuje to pyta. Był w
          kościele święcić jajka, bo babcia tak chciała, więc mu trzeba było wyjaśnić czym
          jest kościół. Powiedziałam że to taki dom gdzie mieszka ksiądz i gdzie ludzie
          przychodzą się modlić i śpiewać. Wystarczyło. Syn został ochrzczony, ja też
          jestem, wszyscy w rodzinie są. Rodzice i teściowie wiedzą że ja nie wierze, mój
          mąż też nie wierzy. Jak małego chrzciliśmy to nie było czasu się zastanawiać,
          stało się to naturalnie, pojawiło się dziecko wiec rodzina pytała o chrzciny,
          nie wyobrażam sobie że miałabym odmówić!! Jeśli już to chyba ksiądz powinien
          odmówić, bo jak mi powiedział "trafię do piekła". Gdybym przejmowała się tym co
          ludzie powiedzą a nie dobrem dziecka to nie zastanawiałabym się nad tym jak mu
          wytłumaczyć sprawy związane z religią. Naprawdę nie wiem czy lepiej żeby w
          szkole czuł się inny, najlepiej gdyby w szkole była etyka lecz wiem że z tą
          sprawą to ciągle kiepsko w polskich szkołach....
          • de_la_hoya Re: 19.05.09, 19:53
            ksiądz nie mieszka w kościele tylko na plebanii

            > Gdybym przejmowała się tym co
            > ludzie powiedzą a nie dobrem dziecka to nie zastanawiałabym się nad tym jak mu
            > wytłumaczyć sprawy związane z religią.

            ale ty się właśnie przejmujesz tym co ludzie powiedzą!
            nie widzisz tego?
            wciskasz kit o dobru dziecka a to guzik z jego dobrem ma wspólnego
            ochrzciłaś bo co ludzie i rodzina powiedzą więc albo konsekwentnie wciskaj mu
            kit o bogu albo wychowuj swoje dziecko tak jak sami uważacie za stosowne

            wierz mi, mam 2 dzieci, zero ślubu, chrztu i innych pierdół, jawnie przyznaję
            się do tego, że nie wierzę i jeszcze nikt mnie na stosie nie spalił, samochodów
            nie zniszczył ani dzieci nie zwyzywał
        • majenkir Re: 19.05.09, 20:40
          ga-ti napisała:
          > Chyba troche upraszczasz.
          > A swoją drogą to dziwię się, że 7 latek nie pytał się o Boga. A o
          śmierc, choinkę, żłóbek, święcenie jajek, cmentarz, palenie zniczy,
          krzyż, kościół, bicie dzwonów...? Nie?

          Nie. W kosciele ani na cmentarzu jeszcze nigdy nie byl.
          Przezyl smierc dwoch psow, wiec wie, ze wszyscy przemijamy, ale na
          szczescie jeszcze sie tym nie doluje smile.
    • de_la_hoya Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 19:43
      ale wy sobie życie gmatwacie...

      rodzina chrztu wymagała?
      a jakby wymagała spalenia na stosie to byś spaliła?
      skąd ci ludzie się biorą

      ja nie wierzę w boga więc wszelkie atrakcje religijne są mi obce
      starszy syn ma 5 lat
      nie jest ochrzczony, mimo nalegań rodziny bo to mój syn a nie ich
      chodzi do przedszkola i tam na okoliczność świąt wciskają mu kit o bogu ale jak
      zapytał to powiedziałam, że to taka bajka, że są ludzie którzy wierzą, że ta
      bajka zdarzyła się naprawdę
      tak więc między bajki włożył te opowieści o żłóbku, dzieciątku i innych pierdach
      • edithe_7 Re: Pytanie kim jest bóg 19.05.09, 21:41
        Ok. bardzo przejmuję się opinią innych choć sama tego nie widzę. Dziękuję za
        ocenę i zaszufladkowanie!
        Nie prosiłam o ocenę mojego postępowania, ale gratisy mile widziane, teraz już
        wiem, że jestem fałszywa i że liczą się dla mnie pozory...
        Dziecko jest już ochrzczone i nie widzę powodów by robić z tego teraz tu na
        forum wielką sprawę. Nie wierzę w jakieś zbawienne moce chrztu, więc nie ma dla
        mnie znaczenia czy się odbył czy nie! Nie spaliłabym się na stosie jakby mi
        ludzie kazali (kilka osób o to pytało, więc odpowiadam ciekawskim)
        Rodzina nie wymagała ode mnie chrztu! Przynajmniej nie próbowałam się z nimi o
        to kłócić więc nie wiem jak by zareagowali gdybym odmówiła.
        wzięłam się z brzuszka mojej mamusi tak samo jak ty de_la_hoya

        Kościół nie jest mi obcy, od małego byłam tam prowadzana i uczona tego
        wszystkiego, dopiero właściwie w liceum zaczęłam zauważać że coś szwankuje w tej
        całej bajce. A o tym że nie wierzę przekonałam się na studiach. Mam 22 lata i
        jestem na 3 roku studiów. Mój światopogląd się ciągle kształtuje. Chciałabym
        sobie to poukładać zanim dziecko zacznie pytać, by nie musieć go okłamywać lub
        by nie powiedzieć mu czegoś co zaważy na jego dalszym rozwoju.
        Dziękuję za życzliwe i za mniej życzliwe odpowiedzi. Jednak wolę sobie z tym
        radzić sama.
        uważam temat za zamknięty.
        • mw144 Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 07:59
          Mnie się podoba takie tłumaczenie, jak napisała daga_j. Przede
          wszystkim dlatego, że pasuje do wszystkich religiismile
          • tusia-mama-jasia Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 09:56
            Mój synek ma 2,5 roku, więc bardziej doświadczona niż autorka wątku
            nie jestem wink Ale pytania o Boga już padały /"a gdzie jest Bóg?"/ -
            jestem wierząca, choć sceptyczna wobec instytucji kościoła.
            Opowiadałam Jasiowi o niebie ilekroć interesował się tematem,
            cmentarz jest w jego życiu miejscem ważnym, bo tak się smutno
            składa, że wszyscy moi bliscy są już tam... Bywamy tam razem,
            tłumaczę różne obrzedy i zachowania, jak wszystko co robię z
            potrzeby serca.
            Dziecko jest ochrzczone i do komunii też poślę, ale bynajmniej nie z
            powodu zdania rodziny; zreszta tej naprawde bliskiej już nie mam, są
            tylko wrogo nastawieni teściowie, z którymi prawie nie mam kontaktu.
            Gdybym nie wierzyła, nie posłałabym, nie chrzciłabym - to przecież
            sakrament, wynikający z określonych przekonań, a nie tylko jakiś
            obyczaj wymagany społecznie. Kiedyś dziecko zapyta: skoro nie
            wierzysz w Boga, to po co mnie chrzciłaś/posłałaś do komunii? I co?
            Powiem mu, że najważniejsze jest zdanie obcych ludzi? Ważniejsze niż
            własne przekonania? To mi nie pasuje, nienawidzę pozorów. Sama
            otoczka obyczajowa sakramentów /impreza dla nieznanych krewnych z
            powodu chrzcin, wynajęcie knajpy na komunię, żeby wszystkim znajomym
            królika się pochwalić itp./ też mi się w głowie nie mieści. Chrzest
            synka odbył się w górskim kościółku, tam gdzie nasz świat,
            a "impreza" po chrzcie w ukochanej chatce w górach, wśród ludzi
            naprawdę bliskich dla nas i dla dziecka, a nie "rodziny", która tak
            naprawdę jest zupełnie obca. Podobnie było z naszym weselem - obiad
            dla rodziców i świadków, a nazajutrz tańce dla przyjaciół. Żadnych
            obcych wujków i pociotków, ktorych w życiu widzieliśmy dwa razy.
            Chodzi o przeżycia i dzielenie tych przeżyć z ludźmi naprawdę
            bliskimi, a nie o pokazanie się obcym.
            Sprawy różnorodności wiar dziecko "łyka" w sposób naturalny dzięki
            naszym podróżom - był już w cerkwi i synagodze, widział modlących
            się Żydów, oglądamy przeróżne książki przed wyjazdami i dziecko jako
            naturalne przyjęło, że ludzie modlą się w różny sposób, a niektórzy
            nie modlą się wcale. Jest to dla niego tak oczywiste, jak to że
            ludzie mają różne imiona i kolor oczu, mam nadzieję, że nie będzie
            miał skłonności do wartościowania wiar, przekonań religijnych.
            I jeszcze o "poczuciu inności" - mamy bliskich znajomych
            niewierzących, ich dzieci chodzą już do szkoły. Oni mają tylko ślub
            cywilny, nie chrzcili dzieci i nie posyłali do komunii, bo to
            niezgodne z ich przekonaniami. Nie zauważyłam, żeby kiedykolwiek
            dzieci doświadczyły szykanowania ze strony kolegów, żeby im to
            przeszkadzało. Wytłumaczono im, że sakramenty przyjmują ludzie
            wierzący, a rodzice w Boga nie wierzą. I tyle. Jeśli kiedyś sami
            zechcą stac się częścią jakiegokolwiek kościoła, rodzice nie staną
            na przeszkodzie, na razie nikt nie ma zastrzeżeń do obecnego układu.
            Zresztą... ja też wiem, że mój synek w wielu sprawach będzie się
            różnił od kolegów /choćby nawet sposobem celebrowania pewnych
            uroczystości/. Myślę, ze każdą odmienność da się dziecku
            wytłumaczyć - wszystko się da, jeśli sami jesteśmy przekonani, a co
            za tym idzie - wiarygodni. Najwazniejsza jest chyba uczciwość -
            wobec siebie i dziecka, a nie dostosowywanie się do tłumu...
            Uczciwość to taka fajna uniwersalna wartość, ta sama niezależnie od
            wiary lub jej braku i na tym polega jej przewaga wink
            Uff, ale napłodziłam, ciekawe kto to wytrzyma... tongue_out
            • a.g.r.e.s.t Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 11:34
              Całkiem fajnie napłodziłaś wink i chyba z wszystjkim się zgadzam,
              tylko o tej imprezie w knajpie chciałabym się wypowiedzieć. Nie
              wkładajmy wszystkich takich imprez do jednego wora! My właśnie
              przeszliśmy "imprezę" w domu, była tylko naprawdę najbliższa
              rodzina, ale tak się składa, że dzieci dużo, mieszkanie małe i
              pożałowałam, że nie wynajęlismy jakiejś sali, bo trudno było
              wytrzymać. Chociaż obiad niewiele różnił się od niedzielnego
              domowego, i tak miałam mnóstwo roboty, i to z pomocą babć. Wolałabym
              ten czas przed uroczystością spędzić spokojnie w domu, w skupieniu.
              A po - wrócić do miłego domu zamiast sprzątać. Impreza w lokalu nie
              jest równoznaczna z tym, że rodzina chce się pochwalić i zważa tylko
              na pozory.
              No i nie każdy ma szczęście mieszkać w górach...
              • tusia-mama-jasia Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 19:40
                Tak, z tymi knajpami racja - miałam na myśli ludzi, którzy wynajmują
                knajpę, żeby zaprosić np. wszystkich z pracy własnej i
                rodziców /znam takich też.../. A fakt, że jak mieszkanie małe,
                najbliżsi liczni to może to być wyjście ratujące.
                A co do gór - wcale tam nie mieszkamy smile Jesteśmy przewodnikami
                górskimi i po prostu jeździmy w góry w każdej wolnej chwili, bo na
                szarym Śląsku można się udusić... A tam i powietrze smakuje inaczej,
                i przyjaźnie, i chwile uroczyste i w ogóle wszystko smile
    • deela Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 12:53
      > Nie jestem osobą wierzącą, nie uczęszczam do kościoła i nie zgadzam się z
      > niektórymi zasadami tam panującymi. Moje dziecko jest ochrzczone, gdyż tak
      > nakazuje tradycja i tego wymagała ode mnie rodzina.
      qe???????????????????????????
    • pawel_zet Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 16:15
      Jestem agnostykiem, moja żona należy do KK. Oczywiście nie biorę
      udziału w uroczystościach katolickich. Ślub mieliśmy kościelny, przy
      czym nie było żadnej hipokryzji - żona dostała dyspensę od biskupa
      pod warunkiem, że zgodzę się na wychowanie dzieci w wierze
      katolickiej, na co się zgodziłem. I to załatwia sprawę.
      Dzieci bardzo boją się śmierci i by oszczędzić im strachu i traumy,
      lepiej już chyba opowiadać im o Bozi. W końcu dzieciom opowiada się
      także o krasnoludkach i smokach i nic złego z tego nie wynika. Gdy
      będzie dorosłe, to będzie w stanie zweryfikować swój stosunek do
      wiary. Ja mam o tyle lepiej, że gdy dziecko pyta mnie np. o życie po
      śmierci, to mówię mu, żeby poszło do mamy. Gdy oboje rodzice są
      niewierzący, sytuacja jest gorsza.
      • aluc Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 17:16
        dzieci boją się śmierci, jeśli rodzice boją się, że informacja nt
        śmierci spowoduje u nich strach i traumę i pragną im tego oszczędzić,
        informację podaną spokojnie i obiektywnie przyjmują równie spokojnie i
        obiektywnie, śmierć podana w kategoriach biologicznych wbrew pozorom
        jest dla nich zrozumiała i nie budzi paniki
        • edithe_7 Re: Pytanie kim jest bóg 20.05.09, 17:28
          Ojej wszyscy się czepiają tego mojego pierwszego zdania! nie zdarza wam się
          nigdy opisać coś nie dokładnie?? Chciałam was prosić tylko o radę jak
          wytłumaczyć dziecku zjawisko a nie o rozpatrzenie całej sytuacji pod względem
          moralnym czy jakimś innym. NIE WYPRAWIAŁAM CHRZCIN W ŻADNYM LOKALU I NIE
          ZAPRASZAŁAM NIEZNAJOMYCH WUJKÓW I CIOĆ BO TAKICH NIE MAM. zresztą co za różnica,
          nie wasza sprawa co i z jakich powodów robię. Proszę o nie komentowanie mojego
          postępowania.
Pełna wersja